La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1126 Culés

6

Był post powitalny, który został bardzo ciepło przyjęty za co dziękuję. Teraz jednak czas napisać coś konkretnego.

Uprzedzam, że post będzie długi, ale wydaje mi się, że zawarta w nim treść jest stosunkowo obiektywna (o ile opinia może w ogóle być obiektywna, wszak z natury rzeczy jest ona subiektywna, ale to temat na inny czas) i argumenty w nim przedstawione są merytoryczne i odnoszą się do, mam nadzieję, faktów, aniżeli mitów.


Wczoraj rozdano prawdopodobnie ostatnią prestiżową nagrodę indywidualną za 2016 rok. Zamierzam przedstawić swoje zdanie na ten temat i spróbuje do granic możliwości je merytorycznie uargumentować.

1. Zacznę może nietypowo od tego, że od kilku lat w świecie piłki nożnej panuje pewna hierarchia wśród piłkarzy. Mianowicie chodzi mi o to, że od kilku lat włącznie z 2016 rokiem grono potencjalnych zwycięzców ZP czy nagrody Fifa ograniczało się TYLKO do dwóch nazwisk tj. Messiego i Ronaldo (z małymi wyjątkami jak rok 2010 czy 2013). Nie brakuje piłkarzy, którzy momentami potrafią zbliżyć się nawet do poziomu Messiego, nie mówiąc o poziomie Ronaldo (jego poziom wielu przekracza i to notorycznie). Są to np. Neymar, Suarez, Bale czy Griezmann. Jeśli jednak odrzucimy wszelkie sympatie i antypatie zdamy sobie sprawę, że wybór mimo wszystko ogranicza się do wcześniej wspomnianej dwójki.

2. Dlaczego Ronaldo mimo słabej gry, powiedzmy sobie szczerze niegodnej Złotej Piłki znajduje się w tym ścisłym gronie? Moim zdaniem z hierarchii przechodzimy teraz do statusu piłkarza. Ronaldo na obecny swój status pracował ponad dekadę. Oficjalnie jest uznawany za najważniejszego i najlepszego piłkarza Realu Madryt, który przecież jest wielkim klubem osiągającym dobre wyniki (obecnie można rzec, że nawet wybitne). Każdy związany z tym klubem to podkreśla. Status ten naturalnie powoduje, że jest on tym drugim, obok Messiego, zawodnikiem walczącym o nagrody indywidualne. Reasumując ten akapit na świecie obecnie są dwaj piłkarze o statusie potencjalnej Złotej Piłki na chwilę obecną. Powiedzmy, że Neymar jest jej prawdopodobnym przyszłym zwycięzcą, ale zapewne ani nie w tym roku, ani w następnym (ale kto wie...).

3. Kolejną bardzo istotną sprawą są trofea. Czego by nie mówić LM+EURO to wielka sprawa i można Ronaldo nie lubić, ale trzeba patrzeć obiektywnie. Kiedy ktoś ostatnio zdobył to co on? W tym roku Pepe, w 2012 Torres, a wcześniej w 2002 Roberto Carlos, a wcześniej? Ja nie pamiętam. Było zatem trzech jegomościów i żaden z nich ZP nie wygrał, a dwóch z nich nawet nie było w czołówce. Padały wielokrotnie sugestie dlaczego nie wygrać miałby Pepe. No ale chyba nikt poważny nie brał takich pytań na poważnie. Dlaczego? Dlatego, że żaden z nich nie miał statusu jaki posiada Ronaldo.

Jestem pewien, że niejeden kibic Realu dałby się "pokroić" za krajowy dublet, ale jeśli chodzi o prestiż to krajowym pucharom, jakie by nie były, daleko do tych dwóch międzynarodowych czy mistrzostwa świata.

Reasumując kolejny aspekt stwierdzam, że rywalizację zespołową Ronaldo wygrał bardzo wyraźnie i jest pierwszym piłkarzem od ponad dekady czy dwóch czy może jeszcze dłuższego czasu (jeśli ktoś pamięta kim był ostatni crack wygrywający LM/Puchar Europy + mistrzostwo świata/kontynentu to proszę to napisać), któremu udało się wygrać tak wiele.

4. Teraz "suche" statystyki indywidualne to Messi w tej materii wygrał. Wygrał dosyć zdecydowanie, ale nie był to pogrom i miazga jak np. w 2012 roku. Jest 90-72 w kanaryjce przy 62-57 rozegranych spotkaniach oczywiście na korzyść Messiego.

5. Ostatni chyba aspekt to odczucia przeciętnego widza/kibica dotyczące jakości prezentowanej na boisku. Prawda jest taka, że w tej materii nikt o zdrowych zmysłach nie myśli nawet o jakichkolwiek porównywaniach Messiego i Ronaldo. Żeby jednak "tradycji" stało się zadość i tę opinię uargumentuję. W tym aspekcie wszelkie przywołane przeze mnie "hierarchie", "statusy", "zdobyte trofea" czy nawet "zdobyte bramki i zanotowane asysty" nie mają żadnego znaczenia. Jakby ktoś przypadkiem nie wiedział kto na tym polu wygrywa napiszę po prostu - Messi.

Messi w rywalizacji jeden na jednego z Ronaldo już od półtora czy może nawet dwóch lat jest o poziom, jeśli nie o dwa wyżej od Portugalczyka. Nie akceptują tego tylko ignoranci i fanboje ślepo zapatrzone w swojego idola. Efekt ten potęgują te wszystkie nagrody, które osobom niezbyt rozgarniętym zasłaniają i wypaczają rzeczywistość, która stricte piłkarsko jest dla Ronaldo brutalna. On nie jest ani numerem jeden, ani zapewne numerem dwa, trzy, .... Dość powiedzieć, że polscy kibice Realu chyba zgodnie twierdzą, że Cris nie jest nawet najlepszy w ich zespole i takie deklaracje/opinie są bardzo wymowne w kontekście poziomu prezentowanego przez Ronaldo.

Kiedy okazało się, że ZP przyznawać będą tylko dziennikarze byłem w 100% pewien, że nagroda ta poleci do Madrytu, nawet pomimo podłej formy Portugalczyka na jesieni.

W kwestii nagrody Fifa miałem więcej wątpliwości, bo nie do końca wiedziałem czym kierować się będą kapitanowie, trenerzy i kibice (powiedzmy, że kryteria dziennikarzy wyczułem co też potwierdziły wyniki). Jak się okazało miałem rację, bo wyniki nagrody Fifa byłby znacznie bardziej zbliżone, aniżeli ZP.


Kończąc ten wywód, mimo miażdżącego dla Ronaldo "akapitu" numer 5, uważam, że wszystkie zdobyte przez niego nagrody były sprawiedliwe. Kluczowa była sprawa trofeów, która myślę wyniosła Crisa bardzo wyraźnie ponad Messiego. Ponadto statystyki mimo wszystko były zbliżone ze wskazaniem na Messiego. Ocenianie samej gry jest dosyć niewymierne i w moim mniemaniu nie można mieć pretensji o takie, a nie inne kryteria przyjęte przez głosujących.


Dzięki za poświęcony czas na przeczytanie moich przemyśleń nt. nagród indywidualnych za rok 2016.

Pozdrawiam i dobranoc.


0

@pasjonat Ja to zrobie szybko od 2008 roku gdzie zdobywa ZP Messi czy Ronaldo, raz czy dwa, czy nawet trzy przyznano ja za , medialnosc, zle pojeta hierarchie w futbolu tej dwojki, kluby w jakich graja, oraz wplywowosc ich srodowisk(prezesi , trenerzy , menadzierowie )itp rzeczy. Dobranoc:)

a jeszcze jedno temet :Lewandowski
ZP -19 miejsce
FIFA -12 miejsce
KABARET jak to sam Robert powiedzial.

4

@poeticus3 Kabaretem jest też głosowanie Lewego...

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

@pasjonat A Iniesta lub Xavi to czasem nie zdobyli w jednym roku wszystkich pucharów?Nie jestem pewien,ale chyba tak.Iniesta nawet gola zdobył w finale Mš.

0

@mkord Dokładnie :D Lewy mówi, że to kabaret, a sam zagłosował na Neuera, Bale i Ronaldo :D

0

@pasjonat Zawodnicy, którzy wygrali LM i trofeum reprezentacyjne w jednym roku, skoro o nich prosisz:
2015 - Claudio Bravo
2014 - Sami Khedira
2013 - Luiz Gustavo, Dante
2012 - Juan Mata, Fernando Torres
2009 - Dani Alves
2007 - tutaj Kaka, Dida i Cafu mogli to zrobić, ale Dunga nie zabrał ich na Copa

WIęc, jak widać, osiągnięcie Ronaldo i Pepego nie jest jakimś unikatowym osiągnięciem. W ostatnich 5 latach występuje zawsze.

1

@tomasanet Chyba nie zrozumiałeś założenia mojej analizy w tym konkretnym punkcie. Choć rzeczywiście nazwiska Bravo, Khediry i Maty mi umknęły to dosyć jasno napisałem, że choć w przeszłości zdarzały się takie przypadki (podane przeze mnie przykłady Pepe, Torresa i Carlosa plus to co dodałeś Ty) to sytuacji, w której ktoś powszechnie uważany za cracka dokonuje tego czego dokonał Ronaldo nie było od przeszło dwóch dekad. Jeśli nie uważasz tego osiągnięcia za precedens to co precedensem będzie?



Co więcej byłbym nawet skłonny postawić duże pieniądze, że ogromna większość piłkarzy ceniłaby sobie zdecydowanie bardziej wygraną w LM i MŚ/EURO z kadrą niż potrójną koronę z klubem czy nawet 6 trofeów w jednym roku (jak Barca w 2009). Osobiście gdybym był piłkarzem wybrałbym tak samo. Wygrana w LM plus na EURO/MŚ z Orzełkiem na piersi była na pewno najwspanialszym osiągnięciem w moim "zawodowym" życiu i z pewnością pobiłaby potrójną koronę, chociaż oczywiście i to osiągnięcie byłoby z kategorii tych "legendarnych".



Poza tym trudno Puchar Konfederacji zestawiać w jednym rzędzie z Mistrzostwami Świata, EURO czy nawet Copa America (które prestiżem ustępuje EURO, tak jak EURO ustępuje MŚ).



Ponad to żaden z wymienionych przez Ciebie piłkarzy (nawet Roberto Carlos w 2002 roku, który wydaje się najbliżej statusu Ronaldo, ale i tak w istocie był daleko) nie miał nawet jakiegoś punktu zaczepienia (oprócz trofeów rzecz jasna) do zeszłorocznego Ronaldo. Przeanalizowałem wszystko dosyć dokładnie i wydaje mi się, a wręcz jestem pewny, że nie jest to moje widzimisię (o tych "statusach" i "hierarchiach"), ale tak po prostu w świecie piłkarskim już jest i póki co,nie zanosi się na zmiany.

0

@mkord NIE WIEM JAK glosowal wiem ze ronaldo mial 3 miejsce i to jest jego max,a przyznasz ze miejsce Lewego jest chyba niedopowiednio niskie, nie?

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: