- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1274 Culés
Gorące dyskusje
Verore
2
Teoria spiskowa, w którą wierzysz? Ja zacznę: w Smoleńsku nie było wypadku
30 odpowiedzi
Kozinho.
2
Kurka, chyba jestem jedynym Polakiem z pokolenia lat 90, który nigdy nie odpalił Gotika :v
20 odpowiedzi
Bocheno1
3
Widzę nową dziunię na LR, chłopcy prężą mięśnie... :) bo takie jest odwieczne prawo natury... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1274 Culés
0
Może na ocenianie i wymianę składu łącznie z trenerem po tych paru kolejkach jest jeszcze za wcześnie, ale jest jedna kwestia, która mnie koszmarnie irytuje.
Barcelony się nikt nie boi. Nikt. I to nasza wina.
Nie przepadam za Neymarem i uważam, że często w grze Barcelony więcej wprowadzał chaosu niż kreatywnej gry, natomiast nie można mu było odmówić tego, że siał postrach. Nie mówiąc już o czasach Ronaldinho, ale on był nie z tego świata.
Messi mimo tego, że jest absolutnie bezkonkurencyjny, to niestety, ale młodszy już nie będzie. Nie strzela już bramek po rajdach jak jeszcze 3, 4 lata temu, a reszta towarzystwa, może za wyjątkiem Coutinho, który mimo wszystko też nie wzbudza wielkiego niepokoju u przeciwnika, nie ma pojęcia co ma robić.
W tej grze nie ma nic błyskotliwego, nic co pozwoliło mi się zakochać w tej drużynie 12 lat temu.
Nie ma charyzmy i serca Puyola, nie ma oczu kameleona Xaviego, nie ma balansu Iniesty, nie ma bezwzględności Eto, Villi czy nawet Henry'ego.
Całe szczęście, że jeszcze jest Messi, chociaż jak widać sam meczu nie ugra i to nawet z Leganes, które jak inne "potęgi" ligi, jak tylko wyczują niepewność w obronie, to rzucają się na tych nieporadnych defensorów jak jakieś wygłodniałe rekiny.
Może nawet wygramy LL, może CdR, może LM. Tylko jeśli ma to być zdobywane w takim stylu, to nikt w tej drużynie się nie zakocha, żeby napisać komentarz na tej stronie za 12 lat.
W tamtej Barcelonie nawet wariactwo Valdesa i Pinto miało swój urok. Wszystko miało swój urok. A ponadto każdy kto wychodził przeciwko Barcelonie, był PRZERAŻONY, bo oczywistym było, że nawet jak strzeli 3 bramki, to straci 7.
I ja wiem, że rozpamiętuję prawdopodobnie najlepszą drużynę w historii piłki nożnej, ale wymaganie od zawodników tego klubu spokojnej wygranej z ostatnią drużyną tabeli, chyba nie jest przesadą.
No nic... może się jeszcze doczekamy czasów, w których rywale będą bać się każdego dotknięcia piłki zawodnika w koszulce Barcelony. Może za czasów Generała!;)
VeB!