- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1424 Culés
Gorące dyskusje
Verore
2
Teoria spiskowa, w którą wierzysz? Ja zacznę: w Smoleńsku nie było wypadku
34 odpowiedzi
Kozinho.
3
Kurka, chyba jestem jedynym Polakiem z pokolenia lat 90, który nigdy nie odpalił Gotika :v
25 odpowiedzi
Bocheno1
3
Widzę nową dziunię na LR, chłopcy prężą mięśnie... :) bo takie jest odwieczne prawo natury... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1424 Culés
13
Męczy mnie życie, męczy mnie anhedonia... Jestem zmęczony i nawet nie korzystam już z uzależnień. Nie wiem, czy nie lepiej mi było przed terapiami i odwykiem - jak brnąłem w dragi, jak piłem, jak byłem wśród kobiet. Zagubiony, ale pełen wigoru i czerpania z dnia codziennego. Teraz czuje się pusty, nie mam emocji, nie szukam związku, nie chodzę na imprezy, nie gram w piłkę, nie ćwiczę sprintów. Trwa to już kilka lat.
Co z tego, że moje zdrowie jest lepsze, jak psychika nigdy nie wróciła tam gdzie powinna być. Doceniam życie i to jaką szanse otrzymałem przez wyjście z nałogów, ale życie bez tego gówna... Czasami chciałbym znowu błądzić. Bez świadomości chorób psychicznych, bez prób, bez celu.
4
@heniusss ciekawe przemyślenie, nigdy nie patrzyłem na to w ten sposób.
5
@wojopancer Errare humanum est. Przemyślenie i też trochę taki prywatny ból. Chciałbym puścić lejce, ale z drugiej strony czy warto? Pewnie nie. Człowiek zawsze jest trochę egoistą i właśnie przez te wyzbycie się egoizmu, jakbym zgubił siebie. Stawiam innych nad siebie, nie jestem naturalny - niby jestem lepszym człowiekiem ( a przynajmniej tak mi się wydaje), niby staram się być empatyczny i właśnie mam tą niby ludzkość. A po prostu czuje się jakbym był "na niby". Wpisany w ramy, żyjący zgodnie z oczekiwaniami innych. Bliższy sercu, ale nie swojemu. Sam nie wiem, co lepsze.
2
@heniusss w życiu trzeba być też nieco egoistą. Sam się tego wreszcie nauczyłem, by pomagać innym trzeba samemu czuć się dobrze i być sobą wobec siebie. Czasem trzeba innym powiedzieć "nie" dla swojego spokoju i wewnętrznego poczucia swojej wartości.
2
@heniusss czy dragi, alkohol i kobiety to jedyna opcja "czerpania z dnia codziennego"?
Nie masz żadnych pasji? Nie wiem - podróże, sporty ekstremalne... cokolwiek. Coś, co pozwala przestać MYŚLEĆ, bo to myślenie jest najgorsze. A dokładniej ROZMYŚLANIE, ROZKMINIANIE - jak zwał, tak zwał.
A jak dołożyć do tego media społecznościowe, internet i całą tą "wspaniałą" technologię to mamy mieszankę wybuchową.
Psychika nigdy nie powinna wrócić tam gdzie była, jeśli jej "dobra kondycja" była utrzymywana przez używki. Zbuduj nową psychikę, która jest karmiona pozytywnymi doświadczeniami, a nie syfem.
To oczywiście proces, ale wiem po sobie, że się da. Byłem w miejscu, że nie widziałem sensu w tym, żeby wstać z wyra - dziś mam tyle planów na przyszły rok, że niektórzy robią tyle w 5 lat. I to nakręca do działania.
Pozdrawiam Cię!
0
@heniusss naprawdę fajnie napisane
Trochę też to rozumiem, też przechodziłem przez coś podobnego, ale pewnie w 1/10 skali.
Mam nadzieję,że wszystko będzie ok, trzymaj się
0
@heniusss trzymaj się stary
2
@pioz123 Ciężko mi odnieść się do czego innego, bo innego życia nie znałem. Jedyne co daje mi jeszcze energię to kompetetywna natura, po prostu rywalizacja.
Mam pasje kolego - uwielbiam grać w FPS, uwielbiam oglądać piłkę nożną, uwielbiam astronomie i fizykę. Zdaje sobie sprawę z tego, że myślenie i niezajmowanie sobie czasu często pcha właśnie w załamania - tyle, że to nie mój problem. Leczę się regularnie od 10 lat, a na rozterki zbiera mnie rzadko, a jeśli już to właśnie mam potrzebę się wyżalić i wygadać, dlatego napisałem post. To taki jeden z elemntów, których się nauczyłem - z natury nie okazuje emocji i duszę w sobie.
Dziękuje Ci za słowa wsparcia, próbuje budować tą prawidłową normalność choć łatwo nie jest i często mnie dusi to do czego przywykłem, to jaki byłem. Cieszę się, że sobie poradziłeś i poprawiłeś swoje życie, warto wiedzieć że walka ma swój cel i przynosi efekty.
@IAmLegend Z reguły jest ok, w chwilach słabości próbuje się wygadać bo z natury nie okazuje swoich emocji i "nie wylewam" się z tym na innych. Częścią terapii, którą prowadze od wielu lat jest właśnie otwieranie się i takie rozmowy mi pomagają. Mój ulubiony element, który zastosowałem w życiu jest właśnie konwersacja o problemach, bardzo często z nieznajomymi, przypadkowymi ludźmi. Właśnie ten czynnik bycia "obcymi" sprawia, że lepiej rozumiem i lepiej staram się tłumaczyć siebie.
@kryhaa Dziękuje CI, Tobie również niech się powodzi.
1
@heniusss wyglądasz mi na bardzo inteligentnego gościa, co jest dla Ciebie takim mieczem obosiecznym.
Jeśli to tylko chwile słabości to dobrze. Ciężko jest oczekiwać, że zawsze będzie OK. Zrozumiałem wcześniej, że generalnie nie za bardzo widzisz sens istnienia, a kiedyś dawały Ci go używki.
Wiesz, to nie tak, że sobie poradziłem w 100%. Cały czas nad sobą pracuję, dzień po dniu. Bywają gorsze chwile, ale daję sobie "przyzwolenie" na taki czas. Ale jednocześnie wypełniam swoje życie elementami, które mnie kręcą i dają pozytywną energię. Nie próbuję uszczęśliwiać wszystkich dookoła, rywalizować, itd. Staram się żyć swoim życiem. I to pomaga.
Trzymam kciuki za pozytywne myśli :)