- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1288 Culés
Gorące dyskusje
DariaFCB
54
A pochwalę się. Miesiąc temu urodziłam synka! Młody jest zdrowy i nawet bardzo nie dokucza.... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
Faro
12
W Irlandii zamieszkihttps://x.com/i/status/2064618664423305538
36 odpowiedzi
Zoker
2
Ostatnie wezwanie do ligi typerów MŚ. Ktoś jeszcze chętny? Mamy na razie 49 uczestników.
37 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1288 Culés
13
Nie rozumiem, jak można bronić Messiego i cieszyć się, że wykiwał "złodziejski system hiszpański". Przecież on zarabia tyle pieniędzy, że nie wiem co by musiał zrobić, żeby mu ich kiedyś zabrakło? Nie wiem, kupić 10 jachtów, kolekcję zabytkowych Ferrari, 20 obrazów Pollocka? Może wtedy zrobiłoby mu się pusto w portfelu, ale zawsze mógłby to sprzedać z zyskiem. Przecież jemu numerki na koncie przybywają szybciej, niż upływa sekunda! Jego wizerunek jest wart krocie. Taki Zidane jeszcze wiele lat po zakończeniu kariery był twarzą Adidasa, Leo może przecież podobnie. Do tego ma nieograniczony wybór w jakichś funduszach inwestycyjnych, domach maklerskich, może sobie wybrać najlepszych specjalistów, którzy będą pomnażali jego kapitał.
Dlatego ciężko mi usprawiedliwić jego motywacje w obchodzeniu prawa. Dla mnie to już jest nadmierna chciwość. Owszem, na pewno nikt się nie cieszy, gdy fiskus zabiera mu 50% z pensji. Ale prawo to prawo, i musi go przestrzegać zarówno osoba zarabiająca minimalną pensję jak i milioner. Dlaczego szary obywatel gdy się po prostu pomyli albo zatai bardzo małą sumę ma za to odpowiadać, a piłkarz który z czystej chciwości kantuje ma być bezkarny? Działanie współczesnych państw pozostawia wiele do życzenia, ale trzeba pamiętać, że pieniądze z podatków nie idą tylko na biurokrację, ale też np. na bezpieczeństwo, edukację czy pomoc naprawdę potrzebującym (choć system socjalne są dalekie od ideału).
Dlatego nie rozumiem ludzi, którzy tak usprawiedliwiają Leo. Albo jesteście zaślepieni uwielbieniem dla jego geniuszu piłkarskiego, albo nie rozumiecie pewnych zasad, które niestety w cywilizowanym świecie każdy jest zobowiązany przestrzegać.
To samo tyczy się oczywiście Cristiano Ronaldo, choć on jest dopiero oskarżony i choć sprawa wydaje się poważna, to istnieje cos takiego jak domniemanie niewinności. Dlatego z krytykowaniem go z całą pewnoscią poczekam na wyrok.
6
@Oy_ciec Im więcej zarabiasz tym więcej wydajesz. Poza tym jak się nie mylę Messi musi oddawać około 40% dochodu fiskusowi, przecież to jawna kradzież. Ogólnie te całe podatki w hiszpanii to przesada.
2
@marcin62 Nie prawda ja zarabiam 200 zł więcej niż w roku ubiegłym i wcale nie wydaje więcej :D
0
@Oy_ciec No cóż, tak już jest, że jak ktoś zarabia 2000zł, to zrobi wszystko by zarobić 2200. Tak samo z piłkarzami. Zarabiają po kilkanaście milionów, ale chcieliby kilkaset tysięcy więcej i stąd działania na pograniczu prawa i podejrzewam, że takie próby obchodzenia podatków dotyczą większości piłkarzy wyższego formatu. Oczywiście tego nie należy usprawiedliwiać i całą winę ponosi Messi i jego ekipa prawnicza.
0
@marcin62 A nie 50%? :D
0
@Oy_ciec Bo po prostu bardziej oplaca mu sie zaplacic kare niz oddawac polowe 30 milionowej pensji.
0
@fcbcampeones0809 No ja wyczytałem kiedyś, że 43, ale sam już nie wiem. xD
0
@Oy_ciec Taa, a niedawno jak mieli tu przyjechać zwolennicy 'obcych kultur', to mówili, że mają przestrzegać prawa w danym państwie. TERAZ Messi może być ponad prawem! Hah.
0
@GenerałXavi najgorsze że ta "utopia" była rzeczywistością jeszcze 100 lat temu
0
@GenerałXavi I wyrosłoby nam pokolenie debili, które poza lepianką i drogą wyjeżdżoną przez konia nic by nie widziało.(w takim troche a'rebours skrócie)
0
@GenerałXavi ja mówię o podatku dochodowym, to chyba oczywiste że inne podatki musza być
4
@KorNick Kornick, ale jak ktoś zarabia 2000zł to każdy grosz się liczy. To 200zł może mu pozwolić kupić sobie lepsza lekarstwa, a nie zamienniki leków, dodatkowe 200zł moze sprawić, że będzie go stać na troche lepszy (i bezpieczniejszy) samochód, albo na jakieś dodatkowe zajęcia dla dzieci. A Messi ma tyle pieniędzy, że stać go na wszystko ,dlatego nie rozumiem jego motywacji.
0
@GenerałXavi Ciekawa teza, możesz mi ją rozwinąć?
3
@Oy_ciec ale to jest debilne gadanie, tak samo jak jakiś piłkarz przeznaczy 100.000 euro na jakiś cel to są komentarze że to dla niego grosze. I co z tego? On te pieniądze sam zarabia swoją pracą, więc to są jego pieniądze. I nikt nie ma prawa ich mu zabierać, to sie tyczy każdego niezależnie czy zarabia miesiecznie 1700 zł czy milion euro
Łatwo jest ci gadać że "skoro tyle zarabia to go stać na te podatki powinien je płacić, jakbym ja tyle zarabiał to bym płacił" otóż problem w tym że prawdopodobnie nie zarabiasz tyle i nidgy nie bedziesz więc nie wiesz jakbyś się zachowywał wtedy
1
@Nano22 Pracując gdzieś, godzisz się na warunki danego kraju. Kropka.
0
@Oy_ciec A co Ci po jego motywacji? To jego pieniadze, zarobil je ciezka praca i wyrzeczeniami.
3
@Nano22 Ale przecież nikt nie ma przymusu pracy w Hiszpanii. Jeśli Leo tak zależy na pieniądzach to nikt mu nie broni zmienić ligi na taki kraj, gdzie są niższe podatki/wyższe pensje. Oczywiście Leo tego nie zrobi z uwagi na wspaniałą karierę jaką ma w Barcelonie, ale chęć grania tutaj wiąże się z koniecznością akceptacji pewnych zasad tego kraju, które są takie same dla wszystkich. I częścią tych zasad są też, niestety, podatki.
2
@Oy_ciec No właśnie - i to jest zdanie, na które szanowni prawacy już nie wiedzą, jak odpowiedzieć. ;>
1
@Oy_ciec propsy za Pollocka!
0
@fcbcampeones0809 Akurat podatek od pensji (52%) płaci za Niego Klub.
0
@GenerałXavi Będę się odnosił po kolei do tego co piszesz, żeby nie było chaosu.
1. Nie jestem +35 wiem jak jest w szkołach, mam dużo znajomych nauczycieli, dużo młodziaków w szkole to jacyś tam moi znajomy, nawet w rodzinie mam nauczycieli więc wiem jak to wygląda.
2. Nikt nie zabija pasji u młodych. To jest tłumaczenie jakichś przegrywów. Jak ktoś ma pasję to ją rozwija. Szkołę skończyłem nieduży kawalek temu, ale miałem pewną pasję którą rozwijałem i dzieki której teraz zarabiam pieniądze. Uczą według reguł, bo tak po prostu wygląda nauka, nie wiem czy wiesz, ale to nie ma być coś przyjemnego, tylko coś co po prostu pomoże Ci zachować jakąś dyscyplinę w życiu.
3. Jak ktoś umie zaprojektowac helikopter, to wątpię, że jest na tyle debilem, żeby nie zdać matury. Sam zacząłem się uczyć do matury 2 dni przed nią i pozdawałem wszystko prócz polskiego na +90%. W szkole miałem same 3, pare 4 wyżej to chyba tylko WF, języki obce + jakieś religie czy inne przedmioty dla słabiaków. Taka moja rada od czasu kiedy napisalem maturę - nie bądź debilem =).
4. Szkoły zawodowe i technicznie to obecnie najbardziej przydatne szkoły jakie moga być, bo wychodzisz po nich i potrafisz coś robić. Sam byłem w liceum to wiem, miałem takie szczęscie , ze sam zawsze w domu coś sobie kminiłem. To prawda, że nauczyciele W WIĘKSZOŚCI szkół olewają sprawę, ale czego się spodziewasz po ludziach? Przecież tak skonstruowany jest świat, że jest parę jednostek którym zależy, a reszta olewa sprawę i nie jest tak tylko w szkolnictwie, czy publicznych organizacjach, ale też w prywatnych, a jeśli twierdzisz inaczej, to jesteś jeszcze bardzo młody i dużo życia i przykrych doświadczeń przed Tobą. Ale dam Ci radę - im wczęsniej sobie uświadomisz i zaakceptujesz to, że tak działa świat tym lepiej dla Ciebie - nigdy nie będzie pseudo idealizmu jaki większość ludzi, a szczególnie w polsce większość prawej strony chciałaby mieć na świecie - to nie istnieje, nie istniało i istnieć nie będzie. Temat studiów - tutaj przecież już masz pole do popisu - masz prywatne uczelnie, tak jak pewnie chciałbyś ze szkołami normalnymi więc w czym problem? Zapłać i ucz się z profesjonalistami. Nie mówię, że wszystkie publiczne uczelnie to syf, ale tutaj po częsci się z Tobą zgodzę, że cudów nie ma i jak chcesz coś ciekawszego doświadczyć na wyższej uczelni, to musisz iśc na prywatne(chociaż tutaj też cudów nie ma, bo tak jak pisałem - jest kilka osób którym zależy, kilka którym wisi sprawa - znam z doświadczenia bo sam jestem na zaocznych na prywatnej, bardzo dobrej uczelni i widze jak to wygląda)
5. Co do prac domowych całkowicie się zgadzam, że cały ten proceder to bym wywalił w trzy dupy, bo to jest kretynizm, tak samo jak zmuszanie nauczycieli przez system do nieodpłatnego pracowania poza czasem godzin szkolnych. Tj. sprawdzanie kartkówek, sprawdzianów, przygotowywanie tego, przygotowywanie rozkładu zajęć, wywiadówki, rady etc. Oni za to pieniędzy nie dostają, a jest to obowiązkowe. Tutaj jest pewna luka, którą wypadałoby naprawić.
6. Z bezsensownych przedmiotów w szkole to dla mnie jest hmm.. religia, tak jak napisałeś w szkole średniej jakieś przedmioty wiedza o kulturze czy coś takiego? Może jakiś WOS który powinien być zastąpiony czymś innym. Reszta przedmiotów jeśli chodzi o nauczanie człowieka ogólnie o tym jak co funkcjonuje jest w porządku.
Teraz na koniec zadam takie pytanie. Chciałbyś żeby system edukacji zaznał reformy, czy chciałbyś żeby edukacja była prywatna?
0
@GenerałXavi Gdyby każda szkoła miała własny prywatny tok nauczania, to mielibyśmy anarchię, chaos i jedno wielkie gówno. Są 2 opcje które obecnie są abstrakcyjne. 1. Całe prywatne szkolnictwo - nikogo na to nie stać, rośnie pokolenie debili. Opcja 2 jednak też niezbyt wykonalna na chwilę obecną - reforma całego szkolnictwa, napisanie od nowa wszystkich statutów. System nie jest idealny, nie jest też tragiczny, ale nie można mówić, że blokuje on rozwój jednostek, bo jeśli ktoś ma choć trochę samozaparcia to zawsze coś zdziała. W każdym innym wypadku jest to po prostu usprawiedliwaianie lenistwa i debilizmu.
Tak jeszcze zedytuję, bo nie dopisałem.
Jakby szkoły dostawały pieniądze na swoje wydatki, to mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę z tego, że korupcja, kolesiostwo i inne takie niezbyt przyjemne rzeczy osiągnęły by maksimum i większośc kasy szłaby do kieszeni dyrektorów i innych organów odpowiedzialnych za dysponowanie tym, aniżeli na jakieś przemyslane inwestycje. A jeżeli wierzysz, że byłoby inaczej, to proszę cię... nie załamuj mnie. No chyba, że chcialbyś, żeby każdą szkołę z osobna ktoś kontrolował, wtedy kolejny x milardów na kolejnych urzędasów.