- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1130 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
23
Może to prezydent Ukrainy zdurniał ale to polski ma się starać ratować... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
Roobo
2
Najlepszy mundial według was w 21 wieku?Zdecydowanie RPA i Katar.W 2010r był mega klimat, otoczka... » Czytaj dalej
28 odpowiedzi
Eklerek
11
Oglądam miodowe lata dla fabułyhttps://zapodaj.net/images/f978cd82a0b93.jpg
18 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1130 Culés
0
Mam pytanie do tych którzy sympatyzują z Barcą trochę dłużej niż ja. Chciałbym się cofnąć do pierwszego sezonu Pepa Guardioli. Jak wiadomo dzisiaj to Pep odkrył tak na prawdę dla pierwszego zespołu Barcelony, Sergio Busquetsa i Pedro Rodrigueza, a także odważnie postawił na Gerarda Pique. I teraz pytanie, czy ci trzej zawodnicy sezon wcześniej prezentowali się tak dobrze, tak wspaniale że grzechem byłoby na nich nie postawić, czy może jak to się mówi "wypadli sroce spod ogona" i nikt początkowo nie wiedział kim oni są? Zadaję to pytanie, ponieważ zastanawiam się nad tym dlaczego Lucho za swojej kadencji nie poszedł drogą Pepa. Może zabrakło mu odwagi, czy może nie ma obecnie tak zdolnych chłopaków jakimi byli Sergio i Pedro, gdy stawiał na nich Pep. No ciekawy jestem zdania tutaj tych kibiców, którzy dobrze pamiętają tamte czasy.
9
@mateusz95 Pique sezon 2007/2008 przesiedział na ławce w United. Pedro i Busquets byli Pepowi doskonale znani z zespołu rezerw, gdzie pracował z nimi przez rok przed przejęciem pierwszej drużyny. Sprowadzenie Pique zostało przyjęte dziwnie, a Sergio był z początku krytykowany. Zapracowali jednak na swoje miejsce w zespole. Pedro do zespołu wchodził nieco wolniej. Regularnie grać zaczął dopiero w sezonie 09/10.
Lucho z Barceloną B rozstał się w 2011 roku. Byłymi podopiecznymi, których spotkał po przejęciu pierwszej drużyny są: Olazabal, Masip, Montoya, Bartra, Jonathan, Roberto, Rafinha, Tello, Deulofeu.
Dał szansę Bartrze, Montoyi, Rafinhi i Masipowi. Dwóch z nich wciąż ma w zespole. Zbudował porządnego piłkarza z Roberto. Skreślił Tello, Deulofeu, Jonathana i Oiera. Chociaż jak by nie patrzeć, to Tello nadal jest zawodnikiem Barcelony (wypożyczenie do Florencji), a Deulofeu ma wrócić latem.
11
@mateusz95 Lucho nie poszedł droga Pepa bo Guardiola jest trenerskim ucieleśnieniem naszej filozofii-W dużym skrócie:Mes Que un Club,młodzież i tiki-taka. Moim zdaniem Lucho pod czysto trenerskim względem może Pepowi buty czyścić ;)
6
@Rysiu Po prostu nie trafił na takie perełki jak Pep, z gówna bata nie ukręcisz...
1
@mateusz95 Mi się wydaje to z Sergio był największy szum, w końcu wykopał bardzo solidnego Yaya. U Pepa jakiś Jefren, czy jak on miał, gola na SB strzelił, więc nie gadajcie same perełki. Pep ostatni dobry trener w Barcy. Praktycznie nadal gramy, czy ostatnio prubujemy grać, to co on wymyślił. Śmieszą mnie te porównania z Lucho, ale to pewnie sezonowcy piszą.
0
@hen0x A orientujesz się jak prezentowali się Pedro i Busi w tym zespole rezerw? Oni rzeczywiście dali argumenty aby wejść do 1 zespołu, ludzie się tego domagali czy było może tak, że wszyscy się dziwili co ten Pep robi i na kogo stawia? Bardziej o to mi chodzi bo teraz zastanawiam się czy Lucho po prostu nie korzysta z graczy rezerw bo nie ma odwagi jak Pep czy nie korzysta bo nie ma tak uzdolnionej młodzieży jak za czasów Pepa?
0
@mateusz95 Raczej nie bez powodu mówi się na generację Pepa 'złota generacja'
1
@mateusz95 W 2008 roku nie byłem jeszcze aż tak jeb*ięty, żeby oglądać rezerwy Barcelony. Nie żeby teraz zdarzało się to regularnie, ale jednak czasem na miejsce. Sergio wszedł do pierwszego zespołu, bo Pep zobaczył w nim nowszą wersję samego siebie. Postawił na Sergio, tak samo jak Cruyff kiedyś na niego. Ani Busi, ani Pedro nie byli wtedy uznawani za jakieś wielkie talenty. Klub w pierwszej kolejności liczył na Bojana czy Assulina.