- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 777 Culés
Gorące dyskusje
QQL5
2
No i część SAFE pójdzie na rzecz Ukrainy.Powie mi ktoś dlaczego mamy spłacać kredyt za... » Czytaj dalej
43 odpowiedzi
TR3YWAY
2
Kumpel lat 30, ogarnięty, dobrze wyglądający, a jego największym marzeniem jest związek z... » Czytaj dalej
28 odpowiedzi
Bombelek951
1
@juro14 jak tam twój drewniakowski? Mówiłeś, że będą się zabijać o gościa i jeszcze... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 777 Culés
1
Nad wyciekami danych, nawet ogromnymi, przeszliśmy już do porządku dziennego. Wiele adresów e-mail jest w rękach złoczyńców od lat i tylko pojawiają się ponownie przy okazji nowych włamań. Pierwszy tydzień marca przyniósł jednak odkrycie, o którym warto poinformować. Specjaliści znaleźli niezabezpieczoną bazę danych, z której można było wydobyć ponad 250 zupełnie nowych adresów e-mail.
Badacze Bob Diachenko z Security Discovery i Vinny Troia z Night Lion Security znaleźli publicznie dostępną bazę danych. W niezabezpieczonej hasłem MongoDB znajdowało się 150 GB danych tekstowych. Wśród nich były 763 miliony unikatowych adresów e-mail i szczegółowe informacje dotyczące kampanii marketingowych. Są to dane dotyczące pojedynczych klientów i działalności wielu firm – zarobki, liczba pracowników, dane kontaktowe, obszary działania itp.
809 mln wpisów, 250 mln zupełnie nowych.
W sumie w bazie znajdowało się 809 mln wpisów. Poza adresami e-mail były tam też numery telefonów, imiona, nazwiska, adresy fizyczne i sporo danych demograficznych: płeć, wiek, informacje o kredytach, historii kredytowej i zadłużeniu, konto na Facebooku, Instagramie i LinkedInie. Szczęście w nieszczęściu, że w tej ogromnej bazie nie było haseł, ich skrótów, ani informacji o kartach płatniczych. Vinny Troia spekuluje, że mogła to być baza adresów dostarczonych przez wszystkich klientów, ale nie ma pewności.