- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 569 Culés
Gorące dyskusje
Verore
1
Co sądzicie o pomyśle, w którym piłkarze i kluby piłkarskie przeznaczaliby obligatoryjnie 5... » Czytaj dalej
32 odpowiedzi
Kozinho.
8
Kurka, chyba jestem jedynym Polakiem z pokolenia lat 90, który nigdy nie odpalił Gotika :v
26 odpowiedzi
Luciano99
21
Na zmianę tematu już po razu drugi mój Tybetański Mastif, który specjalnie ma tak zakryte... » Czytaj dalej
13 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 569 Culés
1
Tak na szybko licząc:
1. 900,00 brutto to koszt 1084,00 zł po stronie pracodawcy. Pracowników jest ponad 55 000, z czego 92% na pełny etat. Załóżmy, że pozostali są średnio na 1/2. Dajmy na to, że jest 52 800 etatów. To 1084 x 12 x 52800, co daje nam ok 686 mln zł.
2. ZFŚS - podstawowy odpis to 2943,23 zł rocznie na etat. To kolejne 155 mln zł.
3. Dino pracuje od 6 do 22:30, tj. 14,5h dziennie. Poniedziałek - sobota to 87h. Załóżmy, że dodamy 1 pracownika na zmianę poza jedną wybraną godziną w czasie dnia. To daje nam dwa pełne etaty. Z uwzględnieniem pkt 1 daje to dodatkowe przynajmniej 6874,60 na etat, razem 13 749,2 zł. Mnożąc to przez 12 miesięcy mamy 165k rocznie na sklep. Sklepów na koniec 2025 było 3094. Daje to kolejne 510 mln zł.
Przy delikatnym zaniżaniu tych ww. wartości, wartość żądań związkowców wynosi nie mniej, niż 1 mld 351 mln rocznie.
Zysk netto Spółki za rok 2025 wyniósł 1,5 mln zł... Nie wiem jak ktoś sobie wyobraża spełnienie tych żądań. Wyraźnie widać, że Spółki nie stać na to po prostu i traktują związkowców jako oderwanych od rzeczywistości wariatów, z którymi nie ma jak rozmawiać. Jeden sklep Dino przynosi średnio 40k zł miesięcznie zysku. Wiadomo, że ta liczba jest tylko statystyką, niektóre przynoszą znacznie więcej, inne znacznie mniej. Nie będzie to dużym ryzykiem założenie, że przy spełnieniu żądań związkowców część sklepów miałaby ujemny wynik finansowy, co w średnioterminowej perspektywie oznaczało by ich zamknięcie i likwidację tych stanowisk pracy.
Tutaj sytuacja jest trochę jak z górnikami "bo nam się należy", a to że firmy nie stać na podwyżki/premie/dodatki/ułatwienia, to mamy w dupie. Różnica tylko taka, że tam państwo dołoży z naszych podatków. Na pracowników Dino już nie.
Niestety, ale pracownicy Dino co do zasady nie mogą liczyć na zarobki jak większych marketach. Przyjęli jako sieć strategię otwierania się w małych miejscowościach, co automatycznie oznacza mniejsze obroty, mniej zamożnych klientów etc. Problemem może jest tylko to, że pracownikom na wstępie nie wyłuszczono dokładnie, że przy takim modelu firmy raczej nigdy nie będą mogli liczyć na nic więcej, niż pensja minimalna. To by było po prostu uczciwe.
Sytuacja oczywiście może wyglądać trochę inaczej w sklepach w większych miastach od np. ok 50k mieszkańców - tam wynik finansowy sklepów może by im pozwolił na wygospodarowanie trochę lepszych wynagrodzeń, ale za chwilę związkowcy by pozagryzali wszystkich, że jednym pracownikom dają a drugim nie. Dlatego pewnie Dino doszło do wniosku, że jedyna opcja, to nie dawać nikomu. Moim zdaniem powinni podzielić sieć tak, aby każdy sklep był osobną sp. z o.o. i tam gdzie jest możliwość dostosowywać warunki zatrudnienia do rynku, co by pewnie paradoksalnie chcieli zrobić, a tam gdzie nie ma na to możliwości finansowych, to nie.
3
@Destroyer_of_Worlds ah te biedne Dino. Jakos Biedra, Lidl potrafią płacić więcej. Każdy duży przedsiębiorca koszty przerzuca na klientów. Podniosą ceny i będzie na pracowników.
1
@tbas Szczególnie, że otwierają sklepy w miejscach, gdzie i tak nie mają za bardzo konkurencji