- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1327 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1327 Culés
7
9 na 53. To nie jest wynik meczu ani sucha statystyka sportowa. To bilans odrzuconych wniosków w programie "Edukacyjny maraton kompetencji" w gminie Pszczyna.
Dokładnie 49 chłopców usłyszało właśnie, że nie ma dla nich miejsca w projekcie, który miał rozwijać ich talenty. Dlaczego? Bo system punktowy zdecydował, że znaleźli się w grupie, której trudniej o wsparcie. O całej sprawie zaalarmowało Stowarzyszenie na rzecz Chłopców i Mężczyzn. Dane, które organizacja uzyskała bezpośrednio od gminy, są porażające i pokazują jasno, jak szczytne hasła o wyrównywaniu szans w praktyce stają się narzędziem wykluczenia.
Stowarzyszenie na rzecz Chłopców i Mężczyzn zwraca uwagę na dwa ważne mechanizmy. Pierwszy jest twardy i bezlitosny. To punkty przyznawane za płeć. Jeśli jesteś dziewczynką, regulamin automatycznie przyznaje ci premię. Jeśli chłopcem, zaczynasz wyścig z dodatkowym obciążeniem. Drugi mechanizm jest miękki, ale równie niszczący dla psychiki młodych ludzi. To zwyczajne zniechęcenie. Chłopcy czytają kryteria, widzą, że na starcie są oceniani niżej i po prostu odpuszczają. Bo po co startować w zawodach, w których bez powodu zamykasz peleton i jesteś traktowany jak ten gorszy?
Prawda jest taka, że w Pszczynie to właśnie chłopcy stanowią większość uczniów. To oni również, co potwierdzają niemal wszystkie ogólnopolskie badania, częściej zmagają się z problemami w szkole i częściej wypadają z systemu edukacji. Logika podpowiada, że to im należy podać rękę. Tymczasem gmina Pszczyna, opierając się na unijnych wytycznych, zrobiła coś dokładnie odwrotnego. Premiuje grupę, która statystycznie radzi sobie lepiej.
Fundusze unijne mają jeden żelazny fundament: zakaz dyskryminacji. Ich zadaniem jest pomaganie tym, którzy mają w życiu pod górkę. W Pszczynie ten fundament po prostu pękł. Zamiast wyrównywać różnice, system, według analizy Stowarzyszenia, zadziałał tak, by te podziały jeszcze bardziej pogłębić. Tu pojawia się zasadnicze pytanie o etykę.
Czy urzędnicy naprawdę wierzą, że budują lepszy świat, segregując dzieci przy pomocy punktów za płeć? Zasłanianie się wytycznymi to wygodna wymówka, ale za każdym odrzuconym wnioskiem stoi konkretny młody człowiek. On właśnie dowiedział się, że jego chęć do nauki i pasja są mniej warte niż urzędnicza tabela.
To, co wydarzyło się w Pszczynie, to dla tych dzieciaków brutalna lekcja wychowania obywatelskiego. Przekaz, jaki płynie z ratusza, jest jasny. Równość bywa fikcją, a instrumenty, które miały pomagać, mogą być użyte do dyskryminacji.
Stowarzyszenie na rzecz Chłopców i Mężczyzn nie zamierza milczeć. Adwokat Tomasz Gołembiewski już zaoferował pomoc prawną rodzicom 49 odrzuconych chłopców. Cel jest prosty. Pokazać, że w Polsce nikt nie może być traktowany jak obywatel drugiej kategorii tylko ze względu na to, kim się urodził.
Gmina wciąż ma szansę, by się opamiętać. Ciągle można skorygować te decyzje, przyjąć odrzuconych chłopców i naprawić błąd. Pytanie tylko, czy urzędnicy będą mieli dość odwagi, by przyznać wprost, że ten system okazał się po prostu niesprawiedliwy.
Źródło: Anatomia zła.
1
@NeroTFP1 piekło kobiet. A w dodatku p0lki dostaną jeszcze taki film jak Dom dobry i nagle każda czuje się bohaterką tego filmu
0
@NeroTFP1 System edukacji jak pewnie zdajesz sobie sprawę premiuje dziewczynki, chłopakom łatwiej znaleźć pracę w okolicach jeśli nie mieszkają w wielkim mieście, dziewczyny szturmują wielkie miasta i nie chcą wiązać się z gorzej wykształconymi partnerami(pomijam często jakość tych studiów) co już samo w sobie ogranicza im wybór partnera.
I tak kończymy z samotnymi kobietami w mieście (gdzie też podejrzewam że rekordowa liczba rozwodów bierze sie też z tego) i samotnymi męrzczyznami poza aglomeracjami.
Teraz tylko pytanie czy to celowe czy jednak bezmyślne działanie
Dodajmy do tego błędne koło zamykania porodówek bo nie ma dzieci nie myślac o konsekwencjach.
A potem wszyscy płaczą o demografię.
ps gość od tego stowarzyszenia jako pomysł na problem z tym ze nie młodzi nie łączą siew pary podsunął że może jednak mężczyźni powinni te studia kończyć, brzmi tak prosto ale nie wiem czy to jest odpowiedź.