- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1679 Culés
Gorące dyskusje
Arkon
9
Kogo typujecie do ostatecznego zwycięstwa?Mistrz Świata?Czarny Koń? Największe rozczarowanie?... » Czytaj dalej
67 odpowiedzi
Pawlak1992
2
Ktoś tu wcześniej pisał o komentarzach sprzed 6 lat. Ja pójdę dalej.Mój pierwszy komentarz na... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
Zbyszard
0
Mam bardzo ładną Panią dentystkę. Jak ją poderwać?
28 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1679 Culés
0
Wreszcie zebrałem dupsko do kina, żeby nadrobić Bohemian Rhapsody. No i cytując klasyka, niby człowiek wiedzioł, a jednak trochę się łudził. Serducho mocniej mi biło słuchając tej muzyki w takim udźwiękowieniu, dlatego mimo że po tylu recenzjach wiedziałem już mniej więcej czego się spodziewać, to i tak było mi żal tak zmarnowanego potencjału. Tłuszcza w większości jest zachwycona (trzeci miesiąc trzyma się w multipleksach), bo to bardzo bezpieczny skok na kasę. Ogląda się to dobrze, bo jest o takim, a nie innym zespole, w każdym razie tak skrótowa, pocięta laurka nie jest godna Queenu i Freddiego. Mówimy o jednym z największych bandów w historii i wokaliście z wyjątkowo burzliwym życiem, toteż było tu mnóstwo miejsca na zabawę formą i mnóstwo materiału, żeby tę historię opowiedzieć lepiej, ciekawiej. Mercury to ekstrawagancja, kontrowersyjność, przebojowość i przełamywanie schematów, a ten film jest kompletnym przeciwieństwem wszystkich tych cech. Jest tu scena, w której zespół sprzeciwia się wytwórni i mam wrażenie, że twórcy tego widowiska w analogicznej sytuacji zachowali się odwrotnie, spełniając wszystkie wymogi producenta. Dla mnie jest to kino, któremu brakuje serca i które żeruje na nostalgii fanów. Szanuję za kilka momentów, za końcówkę z Live Aid i za fenomenalny casting do roli May'a, nie szanuję za całą resztę. Absolutnie niezasłużony Glob.
Nie zgodzę się jeszcze z pochwałami dla Maleka, bo dla mnie przez lwią część filmu był karykaturalny i drażniący. Chciałbym zobaczyć to z Sachą Cohenem w roli głównej i z jakimś poważnym reżyserem za sterami. Dżizz, gdyby to tylko tworzył Chazelle...