La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1128 Culés

5

Kałamaga (taki kabareciarz, ostatnio radiowiec) zważył plecak swojej 11 letniej córki wyszło mu aż 6,7 kg. I to jest głupie. Odkąd pamiętam, to temat wagi plecaków pojawiał się w mediach. Już jak ja byłem mały (brzmi dziwnie z ust dziewiętnastolatka, ale to serio trochę wody w Wiśle upłynęło) jojczono nad tym, że za dużo dźwigam na moich pleckach. W którymś wydaniu jakiegoś serwisu informacyjnego ekspertka grzmiały nad tym, iż to + komputer zamieni młode pokolenie Polaków w dzwonniki z Notre Dame. A potem temat znikł, czasem jakieś babcie czy matki nad sobie porozmawiały przy kawce i od czasu do czasu wracał na łamy mediów i tak w kółko.
I to smutne, bo od lat nikt z tym nie zrobił. Daje się tyle socjali, a nikt nie zadbał o zdrowie dzieci. Bo może na pierwszy rzut oka nie mamy społeczeństwa garbatych, lecz na pewno wskaźnik ludzi mających jakieś problemy z kręgosłupem wzrósł i pewnie dalej leci w górę. A przecież jakieś dofinansowanie dla szkół na kupno szafek nie zrujnowałoby budżetu.

konto usunięte

3

@sebasek99 Szafek, szafek, szafek. Czytnik e-booków to jest najlepsze rozwiązanie. Szafki wymagają podwójnych książek, bo jedne leżą w szkole a drugie w domu. Szkoda lasów. A co do problemów z kręgosłupem: 70% osób nie widzi problemu do późnej 50 kiedy jest już za późno. A 80% z tych 30%, którzy problem widzą zrzucają go w całości na smartfony i komputery. Smutne, ale w dużej mierze jest to modelowy przykład typowego polskiego podejścia do wszystkich problemów.

8

@sebasek99 Paradoksalnie to własnie najmniejsze dzieci mają najcięższe plecaki. W podstawówkach do każdego przedmiotu jest wielki podręcznik, a w szkole średniej to w sumie wystarczą dwa zeszyty A5 xD

1

@Striker A na studiach srajtaśma i długopis :p

1

@mich_l dwa złote na ksero, bierzesz notatki od koleżanki i gitara ( ͡° ͜ʖ ͡°)

konto usunięte

1

@Striker Jakie ksero? Wyciągasz srajPhone'a XX i robisz pstryk i gotowe

1

@IAmBackCules No w sumie to tak robie, szkoda kasy :v

1

@sebasek99 Moja siostra jest teraz w siódmej klasie i założę się, że jej plecak waży na pewno tyle samo, a może nawet więcej. Wiadomym jest, że takie ciężary szkodzą na kręgosłup, ale problem jest też z faktem, że plecak trzeba kupować nieraz nawet dwa razy do roku, bo zwyczajnie nie wytrzymuje tego ciężaru. I to bez znaczenia jak drogi taki plecak był, wszystkie się urywają po pewnym czasie.

konto usunięte

0

@sidzej Polecam plecak taktyczny. Ewentualnie ze sklepu dla alpinistów. :D

2

@IAmBackCules Tylko czytniki są droższe ;p Co roku ze szkoły (albo z góry) musiałoby iść dofinansowanie dla najbiedniejszych. Nie każdy na to może sobie w końcu pozwolić. Zwłaszcza rząd xD
Oczywiście można, to też rozwiązać tak, że przeznaczy się odpowiednią kwotę, aby to szkoła zakupiła i potem rozdawała. Tylko połowa by nie wróciła ;p
No i trzeba też przeszkolić nauczycieli. Połowa z nich gubi się w odpalaniu rzutnika oraz boi się elektronicznych dzienników. Co to będzie z czytnikiem?
A szafki kupujesz raz i tyle. A z książkami można to w miarę ogarnąć. Te niepotrzebne zostawiasz w szkole i bierzesz te z zadaniem domowym/ potrzebne do nauki. Jak tak teraz myślę, to chyba nie rozwiąże, to całkowicie problemu. Aczkolwiek takie dni, że targają duży ciężar staną się wyjątkiem.

konto usunięte

0

@sebasek99 No znając polski system edukacji, to targanie odbywałoby się codziennie. A co do tego, że rząd nie ma pieniędzy... hmm… ( ͡° ͜ʖ ͡°) Naprawdę? A co do wracania to przecież można wpłacić kaucję, czy coś. Poza tym to koszt kompletu książek jest porównywalny z ceną czytnika, a idea podręczników wieloletnich już była.

0

@IAmBackCules Gminy by się pozabijały, gdyby musiały co roku coś tam jeszcze do tych szkół wysyłać xD
Nie no twój pomysł jest możliwy. Tylko ciekawe, które rozwiązanie jest tańsze tak ogólnie. Tego się chyba nie dowiemy, bo tym, to się niestety chyba żaden rząd nie zajmie. Chyba, że zagranicą już opracują system i się od nich ściągnie rozwiązanie.

0

@IAmBackCules Ale z drugiej strony, mało to dzieciaki gapią się w te monitory, telewizory, smartfony, tablety by jeszcze w szkole przez parę godzin gapić się w ekrany e-booków. Ze zgarbiałych zrobimy ślepych.

konto usunięte

1

@Bobo25 A dorośli się nie gapią? ( ͡° ͜ʖ ͡°) No nie ma rozwiązań idealnych

0

@IAmBackCules A co mają do tego dorośli? Mówimy tu przecież o dzieciakach w szkole.

konto usunięte

2

@Bobo25 To ma do tego, że mnie bawi mówienie że "dzieciaki" się gapią w monitory. A często (nie traktuj tego personalnie) piszą to siedzące ze smartfonem czy tabletem mądrale z nadwagą albo obiboki przed komputerem w pracy.

3

@Bobo25 Siedzenie przed monitorem/telewizorem mniej niszczy wzrok niż np. czytanie książki w niedostatecznym oświetleniu. Bardziej po prostu męczy oczy, niż niszczy. Przy czym też nie próbuję nikomu wmówić, że książki są bardziej szkodliwe niż tablety, nie o to mi chodzi. Wiadomo że z niczym nie należy przesadzać. Sam za dzieciaka potrafiłem grać dzień w dzień po 7-8 godzin a przez następne 5 oglądać telewizje, a wzrok mam jak jastrząb. A większość "książkowych moli" śmiga w okularach jak denka od słoika.
Oczywiście nie twierdzę czegoś w stylu "mi sie nie przytrafiło, to nikomu innemu też nie ma prawa". Wybór elektronicznego podręcznika to w tym przypadku jakby "mniejsze zło". Kolejnym tematem są krzesła w szkołach. Na tym gównie nie da się normalnie siedzieć, W połączeniu z 10-kilowym plecakiem mamy doskonały przepis na skoliozę.

2

@Bobo25 I tutaj pojawia się problem większości osób, które z czytników nie korzystały. Oczywiście, że jest dużo modeli które mają ekran taki, jak w tablecie. Ale jest też zdecydowanie więcej czytników z technologią e-papieru. Taki wyświetlacz nie wpływa negatywnie na wzrok, a oko ludzkie odbiera czytany tekst dokładnie tak samo jak z papierowej strony. I nie, nie są to bardzo drogie czytniki.

Przykładowo Kindle (jeden z lepszych producentów czytników) ma swoje produkty ze wspomnianą przeze mnie technologią w cenie ok. 250 zł. Przy założeniu, że kupujesz dziecku czytnik na kilka lat (a nie na rok) bądź wypożyczasz go za kaucją i opłatą eksploatacyjną (powiedzmy 15, 20 zł miesięcznie) - rodzice wychodzą na takim rozwiązaniu dużo korzystniej pod względem finansowym, a dzieciaki nie mają problemów z kręgosłupami. Oczywiście należałoby zamontować ograniczenia na korzystanie z Internetu za pomocą czytników i możliwość czytania jedynie pozycji szkolnych (w tym lektur).

Ale tak jak ktoś wcześniej mądrze wspomniał - problemem są nauczyciele, którzy to nie dość że dostają "bonusy" od wydawnictw za polecanie konkretnych pozycji, to w dużej mierze mają problemy z obsługą automatycznej spłuczki w toalecie, o czytniku już nie wspominam.

konto usunięte

0

@KukiMonster No właśnie. Elektroniczny czytnik nie przejdzie, bo wydawnictwa za dużo kasy maja ze sprzedaży książek. A czytnik zmniejszyłby ich obrót, ponieważ książki w pliku każdy by sobie kopiowal i mało kto by kupował oryginał od wydawnictwa. A przecież jak każdy wie dużo książek (1 sztuka) kosztuje ponad 50 zł i co roku zmieniają książki, żeby nie można było odkupić od starszych roczników.

Dlatego elektroniczne czytniki nigdy w życiu nie zostaną wprowadzone w Polsce. Jedyne rozwiązanie to szafki w szkołach.

2

@BaRcA!FaN I szczerze - co komu po tych szafkach? Ilość nauki i zadań domowych, które sfrustrowani życiem nauczyciele (nie wszyscy, acz większość z nich taka jest) zadają uczniom z dnia na dzień uniemożliwi pozostawienie w szkolnej szafce podręczników. Może, powtarzam może jedna, dwie książki zestaw ćwiczeń poleżą tam w ciągu tygodnia. Żadnemu uczniowi nie będzie się chciało latać na każdej przerwie do szafki po podręczniki i zeszyt na kolejne zajęcia, zostawiając jednocześnie te rzeczy, z których właśnie skończył korzystać.

Edukacja w Polsce powinna przejść gruntowną reformę. Ale nie taką, którą przygotuje kolejny bezmyślny rząd tylko po to, żeby coś się działo. Reforma powinna być przygotowana od podstaw przez grupę specjalistów z prawdziwego zdarzenia, po zebraniu przykładów i najlepszych rozwiązań z innych krajów. I wówczas można myśleć nad zmianą podręczników w formie papierowej na te w formie elektronicznej. Kupujesz sobie np. pakiet podręczników do fizyki na lata 4-8 i nawet jeśli wprowadzą jakieś zmiany, bo któryś z polityków uzna, że żadna grawitacja nie będzie determinować tego jak ma funkcjonować prezes czy prezydent, to dostajesz po prostu update do posiadanego egzemplarza nie płacąc nic. Wydawnictwom zmniejsza się koszt produkcji (nie drukują książek), ale przy założeniu długofalowej umowy ze szkołami - ma to sens dla każdego.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: