- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1666 Culés
Gorące dyskusje
norbi77
14
Pięknie się czyta ten kwik, płacz i żałosne tłumaczenia, usprawiedliwienia zachowania... » Czytaj dalej
49 odpowiedzi
July_6_BcN
5
Wśród moich koleżanek i znajomych nastąpił gwałtowny wzrost największych fanek Rekina.A... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
Luciano99
70
Jak lubię Messiego tak przy tej sytuacji z mopem zachował się jak kompletna cipcia, żal było... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
Media
Sonda
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1666 Culés
1
Kapitana biało-czerwonych nie było łatwo namówić na tę rozmowę. Trudną, bo to żadna przyjemność rozmawiać o upadku, porażce, krytyce, hejcie, smutku, przygnębieniu, problemach reprezentacji... Ostatecznie się udało. Lewandowski sam poczuł, że taka spowiedź jest mu potrzebna. Z napastnikiem spotkaliśmy się w Warszawie. Przemysławowi Rudzkiemu i Tomaszowi Włodarczykowi napastnik poświęcił ponad dwie godziny.
PRZEMYSŁAW RUDZKI, TOMASZ WŁODARCZYK: Oglądałeś mundial po odpadnięciu Polski?
ROBERT LEWANDOWSKI: Pierwszy mecz, jaki obejrzałem to półfinał Anglia - Chorwacja, leciał akurat w restauracji, gdzie jadłem. Wcześniej nie byłem w stanie. Nie umiałem włączyć telewizora i patrzeć jak inni grają. Za trudne.
Po blamażu w mistrzostwach świata w Polsce wybuchła histeria. Odnosimy wrażenie, że nastąpił syndrom gwałtownego odstawienia euforii. Rozpieściliście nas kilkuletnimi bardzo dobrymi występami, a tu nagle coś takiego. Jak boli upadek z samego szczytu?
Bardzo. Mocno to wszyscy przeżyliśmy. My piłkarze najbardziej, bo byliśmy w środku – graliśmy, byliśmy odpowiedzialni za wynik, a nie sprostaliśmy zadaniu i oczekiwaniom kibiców. Poświęciliśmy się w stu procentach, a na końcu nie dało to oczekiwanego rezultatu. Wtedy zawsze pojawia się pytanie: dlaczego? To bardzo boli. Osobiście jestem, tak po ludzku, zawiedziony i siedzi to we mnie do dziś. Jeszcze tego nie przetrawiłem. Jestem tylko człowiekiem, nie maszyną. Popełniam błędy. Mam wielkie ambicje, a tu dostałem po głowie. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna od moich marzeń. Mundial trwał dalej, a my byliśmy poza nim. Serce bolało.
CAŁY, 4-STRONICOWY WYWIAD WE WTORKOWYM „PRZEGLĄDZIE SPORTOWYM”.