- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 816 Culés
Gorące dyskusje
Bocheno1
22
@Faro - Ansu Fati@AlexDark00 - Robert Lewandowski @Popitek12 - Cristiano Ronaldo@NeroTFP1... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Konradowskyy
31
30 stopni na zewnątrz, najlepsza pogoda jaka może być :)Oby utrzymało się to jak najdłużej.
26 odpowiedzi
Kgorecki2500
9
Jaki dumny, że jego rodacy to byli pospolici bandyci i mordercy:https://x.com/tvp_info/status/20680... » Czytaj dalej
14 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 816 Culés
13
Zauważyłem samonapędzający się wśród kibiców mechanizm, polegający na wylewaniu słodkich słów pod adresem transferowych nabytków. Oczywiście nie wszystkich. Pragnienia i oczekiwania czasami przysłaniają rzeczywistość. Sami na tym portalu, jako polskie barcelonismo, budujemy fantasmagoryczne kreacje. Ostatnio dowiedziałem się, że Arthur będzie lekiem na całe zło, niemal jest geniuszem. Po odejściu Neymara, Dembele charakteryzowano jako piłkarza, którzy wypełni po nim lukę, ot tak, na pstryknięcie palców. Semedo miał z powodzeniem zastąpić Alvesa. Gomesa typowano na nowego Xaviego. I tak cofając się w czasie, można by wymieniać kolejnych. Lukier, cukier i pączusie. Potem przychodzi sezon - kontuzje, słaba psychika, niedostatki taktyczne i inne niuanse, przez los rzucane nam pod nogi niczym kłody. Część dalej wierzy w piłkarzy, część stara się jedynie bronić ich przed hejtem, ale znaczna większość kibiców po prostu wylewa gorzkie żale, zgrzyta zębami i pluje. Bo tak się pompowało ten balonik, że jak z hukiem pękł przy ustach, to niestety, ale musiało zaboleć. Następuje furia i pieniactwo. A przecież na dobrą sprawę żaden transfer nie jest z góry przesądzony jako zły lub dobry. Wszystko wychodzi w praniu - trwałość materiału na przebarwienia, odporność tkaniny na proszek, wreszcie i na wodę. Tak i każdy piłkarz będzie borykał się z przeciwnościami losu. Jeden wyjdzie z tego zahartowany i się obroni, drugi polegnie z kretesem, a trzeci po prostu stanie się przeciętniakiem. Zawód jest okropną sprawą. Szczególnie gdy co chwila czyta się peany. Choćby kibic był asertywny, to przecież setki pochlebnych opinii wsiąkają w mózg, a potem gdzieś się po jego zakątkach kołaczą i w kryzysowym momencie, kiedy tama nie jest już w stanie opierać się wodzie, następuje powódź złych emocji. Nic sobie z nauk historii najwyraźniej nie robimy. Smutne, lecz prawdziwe.