La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1561 Culés

27

Nie sądziłem, że tej smutnej, ale poniekąd i radosnej chwili ujrzę tutaj tyle jadu i braku choćby krzty taktu.
Wielcy znawcy, którzy po upadku biura podróży w Egipcie wołaliby o państwową pomoc w sprowadzeniu ich do domu.
Człowiek z natury jest zdobywcą, odkrywcą. Gdyby nie to, to dalej mieszkalibyśmy w chatkach z g..... i latalibyśmy z dzidą za zwierzętami.
Tam, u góry może zdarzyć się wszystko. W pewnym momencie może dojść do obrzęku mózgu, niedotlenienia. Może się to zdarzyć za 9 razem, gdy poprzednie 8 wszystko było "z górki". Gdyby chłop wiedział, że zginie, to by tam nie poszedł...niestety w waszych główkach są tylko pieniądze, pieniądze i brak zrozumienia dla pasji, bo sami tak naprawdę nigdy nie poczuliście co to znaczy być wolnym i spoglądać na świat z 7 czy 8 tysięcy metrów...świeć Panie nad jego duszą

konto usunięte

18

@Amigo_Blanco empatia jest w tym narodzie na wymarciu niestety ,chociaż jest tu pare osób które potrafią zachować się w takich chwilach z odrobiną klasy.

1

@Amigo_Blanco Wstyd za taka część społeczeństwa.

0

@Amigo_Blanco Jak nawet komentarze widzę po co go ratują albo że ma to co chciał. Dramat.

konto usunięte

2

@Amigo_Blanco A czy ludzie "którzy po upadku biura podróży w Egipcie wołaliby o państwową pomoc w sprowadzeniu ich do domu." mają wpływ na upadek biura podróży? Ten pan dobrze wiedział na co się piszę.

Poza tym nie rozumiem co ma wspólnego to "Człowiek z natury jest zdobywcą, odkrywcą. Gdyby nie to, to dalej mieszkalibyśmy w chatkach z g..... i latalibyśmy z dzidą za zwierzętami." z tą sprawą.

Coś te jego wspinanie na szczyt tej góry dałoby lub zmieniłoby? Robił to głównie dla siebie. Nawet gdyby mu się udało zdobyć szczyt czy też przeżyć to nic by to nie zmieniło-świat by się przez to nie zmienił, więc nie wiem co ma odkrywanie do tego.

2

@7DavidVilla Widzę, że płytkość i niezrozumienie wielowymiarowości/metafor masz opanowane do perfekcji, gdzie wysłać medal?

1

@7DavidVilla A co by zmieniło jakby założył rodzinę i siedział w domu jak 90 % ludzi i żył według systemu ? Robisz to też dla siebie aby być szczęśliwym i żyć z rodziną - to ci daje szczęście a dla tamtego typa szczęśćiem i spełnianiem się jest wejście na jakąś tam góre. Świat jest szerszy niż CI sie wydaje.

konto usunięte

0

@Deraxium Aha?
Super że wspinanie się dawało mu szczęście i w ogóle ale co to ma w wspólnego z moim komentarzem, który był odpowiedzią na głupia wzmiankę Amigo_Blanco? Serio, porównywanie wspinania się na górę do tego wszystkiego, co sprawiło, że świat jest taki jak jest jest dla mnie idiotyczne. On to robił dla siebie, można powiedzieć że też częściowo dla innych himalaistów. Chciał zdobyć szczyt tej góry, coś czego mu się do tej pory nie udało. Rozumiem jego pasje i poświęcenie, ale prawdopodobnie przypłacił za to życiem.
Czy to że się wspinał coś zmieniło? W jego życiu pewnie tak, ale to tylko w jego życiu i w życiu jego bliskich. Czy "jakby założył rodzinę i siedział w domu jak 90 % ludzi i żył według systemu " to by coś zmieniło? Też nie. Więc poważnie nie rozumiem po co ten twój komentarz.
Też nie wiem po co wzmianka na temat rodziny, nie każdy potrzebuje rodziny do szczęścia czy też po to by jego życie było spełnione.


0

@7DavidVilla Jeden z najbardziej kretyńskich komentarzy jakie w tym roku przeczytałem (co jest nie lada wyczynem). Myślę że koledzy powinni Ci niedługo wypunktować absurdy wypowiedzi, ja już nie mam ochoty o tej porze. Liczę, że po tym jak to zrobią posypiesz głowę popiołem i zastanowisz się ponownie nad swoją wypowiedzią.

konto usunięte

0

@Amigo_Blanco No to fajne metafory...

Faktem jest że czepianie się o pieniądze z podatków, gdzie dość często idą one na bezsensowne wydatki przy takiej sprawie, jak ratowanie życia jest idiotyczne ale mogłeś sobie wybrać inny przykład niż ludzie chcący wrócić do kraju w przypadku upadłości biura podróży.
"Człowiek z natury jest zdobywcą, odkrywcą. Gdyby nie to, to dalej mieszkalibyśmy w chatkach z g..... i latalibyśmy z dzidą za zwierzętami." No rzeczywiście gdyby jakiś pan się nie wspinał na szczyt góry to dalej byśmy żyli jak jaskiniowcy. Gdyby nie odwaga różnych ludzi może by tak było, tutaj jedynak wspinanie się nic by nie dało.
On dobrze pewnie wiedział, że różnie może się stać i na pewno brał ( a przynajmniej powinien) pod uwagę że może z tej wyprawy już nie wrócić.
"brak zrozumienia dla pasji, bo sami tak naprawdę nigdy nie poczuliście co to znaczy być wolnym i spoglądać na świat z 7 czy 8 tysięcy metrów..."
No tak, brak zrozumienia. Pasja pasją ale zdrowy rozsądek trzeba mieć i jeśli ktoś krytykuje gościa, że wybrał się na wyprawę w takich warunkach to nie ma co się dziwić. A tak, rzeczywiście nikt nie wie co to znaczy być wolnym. Nie trzeba się wspinać na 7 czy 8 tysięcy metrów by poczuć co to znaczy być wolnym, a niektórym wystarczy spojrzenie na świst z mniejszych wysokości.

Medal zostaw dla siebie. :)

konto usunięte

0

@Jacob94 Dlaczego kretyński? Czemu mam posypać głowę popiołem? Rozumiem że nie można mieć własnego zdania. Szkoda człowieka i tyle. Ale nie mam zamiaru nad nim płakać czy też się użalać nad tym co mu się przytrafiło. Mam ważniejsze sprawy na głowie.
A robienie z niego nie wiadomo kogo i robienie z jego pasji czegoś niesamowitego i wspaniałego jest śmieszne.

0

@7DavidVilla "Ale nie mam zamiaru nad nim płakać czy też się użalać nad tym co mu się przytrafiło."

Nikt Cię o to nie prosił, nikt się nie użala, ale chyba każdy człowiek ze zdolnościami empatii po ludzki współczuje.

A kretyński dokładnie za ten kawałek wypowiedzi:
"Coś te jego wspinanie na szczyt tej góry dałoby lub zmieniłoby? Robił to głównie dla siebie. Nawet gdyby mu się udało zdobyć szczyt czy też przeżyć to nic by to nie zmieniło-świat by się przez to nie zmienił"

Bo nie wierzę jak można połączyć komentarz o "zdobywaniu i eksploracji" z tym "ale przecież on nikt nie odkrył". Tu chodzi o to że ludzie są ciekawi świata i ludzi o podobnej hm... charakterystyce? Sposobie myślenia? o MENTALNOSCI przekraczania barier natury/barier fizycznych/przeciwności przyrody ukształtowali świat w którym żyjemy.
I to nie ważne że chłopak nic nie wymyslił, nic nie odkrył. Nie każdy może, nie każdy musi. Nie rozumieć mentalności człowieka, mentalności która jest cechą wielkich odkrywców i ludzi którzy zmieniają świat, mentalności ludzi pokonujących przeciwności. Mentalności ludzi silnych. Ludzie o takiej mentalności popchneli naszą cywilizację do stadium w którym obecnie się znajdujemy.
Dlatego mam do ludzi o takiej mentalności ogromny szacunek i tyle, szacunek. Nie trzeba nic innego jak szacunek.

I po prostu odrobina ludzkiej empatii. nie łzy rozpaczy, smutek czy nie wiadomo co. Empatii że ktoś traci życie. (ale to chyba rozumiesz sądzac po ostatnim komentarzu)

A jego pasja jest niesamowita i wyjątkowa, nie każdy robi takie rzeczy. Nie każdy posiada taką mentalność. Posiada ją może 0,01% populacji i na ich barkach (nie mówię konkretnie o tym człowieku. Kojarzysz pewnie testy psychologiczne i tego typu inne rzeczy, to się jakoś nazywało diagramy osobowości czy coś takiego) dokonał się GŁOWNY postep cywilizacyjny na przestrzeni wieków XV-XIX. Wyprawa Magellana też była ryzykowna (choroby, niebezpieczni tubylcy) ale robił to w imię postępu (no i oczywiście jakiś tam własnych ekonomicznych korzyści). Zmarł. Ale nikt go nie nazwie idiotą czy że umarł na własną prośbę. Łączy ich tylko jedno - mentalność zdobywania tego co niemożliwe. Nie trzeba być wdzięcznym za takich ludzi, ale należy im się takie zwyczajne w świecie zrozumienie.

Tak jak ktoś napisał: świat jest szarszy niż tylko rodzina i dzieci. Dla innych ważne jest osiągnięcie w życiu czegoś więcej. I dla mnie to jest cholernie inspirujące.

0

@7DavidVilla Po prostu nie lubię komentarzy (nie mówię o Twoim teraz) w stylu "a umarł sobie, wielki deal" albo "po co głupi się tam pchał". Tak samo jak jest news że "samobójca rzucił się na tory w metrze" a czytam że jest słaby i głupi i że dobrze mu tak albo że selekcja naturalna.
Ja jestem ciekaw czy tak samo ktoś by mówił gdyby to jego znajomy/przyjaciel umarł w ten sposób. Czy urwałaby mi łeb taka osoba gdybym powiedział jej po tym jak dowie się o śmierci swojego przyjaciele że "nie przejmuj się, to selekcja naturalna, Twój znajomy był po prostu głupi".
Życie jest największym darem i gdy ktoś je tragicznie traci to ludzka empatia nakazuje po prostu pewne określone zachowanie.
Co do samobójców - przechodziłem przez ten etap, dawno temu i już prawdopodobnie nigdy nie przejdę przez niego bo wiem że życie ma sens pomimo że czasem go niedostrzegamy. Ale jak słyszę że ktoś jest "słaby, głupi". To nie jest słabość czy głupota, to jest desperacja, to jest słaba psychika, to jest po prostu największy nieporównywalny z niczym smutek i beznadzieja. Stan najgorszy z najgorszych i gdy słyszę z jaką obojętnością traktuje się ofiary depresji w tych czasach - mam wrażenie że empatia w ludziach zanika.
Nikt nie każe płakać czy się użalać. Ale ktoś w ostatnich chwilach życia doznał najwiekszego z możliwych rodzajów desperacji która jest niewyobrażalnie bolesna. I to jest przykre gdy ktoś na coś tak oszałamiająco przykrego może napisać tak pojebany komentarz jak "selekcja naturalna".

Taka luźna dygresja. nie związana z tematem ale ludzkie życie ma większą wartość niż bohaterów drugoplanowych z filmach o superbohaterach. W Polsce kilka tys. osób rocznie popełnia samobójstwo. I to mnie ogromnie smuci. Ale może dlatego że mam bardzo sporą empatię. (nie mówię tego jako zaleta, ogolnie bardzo mocno wnikam w emocje innych ludzi).

konto usunięte

0

@Jacob94 "W ogóle widzę, że Polska ma nowego bohatera. Dopóki żył, wszyscy mieli go gdzieś, ale jak umarł – to stał się postacią ikoniczną. Pojawiło się nawet bardzo wiele osób, którzy twierdzą, że tacy himalaiści zmieniają świat i gdyby nie oni, to dalej byśmy siedzieli w jaskiniach.
Otóż himalaiści nie zmieniają świata, tak jak nie zmieniają go Rosjanie włażący na najwyższe dźwigi, kominy czy inne instalacje. Jak chcecie to sprawdźcie – możecie przespacerować się po balkonowej barierce i gwarantuję wam, że świata nie zmienicie, chyba że – odpukać – swoim najbliższym. Możecie też po prostu iść odmrozić dupę na trawniku przed blokiem i z tego powodu nasza cywilizacja nie ruszy do przodu.
Owszem, przez tysiące lat potrzebni byli ludzie, którzy jako pierwsi zaglądali za najwyższą górę albo sprawdzali, co jest po drugiej stronie morza. Ale te czasy już minęły. Wiadomo, co jest dookoła każdej góry, zresztą latem widać lepiej niż zimą, więc jeśli włazić w takim celu – no to latem przecież. Himalaiści niczego nie odkrywają, nie są żadnymi Kolumbami XXI wieku, po prostu mają swoją pasję i swój wyścig. Ja tę pasję szanuję. To mocni ludzie, przełamują własne bariery, realizują marzenia. W porządku, naprawdę."

Fragment artykułu K. Stanowskiego na weszło, z którym zdecydowanie się zgadzam. Ja rozumiem to wszystko, naprawdę. Dobrze że są ludzie, którzy są w stanie wykonywać takie rzeczy, bo to nie jest coś co zwykły Kowalski mógłby zrobić. I tak, jest to niesamowite i być może wyjątkowe, ale to nie znaczy, że wiele innych pasji już nie jest.
Ogólnie jeśli chodzi o Mackiewicza to mam wrażenie, że on za wszelką cenę chciał zdobyć szczyt tej góry i nie zwracał na nic uwagi- tutaj też z artykułu Stanowskiego : "W emitowanym teraz w TVN24 wywiadzie sprzed roku mówił, że jak wyrusza na wyprawę, to nie sprawdza prognozy pogody, bo uważa, że ma z tą górą – Nanga Parbat – połączenie duchowe i bez względu na warunki ta góra go poprowadzi." No i z tego wyczytałam- udało mu się, ale za jaką cenę?'
Biorąc pod uwagę jego prywatnie sprawy i to co wyżej zacytowałam to jego zachowanie było po prostu głupie. Tak jak już wcześniej pisałam, trzeba wszystko z rozsądkiem robić. Powinien wiedzieć on kiedy odpuścić, bo może gdyby wcześniej podjął decyzję, że jednak schodzą to były dwie uratowane osoby. Dobrze, że chociaż Revol została uratowana. Przykro mi z powodu Mackiewicza. Czy mu współczuję? Raczej nie, bardziej współczuję jego rodzinie, a w szczególności dzieciom...
No i to mój ostatni komentarz na temat tej sprawy. Mam nadzieję, że teraz wszystko jest jasne.


Jeśli chodzi o twój drugi komentarz:
Zgadzam się, może nie ze wszystkim ale jednak...
Jeśli chodzi o samobójców strasznie mnie denerwuje jak nazywa się ich słabymi osobami, psychikę to może i mają słabą ale według mnie trzeba mieć sporo odwagi żeby zakończyć swoje życie, żeby zostawić to wszystko - wydaje się to łatwe np. iść i rzucić się pod pociąg ale nie jest.
To w jakim stanie są ludzie, że się na to decydują, to co czują. Niektórzy po prostu nie przekonają się jak to jest dopóki im się to nie przytrafi.
Głupie komentarze w internecie? Każdy może napisać coś głupiego, nawet mi się o tym nie chce pisać, szkoda czasu.
Jeśli zaś o depresję chodzi, niektórzy porostu nie biorą jej na poważnie, bo często słowo "depresja" jest nadużywane. Szkoda, bo depresja to poważna i ciężka choroba.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: