La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1261 Culés

5

Zauważam, że żyjemy w takim ciekawym okresie naszej historii, gdzie ścierają się ze sobą dwie skrajności. Jedna to tzw. szury, płaskoziemcy - ludzie którzy negują praktycznie wszystko co zostało przyjęte w powszechnej opinii i tworzą sobie własny obraz rzeczywistości. Wszystko na zasadzie "ONI (nie wiadomo jacy oni) chcą nas zniszczyć". No i jest też druga strona, czyli ludzie mający wyłączność na prawdę, którzy każdego kto mówi coś nowego lub coś innego, niż zostało przyjęte w powszechnej opinii, przypisują do tej pierwszej grupy i nazywają bezrefleksyjnie szurami.

O ile pierwszą grupę dość łatwo dostrzec i omijać szerokim łukiem, tak "oświeceni wszechwiedzący" kryją się pod płaszczem - "my to ci mądrzy, nas słuchajcie". Mam wrażenie, że dla tej grupy ludzkość osiągnęła już w nauce maksimum ile się dało i nie ma miejsca na rozwój i nowe badania.

Ja staram się gdzieś balansować po środku tych skrajności i nie wierzyć od razu jednym lub drugim. Są oczywiście takie tematy, że pewne rzeczy wiemy ponad wszelką wątpliwość, jak np. to, że Ziemia na kształt zbliżony do kuli, a nie jest płaska. Ale są też takie tematy w których po prostu wypada powiedzieć: a) Nie wiem b) Nie jestem pewny c) Skłaniam się ku opcji X, ale ręki nie dam sobie uciąć. I tutaj jako przykład podałbym od razu grzany jakiś czas temu temat szybko wprowadzonych szczepień na Covid. Uważam, że jeśli w tym przypadku ktoś nie miał nawet najmniejszych wątpliwości i twierdził, że szczepionki są cudowne, nie mają wad, to objawiał zachowanie spójne z grupą "oświeconych wszechwiedzących".

Nie wiem jaka ogólnie panuje opinia na temat Braci Rodzeń - którzy niedawno też byli u Rymanowskiego, ale wiem, że bywają nazywani szurami, bo są "antysystemowi". Tymczasem na przykładzie swoim, ale szczególnie osób mi bliskich wiem, że ich sposoby działają. Dieta keto, którą proponują, to jedyna dieta którą znalazłem i której jest się łatwo trzymać. W BARDZO dużym uproszczeniu polega na ograniczeniu węglowodanów, wprowadzeniu okna 8/16h... I faktycznie. Ograniczenie węglowodanów sprawia, że nie jest się głodnym co chwilę, można z łatwością jeść znacznie rzadziej i w mniejszych ilościach. Tyle wiem na swoim przykładzie, ale ja ją stosuje od niedawna. A czy to działa? Tutaj już bym sięgnął do przykładów osób z mojej rodziny. Pierwsza (ok. 45 lat) stosuje dietę od około 2 lat, schudła wyraźnie w oczach. Udaje jej się też to utrzymać i czuje się świetnie. Druga (ok. 65 lat) około 12 kg w dół w okresie kilkunastu miesięcy, gdzie wcześniej inne diety zawodziły. Także tutaj mam praktyczny przykład, że i ludzie nazywani przez część "szurami" coś jednak wnoszą pozytywnego i metody które proponują działają.

Streszczając powyższe: warto czasami powiedzieć "nie jestem pewny" i dać odrobinę przestrzeni na polemikę, a nie jak ostatnio w przypadku prof. Cichosz zamykać od razu dyskusję negatywnymi określeniami jej osoby bez konkretnych argumentów co dokładnie źle powiedziała i dlaczego. A jeśli nie ma się czasu i chęci na zgłębianie tematu, by mieć jakieś argumenty, to zalecałbym pozostawienie miejsca do dyskusji ludziom mądrzejszym w temacie, którzy argumenty mają.

4

@KamQiX To nie są żadne dwie grupy. Prawie każdy z nas ma jakieś niepoparte niczym przekonania, a resztę robi efekt potwierdzenia itp. Plus zależy w jakim obszarze się temu oddajemy

1

@KamQiX Przecież większość kanałów popularnonaukowych i zajmujących się dietetyką dokładnie to zrobiła i użyła argumentów w stosunku do Pani prof. dr hab. inż. To, że niektórzy też przy okazji zaczęli używać epitetów jest pokłosiem zasady Brandoliniego i się nie dziwię, bo ile można rzucać grochem w ścianę. Dodatkowo jak brać na poważnie kogoś, kto mówi o spisku big phar..., wróć big fooda(?). To nie jest poważna dyskusja i oczekiwanie takowej to naiwność.
PS Mówisz, że warto powiedzieć "nie jestem pewny". Słyszałeś to od Pani profesor albo jakiego szura ;-)? Może tam najpierw skierować apel, a dyskurs zyska merytorykę.

0

@KamQiX W punkt.
Też jestem gdzieś po środku.
Jestem zdania że wszędzie niezależnie od strony czeka kłamstwo.
Już nie mówiąc że często dana narracja to po prostu biznes ogromnych korporacji którzy mają w dupie przeciętnego Kowalskiego.


0

@misterio „Nie trzeba wierzyć w ‘spiski’, żeby widzieć, jak wygląda realny wpływ koncernów spożywczych na naukę i opinię publiczną. To nie teoria, tylko fakty:

Finansowanie badań przez przemysł spożywczy – firmy takie jak Coca-Cola, Nestlé czy PepsiCo sponsorowały badania, które konsekwentnie minimalizowały wpływ cukru na otyłość i choroby metaboliczne. Te powiązania zostały opisane m.in. w The British Medical Journal (BMJ) oraz The Journal of the American Medical Association (JAMA).

Lobbying – według raportu Corporate Europe Observatory, koncerny spożywcze wydają miliony euro rocznie, by wpływać na decyzje Unii Europejskiej dotyczące etykietowania produktów, limitów cukru i tłuszczów trans.

Eksperci na etatach – część naukowców i dietetyków występujących w mediach ma finansowe powiązania z przemysłem spożywczym, o czym często nie informują.

Manipulacja narracją naukową – już w latach 70. przemysł cukrowy finansował badania, które zrzucały winę za choroby serca na tłuszcze zamiast na cukier. Fakty te ujawniono w JAMA Internal Medicine.

Kampanie reklamowe skierowane do dzieci – w latach 50., 60. i 70. w USA i Europie prowadzono kampanie, w których cukier był reklamowany jako zdrowy i zalecany nawet dla małych dzieci („Give your kids energy! Pure sugar!”). Niektóre z nich były współtworzone przez Sugar Information Inc. – organizację finansowaną przez największe koncerny cukrowe.

Pozdrawiam

1

@KamQiX no ale tu nie ma Rocket science więc nie nazwałbym tego jakims nowym odkryciem, węglowodany podbijają insulinę, która potem spadając powoduje, że znowu chce się jeść, dodatkowo cukry niespalone zamieniają się w tłuszcz, który jest odkładany, dla mnie teraz keto to styl życia bardziej niż dieta. Podchodząc restrykcjnie miałem szybki, zadowalający efekt, 5-6kg (mało spektakularnie ale nie było moim zamiarem mocno zejść z wagi) wody i zbędnego tłuszczu w dół w ciągu 4-6tyg i tak to trzymam od roku, chociaż teraz robię dość często cheat day, nie powiedziałbym, że dieta jest łatwa, bo jednak brak świeżego chlebka czy ziemniaków w formie jakichś placków czy babki ziemniaczanej i przede wszystkim owoców doskwiera. Teraz słyszałem w ogóle, że ci sławetni naukowcy uznają smalec z super food i polecają, jakie to przewrotny bo do niedawna to był największy wróg zdrowej diety. W keto zajebiste jest to że okno żywieniowe przychodzi naturalnie, bo przy dobrych tłustych posiłkach nie ma chęci podjadania, miałem okres że jadłem dwa posiłki dziennie i zawsze czułem się najedzony nawet chodząc na siłkę czy trenując piłkę dodatkowo zniknęła u mnie zgaga i kaszel refluksowy z czym miałem problem przez pół życia, a byłem u lekarza to babka powiedziała ograniczyć nabiał, alkohol i pikantne potrawy i nic nie dało, a na keto przeszło samo. A no i początku są trudne, te parę człowiek naprawdę chodzi jak na kacu.

0

@MessiForeverTheBest Bardziej chodziło mi o dwie skrajności, a nie dwie grupy do których byłbym w stanie na stałe przypisać konkretnych ludzi.

@misterio No i super, jeśli używają tam konkretnych argumentów co nieprawidłowego powiedziała. Nadal pozostaje kwestia przyjęcia lub odrzucenia tych argumentów jako trafnych lub nieprawdziwych, ale to już jest jakaś dyskusja, która może prowadzić do jakichś wniosków.

0

@nowy2016 Tworzysz chochoła i go zwalczasz, więc nie bardzo chce mi się kontynuować tę jałową dyskusję. Nikt nie twierdzi, że lobbing nie istnieje, bo lobbuje każda gałąź gospodarki – i nie jest to ukryte ani nielegalne. Przez spisek mam na myśli wyciszenie i przekupienie wszystkich naukowców, tak że tylko Ci nieliczni, oświeceni, wybrani są "głosem prawdy". Przecież jest mnóstwo opracowań szkodliwości cukru i nie udało się tego "wyciszyć", zupełnie jak prawdy o alkoholu czy tytoniu. A Pani imputuje w podświadomość, że taki biznes jak soja dała radę.

Edit. Swoją drogą śmiesznie, że piszesz o byciu opłacanym, bo ona dosłownie jest opłacana przez koncern mleczarski i pisała o "dobrych" rzeczach płynących z mleka w proszku.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: