- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1291 Culés
Gorące dyskusje
Zoker
12
Ale ten Konfitura strasznie mnie irytuje. Gość ma rację, ale sposób, w jaki zwraca się do... » Czytaj dalej
58 odpowiedzi
Safrani
2
Dobra, bo muszę dzisiaj podjąć decyzję i zamówić telefon.Po przewertowaniu internetów wybór... » Czytaj dalej
69 odpowiedzi
NeroTFP1
13
Michał Wiśniewski potwierdził, że jest w trakcie sprawy rozwodowej ze swoją piątą... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1291 Culés
9
ale te stare pierniki mają wpojony kult zapierdzielu, nawet po latach wspominają z uśmiechem na ustach XD
0
@marcin62 no, ale taka jest prawda. Kiedyś się pracowało po kilkanaście godzin i tyle. Nikt nie narzekał. Mam 31 lat i jestem nauczony po prostu pracy. Dzisiaj nikomu się pracować nie chce. Mamy tak dobre czasy, że niestety dosięgnął nas ten problem.
Potem się nie dziwmy, że nasza kultura będzie pod dyktando Chińczyków robić. Nam się wydaje, że my o wszystkim decydujemy, a prawda jest taka, ze światem rządzą pewne prawa. Jednym z nich jest to, że do sukcesu dochodzi się pracą i to dotyczy także państw. Chińczycy mają miliard ludzi o kulturze zapieprzu właśnie. Oni dojdą do tego co my i nas przegonią. Potem będzie za późno. Chińskie firmy wymuszą na nas standardy i będziesz miał wybór, albo nie pracować i zdychać z głodu, albo się podporządkować. To nas czeka za 20 lat
6
@marcin62
Ale zesrańsko. Akurat praca w McDonaldzie do lekkich i przyjemnych nie należy. 9 godzin tyrania po tej restauracji i jeszcze użerania się z ludźmi, którzy mają różne humory. To serio może zmęczyć. Tym bardziej, że z tego, co czytałem, to było to w dzień premiery Drwala, więc ludzie, w tym dniu naprawdę był potężny ruch.
Serio, za nic w świecie nie chciałbym tam pracować, dlatego zawsze staram się z dużą dozą wyrozumiałości podchodzić do tych osób, bo wiem, że to nie jest łatwa robota. Jak ktoś pomyli zamówienie, to pomyli, zdarza się. Nie trzeba drzeć mordy jak nienormalny.
A najbardziej to i tak mnie rozśmieszyło, jak w komentarzach ktoś pisał, że pracował od poniedziałku do piątku po kilkanaście godzin dziennie, a potem szedł w sobotę. I jeszcze był z tego dumny.
2
@marcin62 Niesamowity jest ten kult zapierdzielania wśród starszych. Dosłownie dzisiaj rozmawiałem z babcią o tym. Wspominała, że jak ją szefowa poprosiła, to zdarzyło jej się iść nawet w sobotę do pracy (chociaż w weekendy normalnie nie pracowali). Albo iść do pracy na 2h, jak miała urlop (!), bo sobie bez niej nie radzili.
7
@michal26 Pracuje się żeby żyć, nigdy na odwrót.
Starsze pokolenia nie marudziły również na swój stan psychiczny, od razu chodzili do stodoły czy pobliskiego lasu i się wieszali. :|
Po drugie jest zasadnicza różnica między o "O luju, ale cięzka zmiana. Jestem zmęczony" a byciem 30 letnim bezrobotnym człowiekiem na garnuszku u rodziców, któremu faktycznie nie chce się pracować
0
@michal26 Nie wychodziłbym tak daleko z wróżeniem ze szklanej kuli, jak 20 lat wprzód. Zwłaszcza, że żyjemy w czasach rewolucji sztucznej inteligencji, technologii, której prędkości rozwoju nie są w stanie przewidzieć nawet jej ojcowie. Też kwestia jest taka, że pojęcie sukcesu zależy od człowieka, a ciężka praca nie zawsze prowadzi do jego osiągnięcia. Jedni osiągną go bez przysłowiowego zapierdolu, a drudzy będą męczyć się całe życie i nawet go nie musną.
3
@michal26
Ale żeby być nauczonym pracy, nie trzeba od razu zapierdzielać po kilkanaście godzin. Jeżeli ktoś szanuje swój czas, pracuje po 8 godzin dziennie i w tym wszystkim dba jeszcze o rodzinę, to nadal jest nauczony pracy. Uważam, że jeżeli ktoś przekłada pracę ponad życie prywatne, a do domu wraca po 11 godzinach, a w swojej sytuacji nie ma noża na gardle, to serio, coś w jego życiu poszło nie tak.
Prowadzę swoją działalność. Nigdy nie spędzam w niej więcej niż 8 godzin dziennie. Zazwyczaj mniej, bo około 6-7. I jestem naprawdę bardzo zadowolony z tego, jak wychodzę w niej zarobkowo, a w tym wszystkim mam możliwość, by robić sobie urlop. Przy okazji mam czas na pisanie książek, robienie zakupów i spędzanie czasu z rodziną. Nigdy nie uległem presji, by coś robić jeszcze w weekend, mimo że czasem była taka pokusa. Weekend to mój czas i mojej rodziny. W jakiejś bardzo wyjątkowej sytuacji byłbym w swojej pracy więcej niż 8 godzin, ale to są naprawdę niesamowicie sporadyczne przypadki.
0
@NeroTFP1 no to ja nigdy nie robiłem tak, że jak pracuje, to ustawiam sobie normę czasową. Bywały dni, że po 18h pracowałem, jak była taka konieczność. Często po 7 dni na tydzień pracowałem. Efekty to swoje przynosiło i też byłem zadowolony. Inna sprawa, że ja celowo to robiłem. Nie musiałem. Mogłem zluzować.