- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1175 Culés
Gorące dyskusje
Popitek12
0
Czy zdrada po pijaku się liczy? Bierzemy pod uwagę bardzo poważne pijaństwo że ledwo się... » Czytaj dalej
30 odpowiedzi
Stinger_
11
Złota Piłka 2025/26Czy Leo Messi ma w ogóle na nią szansę?Spotkałem się z różnymi opiniami... » Czytaj dalej
39 odpowiedzi
QQL5
30
W taki gorąc już mój organizm jest tak przemęczony ze japierdziele. Od rana mi słabo
36 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1175 Culés
7
A może to jest ten moment kiedy Barca Enrique utraciła swój styl? Nie mamy w tym momencie nic - kompletnie nic. Bramkarz? Swoje wyciągnie, ale kiedy trzeba podać pomocną dłoń w postaci 'cudów' w bramce to Niemiec nas od porażki nie uchroni (jak chociażby Kameni Malagę). Obrona? Chaos, chaos, chaos. Górne piłki w większości przegrane, boczni obrońcy w ofensywie nie istnieją, a z tyłu? Owszem są, stoją i czekają - mam wrażenie, że i Albe i Roberto minął by każdy skrzydłowy Ekstraklapy. Pomoc? Bardziej statyści niż piłkarze - Busi masakryczny. Gra takie dno, że chce się rzec 'Song - wracaj, posadzisz go na ławie w moment'. Reszta też dołuje i to zdecydowanie - żadnego kreowania, podania na 3 metry niecelne pod nogi rywala, wolni jak osły. Chociaż żeby w obronie swoje dołożyli - walka, determinacja, odbiory. A tu NIC, zero. Oni stoją, czekają aż obrona odbierze, albo Stegen nas uratuje a jak już dostaną piłkę to oby ją komuś oddać, najlepiej Messiemu. Atak? MSN i tak nas ratuje, im najmniej można zarzucić, bo praktycznie w każdym meczu przynajmniej jedną wcisną, są daleko od swojej 'chemii' jaką nas wszystkich oczarowali ale zawsze bramkę czy dwie uciułają. Enrique? Cóż tu dużo mówić - skoro on uważa, że 'probowalismy im dorownac', a zrobił tylko jedną zmianę to chyba coś tu nie gra. Ma Rafe , ma Digne, ma też tego Paco - skoro idzie jak po grudzie to czemu by nie wpuścić na ostatnie 10 min Paco za Gomesa chociażby? A nóż jakiegoś farfocla wciśnie. Dobre chociaż to, że wszyscy otwarcie (Alba, Pique , Enrique) mówią, że jest słabo, a nie jak w Madrycie gadka, że grają perfekt, a tak naprawdę na 18 spotkań zagrali 1 dobre, reszta to albo dno, albo dno i wodorosty.