- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1659 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
3
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
93 odpowiedzi
FabianekMrozek
3
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
28 odpowiedzi
Raphinha11
1
Słuchacie polskiego rapu? Czy może stronicie od tego? Ja np. jestem fanem Quebo, choć zaraz... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1659 Culés
8
Drugi bramkarz w Barcelonie od kilku lat jest absurdem.
Najpierw klub wykłada średnio 10M na niego, mówiąc mu, że będzie zmiennikiem i raczej mecze tylko w Pucharze Króla. Ten się godzi, przez pierwszy sezon milczy i udaje, że wszystko jest okej i spełnia marzenia. Sytuacja się odwraca, gdy zbliża się lato i okienko transferowe, bo nagle zaczyna rozpatrywać oferty klubów, które zagwarantują mu więcej minut na boisku.
Warto dodać, że z budżetu idzie na takiego golkipera 4M rocznie (podejrzewam, nie znam się na płacach w Barcelonie).
Zarząd powinien z trenerem to ogarnąć w taki sposób, że wszystkie mecze w sezonie gra MAtS i nie ma marudzenia. Wtedy on ma pełne pole manewru, a nikt z nas nie musi słuchać w prasie wypocin, że drugiemu bramkarzowi jest smutno.
Drugi bramkarz tak czy siak musi być na ławce. I tu pojawia się pewna idea.
Można zrobić tak, że bierzemy staruszka w wieku 32-35 lat i dorabia sobie do emerytury, pierdząc w ławkę - tylko pensja będzie podobna, bo przecież to ostatni kontrakt w życiu.
I opcja, która najbardziej mi się podoba - klub szuka jakiegoś super utalentowanego 18-latka, który gra w rezerwach jakiegoś klubu - np. wyróżniał się w rozgrywkach LM U-19. Kupujemy go za jakiegoś śmieszne pieniądze, dajemy bańkę rocznie, czyli dolę trzeciego golkipera w Barcelonie i mamy zmiennika, który sobie siedzi na tyłku, podpatruje starszego kolegę, który gra w "większości" spotkań.
W przypadku kontuzji Niemca, młodziak wskakuje na głęboką wodę i zobaczymy co dalej - jak się pokaże z dobrej strony, to automatycznie jego wartość wzrośnie i można go sprzedać z zyskiem, jak da ciała, to decyzja po stronie trenera/zarządy, czy go zostawiają, czy out.
Najlepiej jakiś młody Niemiec, by się trzymali razem i mieli o czym pogadać.
No i żeby w głowie nie miał takiej kupy jak Grabara.
5
@Escobarcelonista Ja się nie do końca zgodzę.
Wszystkie Twoje rozważania możemy uznać za zasadne pod warunkiem że podstawowy bramkarz nie łapie długiej kontuzji, a już na pewno jest dostępny w końcowej decydującej fazie sezonu.
Bo przy problemie zdrowotnym pierwszego golkipera jakoś nie przekonuje mnie staruszek w wieku 34+ lat (mimo doświadczenia). Poza wyróżniającymi się w tym wieku bramkarzami typu Buffon, nie dostaniemy golkipera pierwszego sortu. A to nie gwarantuje moim zdaniem odpowiedniego poziomu sportowego drużyny aspirującej do miana najlepszej na świecie (przy założeniu ryzyka kontuzji pierwszego GK).
A co do ewentualnego dzieciaka (18 lat) to raczej wątpie że jakiś wielki talent będzie się pchał w tym wieku do ekipy, w której teoretycznie jeszcze przez kilka lat (młody jeszcze przecież jest ter Stegen) może nie grać regularnie, a co najwyżej kilka meczy w roku. Przecież to dla takiego utalentowanego zawodnika podstawą rozwoju jest regularna gra. Tego nie zrekompensuje możliwość podpatrywania na treningach bramkarza klasy światowej.
Jeszcze Twoje zdanie na temat młodzika:
"pokaże z dobrej strony, to automatycznie jego wartość wzrośnie i można go sprzedać z zyskiem"
To jak pokaże się z dobrej strony to po co sprzedawać, dobrze mieć wtedy takiego sprawdzonego drugiego bramkarza.
"jak da ciała, to decyzja po stronie trenera/zarządy, czy go zostawiają, czy out"
Tylko w tym przypadku danie ciała może oznaczać np. pożegnanie z pucharami, ja bym wolał mieć pewność co do drugiego golkipera.
Dlatego uważam że obecna polityka kadrowa klubu w stosunku do bramkarzy jest optymalna.
0
@Bobo25 Jeśli pierwszy bramkarz dostaje długą kontuzję, dostajemy od FIFA zielone światło na zakup bramkarza z hiszpańskiego klubu poza oknem lub zakontraktowanie i zapisanie do rozgrywek bramkarza bez klubu. Wiadomo, że w mojej wypowiedzi jest wiele niedociągnięć i "a co jeśli", ale tego nie da się wyeliminować, bo ciała może dać i bramkarz w wieku 27-lat, który gra tylko w Pucharze Króla i ma doświadczenie - Ulreich, Karius, etc.
Ciężko znaleźć optimum w tym przypadku.
0
@Escobarcelonista Pamiętasz co sie stało jak Valdes zerwał więzadła? Zostaliśmy z prawie 40 letnim Pinto. Kiedy tylko wszedł na murawę było wiadome że nic nie wygramy w tamtym sezonie.
0
@rafik300010 A wiesz może czemu zarząd nie zdecydował się wtedy kupić Vincente Guaity? ;)
#pieniążki
0
@Escobarcelonista Wiesz tez że taki zakup tez nie daje gwarancji. A kupno dobrego bramkarza do nas żeby sie sprawdził potrzeba czasu. Wielu było dobrych bramkarz ale u nas sie nie sprawdzali.
1
@rafik300010 Pinto wiadomo nie grał na poziomie Valdesa i zawsze gdy miał piłkę to każdemu serce stawało, ale nie grał fatalnie. Według mnie osobiście taki bramkarz w stylu Ponto to bardzo dobry pomysł.
0
@rafik300010 A po kontuzji VV ile Pinto bramek zawalił?
ŻADNEJ
To, że był niepewny z piłką przy nodze to nie znaczy, że nam sezon przegrał. Pamiętam, że parę razy nawet nam tyłek ratował.