La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1434 Culés

19

Myślę, że warto rozmawiać z przeciwnikami pozostania Valverde na temat stylu, ponieważ to akurat jest racjonalny argument. Tylko nie chciałbym sprowadzać całej dyskusji do stawiania hipotezy: "Za Ernesto styl zespołu jest tragiczny."

Guardiola zrewolucjonizował piłkę nożną w XXI wieku. Przez trzy lata Barcelona grała pięknie dla oka, miała wybitnych piłkarzy w najwyższej formie. W czwartym sezonie taktyka zaczynała się psuć, często wyglądała jak bicie głową w mur, bo przeciwnik łapał się jedynej broni - cofnięcia się przed pola karne i tak skomasowanej obrony, że szpilki nie wciśniesz. Pep chciał pozbycia się kilku piłkarzy, w tym Pique, Cesca, Villi i Alvesa. Prawdopodobnie miało się to wiązać z kosmetyką ustawienia drużyny. Zarząd się nie zgodził, a Tito wraz z Rourą zostali przy pierwotnych założeniach myśli Guardioli. Tata Martino coś tam próbował, ale tylko do pewnego momentu. Chciał oddać posiadanie piłki, co zostało przyjęte ozięble i bardzo szybko musiał zweryfikować plany. Dopiero pierwszy sezon Enrique, od pewnego momentu, polegał na większej elastyczności, kontratakach, szybszej piłce, pominięciu linii pomocy, kombinacjach przy stałych fragmentach. Jednak im dalej w las, tym bardziej jego wizja również się sypała, bo Barcelona coraz mniej przypominała Barcelonę - pojawiały się wyrwy w środku pola, chaos i dezorganizacja taktyczna.

Przyszedł Valverde i przestawił ekipę na 4-4-2, dzięki czemu Duma Katalonii traciła znaczniej mniej bramek, uszczelniała korytarze, grała zachowawczo. To przyniosło pożądany skutek w postaci trofeów. Wielu zgadzało się, że w następnym sezonie trzeba prezentować się odważniej, a trener zmienił taktykę na 4-3-3, która zwiększyła liczbę traconych goli, nie zawsze powodując intensyfikację widowiska. Poniekąd zatoczyliśmy koło i wracamy do czwartego sezonu Guardioli.

I tutaj takiego stanu rzeczy może być kilka przyczyn, jednak jedną z ważniejszych, moim zdaniem, jest to, że w Barcelonie brakuje szybkich zawodników i zespół zbyt rzadko korzysta ze skrzydłowych. Suarez, Messi, Coutinho, Rakitić, Busquets, Pique - nie są odpowiedni motorycznie. Lewą flanką operuje Alba, ale głównie wtedy, gdy występuje Messi. Na prawej jest Dembele. Stylu i wyższego poziomu piłkarskiego uczy się Malcom. Przez większą część sezonu mało widoczny w ofensywie był Semedo, a od niego tak naprawdę w przypadku nieobecności Dembele powinno dużo zależeć. Powinien się częściej podłączać, ryzykować, dośrodkowywać, wchodzić w dryblingi, stwarzać przewagę. Całe szczęście, że powoli zaczyna kumać cza-czę. Vidal, a wcześniej Paulinho, ma za zadanie wchodzić z drugiej linii i być elementem zaskoczenia. Do drużyny przebija się obiecujący Alenia. Barcelonie potrzeba świeżej krwi, dynamicznych zawodników. To wiek lub niska sprawność motoryczna piłkarzy po części odpowiada za stagnację. Jak Coutinho ma się w gąszczu przebić, skoro jest powolny, nie ma też takiego odejścia w dryblingu i finezji jak Iniesta. Na pewno zespół przechodzi transformację, jednak potrzeba czasu, aby to wszystko odpowiednio posklejać. Jeśli nie podoła Ernesto, kolejny trener stanie przed takimi samymi problemami. Czy istnieje stuprocentowa pewność, że je z marszu rozwiąże? No właśnie. A wtedy znowu pojawią się narzekania na nudę i schematyczność. Praca trenera w Barcelonie to dobrze płatny, ale wcale niełatwy kawałek chleba.

konto usunięte

2

@Cochise Ja tam czekam na lato, chciałbym aby przyszedł nowy napastnik oraz lewo skrzydłowy, oraz ktoś na zmianę do lewej obrony, wtedy uznałbym idealne uzupełnienie kadry oraz test dla valverde z kadra która jest praktycznie kompletna

5

@Cochise Jeśli chodzi o Barcelonę Enrique, to wszystko się posypało przez ogrom kontuzji w drugim sezonie jego pracy. Warto też zwrócić uwagę na fakt, że Enrique praktycznie od samego początku był bardzo mocno krytykowany przez prasę, co odbiło się na drużynie. W ostatnim sezonie było widać, że LE się zafiksował na swojej własnej racji i podejmował durne decyzje, moim zdaniem dlatego, że psychicznie nie wytrzymał nagonki. Nie ma co porównywać jego sytuacji z Valverde, bo on nigdy nie był tak krytykowany. Nawet tutaj wśród przeciwników naszego trenera bardzo rzadko zdarzają się jakieś durne wyzwiska, a chyba każdy pamięta jak ludzie klęli na Enrique, wyzywali od wuefistów.

1

@Cochise +1 na podstawie Realu można zaobserwować, że skrzydłowy w formie wykonuje wielką prace i nakłada dużą presję na obrońców, bo jest szybki i nieprzewidywalny. I wtedy inaczej gra wygląda. U nas to tylko Dembele i Malcom.

Ludzie są źli, bo np. Malcom w meczu z Realem był jednym z lepszych na boisku, a nie dostał szansy w następnym meczu kosztem Cou bez formy.

2

@sidzej Valverde nie był krytykowany od samego początku, ponieważ sezon wcześniej Real zdobył Mistrzostwo Hiszpanii, zdobył po raz kolejny Ligę Mistrzów, a Barcelona była w dołku. Po Superpucharze nikt zbyt dużo od Dumy Katalonii nie wymagał. Tymczasem Enresto, krok po kroku, realizował swoje założenia i to mu wychodziło, czyli z perspektywy zarania kampanii, dokonywał niemożliwego. Zdobył dwa tytuły i ugruntował pozycję. Naturalnym dla mnie jest fakt, że drużyna nie powinna się zatrzymywać, tylko pójść dalej i dlatego rozumiem, że oczekiwania są większe. Natomiast nazwanie wuefistą trenera, który w pierwszym roku pracy pieczętuje dublet, świadczy jedynie o kibicu.

3

@Cochise Wuefistę nazywali Lucho chyba
Więc nawet nie dublet a tryplet w pierwszym sezonie ;)

4

@Fawrf Wuefistą nazwali go zaraz po zatrudnieniu, jeszcze przed wygraniem trypletu. Jak rozumiem, miała być to szpilka względem doświadczenia trenerskiego i przeciętnych wyników w poprzednich klubach.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?