- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1208 Culés
Gorące dyskusje
Aragorn33
18
Nie wiem jak to się stało, że po 4 latach wojny ruscy mają w Polsce w sondażach prawie 8%. To... » Czytaj dalej
39 odpowiedzi
gumaz
4
https://x.com/DudekPL4/status/2065364735575351595no zapraszam do rozmowy.
16 odpowiedzi
MirusAmisz
10
Nie wiem jak Wy ale ja od zawsze byłem wielkim fanem reprezentacji Korei, tak... » Czytaj dalej
9 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1208 Culés
60
10 kwietnia po meczu z Romą trener został zrugany za złą taktykę a przede wszystkim za zajechanie piłkarzy. 14 kwietnia praktycznie ta sama jedenastka wychodzi na mecz z Valencią, komentarze po meczu niezmiennie takie same. Oni ledwie chodzą a co dopiero mają biegać, brak rotacji tysiące minut tak musiało się to skończyć. I nagle przychodzi 21 kwietnia, piłkarze podstawowej jedenastki po 6 dniach odpoczynku od meczów ale nie odpoczynku od treningów rozgrywają najbardziej spektakularny mecz w sezonie. Dominują pod każdym względem. Zarówno piłkarskim jak i motorycznym.
Czy jest możliwe by zawodnicy tak zmęczeni i tak fizycznie słabi mogli przez 6 dni całkowicie się zregenerować? Oczywiście że nie ma takiej możliwości. Sportowiec który ledwie oddycha rękawkami potrzebuje przynajmniej 4 tygodni by Jego organizm doszedł do siebie a jego mięśnie zaczęły pracować tak jak przed zmęczeniem.
Co ciekawe i absolutnie przeczące tezie że zespół został wyczerpany przez błędy trenera to kontuzje. Pierwszą reakcją organizmu na przeciążenia to urazy mięśniowe czy urazy ścięgna. Po prostu pękają słabsze włókienka. Zobaczmy, że w ostatnim okresie kilkunastu tygodni kontuzje mięśniowe które wykluczyły piłkarzy na więcej niż 3 tygodnie przydarzyły się piłkarzom mniej eksploatowanym jak Semedo czy Digne a nie tym piłkarzom co grali bardzo często. Kontuzje Rakitica czy też Busiego wynikały z normalnej walki na boisku i należały do urazów tzw. mechanicznych. Niesamowitą wręcz sytuacją jest to że na koniec sezonu Valverde miał wczoraj wszystkich piłkarzy zdrowych do gry. Nikt nie musiał przez urazy pauzować. I jeszcze jeden ważny aspekt który przeczy zajechaniu piłkarzy to przygotowanie szybkościowe we wczorajszym meczu. Nawet jeżeli uważacie że organizm w 6 dni się zregenerował to nie ma możliwości by piłkarze nagle odzyskali moc w nogach i tak dynamicznie się poruszali na koniec sezonu. Wczoraj było widać przede wszystkim doskonałą wytrzymałość szybkościową która pierwsza zanika u zmęczonego piłkarza.
Zawodnicy wiedzieli doskonale że dali ciała w meczu z Romą że nie podeszli do tego meczu w pełni skoncentrowanym na celu. Byli przekonani że spokojnie obronią zaliczkę i się przejechali. Wczoraj chcieli pokazać że to był wypadek przy pracy. Gdyby byli jednak zmęczeni to sił by im starczyło na 20 minut takiego grania a nie na 90 minut pełnej kontroli nad meczem.
1
@Janiama W końcu ktoś mądrego coś napisał a nie cały czas krytyka Vaverde. Prawda taka, że po tym 4-1 to Valverde mógłby nie jechać na mecz a taktykę i pierwszy skład ustawił by Dembele i piłkarze z takim talentem powinni spokojnie przejść do półfinału. Nie zawiódł Valverde a piłkarze.
1
@Janiama Może się nie znam, ale dla mnie mecz z Leganes i Romą to był błąd trenera. Wiadomo, że piłkarze też są winni, ale między Leganes i Romą były tylko 2 dni przerwy i naprawdę trzeba było zrobić rotacje. Z kolei za mecz z Celtą i wczorajszy Valverde ma ogromny plus. Wymienić praktycznie całą jedenastkę z Celtą - pokazał, że jak chce, to potrafi podjąć ryzykowną decyzję. Można teraz powiedzieć, że ta decyzja się opłaciła. Kolejna sprawa to taktyka, nie chce mi się wierzyć, że piłkarze Barcelony sami z siebie założyli, żeby tak bronić wyniku z Romą zamiast grać swoją piłkę.
1
@Janiama Duży wpływ miało nastawienie psychiczne. Inaczej się gra kiedy co jakiś czas jesteś w rotacji a inaczej gdy grasz każdy mecz co 90 minut. Zupełnie inne nastawienie, zaangażowanie, świeżość umyslu
0
@matirix20 Tak to widziałem po meczu i to napisałem wtedy. Piłkarze dali dupy strasznie.
0
@Janiama Myślę że prawda jest gdzieś po środku. Jednak biegając 10 km w takim natężeniu można odczuć różnicę jesli masz tylko 2 dni przerwy lub 6-7. Dodając do tego umiejętności regeneracji niektórych piłkarzy oraz cały sztab fizjoterapeutów to nawet w 7 dni można wiele zdziałać. Nie jestem profesjonalnym sportowcem ale nawet ja, biegając dystanse 10km, w zależności od ilości odpoczynku, snu, diety i sposobu regeneracji, czasem pomiędzy tymi biegami, moge mieć diametralnie inne odczucia za każdym razem. Oczywiście masz rację że nie da się wszystkiego zrzucić na zajechanie piłkarzy, tam zbiegło się w czasie wiele czynników, co nie zmienia faktu że także fizycznie drużyna wyglądała wprost fatalnie.
1
@prokofiew Między pierwszym a drugim mecze z Romą było też 6 dni przerwy a w międzyczasie w meczu z Leganes kilku piłkarzy nie grało. Taka sama sytuacja jak teraz. Wtedy z Romą głowa padła po pierwszej straconej bramce. Real zrobił taki sam błąd był pewny awansu i po bramce w 2 minucie głowa zaczęła źle pracować. Praca piłkarza na boisku to nie jest 10 km ciągłego biegu. Tylko to są odcinki czasami 5 m w sub maksymalnym tempie. Tego nie da się porównać z normalnym bieganiem. Zresztą nie znam lekkoatletów którzy co tydzień biegają na zawodach 10 km. To robią zaledwie kilka razy w sezonie.
1
@Janiama Ale w krytyce Valverde w meczu z Romą chodziło przede wszystkim i fatalną taktykę i minimalizm, w mniejszym stopniu o wcześniejsze zajechanie zawodników.
Co do samych 6 dni, biegasz czasem? Przebiegnij 10 km po czym zrób 20 sekund marszu i biegnij dalej. Jak zamiast 20 dasz 60, to zobaczysz różnicę.
1
@Persyfl Ja to wszystko piszę na podstawie własnych obserwacji gdy byłem czynnym sportowcem piłkarzem jak i po przeczytaniu wielu publikacji na ten temat. Proszę nie porównywać biegu do gry na boisku bo to dwa całkiem różne sporty.
1
@Janiama Dzięki Ci bardzo. Merytorycznie wyjaśniłeś pseudo ekspertuff. W sumie o tym bzdurnym zajechaniu powinien powstać art. Od dawna podawałem, za przykład Liverpool, poza tym ile razy już mieliśmy tygodniowe przerwy i nie było nigdy takiej gry. Z chęcią bym podyskutował merytorycznie o porażce w Rzymie, ale nie ma z kim.
0
@Janiama Busi grał z niedoleczoną kontuzją, w meczu z Leganes 90min grali Pique, Rakitic, Suarez, Messi. Zmieniony został Roberto. W ramach zmian minuty rozegrali także Iniesta i Alba. Więc nie wiem skąd wziąłeś te 6 dni i kilku piłkarzy. Z wczorajszej 11 jedynie Umtiti przez meczem z Romą nie zagrał ani minuty.
0
@prokofiew Myślę że w tygodniu na treningu zawodnicy więcej trenują niż musieli pracować w meczu z Leganes. Alba zagrał 16 minut, Iniesta 9, Umtiti nie grał Busi nie grał. Semedo miał dłuższą przerwę bo wracał po kontuzji a Leo nie grał w reprezentacji oraz z Sevilla wszedł w drugiej połowie. Naprawdę to szukanie na siłę problemów fizycznych. Gdyby to był 10 września i piłkarze by źle wyglądali to jest wielka szansa że 21 września będą dużo lepiej wyglądać. Ponieważ po ciężkich przygotowaniach zmęczenie będzie pomału zanikać. Natomiast jeżeli 14 kwietnia nie masz sił nie dasz rady ich odzyskać 21 kwietnia.
1
@Wajper Ze mną możesz zawsze merytorycznie podyskutować. Chociaż wielu tutaj twierdzi że były piłkarz niema prawa się wypowiadać bo się nie zna.
1
@Janiama "Myślę że w tygodniu na treningu zawodnicy więcej trenują niż musieli pracować w meczu z Leganes" XDDDDDD - myślę że czas zakończyć dyskusję.
0
@Janiama To jest pochwała dla trenera,czy węszysz spisek dopingowy?
0
@Janiama Ale wiesz, że porównanie to nie to samo co utożsamianie?
0
@cikis Po prostu stwierdzenie ze pilkarze nie byli zajechani. Poza tym żaden doping nie spowodowal by ze piłkarze tak dobra mieli by wytrzymałość szybkościowa.
0
@prokofiew Oczywiście że treningi są często bardziej intensywne niż mecze. Szczegolnie w takiem zespole jak Barca gdzie gierka wygląda jak kosmiczna gra a tempo jest nieporównywalne z niektórymi meczami w lidze. Sam będąc w Legii to przeżywalem ze gra treningowa była dużo bardziej intensywna niż mecz ligowy z GKS czy Radzionkowem.