- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1414 Culés
Gorące dyskusje
agaFCB
2
Ale dziś piękna pogoda do tego żeby uciec z pracy o 10 i pójść spać. Przy deszczu najlepiej... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
Ilka
1
@martusiaaaa moje urodziny są tego samego dnia co Emanuela Petita - takiego piłkarza francuskiego... » Czytaj dalej
112 odpowiedzi
Verore
0
Teoria spiskowa, w którą wierzysz? Ja zacznę: w Smoleńsku nie było wypadku
14 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1414 Culés
10
Muzyczna batalia, #49 zapraszam wszystkich do słuchania i glosowania:
https://strawpoll.com/BDyNzqXvzyR
---
BREAKOUT "Rzeka dzieciństwa"
album Karate (1972)
Analiza brzmienia / Dlaczego to sztos:
Brzmienie jest surowe, ciężkie, ale jednocześnie bardzo ciepłe i naturalne. Słychać tu prawdziwą, niemal koncertową energię. Gitara Tadeusza Nalepy warczy i ciągnie za sobą cały utwór, a w tle świetnie wibruje zawodząca harmonijka ustna. Perkusja i bas uderzają mocno i miarowo, nadając całości powolny, marszowy wręcz krok. To klasyczny, brudny blues-rock, który brzmi tak, jakby zespół grał tuż obok w zadymionym klubie.
To potężne, zachodnie brzmienie gitary było w ówczesnej Polsce absolutnym ewenementem. Breakout zawdzięczał je oryginalnym, lampowym wzmacniaczom marki Marshall, które zespół kupił i przywiózł z koncertów w Holandii. Dodatkowo, za unikalny klimat utworu odpowiada harmonijkarz Tadeusz Trzciński. Jego partie nagrano z dużym echem (pogłosem), co nadało piosence niesamowitej głębi i idealnie podkreśliło smutny tekst Bogdana Loebla..
-------------------------------------------------------------------------------------
JOHN MAYALL "Nature's Disappearing"
album USA Union (1970)
Utwór brzmi niezwykle lekko, łagodnie i bardzo przestrzennie. Wynika to z jednego, zaskakującego powodu – nie ma tu w ogóle perkusji. Cały rytm opiera się wyłącznie na pulsujących, głębokich dźwiękach gitary basowej. Dzięki temu, że nie słychać głośnych uderzeń w bębny i talerze, wszystkie pozostałe instrumenty brzmią niezwykle wyraźnie i mają mnóstwo miejsca. To bardzo relaksujące granie, w którym można wyłapać każde, najdrobniejsze pociągnięcie struny.
Płytę nagrywano w Los Angeles z amerykańskimi muzykami, m.in. z grupy Canned Heat. Największą ciekawostką tego nagrania jest jednak obecność wybitnego skrzypka Dona "Sugarcane" Harrisa. Jego solówki brzmią tak nietypowo i psychodelicznie, ponieważ muzyk podłączył swoje elektryczne skrzypce do gitarowego efektu podłogowego "wah-wah" (czyli popularnej "kaczki"). W tradycyjnym bluesie tamtych lat był to pomysł szalony i bardzo nowatorski.
---
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj @iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro
i kazdy chetny.
2
@Colon nie no, oczywiście, że Breakout
1
@Safrani tak zdecydowanie? Ja bym mial tu niezla zagwostke. No i ten Sugarcane...
0
@Colon tak, bo mam słabość do Nalepy.
0
@Colon Tu jest bardzo blisko - za świadomość ekologiczną wygrywa John Mayall, ale coś mi się wydaję, że tak za dziesięć lat, gdybym wrócił do odsłuchu tej pary to Nalepa by wygrał. Niby pięć dźwięków na krzyż, lecz rzeka głęboka.
0
@Colon Też postawiłbym na Rzek chociaż bardzo szanuję przesłanie Mayalla.