- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1410 Culés
Gorące dyskusje
Roobo
6
Jest to niebywały skandal , jeśli to prawda.SAFE miało być projektem który pozwoli nam się... » Czytaj dalej
59 odpowiedzi
pt9
9
Dlaczego ludzie sami sobie to robią i stawiają taką betonozę jednocześnie zakrywając sobie... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
Roobo
5
Wstawię tu dla wszystkich bo tam pewnie zginie nagranie w poście.Rzeczniczka do spraw SAFE mówi... » Czytaj dalej
20 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1410 Culés
50
Wczoraj coś pękło, to na pewno. Nie wiem czy oglądaliście po meczu studio Canal+ ale potem jak zaczęli omawiać skrót meczu Benfica-Borussia, to w studiu pojawił się Leszek Orłowski i on powiedział coś takiego, że nie jest jakoś bardzo zaskoczony bo wiedział, że ten mecz będzie testem dla Barcelony, i że ta Barcelona od dłuższego czasu trzyma się na cienkiej nitce. Nie powiedział tak dosłownie jak napisałem oczywiście ale chodzi mi o sens jego wypowiedzi. Ponadto wspomniał o chłodnych relacjach drużyny z Luisem Enrique. Swoją drogą słowa Busiego po meczu jakby tylko potwierdzały to powątpiewanie zespołu we własnego szkoleniowca. Wspomniałem o tym, bo będąc szczerym ja też nie jestem jakoś bardzo zaskoczony wczorajszymi wydarzeniami. Oczywiście rezultat i poziom dominacji aż tak wysoki PSG nad Barceloną był dla mnie zdumiewający, bo aż takiej przewagi się nie spodziewałem ale oglądam mecz w mecz Barcę i dopuszczałem możliwość, że w końcu ktoś może obnażyć nasze słabości. Gołym okiem widać, że w tym sezonie gra jest po prostu słaba. Barcelona utraciła swoją tożsamość. Przypominam, że nie takie zespoły jak PSG potrafiły w tym sezonie wpędzić w niezłe tarapaty Barcelonę. Dla przykładu podam mecze na wyjeździe z Realem Sociedad, Betisem oraz rewanż na Camp Nou z Atletico w pucharze Hiszpanii. Ja oglądając te mecze niedowierzałem jak takie zespoły mogą zdominować naszą Barcę. Momentami chłopaki nie mogli wyjść z własnej połowy. Dla mnie to było przerażające. Wczorajszy mecz niczym się nie różnił od tych trzech pozostałych co wyżej wymieniłem. PSG miało jedynie lepszych wykonawców i dlatego końcowy wynik jest taki a nie inny. Spotkanie przypominało mecz w Monachium i pamiętne 4-0. Wczoraj też zawodnicy Barcy wyglądali jak przedszkolaki w meczu z licealistami. Każdy pojedynek 1vs1 przegrany, każda stykowa piłka. Zwróćcie uwagę na te aspekty fizyczne. Jak oni się poruszali a jak my. To była przepaść. Dziury między formacjami, duże odległości pomiędzy poszczególnymi zawodnikami. To była po prostu kompromitacja taktyczna Barcelony w Paryżu. I to jest nie kamyczek, a ogromny głaz w stronę Luisa Enrique. Nie do końca trafiają do mnie argumenty, że się nie starali i że brakowało im ambicji. Ja wiem, że Barcelona to nie jest drużyna, która jeździ na pupie i walczy o każdą piłkę na śmierć i życie. Taki zawodnik w tym klubie jest jeden i jest nim Mascherano. Pozostali to raczej zawodnicy, którzy jak nie mają dnia i nie robią swojego to wyglądają tak jak wyglądali wczoraj. Nie wymagajmy od Iniesty czy Busiego gry takiej jakiej nie byli uczeni. To są magicy ale z piłką. Gdy się im ją zabiera to nie zamienią się nagle w takiego Mascherano i nie będą walczyć na noże. Problemem nie jest ambicja piłkarzy. Jestem przekonany, że kwestia tutaj leży w taktyce, doborze personalnym i przygotowaniu drużyny do meczu, generalnie do całego sezonu.
Naturalną rzeczą jest, że w takim momencie powstaje dyskusja na temat przyszłości Luisa Enrique. Wydaję mi się, że Lucho z własnej woli odejdzie po sezonie ale nie jest to zależne od wyników. Nawet po wyglądzie naszego trenera widać jak stresująca jest to robota. Troszeczkę ciężko tutaj cisnąć gromami w jego kierunku bo jednak do tej pory jego dokonania z Barceloną są kosmiczne. Pierwszy sezon i tryplet. Drugi sezon i wszystko prócz ligi mistrzów. W tym sezonie nadal jest szansa na ligę i ogromna szansa na puchar Hiszpanii. To wciąż są bardzo dobre wyniki. Natomiast to co różni ten sezon od poprzednich to z pewnością styl gry drużyny. Ja już się na łamach La Rambli ;) wypowiadałem na temat tej przemiany Barcelony. Początkowo zespół grał w proporcjach takich, że podstawą gry było to co za Pepa czyli operowanie piłką, wysoki pressing, natomiast Lucho dołożył dwie magiczne rzeczy. Kontratak i stałe fragmenty gry. Te dwa elementy były swego rodzaju liftingiem Barcelony Pepa i pozwoliły odzyskać blask zespołowi i wrócić na szczyt. W tym sezonie mam wrażenie, że zespół zatracił się w swoim DNA. Nie ma takiej kontroli, szybkiej wymiany piłki i pressingu jak niegdyś. Teraz raczej piłka od razu kierowana jest w stronę MSN, bez większego udziału linii pomocy w konstrukcji akcji. Można zadać sobie pytanie czy wynika to z taktyki zespołu, czy też na tyle słabej linii pomocy, że inna gra jest niemożliwa. Nie jest na pewno żadną tajemnicą, że poziom gry w tym sezonie takich piłkarzy jak Rakitić czy Busquets jest poniżej tego na co ich stać i czego się od nich oczekuje.
I w tym miejscu można przejść do analizy ruchów transferowych klubu w ostatnim czasie. Pierwsze okienko Lucho zdefiniowałbym trzema transferami. Mathieu, Rakitic, Suarez. Tych trzech piłkarzy, te trzy elementy pokazały w, którą stronę Lucho chce iść. Mathieu odegrał bardzo ważną rolę w stałych fragmentach gry zarówno w defensywie jak i ofensywie ( pamiętny gol na Balaidos w ciężkim meczu na wagę 3pkt). Ivan dodał ten aspekt fizyczności w pomocy. Zawodnik taki box to box, który pomagał Busiemu, nie bał się ciężkiej czasami roboty na wślizgu w defensywie ale także potrafił dać dużo w powietrzu, kilka goli dzięki strzałom głową i z dystansu, a także dodał tej bezpośredniości jeśli chodzi o zagrywanie długiej piłki i do ataku i szybsze przechodzenie z defensywny do ofensywy. A jak trzeba było uspokoić grę w środku i dodać drużynie kontroli, za Ivana pojawiał się Xavi. Luisito natomiast wiadomo, morderca przeciwników. Również ważna rola w taktyce Lucho. Istotna rola przy stałych fragmentach gry, przy utrzymaniu się przy piłce, odciążeniu Messiego w strzelaniu goli. Zresztą co tutaj tłumaczyć Suareza. Piłkarz, który sprawdziłby się wszędzie. Niestety ale kolejne okienka były w mojej opinii tylko gorsze. Transfer Ardy ciężko mi uznać za trafiony bo twierdzę, że ten zawodnik sprowadzany był z myślą o grze w środku pola. Życie pokazało, że jak gdzieś ten Arda ma zaistnieć to tylko w linii ataku a jak wiemy tam z uwagi na konkurencję, szans na grę nie będzie zbyt wiele. Aleix Vidal to piłkarz do którego nie mam nadal przekonania. Znam jego możliwości ofensywne ale nie zapominajmy że to prawy obrońca i według mnie w defensywie nie spełnia wymagań Barcelony. Jestem przekonany, że to ten aspekt spowodował nieufność Lucho wobec niego. Jest to bardzo chaotyczny piłkarz. Eskalacją nieudanych ruchów transferowych jest dla mnie ostatnie okienko. Nie potrafię zrozumieć koncepcji sprowadzenia do klubu za tak duże pieniądze Andre Gomesa oraz Paco Alcacera. Po prostu nie widzę na razie pomysłu Lucho na wykorzystanie tych dwóch graczy. Moją złość potęguje fakt, że Barca oddała do Valencii Munira, chłopaka, który grał bardzo dobrze w pretemporadzie i oddała go do klubu, w którym panuje chaos organizacyjny. To było bardzo złe posunięcie klubu i nie potrafię tego pojąć, jak mogli dopuścić do czegoś takiego, jednocześnie za duże pieniądze pozyskując zawodnika, który nie gra właściwie wcale a dodatkowo Munir mógł występować nie tylko zamiast Suareza ale też na skrzydłach co różnicuje go od Paco Alcacera. Ja już pomijam te kwestie, że Munir to wychowanek a dopływ graczy z cantery jest ostatnio znikomy, natomiast jest to temat na inną dyskusję i nie tym teraz chcę się zajmować. Gomes to nie jest piłkarz na miarę Barcelony i tutaj nie ma co więcej dodawać. Może jedynie to, że na pewno w jego miejscu gorzej nie spisywałby się Sergi Roberto a tak potężne pieniążki, które poszły na Portugalczyka można było przeznaczyć na zakup prawego obrońcy z prawdziwego zdarzenia, który zastąpiłby Daniego Alvesa. Brawa dla klubu za obsadę drugiego bramkarza oraz obrony, ponieważ transfery Cillesena, Umtitiego i Digne’a oceniam całkowicie na plus. Odnośnie Denisa Suareza to twierdzę, że Enrique nie ma za bardzo koncepcji na wkomponowanie w drużynę tego piłkarza, natomiast chłopak ma duży potencjał bo często oglądałem go w Villarrealu i wiem na co go stać. Inną sprawą jest, że występował tam na lewej pomocy w systemie 4-4-2 i obecna jego rola i miejsce na boisku a także system gry drużyny są zupełnie inne niż to co wykonywał w tamtym zespole.
Podsumowując już mój głęboki wywód napiszę, że nie wydaję mi się aby było z nami aż tak źle jak wskazuje na to wynik i przebieg meczu. Prawdopodobnie drużynie potrzeba kolejnego liftingu, takiego jakiego właśnie dokonał Lucho przychodząc tutaj, o czym pisałem. Pytanie tylko czy ten trener jest go w stanie dokonać. No cóż, to chyba tyle. Ciekawy jestem czy ktoś to przeczyta w ogóle ;) i czy zostanie to uznane za stek bzdur czy merytoryczne przemyślenie.
Zapraszam i zachęcam do dyskusji i pozdrawiam tych co poświęcili czas i to przeczytali :)
17
@mateusz95 Prawie jak lektura szkolna,
5
@mateusz95 Ludzie, to miejsce na komentarze, a nie referaty.
34
@Kettger Nie chcesz nie czytaj. Lepsze takie komentarze niż pierdzelenie "uuu VeB, do końca wierzymy".
4
@mateusz95 Bardzo dobry komentarz pokazujący jak Enrique wyciąga wnioski. Wszyscy nasi przeciwnicy co mecz wchodzą w 25 - 30 metr jak w masło bez problemu tak jak zrobił to wczoraj Meunier nikt mu nie przeszkadzał i tak właśnie gramy co mecz. I z tego nie wyciąga żadnych wniosków trener. Od tego są treningi na których trzeba wyeliminować te błędy zwłaszcza przygotować inny wariant rozegrania piłki od tyłu bo to jest dramat
1
@mateusz95 Przeczytałem do końca. Wciąga jak najlepszy kryminał. I zgadzam się z tym co napisałeś. Niektóre posunięcia zarządu to kuriozum. Barcelona to wielki klub a decyzje, które się w tym klubie ostatnio podejmuje jakby temu zaprzeczały.
0
@mateusz95 Nic tylko dodac naglówek i wrzucic jako artykuł:)
0
@mateusz95 Mądrze prawisz zgadzam się ze wszystkim co napisałeś ..