- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1366 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1366 Culés
3
Tak z ciekawości - co się porobiło z muzykami? Jak to jest, że wyspy brytyjskie te 40/30/20 lat temu wysrywały tylu artystów, a teraz jedyne co jest w mainstreamie to jakieś drillowe czekoladsony z dżdżownicami na głowie? Ja rozumiem, że na to jest popyt, ale żeby się jeden człowiek pokroju Stinga, Collinsa, Claptona, Bono czy setek innych bogów muzyki nie przebił? Co jest
0
@SelloutCrowd Dlatego ja cały czas siedzę w starej muzyce, z nielicznymi ambientowymi wyjątkami dzięki @Colonowi.
3
@JimMorrisonFCB Ja mam to samo. Jako ciekawostka, to mi wysrał czat lpg i w sumie niestety, ciężko się nie zgodzić. Wyrosło nowe pokolenie zyebów brzydko mówiąc.
1. Zmiana modelu przemysłu muzycznego
Kiedyś muzycy mieli czas dorosnąć do bycia legendami. Wytwórnie inwestowały w rozwój zespołów przez kilka albumów. Dziś? Liczy się viral, nie talent.
Spotify, TikTok i algorytmy działają jak slot machine – wypychają chwilowy trend, a nie artystę z charakterem. Nie ma miejsca na dojrzewanie stylu ani na ryzyko.
Sting w dzisiejszych realiach nie miałby nawet szans podpisać kontraktu po pierwszym albumie The Police — za mało klikalny, za wolno rosnący zasięg.
???? 2. Rozpad kultury wspólnotowej
W latach 60–90 brytyjska muzyka była głosem pokolenia. Punk, new wave, britpop — każdy nurt był odpowiedzią na społeczne napięcia i nastroje klasy średniej czy robotniczej.
Dziś te wspólne emocje są rozproszone. Ludzie żyją w bańkach algorytmów i TikToka. Nie ma „ducha pokolenia” do zagospodarowania.
???? 3. Technologia i „demokratyzacja” muzyki
Każdy może nagrać track na laptopie i wrzucić do sieci. Super dla kreatywności, ale fatalne dla jakości.
Kiedyś, żeby nagrać płytę, trzeba było umieć grać, znać ludzi, mieć warsztat. Teraz wystarczy plug-in i autotune.
Efekt? Morze przeciętności, z którego trudno się wyróżnić — a legendy nie rodzą się z przeciętności.
???? 4. Zmiana ekonomii artysty
Muzycy dawniej mogli żyć z muzyki. Teraz streaming płaci grosze, więc większość ludzi z talentem idzie w inne zawody albo zostaje niezależna — bez szans na mainstreamowy zasięg.
Mainstream zaś okupują ci, którzy mają albo plecy, albo wygląd, albo menadżera od TikToka.
???? 5. Globalizacja trendów
Brytyjski rynek już nie jest „epicentrem muzyki świata” jak kiedyś. Teraz globalne trendy wyznacza USA, a coraz bardziej też Afryka i Ameryka Południowa.
Kiedyś młody Anglik chciał być Lennonem. Dziś młody Brytyjczyk chce być Drakiem.
???? 6. Gitary w odwrocie
Wreszcie: rock i pop oparty na instrumentach to dziś nisza. Gitara, perkusja, wokal na żywo — to nie jest sexy dla młodego odbiorcy, który dorasta na bitach z 808 i 15-sekundowych hookach.
A przecież to właśnie te instrumenty i kompozycje robiły z ludzi „bogów muzyki”.
0
@SelloutCrowd Sama prawda, choć całe to zjawisko wciąż mnie dziwi, bo przecież takich ludzi jak Ty i ja na pewno jest dużo więcej.
1
@SelloutCrowd Streamin i latwosc , ogromna dostepnos muzyki zmienil sposob jej konsumpcji i postrzegania. Playlisty wypieraja albumy.