- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1298 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
3
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
93 odpowiedzi
Raphinha11
1
Słuchacie polskiego rapu? Czy może stronicie od tego? Ja np. jestem fanem Quebo, choć zaraz... » Czytaj dalej
39 odpowiedzi
ranger3120
2
https://zapodaj.net/images/661e800257c5b.pngAle by bzykał
18 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1298 Culés
10
Wczoraj się pojawiały pytania o SAFE 0% więc wstawiam z blogu Finanse bardzo osobiste (polecam konto, yt i książkę finansowa forteca):
Wyobraź sobie, że masz mieszkanie kupione kilka lat temu za 500 tys. zł, którego cena wzrosła do 800 tys.zł. Aby zrealizować zysk, sprzedajesz je. I wkrótce odkupujesz. Czy po tej transakcji jesteś bogatsza/y i czy ta transakcja ma sens?
Nie bardzo. Jesteś w plecy, bo przecież po drodze trzeba było zapłacić prowizje i koszty.
A właśnie taki pomysł ma NBP na realizację zysku ze zgromadzonych rezerw złota, by te środki przekazać na obronność w ramach programu SAFE 0%.
Od razu zaznaczam, że nie jest to post POLITYCZNY. Chciałabym podzielić się z Wami moją subiektywną oceną strony finansowej tego pomysłu. Jako biegły rewident przez wiele lat badałam sprawozdania finansowe, a potem jako CFO je sporządzałam, więc zaciekawiło mnie jakiej kombinacji musiałby NBP dokonać, by wypłacić tak dużą dywidendę. Zwłaszcza, że od lat ma ogromne staty.
Jak już wspomniałam na początku SAFE 0% ma być sfinansowany dzięki zakupom złota, jakich dokonywał w ostatnich latach Narodowy Bank Polski.
W ostatnich latach NBP zwiększył zapasy złota z 228 ton w 2022 roku do 550 ton na koniec 2025 r., a w planach ma zgromadzenie co najmniej 700 ton tego kruszcu. I to jest ważne: NBP docelowo nie chce zmniejszać zasobów złota - on chce je dokupować!
Na przestrzeni ostatnich kilku lat cena złota systematycznie rosła. W 2022 uncja złota kosztowała 1 802 USD, a w 2025 przebiła barierę 5 000 USD. NBP ma więc w swoich zasobach sporo złota kupionego “tanio”, które teraz jest warte 2 a czasem i 3 razy więcej.
Lecz nie widać tego w ich wynikach. A to jest kluczowe, bo w formie dywidendy wypłaca się właśnie wyniki - te z Rachunku Zysków i Strat, żadne inne.
A tymczasem NBP od wielu lat notuje straty (o czym dalej). Czyli NBP siedzi na górze złota (i dosłownie i w przenośni), ale jego wyniki pokazują coś innego.
Dlaczego NBP pomimo wysokich cen złota ma straty?
Chodzi tu o zasady księgowe. Bank wpierw ujmuje złoto w cenie transakcyjnej (czyli w tej, którą zapłacił), a potem, na koniec każdego roku, na etapie przygotowania sprawozdania wycenia całe złoto po aktualnej na 31 grudnia cenie. Jeśli na 31 grudnia rynkowa cena złota jest wyższa, niż cena zapłacona przez NBP, to różnica jest ujmowana bezpośrednio w kapitałach własnych, Z POMINIĘCIEM WYNIKU FINANSOWEGO, w specjalnej pozycji „różnice z wyceny”. A jeśli cena jest niższa, to obniża wynik finansowy.
Finalnie w sprawozdaniach finansowych NBP złoto jest ujęte po aktualnej cenie, ale nie ma to odzwierciedlenia w wyniku finansowym. I to jest cały problem.
Skoro zyski z wyceny złota “nie przeszły” przez wynik finansowy to NIE MA MOŻLIWOŚCI ich wypłaty jako dywidendy. Pomijam już fakt, że to nie NBP zdecydowałby, na co dywidenda ma być przeznaczona (czy na obronność, czy na inne cele), bo to tak, jakby spółka przy wypłacie dywidendy decydowała, na co akcjonariusze mają ją wydać.
Ale NBP szuka sposobu, jak te dodatnie różnice z wyceny złota przenieść z jednej pozycji kapitałów własnych, czyli z „różnic z wyceny” do drugiej pozycji kapitałów własnych, czyli do „zysków roku bieżącego”. Bo takie zyski można potem rozdysponować dywidendą. I dopóki tego nie zrobi, to o żadnym finansowaniu obronności z NBP nie ma mowy.
Chodzi więc o zabieg czysto księgowy, ale bardzo ważny, który pozwoliłby te rezerwy uwolnić.
Ile JEST takich „niezrealizowanych wyników” z wyceny złota, które mogłyby sfinansować obronność?
Około 179 mld zł, biorąc pod uwagę złoto wykazane w sprawozdaniu finansowym za 2024 rok. Ale w 2025 roku NBP dokupił kolejne 102 tony złota, zapewne również po cenie niższej niż dzisiejsza. Jeśli założę, że kupował w 2025 r. złoto za 13 tys. zł za uncję (czyli średnia cena z 2025 r.) to wycena tych 102 ton dołożyłaby kolejne 20 mld złotych. Mamy więc szacunkowo ok. 200 mld z wyceny złota (o tyle taniej NBP kupił złoto niż dzisiejsza cena).
Ale nie tyle byłoby do podziału, bo NBP od kilku lat notuje straty finansowe. Na koniec 2024 roku wynosiły one łącznie 61,5 mld zł, a według szacunków w 2025 r. mają wynieść kolejne 30 - 40 mln zł. Łączne straty według prezesa NBP na koniec roku 2025 dobiją najprawdopodobniej 100 mld zł. I te straty w pierwszej kolejności NALEŻAŁOBY pokryć.
A to oznacza, że w najlepszej sytuacji do podziału byłoby 100 mld zł: 200 mld zł z wyceny złota – 100 mld zł strat z lat poprzednich.
Tylko ja się do tych 100 mld dobrać?
Tu wracamy do przytoczonego pomysłu z mieszkaniem. NBP chce sprzedać złoto, potem je kupić i zysk przeznaczyć na obronność.
Sam widzisz, że ta transakcja nie daje żadnych korzyści, a wręcz przynosi szkody, bo NBP w ten sposób pozbyliby się gotówki.
Drugim pomysłem jest zmienienie przepisów, sama zastanawiam się których? O NBP czy innych np. rachunkowych.
Problem z drugim pomysłem jest taki, że zmiana prawa nie jest łatwa i pewnie wymagałaby działania strony rządowej. Zresztą sama oceniam pomysł zmiany prawa tylko dlatego by zalegalizować sztuczkę księgową pod doraźne potrzeby w jednym podmiocie za wątpliwy. Nie chciałabym, aby prawo w Polsce było konstruowane w taki sposób.
Każde z tych dwóch rozwiązań generuje też taki problem, że w zasadzie pozbawia NBP rezerw kapitałowych i bufora.
Przecież, jeśli NBP teraz zrealizuje i wypłaci zyski z wyceny złota, potem odkupi złoto po wysokiej cenie, to może mieć spory problem, gdy ceny złota spadną, choćby nieznacznie. Przy tak ogromnych rezerwach w złocie NBP będzie wówczas generować spore straty.
Podsumowując: Propozycja NBP jest trudna do zrealizowania, kosztowna, jej sens wątpliwy a skutki dla NBP niekorzystne. Takie działania NBP mogły też być źle odebrane przez rynek, co miałoby przełożenie na spadek zaufania do złotówki.
Trudno mi też nie odnieść wrażenia, że NBP jest tu za bardzo upolityczniony - choć to wrażenie mam już od lat, więc zaskoczenia nie ma.
Starałam się najobiektywniej, jak potrafię, wykorzystując moje doświadczenie z pracy jako biegły rewident i dyrektor finansowy, wyjaśnić, na czym polega problem z SAFE 0%.
Tak mi przyszło do głowy, że skoro mnie to interesuje, to może zainteresuje i Was.
Kasia Iwuć
2
@barteq mówił o tym Mentzen pare godzin po ogłoszeniu SAFE 0%, nie zagłębiałem się dalej w temat, ale trudno mi uwierzyć, że EU SAFE i SAFE 0% to jedyne alternatywy? Nie ma lepszych ofert na tym świecie?
1
@barteq zabrakło wyjaśnienia, że straty NBP w tych ujęciach to oznaka silnej złotówki, więc nie jest to coś negatywnego.
1
@barteq dokładnie to Mentzen powiedział w swoim twicie na temat SAFE 0%
Ludzie kompletnie nie rozumieją jak absurdalna jest to propozycja. To się nie spina ekonomicznie. Już pomijam fakt, że opóźniłoby to o kolejne lata wszystko...nie mamy na to czasu. Albo SAFE, albo nie wiem co...ale na pewno nie ten 0%