La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1429 Culés

13

Tajemnica świateł z Brown Mountain - seria o Apallachach. Jak zawsze zapraszam. Opis w komentarzu. @JimMorrisonFCB @Walker @michal26 @Ojciec5tkidzieci @DragonxNF @DiSBlaDE @baster82 @messicocacola @esem91 @Karamba

14

https://gonetocarolinas.com/wp-content/uploads/2019/06/0-Brown-Mountain-Lights-002-1.jpg
Zagadka świateł na górze Brown Mountain w Karolinie Północnej liczy sobie już ponad dwa wieki. Po raz pierwszy opisane w 1771 roku przez niemieckiego inżyniera Gerarda Willa de Brahma, badane na początku XX wieku przez US Gelogical Survey. Nigdy nie udało się dobitnie udowodnić jak powstają i skąd się wzięły, a ich istnienie obrosło wieloma legendami.
De Brahm twierdził, że gór
ry wydzielają azotowe opary, które są przenoszone przez wiatr, gdy zaś dwa takie wiatry spotkają się ze sobą, saletra zapala się, siarkuje i wybucha. Nie znaleziono na to potwierdzenia, a późniejsi badacze przytaczali coraz to nowe teorie. Jedna z nich twierdziła, że to światła pobliskich miasteczek jakimś dziwnym zrządzeniem losu odbijają się w leśnych zakątkach góry. Oczywiście, szybko to obalono, gdyż światła pojawiały się już dużo wcześniej, przed wynalezieniem elektryczności, a nawet przed powstaniem pobliskich osad. Druga twierdziła, że to światło reflektorów lokomotyw przejeżdżających w okolicy. W 1916 roku doszło na tym terenie do powodzi błotnej, która zniszczyła torowiska, a ruch pociągów na pewien czas był wstrzymany. Mimo to, tajemnicze światła w tym czasie wciąż były obserwowane przez świadków. Pojawiały się też hipotezy o złożach uranu bądź metanu pod ziemią, jednak bliższe badania gleby obaliły te twierdzenia.
Błyski przyjmują różne kolory, najczęściej czerwony, niebieski lub zielony. Najlepsze miejsce do obserwacji to punkt widokowy na górze Linville, najlepiej przy bezksiężycowej nocy.
Jak zwykle w takich sprawach pojawiło się wiele mitów, często związanych z wierzeniami indianskich plemion. Według indiańskiej legendy, niedaleko Brown Mountain w roku 1200 miała miejsce wielka bitwa pomiędzy plemionami Cherokee i Catawba. Cherokee wierzyli, że światła były duszami indiańskich dziewic, które wiele wieków temu wyruszyły na poszukiwania swoich mężów i ukochanych, którzy zginęli w tej bitwie. Wcześni osadnicy wierzyli, że światła były duszami wojowników z plemion Cherokee i Catawba zgładzonych podczas bitwy na zboczu góry. Inna legenda mówiła o plantatorze, który wybrał się w ten rejon na polowanie i zaginął. Jeden z jego niewolników zaczął przeczesywał teren z latarnią w ręku, każdej nocy. Stary niewolnik zmarł, ale jego dusza pozostała w tym miejscu, a jego latarnia wciąż bije jasnym światłem. Około 1850 roku w okolicach góry w tajemniczych okolicznościach miała zaginąć pewna kobieta. Wszyscy zaczęli podejrzewać jej męża o morderstwo. Prawie każdy z sąsiadów przyłączył się do poszukiwań kobiety. Pewnej wyjątkowo ciemnej nocy na górze Brown Mountain pojawiły się tajemnicze światła. Niektórzy z poszukujących myśleli, że to duch zmarłej kobiety, szukający jej mordercy, i polecili pozostałym zaprzestać poszukiwań jej ciała. Po wielu dekadach podobno odnaleziono szkielet młodej kobiety pod jednym z klifów.
Fenomen jest zjawiskiem rzadkim, ale istnieje wiele zdjęć i artykułów z zeznaniami świadków, które potwierdzają jego istnienie. Do dziś, światła z Brown Mountain pozostają jedną z zagadek Appalachów, a badania nad nimi wciąż trwają, choć bez rezultatów.
@Alek23 @spiderman1899

0

@BorzyKrzys, taktyk.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?