La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1484 Culés

0

Ciekawe słowa.


1

@Encore Michael Jordan nie tylko miał ten gen killera ale i patrząc na to co wyprawiał z piłką to tak jak Federer, Messi czy Ronaldinho miało to w sobie element magii.Za to też jest m.in. także wspominany po dziś dzień.LeBron z kolei patrząc na fizyczność przez tak długi czas będzie miał swoje niepobite statystyki głównie w sezonie regularnym.

1

@FcPortoFan1999 LeBron to genetyczny freak.Boskie geny.

1

@Encore Jak na fakt że przez ponad 20 lat nie miał żadnej poważnej kontuzji to jak najbardziej.

0

@Encore Jordan nie miał boskich genów? Gdyby nie śmierć ojca jestem pewny, że tych tytułów byłoby dużo więcej. Lebron to dużo gorszy koszykarz. Tak jak Ibra przy Messim.

0

@Arkon Miał takie geny.Z drugiej strony ta przerwa na baseball była mu potrzebna jak tlen bo był mentalnie bardzo wypalony po pierwszym 3-peacie.

0

@FcPortoFan1999 Jednak głównym powodem była śmierć ojca. Dla mnie MJ jest jak Ali w boksie czy Phelps w pływaniu.

0

@Arkon To był główny powód, niemniej przerwy od kosza to On potrzebował.Bez niej tych 6 tytułów najpewniej by nie zdobył.Zupełnie inaczej sytuacja wyglądała w czasie rzeczywistym po 1998 roku.Tam odejście trenera zaważyło.

0

@FcPortoFan1999 tyle, że MJ bez Pippena nie istniał. To była największa pięta achillesowa tego koszykarza, wybitnego przecież.
LBJ potrafił w 3 różnych zespołach ciągnąć zespół, zwłaszcza w Play-offach. Tylko w Miami i niekiedy w Cleveland (ale tylko w drugim podejściu i też nie w każdym sezonie) miał godnych siebie kolegów. Teraz, jak ma w Lakers super kolegów, to akurat się kontuzjowali na playoffy, a i tak mając 41 lat (sic!) potrafi ciągnąć zespół i wprowadza pełną kontrolę meczu.
Np. tego MJ nie miał. Nie potrafił w takim stopniu kontrolować meczu, posiadań, jak robi to LBJ.

Natomiast jedno miał MJ, a nie ma LBJ. Chorą aurę wokół siebie. Jak zespoł grał, to MJ wyrastał na absolutnego goata. Magia na parkiecie.

Wielka szkoda, że dyrektorzy sportowi Kawalerzystów nie dali mu zespołu 2003-2010, bo miałby więcej pierścieni. Tak samo w Lakers..

0

@Arkon takie boskie geny, że potrzebował przerwy od gry, by w ogóle wrócić na odpowiedni poziom ;)
To jest inny tym koszykarza. MJ stylem i magią bardziej przypominał Czarną Mambę.
LBJ natomiast to jest IQ na parkiecie. Wie co robić i wie jak to robić. Dodatkowo chory atletycyzm. Nikt w historii nie miał takiego zrozumienia własnego ciała, takiej szybkości, siły i wytrzymałości w jednym.
Pod tym kątem jest to genetyczny fenomen, a w dodatku tytan pracy.

0

@FcPortoFan1999 a ja tam stoję na stanowisku, że gdyby nie Pippen, to MJ nie osiagnałby tego, co osiągnął.
Wystarczy zobaczyć ile serii Play-off wygrał MJ bez Pippena, czyli literalnie ZERO.

1

@michal26 Jak to nie istniał? ostatnie finały MJ'a pokazały że jak najbardziej istniał.Pippena w finałach 98 to w zasadzie nie było.LeBron w Miami miał super-team i to nie na papierku tylko w rzeczywistości.W Cleveland w sumie też w tej drugiej przygodzie poza ostatnim sezonem.LeBron nie ma tej aury co Jordan z prostej przyczyny, z powodu Decyzji 2010.Czy wyobrażasz sobie aby Michael Jordan w 1990 roku ogłosił coś podobnego że z powodu niemożności pokonania wówczas Detroit sobie poszedł właśnie do Tłoków? LeBron, był w podobnej sytuacji w latach 2006-2010 co MJ w latach 1985-1990.

0

@FcPortoFan1999 tak. Wyobrażam sobie, że jakby Bulls nie mieli ekipy, to finalnie by odszedł od nich MJ.
Każdy szanujący się gracz, by to zrobił patrząc jak zarządzane było wówczas Cleveland. Powiem więcej. LBJ się zrehabilitował, bo wrócił i wygrał dla Cleveland pierścień.
LeBron w takiej sytuacji to był cały pobyt pierwszy tam, czyli 2003-2010. 7 pełnych sezonów ciągnięcia wozu drabiniastego. Chicago było wtedy jednak lepiej zarządzane i tyle.

Powtórzę. Bez Pippena w składzie z MJem, Jordan nie wygrał ŻADNEJ serii w Play-offach. Dlaczego? Potrafisz to mi wytłumaczyć?

0

@FcPortoFan1999 To już tylko domysły, powodem była śmierć ojca.

1

@michal26 To Ja Tobie powtarzam jeszcze raz.Ostatnie finały z 1998 roku.Scottie był kontuzjowany i na G7 z Utah by nie wystąpił.Jordan te finały zwłaszcza końcowe starcie wygrał praktycznie w pojedynkę.LeBron w przeciwieństwie do MJ'a miał kilku aktywnych all-starów jako partnerów do gry.Michael, poza Pippenem jako aktywnych A-S nie miał nikogo.Dopiero po 1996 wliczając Rodmana.LeBron w latach 2006-2010 (bo wcześniejszych lat nie liczę bo po prostu nie kwalifikował się do playoffów) był osamotnionyTak, tam był sam.Niemniej w latach 2010-2017 i 2020-po dziś dzień taki osamotniony nie był.Cleveland 2014-2017 to była mocna ekipa i to nie sam LeBron a Kevin Love i zwłaszcza niedoceniany Kyrie Irving który w serii na GSW 2016 najpewniej uratował serię.W Miami mówiąc szczerze mógł wygrać więcej niż tylko te 2 mistrzostwa. @Arkon To nie domysły, to akurat są fakty i to potwierdzone od samego MJ'a.

2

@michal26 Co osiągnął Pippen bez MJ? Black Mamba chciał wyglądać jak MJ, a nie odwrotnie. Można to samo o Lebronie napisać- co by osiągnął w Miami gdyby nie Wade czy Bosh? To była drużyna Wade'a, tak jak później Durant skorzystał na tym że Kura mu pozwolił wygrać mistrza z GSW. Jordan z palcem w nosie mógł pobić wszystkie rekordy indywidualne, ale miał to czterech literach- liczył się tytuł i jak miał podać do Kerra to podał, podobnie do Paxsona. To przy nim każdy wyglądał dobrze, ponieważ cała obrona skupiała się na Jordanie. Nikt z jemu współczesnych nie kwestionował, że jest najlepszy. Wielkość Lebrona podważa wielu z nim grających koszykarzy.

1

@FcPortoFan1999 Jasne, ale był wypalony z powodu śmierci ojca, coś w nim pękło. MJ by nie wygrał bez Pippena- wolne żarty @michal26 już totalnie odpłynąłeś. Byłby inny zadaniowiec i tyle.

0

@Arkon I ta przerwa była mu potrzebna od koszykówki.Nie sądzę aby bez śmierci ojca grając cały czas do 1998 zdobyłby 8 pierścieni.Houston Hakeema raczej by go nie powstrzymało ale konferencja wschodnia wówczas była bardzo silna i tutaj mógłby znaleźć pogromcę jak to było z Szerszeniami 1995 po powrocie z baseballa.

0

@FcPortoFan1999 Sorry, ale ja nie lubię gdybać. Była śmierć, gość był mocno związany z ojcem. Do tego okoliczności były przerażające. W każdym z nas coś by pękło. Wkurza mnie to ciągłe podważanie byłym sportowcom. To samo jest z Diego czy nawet Alim.

0

@Arkon Ale to nie jest gdybanie tylko to jest potwierdzone od m.in. samego Jordana i jego trenera Phila Jacksona.Był wypalony po finałach 1993 i brakowało mu motywacji.

0

@Arkon @FcPortoFan1999 nieprawdopodobne jest to, jak wywyższa się MJa w dzisiejszych czasach. Mitologia goni mitologię.

To jest jak z Maradoną. Osobom 50+, którzy wielbią Maradonę, nie przetłumaczysz, że Messi zjada Maradonę na dzień dobry.
Maradona miał aurę i tyle, ale w każdym aspekcie Messi jest zwyczajnie lepszym i świetnie to podsumował Stanowski jeszcze na Kanale Sportowym, gdy wybierano top100 w historii piłki.

MJ ma swoje cechy w których był top, LBJ też ma swoje cechy w których jest top.

Nie pisze, że ten, czy tamten jest najlepszy w historii, bo i ciężko to stwierdzić, bo i jak?

MJ zdobywał trofea, bo stworzył top2 drużynę w historii. Jak Curry z Kerrem u steru w GSW.
Tam grało wszystko.
I powtórzę. MJ grał tym lepiej, im lepszy miał zespół. To była jego wyjątkowa cecha. Wówczas był nie do zatrzymania.

I nie. Nie odlatuję. Zwyczajnie mam inne spojrzenie na sytuację. MJ to był koszykarz wybitny. LBJ też jest koszykarzem wybitnym. Zupełnie inna charakterystyka obu. Prędzej bym porównywał MJa do Bryanta, bo raz - identyczna pozycja. Dwa - mimo wszystko bliższe siebie czasy (ich mecze się nakładały). Trzy - podobny styl gry. Cztery - opierali się na finezji, a nie fizyczności.

A to, że LeBrona się kwestionuje...no dziwne, by kwestionowano MJa za jego czasów, jak wówczas był zwyczajnie najlepszy, a Mamba i LeBron dopiero później zaczęli grę. Dzisiaj wielu właśnie kwestionuje MJa i bycie GOATem, bo pojawił się LeBron. To jest naturalna, logiczna myśl ;) natomiast - jak wspominałem. Nie twierdzę, że ten jest GOATem, a ten nie. Nie wiem, czy takie dyskusje mają sens. W piłce nożnej o wiele prościej to wytypować. W koszykówce? Chyba nie.

0

@Arkon doczytałem jeszcze Twoją odpowiedź do kolegi.

Podważanie Ciebie denerwuje? A mitologizowanie i tworzenie kościółków Ciebie nie drażni?
Zobacz co się stało wokół Maradony. Jakiś chory absurd to jest. Chłop, który klubowo max co osiągnął, to 2 mistrzostwa kraju z Napoli i tyle xD nic nie wygrał w Europie.
Z kadrą osiągnął w sumie tyle co Messi. No, a Messi jeszcze gra.

Już pomijam aspekty jego narkotyzowania się, kontaktów z kartelami.

0

@FcPortoFan1999 @Arkon

A. Nie zapomnijmy jeszcze wspomnieć, że w latach 80 i 90 była obrona, nie to co teraz kurłaaa :) pzdr :)

0

@michal26 Nie chcę być wredny ale kiedy faktycznie miała miejsce era hegemonii LeBrona na miarę Jordana?

0

@FcPortoFan1999 no LeBron - zacznijmy od tego - miał znacznie większą konkurencję. Natomiast obiektywnie - w latach 2008-2018 był najlepszym koszykarzem w lidze. Nikt nawet nie był blisko niego. 8 lat z rzędu docierał do finału i to głównie, dzięki jego grze.

Pomijam już fakt, że LeBron nie schodzi później pewnego poziomu 23 lata. DWADZIEŚCIA TRZY LATA. Nie potrzebował do tego robić przerwy "bo mentalnie siadał".
Także też nie chcę być wredny, ale takie są po prostu fakty

0

@FcPortoFan1999 Zresztą. W tym aspekcie żaden koszykarz nie ma podjazdu do LBJa.

23 pełne sezony w tym kilkanaście lat w Play-offach. Do tego 10 lat w finałach NBA.
MJ 13 sezonach w Play-off. Meczów 179.
LBJ - 287 meczów w Play-offach xD

0

@michal26 Jeszcze raz spytam.Kiedy zatem było jego era hegemonii i przede wszystkim triumfów? bo Ja naliczyłem niekwestionowane 2 mistrzostwa i 2 wywalczone rzutem na taśmę.Bo statystyki tylko potwierdzają kwestię lepszej fizyczności ale nie genu killera.

0

@FcPortoFan1999 co to znaczy wywalczone rzutem na taśmę? LeBron każdy tryumf był najlepszy na parkiecie.
Wytłumaczyłem Ci też, że 2008-2018 to LeBron był absolutnie najlepszym koszykarzem na świecie. Dominował. Miał zwyczajnie pecha, że trafił na najlepszy zespół w historii NBA, czyli GSW.
Ja przecież nie piszę, że LeBron to najlepszy koszykarz w historii. Pisze, że jest najlepszy w pewnych aspektach, tak samo Jordan jest najlepszy w pewnych aspektach i tyle ;)

To Wy próbujecie bronić tezy, że MJ to niekwestionowany GOAT (tak rozumiem Wasze wpisy).

Ja jedynie twierdzę, że to nie jest zero-jedynkowe i że wokół MJa urosło wiele mitów, podobnie jak wokół koszykówki lat 90

0

@FcPortoFan1999 więc jeszcze raz. LBJ dominował w latach 2008-2018. Był postrachem i jednostkowo był najlepszy. Przed tym okresem i po tym okresie - miał konkurentów do tego miana

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: