- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 971 Culés
Gorące dyskusje
Laminedependencia
45
Rozczarował mnie Messi tym zachowaniemhttps://x.com/i/status/2078979339190780239
32 odpowiedzi
Arkon
2
Myślicie, że Anglia zasłużyła na finał i zagrałaby zdecydowanie lepiej niż Argentyna? Ja... » Czytaj dalej
61 odpowiedzi
PatrychoO
5
Zakładam czapeczkę foliową i... ten filmik rzeczywiście jest zastanawiający. Stoją jak na... » Czytaj dalej
29 odpowiedzi
Media
Sonda
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 971 Culés
2
Oglądając wczorajszy finał i patrząc na brudną i chamską grę Argentyńczyków zastanawiałem się przez moment jak czują się ich polscy sympatycy z Rambli. Czy byli zachwyceni czy zażenowani postawą "swoich" kopaczy (bo nawet graczami ich ciężko nazwać)?
Mam tym większy szacunek dla hiszpańskich piłkarzy, bo poza ewidentną jakością gry, wyszkoleniem technicznym i dyscypliną taktyczną nie dali się sprowokować, a okazji było aż nadto. Naprawdę mistrzostwo świata trafiło w godne ręce i choć raz piłka nożna była tej nocy sprawiedliwa. Wygrali ten turniej faktycznie najlepsi.
3
@Don Lucas poczytaj komentarze niżej to będziesz wiedział jak się czują. Podpowiedź - zero refleksji xD
0
@Don Lucas Ja od dziecka lubię Argentynę (Hiszpanię i Brazylię też) ale wczoraj tak jakoś przysypiałem na meczu (dosłownie). Muszę obejrzeć powtórkę. Kiedyś od dziecka byłem sympatykiem Realu ( lubiłem i Real i Barcelonę, Real może nawet odrobinę więcej) ale po hamówie Mułrinio przestałem lubić Real. Przespałem większość meczu ale tu z komentarzy widzę co się działo, dalej będę lubił Argentynę ale będzie pewnie spory niesmak po grze w takim stylu.
0
@Don Lucas co prawda meczu nie oglądałem, bo byłem na koncercie, ale mogę się założyć, że gdyby nasza reprezentacja grała tak, jak Argentyna do tej pory, to oglądałbyś to z ujem w łapie
2
@PatrychoO No i byś przegrał zakład i miał uja w oku :)
Są pewne granice, których przekroczyć nie można i każdy szanujący się człowiek potrafi odróżnić dobro od zła. Żenadometr wczoraj wywaliło poza skalę jeżeli chodzi o poziom "gry", a raczej ich zachowania na boisku zarówno podczas meczu, jak i po jego zakończeniu.
Można grać twardo, momentami ostro, ale tak chamsko to nawet Getafe jeszcze się nie nauczyło.
No i Argentyna się wczoraj jako drużyna piłkarska raczej skończyła. Bez Messiego to będą przeciętni, zwykli drwale z przebłyskami na innych przeciętniaków.
2
@Don Lucas Miałem zawsze słabość do piłki południowoamerykańskiej, trochę mi przechodzi na mniej młode (bo nie napiszę, że stare) lata i muszę się podpisać. Może ja to źle pamiętam, ale nie kojarzę Argentyny z lat powiedzmy 98-2006 z takiego bydlackiego zachowania a i te późniejsze reprezentacje raczej nie opierały się na chamstwie, zdarzało się grać twardo, ale w żaden sposób nie zbliżali się do niesmaku, który wywoływała ta reprezentacja.
Szczerze mówiąc zupełnie nie rozumiem, czemu obrali tę drogę, bo mam wrażenie, że mieli w odwodzie kilku piłkarzy, którzy podnieśliby jakość czysto piłkarską i Argentyna mogłaby podjąć rękawicę w grze w piłkę a nie w kości.
A tak to został mi niesmak. Bo tak jak siadałem do meczu z myślą, że kto nie wygra będzie dobrze, tak kończyłem go jak na szpilkach, żeby ta dzicz nie wygrała. A po meczu było tylko gorzej.
0
@Gary Jak się pewnie domyślasz pamiętam "starą" Argentynę, albo inaczej, Argentynę tuż przed Messim. Oni też mieli w składzie kilku przecinaków (brutali) i cwaniaczków typu Ayala, D. Simeone, Redondo, Walter Samuel czy nawet Tevez.
Jednak tamta Argentyna broniła się jakością i rzeczoną właśnie chęcią gry w piłkę. Po prostu do zaoferowania mieli więcej jakości i godności. Wiadomo, że pamiętne zagranie Simeone na Beckhamie jest pewnym symbolem mundialu, ale mimo wszystko wczorajszy mecz przebił to tak dwudziestokrotnie.
Zawsze miałem dużo szacunku do Argentyńczyków jako piłkarzy, ale wczoraj mi się skończył. Fajnie, że Messi zdobył tytuł 4 lata wcześniej, ale na tym koniec. Żegnaj Argentyno i wróć jak będziesz chciała znowu grać w piłkę. Tęsknił nie będę (tym bardziej, że już bez Messiego).
0
@Don Lucas Stawiam, że pamiętamy od mniej więcej tych samych czasów (nie pamiętam, czy jesteś starszy ode mnie o 3 czy 4 lata, ale ja bardzo wcześnie zacząłem oglądać piłkę i coś z tego oglądania pamiętam). Redondo kojarzę z elegancji i finezji, jeśli grał przy tym ostro i cwaniacko, to był to dodatek a nie podstawa jego gry. Ayala był dla mnie twardym stoperem, ale nie chamem. W odróżnieniu od Samuela, który był dla mnie kwintesencją boiskowego troglodyty. On jako jedyny pasowałby mi do obecnej ekipy. Teveza zawsze ceniłem, dla mnie był charakternym walczakiem, którego widziałbym w Barcelonie, jego i Ayalę kupowałem w FMie.
Ale oprócz nawet jeśli zapamiętałem finezję i zdrową waleczność i twardość a wyparłem chamstwo u tych graczy, to dalej zostają jeszcze różni magicy - Aimar, Riquelme, Ortega czy klasowi napastnicy z Batigolem na czele. Teraz był Messi i stado wyrobników.
Dla mnie trochę takim symbolem tego, jaka będzie Argentyna 2026 był Emiliano Martinez odbierający nagrodę bramkarza turnieju w 2022 r. - to był przedsmak tego prostactwa, które pokazywali na boisku 4 lata po swoim wielkim triumfie.