La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1019 Culés

konto usunięte

92

Wy ludzie nie potraficie zrozumieć jednej rzeczy. Błędy sędziów się zdarzają. W Hiszpanii zdarzają się 10 razy częściej, bo tamtejsi sędziowie są na 10 razy gorszym poziomie w porównaniu do reszty. Ani piłkarze, ani trenerzy nie mają wpływu na sędziowanie. Czy straciliśmy w tym sezonie punkty przez sędziów? Owszem. Czy patrząc wyłącznie na statystyki, kosztowało nas to mistrzostwo? Owszem. Czy jest to sprawiedliwe? Nie. A teraz spójrzmy na to z drugiej strony. Czy w przeszłości nie było czasem odwrotnie? Czy nam nie zdarzało się korzystać w przypadku pomyłek sędziowskich? Czy Real nigdy nie dostawał po dupie przez złe sędziowanie? Podpowiem, odpowiedź na każde z tych pytań, brzmi: tak. Jaki z tego wniosek? Błędy sędziowskie zdarzały się, zdarzają i będą zdarzać, aż doczekamy się w końcu wprowadzenia technologii. Różnica polega na tym, że w przeszłości nie miały one wpływu na końcowy rezultat ligi. Zdarzało nam się tracić punkty przez sędziów, ale nikt wówczas nie prowadził krucjat, było to po prostu "wliczone w równanie." W końcu wygrywaliśmy, więc dlaczego niby miałoby to komuś przeszkadzać, no nie? Dlaczego w tym sezonie jest inaczej? Bo nasza drużyna koncertowo pieprzyła okazje na zdobycie punktów i swoją indolencją pozwoliła na to, aby pomyłki sędziowskie okazały się dla nas gwoździem do trumny.

Mógłbym zgodzić się z tymi wszystkimi zwolennikami teorii "Przegraliśmy ligę przez sędziów," gdybym widział, że nasza drużyna rzeczywiście walczy o to mistrzostwo przez cały sezon. A co widziałem? Gówno. Gówno, przetykane małymi perełkami w postaci remontady z PSG, zwycięstwa z Realem i kilku innych przyzwoitych spotkań. A poza tym? Słabe transfery, totalny brak taktyki, cały sezon pod znakiem idiotycznych decyzji Enrique i co najważniejsze, BRAK ZAANGAŻOWANIA. Przegrywaliśmy mecze z pieprzonymi beniaminkami, grając jak ostatnie łajzy. Wpadki się zdarzają i nie powiedziałbym złego słowa, gdybyśmy przegrywali gryząc trawę, walcząc, pokazując, że nam zależy. Nie widziałem tego. Widziałem piłkarzy, a raczej indywidualności, snujące się po boisku i raz na jakiś czas błyskające umiejętnościami. A jako że duża część piłkarzy grających w tej drużynie jest w czołówce światowej, często te przebłyski wystarczały. Wystarczały na to aby ścigać Real, wystarczały aby przedrzeć się do ćwierćfinałów LM. Ale na przebłyskach nie da się jechać przez cały sezon. Do tego jest bowiem potrzebne coś co ma obecnie Real, a czego brakuje nam: Kolektyw. Regularność. Głód. Zaangażowanie. Motywacja. Słowem, drużyna.

Obecny Real nie jest drużyną spektakularną. Nie ma nawet porównania do Barcy za czasów Guardioli, czy dawnego Milanu, ale jak widać gołym okiem, jest wystarczająco mocny żeby osiągać wyniki. A jednak, pomimo całej dysfunkcjonalności, Barca potrafiła gonić ten Real i ostatecznie przegrać tylko trzema punktami. Co to znaczy? Nie, nie to, że przegraliśmy, bo Real kupił sobie sędziów. To znaczy, że pomimo obecnego rozbicia, wciąż drzemie w nas potencjał do powrotu na szczyt. Ale do tego, potrzeba nam zarządu który wie czego brakuje drużynie, a także trenera, który potrafi ustalić taktykę, dokonywać odpowiednich zmian, zmotywować piłkarzy i nie kierować się idiotycznymi uprzedzeniami. Enrique w tym sezonie takim trenerem nie był. Przy całym szacunku do jego przeszłych zasług, w tym sezonie był po prostu fatalny.

Przegraliśmy ten sezon na własne życzenie. Niech "prawdziwi kibice" winią sobie sędziów, Pereza, Tebasa, czy kogo tam chcą. Nie mam zamiaru tracić czasu na wdawanie się w bezsensowne dyskusje. Prawda jest taka, że nasz klub nie funkcjonuje obecnie prawidłowo i widać tego efekty. Potrzebna nam zmiana. Jeśli dalej będzie się udawać, że wszystko jest w porządku, jesteśmy zajebistą drużyną, a Real wygrywa tylko dzięki sędziom, przyszły sezon będzie powtórką obecnego.

Gratulacje dla Realu. W przyszłym sezonie wracamy do walki. Oby.

9

@Misanthrope Ten komentarz powinien być przypięty przez 2 miesiące

3

@Misanthrope "Mógłbym zgodzić się z tymi wszystkimi zwolennikami teorii "Przegraliśmy ligę przez sędziów," gdybym widział, że nasza drużyna rzeczywiście walczy o to mistrzostwo przez cały sezon. A co widziałem? Gówno. Gówno, przetykane małymi perełkami w postaci remontady z PSG, zwycięstwa z Realem i kilku innych przyzwoitych spotkań. "

90 punktow - to "gówno".... dalej nie czytam.

W poprzednim sezonie zdobylismy 91 pkt i wówczas tez pisałeś o gównie? W tym mamy 90 pkt. W tym i 91 to byloby za mało. W lidze zagralismy bardzo zblizony sezon jak rok temu, do tego pobilismy swoj rekord bramkowy a Ty piszesz o "gównie"...

3

@Misanthrope Życzę naszej stronie, żeby pojawiało się na niej jak najwięcej osób takich jak Ty :)

1

@puziols chyba zdjety natychmiast - szczegolnie drugi akapit

1

@mekston Zacznij oglądać mecze a nie patrz na statystyki. Gra wyglądała gównianie a mecze wygrywały nam indywidualności. Ja zasypiałem na meczach a 1/4 sobie odpuściłem bo nie mogę patrzeć na Barcę za kadencji LE.

Nawet za schyłkowego Rijkaarda obejrzałem praktycznie wszystkie mecze w sezonie i bardziej się jarałem niż futbolem LE za sterami

1

@Misanthrope Genialny komentarz, brawa za niego i podpisuję się!

konto usunięte

1

@mekston To nie czytaj. Przykrości mi nie zrobisz. Uzasadniłem to w dalszej części tekstu. Nie obrażam piłkarzy ani trenera, tylko zaangażowanie i ogólny obraz sytuacji w tym sezonie.

2

@Misanthrope Stary co Ty pieprzysz...Real też grał dno przez cały sezon i gdyby nie sędziowie to skończyli by 6 pkt za nami. Zarówno oni jak i my końcówkę sezonu mieliśmy solidną i tym się nie ma co sugerować. Wystarczy spojrzeć jak Real grał z czołowymi drużynami. Nie mogli ograć lepszych to dostali pomoc przy zbiorze ogórków. A my skończyliśmy z jedynym punktem mniej niż rok temu mimo wielu zmian w pierwszej drużynie więc nie wmawiaj mi że drużyna nie walczyła albo że coś w niej nie funkcjonuje.

0

@mekston I co po tych bramkach i punktach jak mistrzostwo poszło do Madrytu.

1

@puziols a w poprzednim kto na wygrywal mecze? Równiez MSN bylo wiodace

90 punktow nie bierze sie jak to kolega ujal z "gówna".

" Ja zasypiałem na meczach a połowę 1/4 sobie odpuściłem bo nie mogę patrzeć na Barcę za kadencji LE." - Barca za kadencji LE w porównaniu do schylku Rijkaarda to niebo a ziemia.

Przypomne baty od Realu za konca kadencji Rijkaarda 4-1, mimo swietnego losowania meczarnie z Schalke w 1/4 LM, brak bramki w 1/2 LM z United.

W lidze to w ogole byl dramat wówczas - 67 punktow, ot jest 23 mniej niz obecnie, 76 bramek - czyli jakies 40 bramek!!! mniej niz obecnie. Ja rozumiem ze czasami statystki wszystkiego nie odzwierciedlaja ale tego to sie skomentowac nie da

1

@mekston chłopcze doczytaj co autor miał na mysli
obys tak lektur nie czytal

konto usunięte

0

@Misanthrope W pełni popieram - fakt, trzeba coś zrobić z tym sędziowaniem, ale zrzucanie na nich porażki to przejaw jakiejś choroby umysłowej.

4

@mekston "W lidze zagralismy bardzo zblizony sezon jak rok temu"
Wierzysz w to, co piszesz? Oglądanie Barcy przez większość zeszłego sezonu to była uczta dla oczu, w tym prawdziwa męczarnia, do niektórych meczów się wręcz zmuszałam. Rok temu byliśmy bez porównywania lepsi. Także to nie był zbliżony sezon. A jeśli pisząc "zbliżony" miałeś na myśli tylko punkty, to cóż... Jak mecz meczowi nierówny, tak sezon sezonowi również. Barca Pepa w pierwszym sezonie zdobyła w lidze 87 punktów, Real rok później 96. To znaczy, że Real 09/10 był lepszy od Barcy 08/09 bo zdobył więcej punktów? jeśli porównywać w ten sposób, to nawet najlepsza Barca Pepa (99 punktów) nie wygrałaby z Realem Mourinho 11/12 (100 pkt).

1

@Misanthrope Włożyłeś kij w mrowisko, Panie Przebiśniegu. Bardzo mi się to podoba; choć w niuansach mam mikro-odchyloną opinię, ale to szczegół wobec wartkiego, rześkiego i słusznego nurtu, który tutaj zaprezentowałeś.

Pamiętaj, że fanatyzm wypluwa logikę. Twoja logika perforowała fanatyzm. Szacunek :)

0

@Misanthrope Świetny komentarz do całości. I nie przejmuj się, niektórzy są tak zaślepieni tutaj, że to aż smutne..

1

@Misanthrope zadalem pytanie - czy w poprzednim roku to tez bylo "gówno"? Zastanow sie cos piszesz.

Gdybysmy wypadli z walki o lige 5 kolejek przed koncem, gdybysmy mieli 10-15 punktow mniej, gdybysmy zdobywali mniej bramek, stwarzali mniej sytuacji to moze zaczalbym sie zastanawiac, ALE to jest po prostu obrazanie tych piłkarzy z czym sie nie zgodzilem. W poprzednich sezonach tez tracilismy punkty z tymi slabszymi (w 2014/2105 dwa razy z Malaga np).

Jasne zgadzam się ze byla ta kampania gorsza, ale jednak nie na tyle, zeby nazywac to w ten sposób

0

@Misanthrope Taka jest smutna prawda. Większość meczów była nudna jak flaki z olejem. Kilka przebłysków i nic więcej. Jeśli mowa o sędziach to warto również wspomnieć, że remontada z Psg też mogła i powinna się skończyć inaczej gdyby nie oni. Dla mnie karny na Di Marii był ewidentny.

1

@Eleri Ehh...

"Barca Pepa w pierwszym sezonie zdobyła w lidze 87 punktów, Real rok później 96. To znaczy, że Real 09/10 był lepszy od Barcy 08/09 bo zdobył więcej punktów?" - porownanie nie na miejscu, gdyz Barca z sezonu 08/09 w ostatnich 3-4 kolejkach grala rezerwami (szykowalismy sie na final LM) i wowczas tracilismy mase punktow.

Deportio - remis, Osasuna (!) i porazka u siebie, porazka z Mallorca i remis z Villareal (gdzie mielismy 3-0 i przyszlo rozluznienie). Razem to daje 10 straconych punktow które spokojnie byly do zdobycia.

W sezonach 15/16 i 16/17 gralismy do konca

Po drugie nie porownywalem innych ekip ze soba.... pokazywalem jedynie, ze zdoycie 90 punktow to nie jest mało. To juz jest liczba punktow gdzie tych potkniec za wiele nie ma i o tytule decyduja szczególy

1

@marszal96 chlopcze - niech kolega nastepnym razem zastanowi sie jak zaczyna pisac " gówno" - bo jak przyjdzie prawdziwe "gówno" to chyba sie nie wysłowi

1

@mekston Dlatego mówię, że sezon sezonowi nierówny. Wtedy traciliśmy punkty grając rezerwami z ogórkami, sezon temu na własne życzenie roztrwoniliśmy 12-punktową przewagę.
Dokonałam porównania tego typu, ponieważ twój komentarz bazował tylko na punktach zdobytych przez Barcę w tym sezonie i zeszłym. 90 punktów to może i dużo, ale najczęściej idzie się łeb w łeb z Realem - jeśli Realowi wychodzi, wygrywają mecze mimo problemów my również musimy to robić. W sezonie 08/09 odpuściliśmy bo mogliśmy sobie na to pozwolić. W tym straciliśmy wiele punktów na własne życzenie. 90 punktów nie starczyło. Nawet duża ilość punktów nie zmienia faktu, że byliśmy w tym sezonie (jak na siebie) po prostu słabi.

0

@Eleri W sezonach 14/15 i 15/16 o sile Barcy stanowiła drużyna, a w tym albo geniusz Messiego albo geniusz Neymara. Jeśli gra opiera się na indywidualnych umiejętnościach zawodników to ciężko wygrywać ligę hiszpańską czy ligę mistrzów nawet jeśli są to jedni z najlepszych czy nawet najlepsi w historii.

0

@Eleri "Dlatego mówię, że sezon sezonowi nierówny." - jasne pelna zgoda, ale na pewnym pułapie punktów po prostu to ze mamy ile mamy nie znaczy zeby okreslac to w ten sposób.

Zreszta w poprzednim sezonie gdzie milismy 91 punktow nie bylo tyle wałkow na nasza niekorzyszc. Tutaj moznaby sie spokojnie pokusic o utrate punktow w meczach z Villareal, Betisem i Malagą jako w duzej części "nie z naszej winy".

NIe gramy w lidze samych ogórkow - liga hiszpanska jest najsilniejsza na swiecie - trudno zdobywac 100 i wiecej punktow (zdarzylo sie dwa razy 100). Poza tym wyniki w granicach 90-95 daja mistrzostwo na przestrzeni sezonow.

To jednak pokazuje, ze pewien poziom zachowalismy

"sezon temu na własne życzenie roztrwoniliśmy 12-punktową przewagę." - t tym sezonie również mozna mowic, ze stracilismy pare punktow na własne życzenie. Czego ma dowodzic ten argument akurat?

0

@Eleri " W sezonie 08/09 odpuściliśmy bo mogliśmy sobie na to pozwolić." - owszem... wowczas jednak Real byl duzo slabszy niz w kolejnych sezonach, z czym ciezko sie nie zgodzic. Jednak przyjscie Alonso, Ronaldo, Benzemy, Ozila, Di Marii sprawilo ze Real zaczal grac sezony na 90+ punktow (sezon 09/10, 10/11, 11/12). W sezonie 08/09 dostawal baty z Liverpoole 4-0 na Anfield.

Tak czy inaczej nie o tym byl mój komentarz - tylko o tym, ze sezon w lidze nie byl wcale duzo gorszy pod wieloma wzgledami niz poprzednie dwa.

Kolega tez pisał o słowie " regularnosc" - to oba sezony roznily sie raptem jednym punktem. Jak definiujesz regularnosc?

Pozniej slowa " motywacja, zaangazowanie" - bo w koncowkach spotkan z Leganes, Atletico, Realem, Betisem, Villareal tego nie bylo?

BTW wg mnie ten troche nizszy poziom w lidze - to nie kwestia zaangazowania tylko JAKOŚCI. Piłkarze jak Gomes, Denis, czy starszy juz Iniesta to nie nasza pomoc z sezonu 14/15 gdzie byl Xavi. (jak nie w 1 skladzie to z lawki).

0

@mekston " Czego ma dowodzic ten argument akurat?"
Tego, że w zeszłym sezonie byliśmy bardzo regularni. Zdarzały się co jakiś czas drobne wpadki jak remis z Valencią czy Deporivo mimo prowadzenia 2-0, ale do kwietnia miażdżyliśmy wszystkich na swojej drodze i świat wróżył nam obronę trypletu. Nagle trzęsienie ziemi - dziwny remis z Villarreal i trzy przegrane z rzędu po drodze odpadnięcie z LM. To był miesiąc (niecały nawet), w którym doznaliśmy kryzysu. Udało nam się mimo to pozbierać i dokończyć sezon w świetnym stylu strzelając wiele bramek nie tracąc przy tym żadnej.
Obecna kampania to jedna wielka sinusoida - mieliśmy swoje momenty, ale żeby wygrać ligę potrzeba wpaść w rytm, narzucić tempo sobie i innym. Robił to Real, my staraliśmy się jedynie dotrzymać kroku. My zagraliśmy kilka dobrych meczów, ale za chwilę jakiś przegrywaliśmy i cały misterny plan w p*zdu. Robiliśmy coś spektakularnego, żeby za chwilę wręcz się upokorzyć. Mecze, w których graliśmy z zaangażowaniem można policzyć na palcach. Nie mieliśmy chwilowego spadku formy, my nie mogliśmy jej odnaleźć cały sezon.

0

@Eleri "Tego, że w zeszłym sezonie byliśmy bardzo regularni. Zdarzały się co jakiś czas drobne wpadki jak remis z Valencią czy Deporivo mimo prowadzenia 2-0, ale do kwietnia miażdżyliśmy wszystkich na swojej drodze i świat wróżył nam obronę trypletu."

zdarzyla nam sie wowczas jedna wpadka wiecej, z tym ze wowczas bylo więcej porazk czyli 5. Mielismy tez niechlubne spotkanie z Celta i przegrana 4-1. W tym sezonie przegrywajac 3-0 bez Messiego niewiele zabrakło do remontady.

Sezon nie konczy sie w kwietniu...

0

@Eleri "swiat nam wrozyl" - moze wrozyl, ale co z tego? W kwietniu mielismy mecze z rywalami z gornej półki (Real, Villareal, Sociedad na wyjezdzie to zwykle niewygodny rywal). Wczesniej nie mielismy tez prawdziwych testów, zeby dokonywac takich ocen. Mecz z Realem w lidze byl juz jakis czas wczesniej (+nastapila zmiana trenera)

W maju gralismy z samymi tzw ogorkami + bylismy w analogicznej sytuacji jak Real (troche gorszej - trzeba bylo wszystko wygrac po majstra) i to zrobilismy.

Nie mielismy juz tez LM wiec sprawa byla latwiejsza niz Real.

W obecnej kampanii finisz ligowy mamy taki sam jak w poprzedniej -moze nie tak spektakualrny, ale rywale jednak trudniejsi (Real, Villareal, Sevilla)

0

@Misanthrope PE-TAR-DA! W tym komentarzu jest wszystko, w 100% popieram.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: