La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1471 Culés

8

Obejrzałem właśnie pierwszy raz Avengers: Infinity War i tak się zastanawiam dlaczego ludzie narzekają na Gwiezdne Wojny.
Obejrzałem prawie wszystkie części tej Marvelowskiej bajeczki i większość filmów poświęconych pojedynczym bohaterom. O ile niektóre filmy o konkretnym bohaterze były naprawdę spoko tak seria Avengers w moim odczuciu to kiepska bajka dla niezbyt wymagających widzów.
Jedyną dobrze zarysowaną i poprowadzoną postacią był Thanos. Miał on swoje motywacje, cel i naprawdę można było poczuć o co mu chodzi. Jego stanowisko było jednym z tych nieetycznie słusznych. Było ciekawe przez co jako "ten zły" miał wiele racji. Mówiąc szczerze jeden z ciekawszych złoczyńców jakich widziałem w blockbusterach.
Patrząc jednak na tych całych "Mścicieli" to jest to zwyczajnie zlepek postaci stworzonych naprędce. Każdy z nich jest nijaki a ich relacje są niezrozumiałe i puste. Mam wrażenie, że chcieli po prostu upchnąć każdego bez znaczenia czy ma to sens. Nie mówiąc już "zabawnych" tekstach, który wypowiadali przy każdej walce. Na prawdę wyśmiewana Rose w "Ostatnim Jedi" była lepiej zaplanowaną postacią niż każdy z Avengersów. Gdyby twórcy zadecydowali się na mniejszą liczbę postaci ale lepiej zarysowanych i mających więcej czasu to byłoby to z korzyścią dla całego filmu. A szkoda bo sam zarys fabuły (głównie przez postać Thanosa) miała potencjał na ciekawy film. Lecz wyszła z tego płytka opowieść o konkretnym gościu z planem, który musi się mierzyć z tysiącem bezjajecznych i nijakich postaci, którzy pojawiają się tylko po to by powiedzieć jakiś "śmieszny" jednolinijkowiec.
Wracając jednak do początku czyli porównania z Gwiezdnymi Wojnami. One oczywiście też miały wiele niepotrzebnych i płytkich postaci. Jednak patrząc chociażby na relacje między bohaterami to wątek Kylo-Rey połączonych mocą i szukających swojej drogi wśród wątpliwości jest na poziomie nieosiągalnym dla Avengers. Efekty wizualny w hicie Marvela również są zwyczajnie poprawne. Brak im polotu i czegoś świeżego jak np efekt białej soli i czerwonego podłoża.
Po całym tym hejcie na TLJ i hypie A:IW czuję się strasznie zawiedziony. Obejrzałem film, który w żadnym momencie nie pozwolił mi na zżycie się z bohaterami i poczuć jakieś emocje. Od początku jednak mogłem się spodziewać jak się skończy i zwyczajnie czekałem na koniec. Nie wiem skąd się wziął ten globalny zachwyt nad tym filmem bo oprócz jednej postaci nie miał on zupełnie nic do zaoferowania.

konto usunięte

26

@nabial ... serio? Przecież to właśnie te filmy poświęcone pojedynczym bohaterom zawierają wszystkie wymienione przez Ciebie elementy. Samo Infinity War jest zwieńczeniem kilkunastu poprzednich filmów ze stajni Marvela, z równoczesnym wprowadzeniem Thanosa, któremu rzecz jasna poświęca się więcej uwagi, jako że jest on nową postacią, a do tego kluczową dla losów całego uniwersum. Gdyby IW miało zawierać elementy, na których brak narzekasz, film musiałby trwać kilkanaście godzin i byłoby to całkowitym idiotyzmem. Miałeś kilkanaście filmów na "zżycie się z bohaterami."

Porównanie do "nowych" Gwiezdnych Wojen przemilczę, bo bierze mnie na wymioty za każdym razem jak przypominam sobie Last Jedi. Obok Ragnaroku to największe blockbusterowe gówno ostatnich lat jakie oglądałem.

27

@nabial To sobie poczytalem trochę bzdur do snu. Ech.

16

@nabial Infinity War to zwieńczenie trwającej dziesięć lat historii (razem z Endgame - były kręcone jednocześnie). Oczekiwać rozwinięcia w tym filmie postaci, których jest kilkadziesiąt naraz i które są rozwijane od dziesięciu lat, to kompletne niezrozumienie koncepcji. Chyba najlepszym przykładem jest tutaj Tony Stark, który od swojego pierwszego solowego filmu przeszedł taką drogę że zmienił się diametralnie, że można by go nie poznać, gdyby nie zachowanie pewnych bardzo charakterystycznych cech. Chociaż tak naprawdę 90% postaci w MCU ma w tej chwili jakąś głębię, oczywiście czasem mniejszą, czasem większą, ale to nic nadzwyczajnego że postaci są rozwijane w różnym stopniu.

A Thanos jest tak naprawdę głównym "bohaterem" w najnowszych Mścicielach, jest najbardziej rozwinięty akurat w tym filmie, ponieważ do tej pory był postacią pojawiającą się w urywkach, scenach po napisach itp, gdzie w IW jest największym zagrożeniem jakie spotkało całe MCU do tej pory. Nie ma się co dziwić że poświęcono mu najwięcej czasu.

Ten film jest genialnym dziełem dla fanów uniwersum. Dla ludzi którzy coś tam kojarzą, przynajmniej moim zdaniem, też jest to świetne przeżycie, bo jest to też po prostu świetna rozrywka.

Btw - gratuluję przenikliwości, z tego co śledziłem przed premierą (a uwierz mi, interesuję się tym bardzo mocno), prawie wszyscy ludzie "żyjący" MCU zakładali, że film skończy się pokonaniem Avengers i zdobyciem 3-4 kamieni, a zwieńczenie i ostateczna walka nastąpi dopiero w czwartej części.

I PS: Lubię nowe SW. TFA był dla mnie bardzo nostalgicznym przeżyciem i uważam że jest to świetny film, a nawet hejtowane TLJ było po prostu dobre.

4

@nabial SW ma to do siebie ze mogą je krytykować „postronni widzowie”....jak i fani. Ciężko zaprzeczyć ze Nowak trylogia to odgrzewanie tej pierwotnej. Na dodatek rysowany przez Disney nowy kanon, i ciagle brak w tym nowym choćby Revana.
Ciężko się dziwić fanom którzy przez lata czyli, książki, komiksy, grali w gry-poznawali te losy nowych Skywalker’ów jak i np Nady Sadowa, czy zżyli się z Revanem ze teraz jest żal ze to wszystko poszło w pizdu i to tez po części przeszło na filmy.
Druga rzecz ze nie oszukujmy się, jeśli ktoś nie ma hypu na SW to poza stara trylogia są to niezłe bajki robione z dużym rozmachem.

konto usunięte

5

@nabial O matko moja, co ja tutaj przeczytałem, facet, trzeba było resztę Universum obejrzeć, a nie na iw narzekasz które było zwieńczeniem historii całego Universum, jeszcze to do last jedi porównujesz, no widać jak się Marvela ogląda

konto usunięte

1

@Misanthrope Thor Ragnarok akurat był fajny, jeśli chcesz powiedzieć gówno to powiedz to o mrocznym świecie

konto usunięte

0

@Chwytliwy Thor Ragnarok był dla mnie najbardziej gównianym Thorem i jednym z najbardziej gównianych filmów Marvela w historii. Gorszym od Hulka, gorszym od Iron Mana 2, gorszym od Mrocznego świata, który był po prostu nudny i nijaki. Po obejrzeniu Ragnaroku nie byłem znudzony. Byłem załamany/wściekły/zniesmaczony tym jak zgwałcili świetny komiks i naładowali film pierdyliardem debilnych żartów. Zresztą ta tendencja do robienia na siłę pieprzonej taniej, do bólu przewidywalnej komedii z wszystkiego co się da jest dla mnie chyba najbardziej irytującą cechą dzisiejszego kina rozrywkowego. Chyba żaden film nie powoduje we mnie takich negatywnych emocji jak Ragnarok. Ostatniego Jedi nie liczę, bo nawet nie traktuję tego jako film. Bardziej jako sesję tortur.

Po prostu kurde nienawidzę tego filmu, chociaż wiem, że stoję na tym wzgórzu praktycznie sam, bo prawie każdy z kim gadałem uważa go za jeden z lepszych filmów Marvela :P Nawet uwielbiana przeze mnie Cate Blanchett nie uratowała tej katastrofy, chociaż akurat do niej nie mogę mieć tu pretensji.

konto usunięte

0

@Misanthrope Sam nie jestem fanem żartów wszędzie, ale to jakimś dla mnie cudem pasuje do ragnaroka, no wybacz, ale mi to nie przeszkadzało, bo dla mnie jakby była sama powaga, i to zwłaszcza w Marvelu chyba by mnie dobila, bo absolutnie filmów Marvela uszyta pełną powagą jak w mrocznym świecie bym nie zdzierzyl zwyczajnie, do tego mi się podobały gry pobocznych postaci jak walkiria i grandmaster. A co do cb, oj tam ze jesteś w mniejszości, mój znajomy też to hejtuje, ale rozumiem, masz swój gust co do filmów

konto usunięte

0

@Misanthrope U mnie jednak na ostatnim miejscu Hulk, bardzo nisko w ocenie pierwsza część CA, niezbyt dobrze też oceniam Iron Mana 3. Ale faktycznie Ragnarok… no kiepsko.

0

@Misanthrope Problem z Thorem jest taki,że oni nie realizują jakiegoś planu na serię tylko każdy film z innej beczki,mimo wszystko to ten sam aktor się wciela i dziwnie ta trylogia wyszła.

0

@nabial To żeś poleciał, a jak napisałeś, że Rose jest lepiej napisaną postacią jak każdy z Avengersów to mi się śmiać chciało.

0

@Qlewer Taktyk na później

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: