La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1621 Culés

56

Ludzie to mają ciężko w życiu, czasem się dziwie jak oni dają radę. Na każdym spotkaniu, obiedzie rodzinnym głównym tematem jest drogie i ciężkie życie w naszym kraju obu moich sióstr. Jedna dostała od rodziców dom + mieszkanie w centrum Gdańska a druga dostała mieszkanie w samym centrum Gdyni na świętojańskiej + drugie mieszkanie pod wynajem. Obie żadnych kredytów. Jedna wymyśliła sobie że chcą mieć dom na Kaszubach na wakacje itp. więc ciągle wałkowanie przy rodzicach jakie to będzie drogie i tego pewnie nie uciągnął więc super jakby rodzice się zaangażowali (49 lat ma przypominam) +oczywiście argument wnuków itp. a druga z mężem uzbierali 3 mln na koncie ale twierdzą że ich nie stać na fajne mieszkanie w Warszawie a budżet jaki mają to śmiech i NIC SIĘ NIE DA ZA TO KUPIĆ (39 lat). No i tak od roku ciągły nacisk na rodziców którzy już są na emeryturze. W zasadzie na każdym spotkaniu tylko się przyglądam i słucham tego z obrzydzeniem jak ludzie są odklejeni, jak nie zdają sobie sprawy jak wygląda życie, praca większości ludzi. Potem moi starzy się dziwią że nie chce mi się utrzymywać głębszego kontaktu z rodzeństwem.

21

@pt9 chciałbym mieć takie problemy

65

@pt9 Panie, jakbym ja dostał mieszkanie za darmo, to bym się czuł jakbym Pana Boga za nogi złapał :D Masz mieszkanie, opłacasz tylko czynsz, bez tego zwalonego kredytu, i możesz sobie żyć fajnie.

Komentarz usunięty przez użytkownika

31

@pt9 też ostatnio właśnie się zastanawiałem co sobie kupić do dziesięciu milionów złotych i nic nie znalazłem

Czym się zajmują w życiu, że odłożyli 3mln? Czy zajmują się dziedziczeniem?

8

@LeoMessiiBarcaPepa Ja i rodzice jesteśmy szczęśliwymi ludźmi. Moje siostry nie. Szwagry oczywiście też są mocno zaangażowani

11

@pt9 Majac 3mln na koncie i dwa mieszkania narzekać to hit. Przecież mogą sobie kupić za tyle 4 duże mieszkania na wynajem i kasować kilkanaście k miesięcznie z wynajmu :D Chyba że zarabiają masę kasy i dla nich tyle to nic

8

@barcafan1789 Nie oczekuj przedsiębiorczości i pomyślunku od osób które oczekują że wszystko dostaną. A tak w ogóle to zawsze chciałem mieć brata i się nie myliłem

12

@pt9 Sorry, ale twoje siostry nie znają pojęcia życie. Chętnie bym im pokazał jak wygląda życie gdzie ciągle są jakieś trudności.

Boże naprawdę nie da się tego czytać co ty o nich napisałeś i serio ci współczuję.

0

@pt9 Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, dla jednych spełnienie marzeń to własne 40m2 w mieście wojewódzkim, dla innych duży dom na Kaszubach czy innych Mazurach to nic wielkiego

4

@pt9
Jesteś synem szejka?

2

@pt9 raczej już nie możesz mieć brata ale zawsze możesz mieć dobrego i normalnego szwagra, chętnie się przeprowadzę znów na Świętojańską :) chociaż po tym co piszesz raczej wątpliwe żebym z twoją siostrą wytrzymał :D

11

@pt9 Aż się manifest komunistyczny otwiera w kieszeni. Też mam koleżankę, której mąż dużo zarabia, dostała już jedno mieszkanie po babci (które wynajmuje) i po śmierci drugiej dostanie kolejne, kredyt na własne mieszkanie już spłacony (ma 32 lata) i ciągle narzeka, jak to nie ma pieniędzy na nic XD
Mieszkamy na zadupiu, nie w Trójmieście dodajmy, więc koszty życia są niskie.
Większość ludzi tutaj może tylko pomarzyć o takiej sytuacji.

0

@pt9 dlatego istnieją biedni ludzie lub biedniejsi, z wieloma wieloma problemami, a dlaczego ? dlatego, żeby właśnie tacy bogaci mieli kontrast, nie narzekali i mogli zobaczyć jak inni mają gorzej - wszystko po to, by mogli się cieszyć i okazywać wdzięczność wobec życia

6

@pt9 kurde a ja szczęśliwy w wynajmowanym mieszkaniu, bez kredytów i z normalną pensją na etacie. Jak to możliwe?... Pewnie dlatego że nie jestem z taką babą jak Twoje siostry (bez urazy).

1

@pt9 może zamiast tutaj wypowiedź się na tle rodziców i sióstr...??

Wiesz każdy jest nauczony pewnych rzeczy. Skoro one dostawały zawsze wszystko od rodziców więc dla nich to normalne

12

@pt9 Ciężkie życie bananów :)

1

@BorzyKrzys i dowód że pieniądze szczęścia nie dają (chyba że nie jesteś odklejony od rzeczywistości i potrafisz je docenić). Założę się że któraś z ich koleżanek zamiast tak jak one dwóch mieszkań ma trzy i ten fakt spędza im sen z powiek :D

5

@qbsonFCBarca Dają jesli masz do nich szacunek. Jeśli nie masz szacunku, to nigdy szczęścia nie znajdziesz, bo zawsze będzie za mało...

2

@pt9
Bajka czy prawda?
Jeżeli Twoich rodziców stać było by tak drogie prezenty dla córek (8 - 10mln) to dlaczego gdziekolwiek pracujesz?
Przecież Tobie, męskiemu potomkowi, dziedzicowi rodowego nazwiska powinni dać 2x tyle.

2

@pluszek nie zawsze te rzeczy były takie drogie. Jak ktoś miał łeb na karku i trochę znajomości i szczescie, to w latach 90-tych mógł się nieźle dorobić. A już w szczególności, gdy szalała inflacja w 1990 roku. Oj wtedy można było nakupować nieruchomości.

12

@pluszek Również dostałem mieszkanie które teraz wynajmuję i większość kasy na dom w którym mieszkam więc to raczej nie są warunki aby nie pracować, haruje jak wół od 13 lat ale jestem mega wdzięczny za to co dostałem i że mam spokojną i luźną głowę od kredytów bo mało kto może mieć taki start. Nigdy by mi nie przeszło przez myśl aby narzekać i wymagać czegoś więcej od rodziców

4

@pt9 Zazdroszczę siostrom. Ja nic w spadku nie dostałem i mieszkanie, i auto kupiłem sobie za swoje zarobione pieniądze.

0

@Safrani
„Nie zawsze te rzeczy były takie drogie”. Zawsze były drogie. To, że mieszkanie kosztowało 100 tys., nic nie znaczy – dla absolutnej większości z nas była to abstrakcyjna suma. Gdy szalała inflacja, mieszkania sprzedawało się za dolary. Tak, był czas, gdy można było kupić całe bloki za parę tysięcy złotych albo piękne mieszkania w Warszawie za 50 zł, ale chyba wiesz, kto mógł to zrobić.

0

@pluszek wszyscy tak naprawdę mogli. I niekoniecznie za dolary. Tylko większość się bała zaryzykować, bo trzeba było na przykład w odpowiednim momencie wziąć kredyt w banku.
Pamiętam doskonale ten moment, bo w sumie i moja rodzina mocno skorzystała.
Potem za ileś lat przyszła kolejna fala kupowania mieszkań za śmieszne pieniądze. Inne zasady, ale też można było.

0

@pt9 z tego co kojarzę to mówiłeś że Tobie rodzice też dom dali?

nieźle dzianych masz rodziców:) jakąś firmę mieli czy na wysokich stanowiskach w firmach

3

@pt9 Celebryci mają miliony a robią zbiórki w necie jak coś losowego się przydarzy. Zwykła chciwość nic więcej.

2

Współczuję ludziom którzy muszą mieć nie wiadomo co aby być szczęśliwym.

11

@pt9 W sumie to współczuje. Chyba bym ocipiał gdybym miał na spotkaniach rodzinnych słuchać jak to dziewczyny nie mają źle i klepią biedy z takim zapleczem mieszkaniowym i finansowym, masakra. :D

1

@pt9 Po słowach głównym tematem jest myślałem że chodzi o politykę.

1

@Safrani
Ta kolejna fala kupująca za "śmieszne pieniądze" to było zupełnie coś innego - ludzie mieszkający w mieszkaniach spółdzielczych mogli je wykupić na własność. Za ułamek ich wartości, ale tu pole do spekulacji było bardzo wąskie. Kupiłeś swoje mieszkanie, ale drugiego się nie dało tak kupić.
Prawdą jest że wtedy można było stać się właścicielem 60 m mieszkania za około 4000 zł. Ale 90% ludzi którzy je tak wykupili do dziś w nich mieszka

0

@pt9
A Ty co dostales :)

3

@pt9 jak masz takie rodzeństwo to pewnie cyrki się zaczną jak starzy odejdą. Współczuję. Powinieneś się szykować na batalie w sądzie zapewne.

1

@sokot szwagry już zacierają ręce ale jeśli coś takiego by miało miejsce to bym po prostu odpuścił

0

@pt9 nawet jak ty odpuścisz to po twojej relacji widać że zagryzą się miedzy sobą. Rodzice powinni poważnie do tematu podejści i wszystko w obecności notariusza przed śmiercią poustawiać żeby nikt nie miał furtek na wojny. To wam zniszczy zycie.

9

@pt9 ale mi ciśnienie podniosłeś xD kawa zbędna. Wyobraziłem sobie tę dyskusję xD

3

@michal26 Czy w Twoich wyobrażeniach też widzisz wynajętego skrzypka, który im przygrywa na niedzielnym, rodzinnym obiedzie w domu?

2

@pluszek Dokładnie jest tak jak napisał @Safrani kto się nie bał w latach 90 zaryzykować to dzisiaj może spać spokojnie z wizją, że rodzina finansowo zabezpieczenona. Ojciec sam mi opowiadał jak mógł kupić hektary nad samym jeziorem Hańcza, ale na ostatniej prostej się wycofał, a aktualnie ziemia tam jest warta grube miliony.

4

@usztafik ziemia to w ogóle było eldorado z opóźnionym zapłonem. Znam ludzi, którzy kupowali hektary w zajebistych miejscach. Czekali kilka/kilkanaście lat i sprzedawali z takim zyskiem, że żadna inwestycja nie może równać.

0

@pt9 Wszystko pięknie, ale nie napisałeś, co Ty dostałeś? Bo może masz to wszystko, co one plus dom na Kaszubach i mieszkanie w Warszawie? A to by trochę zmieniało sytuację.
:)

4

@Safrani Pełna zgoda, ja pochodzę z Suwalszczyzny i tam ziemie z dostępami do jezior można było kiedyś załatwić jak to teściu odpowiadał - za kilogram wędzonego węgorza oraz litr bimbru.

1

@Dari0G Ale tu nawet nie chodzi moim siostrom o zazdrość wobec siebie czy mnie tylko ogolnie takie ciągłe płacze i narzekanie i użalanie się. Raczej wszyscy dostali po równo

1

@Zoker i płaczące wdowy w kuchni

1

@michal26 To nie wdowy, to są kucharki i pokojówki.

1

@Zoker to są wdowy. Po prostu dorabiają sobie na czarno, by móc wychować 4 swoich dzieci

10

@pt9 ja jestem taką osobą, że bym nie wytrzymał i wtrącił się do rozmów i zjebał je (skoro i tak nie masz dobrych relacji to tym bardziej nic nie szkodzi wyrażać swojego zdania szczerze i otwarcie :P) i zrobiłbym to przy rodzicach podkreślając że powinny im być wdzięczne i skończyć już biadolić, bo bardzo mało kto ma taką dobrą sytuacje jak one i zawdzięczają to wszyskto rodzicom. Bronilbym po prostu rodziców, bo moim zdaniem należy się im nie tyle wdzięczność co po prostu już niezależność od dzieci. Ustawili Was życiowo, chwała im za to, a teraz niech mają też coś od życia i niech wydają kasę na co tylko chcą bez zastanawiania się czy jeszcze czegoś sobie nie odmówić, bo corki od siedmiu boleści dalej skamlaja.

Super jest Twoja postawa, że doceniasz to że miałeś łatwiejszy start w życiu i jesteś za to wdzięczny rodzicom, a przede wszystkim szczęśliwy. Sam ciężko pracujesz, ale masz bardzo dobrą sytuacje i możesz sobie pozwolić na wiele (chodzby podróż ostatnia). Ja mimo gorszej sytuacji również staram się na wszystko patrzeć pozytywnie. Nic od rodziców nie dostałem (poza możliwością edukacji za co jestem im wdzięczny, bo teraz żyje mi się dzięki temu na dobrej stopie), pracuje uczciwie i mogę sobie na wiele pozwolić. Chodzby teraz piszę post z luksusowego hotelu z Dominikany i cieszę się, że mam możliwość zwiedzać świat i co roku przynajmniej raz odbyć dalszą podróż, bo mało kto sobie może pozwolić na taki luksus.

1

@pt9 Czy twoi rodzice nie chcą mnie adoptować ?
Wystarczy mi działka bym mógł się wybudować, nie oczekuje 2 domów haha
Ta co chce dom na kaszubach, co jest pijawką i chce doić twoich rodziców.
Druga może mi dać połowę tej kwoty to kupie jej coś w tej Warszawie, a drugą połowę zatrzymam.
Ogólnie nie wiem czy to trolling, ale widze księżniczkom ładnie się w dupach poprzewracało. Wyczuwam wojnę o spadek po śmierci twoich rodziców. Współczuję, widać że jedyne co mają to pieniądze.
Utrzymywać mógłym kontakt, ale na pewno starałbym się ochronić swoich rodziców by nie byli naiwni i nie pomagali im, bo oni sobie świetnie radzą.
Ja nie odziedziczyłem nic, sam musiałem kupić mieszkanie (38m2) na kredyt, który od 3 lat spłacam. Na szczęście dostałem go na Bk2% to mniej boli niż resztę Polaków, bo tak pewnie nie wiem czy byłoby mnie stać by samemu go dźwigać.
Jakbym nie musiał brać kredytu na mieszkanie tylko odziedziczył/dostał chociaż jedno 30m2 to obecnie miałbym już 2 mieszkania i dalej bym pomnażał majątek, a tak jak zaczynam od 0 to sam musze budować swoje imperium, majątek od zera dla siebie, swojej rodziny moich przyszłych dzieci i ich dzieci i ich potomków.
Jak rodzina dziedziczy z pradziadza to jest coś pięknego.
Obecnie najcenniejsze co można dać w kwesti materialnej to mieszkanie/działka do budowy domu, ponieważ w Polsce kredyty są wypierdolone w kosmos, odrealnione jakby poleciały na inną orbitę, a ceny mieszkań to gwiazdy właśnie w tym kosmosie, przy czym zarobki 50% Polaków to takie małe kropki widoczne z kosmosu.

0

@pt9 Żerowanie na kryzysie mieszkaniowym to rzeczywiście "przedsiębiorczość' hehe

0

@qbsonFCBarca W psychologii nazywa się to syndromem szczęśliwego niewolnika. Gratulacje!

0

@zuang1995 A jakaś refleksja nt. tego, dlaczego ceny mieszkań w relacji do zarobków w Polsce są kosmiczne? Podpowiem: to nie jest żaden standard w krajach zachodniej czy północnej Europy. Nie jest to również jakiś "stan naturalny".

2

@pluszek w latach 90' pracowici ludzie nosili równowartość przeciętnej działki budowlanej lub kilku w portfelu, także ten tego. A te działki dziś chodzą po 350 000 / 400 000.
Dorobić się w latach 90' było tak z mniej więcej 100x łatwiej niż teraz.

0

@michaelski Obecnie ten koncept "dorabiania się" w przypadku ludzie przed 30 rokiem życia i którzy nie dostali w prezencie od starych mieszkania to jest bajka dla dzieci. Nawet jeśli zarabiasz trochę więcej (tak z 6k netto), lwia część zarobków trafia do kieszeni czynszojada. Reszta to żarcie, rachunki i ostatecznie zostają jakieś grosze. Do tego trzeba dodać jeszcze AI, która już wykosiła część zawodów, a powoli zaczyna zabierać się za kolejne: w firmie gdzie pracuje mój brat niedawno zamknęli kilka projektów, prawie 100 programistów poleciało na pysk, bo ich prace może wykonywać AI, a to są dopiero początki.

Ten system jest patologiczny i na dalszą metę niewydolny. Polska gospodarka jest uwsteczniona, ponieważ synonimem przedsiębiorczości jest rentierstwo. W każdym roku ogromne kwoty trafiają do kieszeni czynszojadów, co z jednej strony ogranicza transfer pieniędzy do innych, bardziej wartościowych sektorów gospodarki, a z drugiej strony pauperyzuje sporą część społeczeństwa w wieku reprodukcyjnym i, suprise, suprise, demografia leci na ryj, i żaden polski libek nie wie, co z tym począć;) Btw, to jest zabawne, jak z jednej strony standardem jest dyskurs pt. każda jednostka jest jak firma i ma sama dbać o swoje interesy, ale kiedy pojawia się jakiś bardziej złożony problemat (np. katastrofa demograficzna), to nagle można usłyszeć argumenty z solidaryzmu społecznego, i jak bardzo młodzi ludzie "łamią zasadę solidarności międzypokoleniowej", "myślą tylko o sobie", i tym podobne.

Ten kraj zawsze był głupi i dlatego tyle razy upadał. Teraz wiele wskazuje na to, że upadnie po raz kolejny.

0

@Batigol22 Wszystko ma na to wpływ. To, że ludzie, którzy mają po kilka mieszkań i wynajmują. To, że było kilka programów rządowych, które zawyżyły ceny mieszkań. To, że był covid itd. Można tak wymieniać i wymieniać, ale to oczywiste, więc po co ?
Już nawet nie chodzi o samą CENĘ mieszkania, tylko weź pod uwagę ile kosztuje KREDYT. To jest pies pogrzebany ;) .
Cena może i wynosić 1mln jeśli ktoś dużo zarabia,bo takie są wielkie zarobki albo kredyt bierze i nie spłaca 3x tyle tylko 1,5x tyle max to by zmieniło postać rzeczy i wtedy cena nie miałaby takiego znaczenia.
Obecnie nie dosyć, że ceny poszły w górę to jeszcze mamy jedne z droższych kredytów w Europie. Banki płaczą, a notują rekordowe zyski.
Ludzie liczyli na obniżki stóp i że raty spadną. Fajnie, spadły dla kredytobiorców, którzy mieli już kredyty. Ci co chcieli wziąć to banki sobie po prostu podwyższyły marże, prowizje i hulaj dusza piekła nie ma.

0

@Batigol22 Tylko tutaj problemem nie są ludzie jak moi rodzice (bo ilu takich jest w PL?) którzy poprzez harówkę przez całe życie i ambicje są w stanie kupić kilka nieruchomości dla siebie i dla dzieci (wiadomo, najlepiej jakby władowali na giełdę i stracili wszystko i to byłoby sprawiedliwe), tylko deweloperzy którzy dostają za bezcen ziemie, pozwolenia i są ugadani w każdym mieście czy gminie oraz fundusze które mogą sobie zakupić po kilka tys mieszkań więc nie wiem o jakim żerowaniu piszesz.

0

@Batigol22 Masz na myśli pracę na etacie i płacenie za wynajem?
Wszyscy w pewnym stopniu jesteśmy niewolnikami. Istotne jest jak do tego podchodzimy. Mi żaden gość który nazwał ten "syndrom" nie wmówi że jestem niewolnikiem bo w ogóle się nim nie czuję.
Krótko mówiąc, póki nie jesteś przykuty kajdanami do ściany to niewolnikiem jesteś tylko w swojej głowie ale to tylko moje podejście.

0

@qbsonFCBarca Możesz sobie to mentalizować na dowolne sposoby, tak samo jak mógł robić to niewolnik pracujący na jakiejś plantacji. I nie, nie wszyscy jesteśmy niewolnikami: na tym polega istota niewolnictwa, zarówno tego prawdziwego, jak i też tego we współczesnych formach.

0

@pt9 Problemem jest każdy, kto żeruje na kryzysie mieszkaniowym: zaczynając od deweloperów i polityków, którzy dostają od nich dotacje na kampanie, a kończąc na rentierach. To jest kwestia odpowiedzialności społecznej i fundamentalnego zrozumienia, czym jest dobro wspólnego oraz jaka jest rzeczywista rola państwa. W krajach skandynawskich ta świadomość jest bardzo dobrze wykształcona. Polskie społeczeństwo co do zasady jest durne i w jakiś niewytłumaczalny sposób łączy w sobie bezrefleksyjny egoizm z wysoce roszczeniową wobec państwa, które ma w jakiś magiczny sposób zapewnić lepszą opiekę zdrowotną, zatroszczyć się o demografię, itd.

0

@zuang1995 Podstawowy problem to bardzo niewielki zasób mieszkaniowy, który należy do państwa w porównaniu z innymi krajami. Do tego brak podatku antyspekulacyjnego oraz podatkowe uprzywilejowanie "inwestycji" w mieszkania. Gdyby państwo z jednej strony dysponowało istotnym zasobem mieszkaniowym (może nie miarę Singapuru, ale przynajmniej Austrii), jednocześnie wprowadzając dwa kolejne ze wspomnianych rozwiązań, ceny zakupu oraz mieszkań najmu szybko poleciałyby na pysk. Ale w Polsce mówienie takich rzeczy to prawie jak życzenie sobie powrotu komunizmu, chociaż z drugiej strony polskie libki oraz konfolibki przy innych okazach z jakiegoś powodu bardzo lubią powoływać się na przykład właśnie na ten Singapur.

0

@Batigol22 a Ty? jak sobie to mentalizujesz?

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: