La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1242 Culés

6

Muzyczna batalia, #46 zapraszam wszystkich do słuchania i glosowania:
https://strawpoll.com/PbZqbB1wNyN
--------------------------------------------------------------
TALKING HEADS "Houses in Motion"
album Remain in Light (1980)


To muzyczna podróż do samego środka dusznej, wielkomiejskiej paranoi. Utwór opiera się na hipnotycznym, powtarzalnym rytmie, który wciąga jak bagno. Zamiast klasycznej rockowej piosenki, słychać tu pulsujący, afrykański trans. Bas płynie leniwie, a gitary tną powietrze krótkimi, nerwowymi akcentami. Głos wokalisty przypomina melorecytację człowieka zagubionego w potężnej metropolii. Największe wrażenie robią tu jednak instrumenty dęte – brzmią dziwnie, chłodno i nienaturalnie, jakby grały je maszyny, a nie ludzie. To genialne zderzenie ludzkiego potu i funku z chłodem betonu, które po prostu zmusza do miarowego kiwania głową.

Za to nieziemskie brzmienie trąbek odpowiada awangardowy kompozytor Jon Hassell. Zastosował on w studiu nowatorskie na tamte czasy urządzenie (Eventide Harmonizer), które kopiowało i obniżało dźwięk jego instrumentu, tworząc iluzję gry kilku trębaczy jednocześnie, z charakterystycznym, sztucznym echem. Hassell nazywał tę koncepcję łączenia prymitywnych rytmów z najnowszą elektroniką "Czwartym Światem". Z kolei ostre, zgrzytliwe paski gitarowe w tle dograł gościnnie Adrian Belew, który za moment miał dołączyć do King Crimson.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
BRIAN ENO & DAVID BYRNE "The Jezebel Spirit"
album My Life in the Bush of Ghosts (1981)

Jeśli "Remain in Light" to niepokój, ten utwór to czyste, rytmiczne szaleństwo. Nie ma tu tradycyjnego wokalisty. Zamiast niego z głośników dobiega autentyczne nagranie z prawdziwych egzorcyzmów. Zdumiewające jest to, jak krzyki, gniewne komendy i oddechy egzorcysty idealnie nakładają się na dziki, funkowy rytm. Całość brzmi, jakby kaznodzieja stał w studiu i świadomie rapował do mikrofonu razem z muzykami. Rytmika jest tu niesamowicie surowa i "uliczna" – słychać uderzenia w blaszane przedmioty, garnki i zapętlony, nerwowy bas. To muzyka tętniąca życiem, odrobinę mroczna, a jednocześnie niesamowicie porywająca do tańca. Prawdziwa rytmiczna magia zmontowana z kawałków taśmy magnetofonowej.

To nagranie wyprzedziło powstanie hip-hopu i sztukę samplingu o ładnych parę lat. Twórcy początkowo chcieli użyć w tym utworze głosu słynnej telewizyjnej ewangelistki, Kathryn Kuhlman, ale nie otrzymali ostatecznej zgody od jej prawników. W akcie desperacji wykorzystali więc znalezioną na mieście, amatorską i szumiącą kasetę z nagraniem nieznanego kaznodziei z Nowego Jorku (zarejestrowaną we wrześniu 1980 roku). Co więcej, ten porywający, blaszany rytm uderzania w puste puszki zagrał tu na żywo w studiu Prairie Prince, perkusista rockowego zespołu The Tubes.
---
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj @iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro
i kazdy chetny.

0

@Colon "Houses in Motion"

1

@Colon Egzorcyzmy okazały się nieskuteczne, pogrążyłem się w szaleństwie miejskiej dżungli - i choć tak wszystko zostanie tu w rodzinie wygrywają Gadające głowy.

0

@Colon Talking Heads

2

@Safrani @Draqulius @JimMorrisonFCB
Dla mnie Remain in Light jest płytą wybitną , ale na bezludną wyspę zabrałbym chyba jednak My Life in the Bush of Ghosts - która do dziś uważam za jedną z tych , rzeczy które wbiły mnie w fotel przy kilkunastu pierwszych przesłuchaniach .

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: