- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1232 Culés
Gorące dyskusje
Verore
1
Co sądzicie o pomyśle, w którym piłkarze i kluby piłkarskie przeznaczaliby obligatoryjnie 5... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
jacobFCB
1
"Piję wodę, bo to dla mnie dobre"
16 odpowiedzi
Verore
1
Mocne jak na typa który wpychał ludziom palce w oko xdhttps://x.com/WeszloCom/status/2062874123815... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1232 Culés
27
Od tego sezonu wraz z żoną mamy takie hobby, że jeździmy na mecze "niższych lig" niż Ekstraklasa lub 1 liga. Wiadomo, mamy ulubioną drużynę, bo gra tam mój brat, który jest środkowym napastnikiem. Od groma strzela i asystuje. Ale nie o tym chciałem. Powiem Wam, że oglądając takie spotkania, dopiero można się nauczyć taktyki tzn. siedzisz na trybunie i słyszysz jak chłopaki sami się ustawiają. Krzyczą: prawa ręka, lewa ręka, obieg, powrót, pressing. A gra wygląda jak po sznurku. Jeden z piłkarzy środka pola jest fenomenalny. Gra jak wypisz-wymaluj Busquets. Wizja gry, podania, zwolnienie tempa w odpowiednim momencie. Nawet nie macie pojęcia, ile talentów przewija się w niższych ligach. Siedzę tam na krzesełkach, zdzieram gardło, ale jednocześnie widzę plan gry. Widzę przesuwanie formacji, widzę wędrująca piłkę, widzę strefy i korytarze. Myślę, że to jest esencja futbolu, który być może zanika w Ekstraklasie lub I lidze. Ale nie jestem tego w stanie uczciwie ocenić. Po co to wszystko napisałem? Po to, że taki trener zawodnika nawet utalentowanego, ale niewypełniającego założeń taktycznych trzyma na ławce i czasami wpuszcza pod koniec meczu. Zobrazujcie sobie choćby Malcoma czy innego piłkarza. Trener ma wizję. Trener widzi, co drużyna ma grać. Trener chce, żeby gra była płynna, żeby był pressing, żeby każdy był odpowiedzialny za swoją strefę i krycie. Żeby pracował jako trybik w werku drużyny. I jeśli jeden piłkarz intelektualnie-sprawnościowo nie jest w stanie wkomponować się w drużynę, grzeje ławę. To jest sprawa naturalna. Zanim zaczniecie jechać po decyzjach np. Valverde, skromnie zalecam Wam odwiedzenie rodzimych drużyn i spojrzenie na futbol z innej perspektywy. Nie ekranu komputera czy telewizora. Chodzi o pierwszy kontakt. Tam wszystko wygląda zupełnie inaczej i piłkę nożną można na nowo zdefiniować. Kochani, polecam :)
1
@Cochise Polecam mecze b-klasy.Tam dopiero zobaczysz prawdziwą piłkę :D
31
@Encore Nie, nie zobaczysz. Liczyłem na rozmowę. Może niepotrzebnie napisałem ten komentarz.
Komentarz usunięty przez użytkownika
3
@Cochise Przecież wiadomo to co napisałes, nie wystraczy zrobić kilka dryblingow w meczu i cacy jest,tak jak piszesz wazna jest taktyka przesuwanie sie na boisku,wiadomo ze z trybun duzo wiecej widać niż z tv ale sam dobrze wiesz ze niektórzy nawet dobrze meczu nie obejrzą a i tak wiedzą lepiej.
4
@Cochise Chętnie zobaczyłbym mecz drużyn np z 3 ligi, gdzie drużyny maja jakąś taktykę. Naprawdę nie wiem gdzie takie cuda sie dzieją. Druzyna z mojego miasta gra aktualnie w 3lidze i okupuje środek tabeli.Ogladajac ich mecze nie widać żadnego pomysłu. Przysłowiowa dzida i pilka na walkę.Najciekawsze na tych meczach sa reakcję kibiców. Żadnych emocji. A najlepsze jest to, że miasto pompuje kasę w ten klub, a innych sportów w ogóle nie wspiera finansowo. Mamy bardzo dobry klub lekkoatletyczny, który regularnie dostarcza juniorów do kadry Polski np. vicemistz świata juniorów w rzucie dyskiem.
4
@cudak321 Jedna drużyna nie jest równa drugiej. A wszystko zależy od trenera. Od tego czy jest ogarnięty, czy sam wcześniej grał w piłkę i jak jest w stanie wpłynąć na drużynę. We środę byłem z żoną na meczu. Klub mojego brata wygrał 7-0, ale rozgrywka była płynna i elastyczna. Czułem się jakbym oglądał mikro-Barcelonę. Wiadomo, inny poziom, inne możliwości. Nam potrzeba wspierać niższe ligi i wyłapywać talenty, bo gra tam NAPRAWDĘ MOŻE wyglądać świetnie. Szczególnie gdy część zawodników gra w pierwszej lidze futsalu. Ich technika użytkowa jest widzialna gołym okiem. PZPN powinien coś zrobić z wyłapywaniem takich talentów. Bez tego polska piłka będzie leżeć i kwiczeć.
0
@Cochise Chociaż podaj nazwisko i klub tego naszego Busquetsa, chętnie poobserwuje chociaż w internetach.
0
@Cochise Wyłapywać talenty to trzeba już na najniższym szczeblu wiekowym, w takich drużynach na poziomie 3ligi grają ludzie w wieku 25lat+, którzy w wolnych chwilach lubią pokopać sobie w piłkę. Ile lat ma ten chłopak, o którym mówiłeś, co przypomina ci Busiego?
0
@GenerałXavi Ty to pewnie jeździłeś na te mecze sprawdzać stan murawy. W takim razie „Panie Inteligentny” zapraszam cie na mecz do mojego miasta :) Chętnie usłyszę opinię „eksperta” xDDD.
2
@cudak321 23 lata i gra w I lidze futsalu. Do tego trenuje młodzików, a klub, w którym gra z moim bratem traktuje jako dodatkowy zarobek. Koleś jest genialny, ale ma krnąbrny charakter. On jako środkowy pomocnik i mój brat jako typowa "10" robią tam lwią część gry. Te mecze ogląda się wyśmienicie. Wiadomo, nie wszystkie, bo zdarzyły się wtopy. Ale to jest właśnie niższa liga, gdzie się zarabia, ale nie na tyle, żeby porzucić pracę. Tym większa im chwała, że po pracy się spinają, trenują i grają. Pasja. Zresztą klub ma stronę na FB i kanał na YT. To też pokazuje, że zarządy z niższych lig myślą perspektywicznie. Skauci rzadko się pojawiają na meczach, a dzięki technologii mogą wstukać nazwę klubu i oglądać zawodnika. Od dwóch kolejek klub zaczął wrzucać CAŁE MECZE nagrywane amatorsko.
0
@Cochise Mógłbyś wysłać link do kanału na YT? Chętnie zobaczę o czym mówisz.
0
@Cochise Podrzucisz linka przyjacielu La Rambli?
0
@Cochise Pisałem ambitny komentarz do przeglądarka nawaliła :c
1
@GenerałXavi Zobrazowałem jedynie sytuację, która ma miejsce w klubie z mojego miasta. Tam grają sami weterani i stawia się przede wszyskim na siłę, ktorej niestety nie mają chłopcy w wieku 14 lat. Te młode talenty, o których mówisz zostały wyłapane o wiele wcześniej i nawet nie miały okazji zadebiutować w dorosłej drużynie.Koniec końców i tak żaden większej kariery nie zrobił i kopia teraz w okręgówce.
12
@Rysiu
Reasumując:Świetnie ze zacząłeś ten temat, tyle ze na La Rambli jest głupi zwyczaj ze na każdy wątek, musi być co najmniej jedna smieszkowata odpowiedź. I powiem tak: masz racje. Sam kopałem po niższych ligach i w młodzikach grałem z gościem który w wieku 14 lat potrafił na gierce lobnąć bramkarza z połowy orlika na gierce na 3 kontakty. Jak to w takiej lidze(był to klub z B-klasy) w tych młodzikach jeździliśmy na mecze po 13, kopać umiało 6 a grać jako tako 3. Ja, ten chłopak i skrzydłowy z niesamowitym dryblingiem. W lidze w 15 meczach juniorów młodszych ja miałem 24 asysty i pare goli a tamten 14 latek ponad 30 goli. Skrzydłowy robił wiatr na skrzydle. I co z tego? Jedyna szansa jaka dostaliśmy, to to ze po sparingu spytał o nas GKS Tychy, NIC nie oferując w zamian, i jaki wybór chłopaki w wieku 14-16 lat mieli? ŻADEN, zostań w A-klasie. Ja w końcu zmieniłem klub na swój rodzinny z B-klasy. Klub za mnie zapłacił, jako 1 grajka w historii. I za to tak eksploatował, ze na meczu w zamian za ośmieszanie, jakiś 30 letni drwal mnie połamał, klub kazał dalej grać, ja jako szczeniak się zgodziłem bo miałem 15 lat, grałem na czyjaś kartę i byłyby problemu, wiec ze byłem głupi to grałem. Pół roku rehabilitacji i przygoda w pizdu. W wyższych ligach? No to byłem świadkiem następującej sytuacji. Chłopak z B-klasy przeniósł się do 4 ligi. Ucieszony ze możliwości. I tez nic z tego, dlaczego? Bo grajek z którym miał rywalizować o skład zagroził ze odejdzie jeśli nie będzie grał. Okazało się ze to nie była możliwość, a klub potrzebował młodzika aby spełniać wymogi rejestracji zawodników.
I do czego zmierzam? I odłóż sam tak jak i ty jeździłem po meczach niższych Lig, zachęcony rozmowa z Arkiem Glowackim który zachęcił mnie do trenerki. Widziałem wielkie talenty, i świetnych techników, i mega inteligentych zawodników. Widziałem tez dobrych trenerów.Gralem tez na orlikach zarówno z chłopakami z B klasy jak i z młodzikami Cracovii. I ci najlepsi z niższych lig, nie odstawali od młodzików Ekstraklasy. Wszystko kwestia tego gdzie cię za młodzika zapisza rodzice. I wiesz czemu w Polsce na razie nie będzie dobrze? Bo tak jak w każdej dziedzinie, tak i w Piłce panuje mentalność post-komunistyczna, która się dopiero zmienia. Liczy się głównie nazwisko. W ekstraklasie nie będzie nowego Jardima, Mourinho czy Negellsmana. Bo gdy stołek straci trener 1, czeka miesiąc, aż zwolnią trenera 2, wtedy 1 zajmuje jego miejsce. Potem stołek traci 3 a 2 zajmuje jego miejsce. Nie dadzą szansy no-nameowi. W nizsxyvh ligach sa trenerzy świadomi, z nowego pokolenia, ale nie dostaną szansy, bo lepiej dać ja gościowi który ma w CV polowe klubów z Ekstraklasy.
Jeśli chodzi o zawodników to klub woli jeździć i szukać Brazylijczyków z 3 ligi Holenderskiej niż oglądać niższej ligi.
Dobrym przykładem może być Legia. Dostała 12 baniek. Za LM i wpakowała w grajków, obecnie ma długi. I co, gra lepiej niż ekipa Urbana oparta na wychowankach w jakimś stopniu na wychowankach?
W Polsce nie będzie dobrze, póki się nie zadba o wychowanie, szkolenie i skauting, oraz o jakaś kulturę gry, bo obecnie się liczy nazwisko. Zawodnikowi się daje szanse, gdy zacznie się dogadywać z drużyna, czyli tak młodzik w Ekstraklasie zapewne w wieku 23 lat. Bo gdyby wszedł w wieku 18, to pół drużyny będzie krzyczało żeby podał piłkę bo straci, żeby nie dryblował-I potem z 18 letniego technika sie robi spalony 23 latek określany talentem, który za wzor ma albo gości którzy nic wielkiego nie osiągneli, albo emerytow zza granicy którzy opiekę nad młodziakiem mają gdzieś.
W naszym kraju jest potencjał. I ja powiem tyle:najlepsi pikarze naszej kadry w ostatnich latach. Błaszczykowski wyciągnięty z 4 ligi bo dzięki znajomościa i poleceniu trafił do Wisły-gdyby nie wujek to byc może nadal by grał w nizsxyvh ligach.
Lewandowski który został wykopany z klubu bo wolano dać szanse śmiesznemu Hiszpanowi.
Krycha, Glik czy Zielu-Piłkarsko wychowani za granica, bo kluby z Włoch, Hiszpanii i Francji umiały ich znaleźć mimo tysięcy km, a te z Polski nie.
Tutaj bedzie dobrze, jeśli ktoś w końcu zobaczy na czym polega nowożytna piłka, a wiec na planowaniu długofalowym a nie życiu najbliższym meczem.
Chaotycznie to napisałem i przepraszam ale jest prawie 4 w nocy a ja już pisze 2 ten sam komentarz.
7
@Rysiu Sama prawda to co piszesz. Grałem kiedyś w piłkę (teraz tylko siłownia) przez kontuzje zatrzymała się, może nie kariera, ale ta chęć do gry. Nie byłem wybitnym napastnikiem przez sylwetkę (budowa kolarska) szybko biegałem, mocno kopalem - tyle. Coś tam strzelalem w A-klasie, epizod w okręgówce (głównie ogony). Ale co chce powiedzieć, multum osób z naprawdę talentem siedziało na ławie, bo syn prezesa grał, bo razem z trenerem gdzieś flache ktoś zrobił, bo młody chudy nie da rady. Przez takie coś wiele osób traci chęć gry, kto wie co by było gdyby taka osoba cisneła na meczach? Dawała z siebie wszystko, a nie jakiś mieciu gra bo on jest od początku klubu, i dają chłopa 43 lata na atak a 3 młodych siedzi i patrzy jak koleś czeka aż ktoś łaskawie mu piłkę poda. Patola te polskie boiska.
2
@Rysiu Kolego bardzo mądry i prawdziwy komentarz. Uważam podobnie.
1
@Suarezik23 Tak niestety jest. Sam wiem ze swojego doświadczenia, że zawsze grali ci, którzy byli starsi (mimo, że byli gorsi) albo znajomy znajomego. Pamiętam moment kiedy awansowałem z juniorów młodszych, z którymi zresztą wywalczyliśmy awans do ligi wojewódzkiej (zwykły klub z 16 tysięcznego miasta, chociaż ma obecnie 3 wychowanków w Ekstraklasie). Podczas sparingu przed sezonem zanim awansowałem do seniorów graliśmy sparing z seniorami(nie byłem pewny czy chce grać w seniorach ze względu na trenera oraz nie byłem pewny czy w ogóle jestem potrzebny, chociaż słyszałem pogłoski od działaczy ze zdziwieniem czemu on jeszcze nie gra w seniorach?). Mianowicie jako, że był to mój pożegnalny mecz ponieważ wiekowo dłużej już grać nie mogłem w juniorach rozpocząłem mecz na ławce. Gra juniorom w ogóle się nie kleiła. Przegrywali chyba 6-0 do pierwszej połowy. Wszedłem w drugiej, strzeliłem trzy bramki (w tym jedną w samo okienko z 15 metrów i lekkiego kąta). Seniorzy (4 liga) byli zachwyceni i namawiali mnie na grę w seniorach. Przyszedłem do nich i trenowałem. Na treningach czułem się jeden z najlepszych, nawet najlepszy zawodnik w tym zespole mówił, że w gierkach zawsze chce być ze mną, bo jedynie ja czuję grę i potrafię 'coś zagrać'. I wiecie co z tego? Nic. Trener dalej miał swoich ulubionych zawodników, a ja grałem ogony mimo, że czułem się dużo lepszy od innych. Siedziałem cały sezon w seniorach i odszedłem. W pewnym momencie jedynie co trzymało mnie przy drużynie były wypłaty. Nieumiejętności trenera oraz układy potrafią zabić każdy talent.