La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1406 Culés

25

No już, już dobrze… Skoro prawie wszystkie łzy po katastrofie z Romą zostały wypłakane, a nikt nie odważył się w swej głupocie na zburzenie Camp Nou, zaoranie metrów kwadratowych i zasadzenie tam warzyw z rodziny bulwiastych, to po pierwsze dziękuję za tę wstrzemięźliwość, a po drugie wciąż gabloty z wypełnionymi po brzegi pucharami stoją dumnie i cieszą oko. Tak te „w obliczu klęski nic nie znaczące łowne trofea”, o których Winston Churchill powiedział – krew, pot i łzy. Nic nie przychodzi łatwo. Te puchary też były wywalczone ciężką pracą, z rywalami, którzy równie mocno chcieli je posiąść.

Warto wreszcie obudzić się z tego półsnu. Rzymianie opracowali świetną taktykę, Valverde zachował się jak pięściarz stojący na ringu i otrzymujący regularny oklep. Bez żadnej reakcji. To wszystko prawda. Było, cholernie zabolało i minęło. Czas przeć do przodu. Barcelonę czeka finał Pucharu Króla. I tutaj bardzo bym prosił trenera o wyciągnięcie wniosków. Sevilla jest drużyną o zbliżonym potencjale co AS Roma. Istnieje spore prawdopodobieństwo, graniczące niemal z pewnością, że nasi najbliżsi rywale mogą zastosować recepturę opracowaną przez Di Francesco. Zatem panie Ernesto, do dzieła! Jeśli przeciwnik siada na nas agresywnym pressingiem, a do tego dominuje liczbowo w środku pola, to co powinniśmy zrobić? Jasne jest, że podczas takiego nacisku obrońcy będą mieć problem z wyprowadzeniem piłki. A długie wybicia są psu na budę, bo nikt nie będzie w stanie zebrać piłki w środkowej strefie, a co dopiero się z nią obrócić i rozpocząć atak. Pisałem w przerwie meczu z Romą, że może warto byłoby zagęścić pomoc. Do fizycznej walki o każdy metr Paulinho przydałby się jak złoto. Poza tym maksymalne rozciąganie linii do bocznych stref, żeby rozczłonkować monolit rywala. I szybki skrzydłowy z szansą na kontratak. Żadne tam 4-3-3. Nie w tamtym meczu. Skończyło by się tak samo. Tak jak ze zdziwienia oklaskiwałem decyzje Mistera przez pierwszą część sezonu – brak świętych krów, dostosowanie taktyki do wydarzeń na boisku, tak tutaj nie było niczego z tych rzeczy. Zabrakło elastyczności, zwyciężył upór. Koniec końców na dziesięć spotkań możliwe, że Barcelona wygrałaby z 7-8 z Romą. Ale nie wygrała i trzeba się z tym pogodzić. Różne czynniki złożyły się na porażkę. Tylko teraz niech ona zbuduje drużynę, bo to był świetny materiał szkoleniowy. Nie można dać się w podobny sposób zaskoczyć w sobotę.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?