- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 797 Culés
Gorące dyskusje
Arkon
10
Kogo typujecie do ostatecznego zwycięstwa?Mistrz Świata?Czarny Koń? Największe rozczarowanie?... » Czytaj dalej
77 odpowiedzi
Arden
0
Wymień dziwny zapach, który lubisz.
22 odpowiedzi
Sulimo
7
Klasyk...Robie drzemke o 16 budze sie o 23 xDJeszcze kur dziwny sen miałem że la bamba wybierała... » Czytaj dalej
12 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 797 Culés
35
Przerwa reprezentacyjna to czas, w którym piłkarze niepowołani do swoich drużyn narodowych mogą w spokoju trenować, relaksować się i porozmawiać z mediami. Z tej ostatniej możliwości skorzystał antybohater niedawnego finału Ligi Mistrzów - Loris Karius. Oto fragment wywiadu, którego obecny golkiper Besiktasu udzielił „Bildowi”.
„Może się to wydawać dziwne, ale pierwotnie miałem zostać w Liverpoolu. Moje błędy z finału z LM były kosztowne, ale trener i reszta sztabu docenili to, że w drugiej połowie sezonu prezentowałem się całkiem dobrze i uważali, że mogę z powodzeniem konkurować w bramce z Alissonem. Bardziej niepokoiła ich inna sprawa: świeżo po pamiętnym meczu w Kijowie klubowy twitter zalała faza chamskich komentarzy, w których życzono mi śmierci. Plan był prosty: nagrać filmik, w którym pokazane będzie, że też jestem człowiekiem, czuję smutek i emocje.
Miałem być jak najbardziej naturalny, poproszono nawet, żebym puścił swoje ulubione piosenki aby leciały w tle. Wszystko szło bardzo dobrze - nieźle czułem się przed kamerą, a trener Klopp żartował nawet, że to najlepszy aktorski występ piłkarza Liverpoolu od czasu Salaha po starciu z Ramosem. Nagle jednak mina Juergena z wesołej stała się... nawet nie wiem, jak to opisać. Spytałem się więc, o co chodzi, na co kołcz kazał mi pokazać swój telefon, z którego leciała piosenka. Zrobiłem to. Na moje nieszczęście na wyświetlaczu widniał napis „Żabson - TRAPOLLO”. Klopp dotkliwie mnie pobił, zemdlałem.
Następnego dnia obudziłem się już w samolocie do Stambułu. Chciałbym, aby ludzie wreszcie zrozumieli, że Juergen Klopp nie jest takim trenerem, jakim przedstawiają go media. Pod maską sympatycznego i żywiołowego człowieka kryje się okrutny despota, który jest gotów zrobić wszystko, żeby się zemścić”
7
@ctid Nie rozumiem o co chodzi z tym Żabsonem i rzekomym pobiciem przez Kloppa. Możesz rzucić trochę światła?
0
@ctid Tej, nie daje mi spokoju ten wywiad. Dotkliwie go pobił i następnego dnia obudził się w samolocie do Stambułu? Czyli rozumiem to tak, że Jürgen Klopp, trener Liverpool Football Club, miał możliwość pobicia Kariusa-dziurawe-rączki do nieprzytomności tak, żeby nikt nie widział, a następnie ktoś (może sam Klopp) zadbał o to, że Karius-boję-się-złapać-piłkę był w samolocie do Stambułu. Oczywiście pisząc "następnego dnia obudziłem się..." może sugerować, że Klopp dotkliwie pobił Kariusa np. o 23:57, a już chwilę po północy (czytaj: następnego dnia), mieli samolot. Albo Klopp bardzo umiejętnie pozbawił Kariusa przytomności oddając precyzyjne uderzenie w okolice np. potylicy, albo ktoś tutaj ściemnia. Poza tym, słowo "dotkliwie" sugeruje, że raczej Karius-nie-złapię-nic-okrągłego raczej nosiłby ślady tego rzekomego pobicia. Zaraz Karius opowie o tym, że podczas pobytu w Vegas w 2009 roku, spotkał Ronaldo w hotelu i....