La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1616 Culés

2

Większość wkleja elaboraty na temat swoich przemyśleń o aktualnej sytuacji w klubie - wkleję i ja.
a. nieudana polityka transferowa. Nie trudno domyślać się, że jak w Barcelonie brakuje zawodnika, to kupowany jest on zazwyczaj za duże pieniądze (oczywiście są wyjątki jak Umtiti, jeden z najlepszych transferów za Bartomeu). Moim zdaniem powodem takiego stanu rzeczy jest brak ryzyka, pazerności czy odpowiedniej obserwacji graczy. Tacy zawodnicy jak Tielemans, Dembele i wiele innych bardzo obiecujących graczy przechodzą do klubów "średniej półki" (Monaco, BVB) za grosze. Tak niestety można obecnie nazwać kwoty oscylujące w granicach 15-30 milionów. Oczywiście nie twierdzę, by Barcelona kupowała teraz każdego obiecującego gracza - ale myśląc perspektywistycznie, linia pomocy już dawno mogła się ogrywać na wypożyczeniach w innych klubach. Dlaczego nie zaryzykować, kupić i wypożyczyć do solidnego klubu lub jak w przypadku Umtitiego zaryzykować i dać szansę? Kwoty takich zawodników po sezonie gry w takim Monaco czy BVB zwrastają pięciokrotnie. Samuel to nie był jakiś super pewniak - sprawdził się tylko w jednej lidze (Ligue 1), talentu na pewno wtedy nie można było mu odmówić - tak samo jak w przypadku np. takiego Tielemansa (to tylko przykład). Świetnym przykładem takiej polityki jest np. Casemiro (tak, też nie mogę patrzeć na jego twarz), ograł się jakiś czas w FC Porto i wrócił jako gotowy zawodnik. Ktoś pewnie zaraz napisze: "ale przecież Samper był na wypożyczeniu i co?" - a dano mu szansę? Poza tym ile on grał na tym wypożyczeniu - sporadycznie. Nie dziwie się, jak miał w umowie, że za każdy mecz Granada musi wypłacać Barcelonie pieniądze (co to za umowa w ogóle? Chociaż po obecnym zarządzie mnie nic nie zdziwi). To samo jeśli chodzi o sprzedaż zawodników. U nas to wszystko kuleje, a co drugi odchodzi za darmo za zasługi. Młodzi też sprzedawani za bezcen bez nawet ustalonej kwoty odkupu. To jest dramat.
b. cele transferowe, które ułatwią życie ale nie uzdrowią (brak kreatora). Kwestią godzin jest to, kiedy ujrzymy oficjalne potwierdzenia transferów zarówno Coutinho i Dembele. Jeśli chodzi o tego pierwszego, to biorąc pod uwagę aktualny stan pomocy Barcelony będzie on na pewno solidnym wzmocnieniem ale czy lekarstwem? Moim zdaniem Barcelonie potrzeba kogoś bliżej ustawionego defensywy. Kogoś, kto umie przytrzymać piłkę, odebrać - rozejrzeć się i kreatywnie rozegrać. W większości meczów z silnymi rywalami między linią obrony a napadem jest po prostu dziura. Nikt nie chce wziąć odpowiedzialności za rozegranie piłki. Czy Cou będzie w stanie cofnąć się do środka pola, przytrzymać piłkę, wziąć na siebie odpowiedzialność? Nie wiem. Jeśli chodzi o Dembele przy obecnej kiepskiej dyspozycji Deulofeu (miał kiedyś dobrą dyspozycje?) ten ruch uważam za jak najbardziej zrozumiały. Żeby nie było - nie jestem przeciwny transferu Coutinho. Miewam jedynie wątpliwości czy będzie on lekarstwem na to wszystko.
c. brak szansy dla wychowanków. Tutaj po części próbuje zrozumieć tych, którzy odsuwają od składu wychowanków (Valverde?). Nie można w ważnych meczach czy o punkty (każdy punkt w lidze jest cenny) wpuszczać totalnie niedoświadczonych graczy. Trzeba to robić z głową. Jeśli mielibyśmy stabilną pomoc, to zawsze można ustawić takiego wychowanka obok solidnego pomocnika. Niestety ustawienie takiego Sampera/Alene z Gomesem czy Rakiticem mogłoby się skończyć jeszcze gorzej. Z drugiej strony - czy pomoc może funkcjonować jeszcze gorzej? Kiedy jak nie teraz? Kto nie ryzykuje, ten szampana nie pije.
d. brak chemii między piłkarzami i kibicami a zarządem. W klubie źle sie dzieje. Twitty o dymisji Bartomeu napływają z całego świata (nie tylko na La Rambli). Widzą to wszyscy. Na pewno taka atmosfera nie sprzyja do tego by osiągać niesamowite wyniki. Znając życie, sam trener i zawodnicy byli zaskoczeni sprowadzeniem Paulinho (niestety nie wiemy do końca jaka jest prawda). W pełni zrozumiałbym sytuacje, jakby Ernesto wypowiedział się jasno: "Paulinho to gracz o którego poprosiłem. Mam wizję gry z nim i da nam dużo w tym sezonie" - to nie miałbym pretensji (poza kwotą transferu). Trener to szef i niech ma. Niestety nie do końca wiadomo jak to jest, inni gracze jak Roberto podobno niezadowoleni z przyjścia Brazylyjczyka (w każdej plotce jest ziarno prawdy) nie mówiąc już o takim Aleni, który murawy powachą co najwyżej w pierwszym meczu Pucharze Króla z jakimś trzecio-ligowcem.
e. trzymanie niepotrzebnych graczy. Vermaelen, Gomes, Rafinha, Turan, Deulofeu (?), Munir. To lista graczy których od dawna nie powinno być w tym klubie. O ile Arda w Atletico na prawdę grał solidnie i byłem szczęśliwy z jego przybycia na Camp Nou tak jego obecna forma przypomina mi występ Polaków na młodzieżowych ME. To samo Gomes. W sporcie nie ma miejsca na sentymenty, ile on ma się "aklimatyzować"? Dobzi gracze z miejsca wchodzą do zespołu, asystują czy strzelają gole. Niewypał transferowy - sprzedać póki coś wart z opcją pierwokupu bo młody i tyle. Jeśli chodzi o Deulofeu to coś tam grał w innych klubach ale bez fajerwerków. Dostał szanse, nie wykorzystał, zero przebłysków i nadziei. Innych chyba nie trzeba komentować. Jeśli chodzi o Rakitica - ja chętnie widziałbym go w roli zmiennika. Przy korzystnym wyniku na kontrolowanie wyniku. Nie jest w super formie ale moim zdaniem z ławki może dużo dać Barcelonie.
f. zbyt niskie klauzule. Oczywiście znajdą się obrońcy, którzy powiedzą: "to Barcelona a nie Real, tu każdy powinien mieć klauzule 1€ bo wszyscy grają z miłości do klubu i nie ma co się obawiać". Ukazanie tego cytatu czymś głupim idealnie pokazał przypadek Neymara. Gość ma 25 lat, grał w jednym z najlepszych klubów w Europie, jest gwarantem bramek i asyst, rzadko zawodzi i klauzula na "jedyne" 222 mln. Okej - z jednej strony jest to duża kwota, ale gdyby porównać ceny które życzą sobie włodarze BVB albo Monaco za Mbappe to płakać mi się chce. W świetle obecnych kwot transferu dla mnie 222 mln za Neymara to totalna promocja. To samo dotyczy innych zawodników - 30 mln za Roberto, 60 za Umtitiego? Tóż to nic w dzisiejszych czasach. Ja wiem, że zawodnicy deklarują miłość do klubu ale nigdy nie wiadomo co życie przyniesie. Piłka nożna to niestety jest biznes. Klauzule, niska kwota sprzedaży za zasługi, afery związane z transferami Douglasa i Paulinho...to przyszło na poczekaniu, gdyby tak wymieniać wszystkie występki zarządu to czasu by nie starczyło.
Reasumując: trzeba czekać na jakąś świeżą krew i trzymać kciuki by nasza ukochana Barcelona nie stała się drugim Milanem czy Interem a wszystkie znaki na niebie wskazują, że to nawet prawdopodobne. Wiem, że Laporta nie jest święty ale ja na niego liczę. Na pewno gorzej by nie było a wiem, że z nim na czele kompromitacji na tle światowym na pewno by nie było. To moim zdaniem prezes, który nie da skompromitować klubu.

0

@inFamous Kciuk mnie boli od samego przewijania. Szacun ze chcialo Ci sie pisac rozprawke :)

1

@ToWinaSedziego Dzięki. I tak wizualnie wygląda to jak kupa gówna ale nie da się edytować tak długiego tekstu (ciągle mi się te kółeczko kręci). Mam jednak nadzieje, że choć jedna osoba to przeczyta. Niegdyś taki użytkownik "sojerrr" albo IceMan (czy jakoś tak) dawał takie elaboraty. Ja czytałem z otwarta gębą i jednym tchem.

0

@inFamous Nie przeczytałem, ale pewnie masz rację.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: