- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1252 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1252 Culés
2
I jak tam po debacie? Ktoś jeszcze żywy, czy wszyscy zasnęli? :)
1
@Misanthrope Przyznam szczerze, że nudziła mnie ta debata. Zabrakło konkretów, padało wiele skrótów myślowych, nie było ostrych ataków z jednej i drugiej strony.
W szczególności zawód na Donaldzie Trumpie, który mógłby bez problemu ją zaorać, mówiąc kolokwialnie, ale tego nie zrobił.
Najciekawszy dla mnie moment, ale zapewne zostanie przemilczany w mediach, to co padło z ust Donalda Trumpa, czyli możliwa podwyżka stóp procentowych przez FED, która może sprawić, że dojdzie do największego kryzysu od 1929 roku, ale problem jest większy, bo obecnie mamy do czynienia z gospodarką globalną.
Chociaż z tego co mi wiadomo, to mają tam również inne pomysły, ale jak ktoś interesuje się tak ważnym tematem, to znajdzie odpowiednie informacje.
1
@Sawik_10 Moje pierwsze spostrzeżenie to niespodziewanie dobra dyspozycja Clinton. Nie wiem czy jej problemy zdrowotne zostały wyłącznie rozdmuchane przez media, czy rzeczywiście jest z nią coś nie tak, ale dzisiaj była bez wątpienia w dobrej formie. Co do samej debaty to według mnie bezapelacyjnie wygrała Clinton, co, nie ukrywam, mocno mnie zaskoczyło. Była ona doskonale świadoma tego, że Trump ma w teorii więcej argumentów, szczególnie natury populistycznej, a także, że jest on nieporównywalnie lepszym showmanem, więc uważała aby nie dać się wyprowadzić z równowagi nawet na chwilę, celnie kontrując jego ataki, a do tego, co znacznie ważniejsze, nie unikała odpowiedzi na pytania (bodajże jeden raz) gdzie Trump uciekał od odpowiedzi raz za razem, zmieniając tematy i próbując zbyć pytania żarcikami i kąśliwymi docinkami. Oprócz tego, totalnie ośmieszył się z całą przemową na temat "temperamentu." Nie mówiąc już o tym, że w kilkadziesiąt sekund po tym, jak Clinton wypomniała mu jego słowa o "globalnym ociepleniu stworzonym przez i dla Chińczyków" z jego oficjalnego twittera usunięto post z dokładnym cytatem dotyczącym tej sprawy, podczas gdy on szedł w zaparte. Krótko mówiąc, Trump się w tej debacie nieźle pogrążył, podczas gdy Clinton umocniła pozycję. NIe zmienia to faktu, że obie strony to absurdalnie koszmarny wybór, więc wyrazy współczucia dla Amerykanów zmuszonych do jego podjęcia.
0
@Misanthrope Zgadzam się w pełni. Oboje to błazny. Róznica jest tylko taka, że Clinton już udowodniła, że jest żałosnym politykiem, kiedy była senatorem. Trump jeszcze nie miał tej okazji. Więc wybór między kobietą, o której wiadomo, że jest mierna i populistą o skrajnych poglądach, którego osiągnięcia biznesowe sugerują, że może być skuteczny, ale też nie wiadomo. Na takie wybory bym zwyczajnie nie poszedł, tak jak nie byłem na ostatnich prezydenckich w Polsce, kiedy wszyscy kandydaci byli co najwyżej beznadziejni. To świadczy o kondycji naszej cywilizacji, jeśli tacy ludzie naprawdę są najlepszymi przedstawicielami społeczeństwa...
A co do tego, że Clinton dobrze się zaprezentowała - było nadspodziewanie dobrze. Ale to wciąż przeciętny występ, a ratowało ją głównie to, że Trump wydawał się nieprzygotowany. Jakby uznał, że nie ma się czego bać ze strony Hilary.
0
@Elvith To nie ma znaczenia, czy ktoś na opinię błazna, czy nie błazna, chodzi o konkretne działania i możliwości, a to jest powiązanie z różnymi koneksjami. W przypadku Trumpa wiemy, że jest miliarderem i jego polityka teoretycznie ma pozwolić USA przetrwać na pozycji hegemona. W przypadku Hillary Clinton wszyscy dookoła wiedzą, że stoi za nią wielka finansjera i korporacje. Absurdem w ogóle mówiła o podniesieniu podatku dla najbogatszych, bo to tylko wyższy procent, którego i tak nie zapłacą. Takie zwykłe populizmy.
Najlepszym prezydentem dla USA byłby Ron Paul, ale on został przemilczany cztery lata temu.
Czy ja wiem, czy kandydaci na prezydenckich byli przeciętni. Tak czy inaczej ponadprzeciętni w przeciwieństwie do większości społeczeństwa.
Clinton trzeba przyznać, że jak na nią, to była znakomicie przygotowana, co nie zmienia faktu, że wypadła bardzo dobrze jak na nią, co w ogólnym rozrachunku daje przeciętny występ. Z kolei Donald Trump zaprezentował się bardzo słabo, jak na niego, czyli poniżej przeciętnie. Myślę, że kolejne debaty będą ciekawsze i nie zabraknie pikanterii.
Główny problem Donalda Trumpa polega na tym, że mógłby na każdym kroku masakrować Clinton, tym, iż bogaci ludzie nie płacą podatków i ich podniesienie nic nie zmieni, ale jednocześnie zmasakrowałby samego siebie, bo domyślam się, że używa optymalizacji podatkowej.
5
@Misanthrope Oglądałem w oryginale (co jest istotne), bo takiego buraka i prostaka jak Trump dawno nie widziałem. Zastanawia mnie jak taki człowiek potrafi zdobyć takie poparcie... Cały świat schodzi na psy.
Nie wchodząc w programy, bo nie chce mi się rozpisywać, co do oryginalnego dźwięku w trakcie debaty - tylko tak można usłyszeć jak prymitywny to jest człowiek. Używa 3, 4 przymiotników do opisania wszystkiego. Stworzy najlepsze posady, ma najlepsze firmy... zwykły zakochany w sobie buc. Odpowiedź na każdy merytoryczny zarzut to przeciwne stwierdzenie z użyciem jednego z listy 3 przymiotników... widać wysoki poziom intelektualny który sobą prezentuje...
Takie mamy czasy, że najbardziej chamski populizm ma najwyższe poparcie. Normalnie idiocracy.