- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1655 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
36 odpowiedzi
BorzyKrzys
30
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
19 odpowiedzi
Kozinho.
4
@FcPortoFan1999 bedziesz dzisiaj nosił głośnik na procesji?
18 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1655 Culés
15
Jak powiedzieć, że jest się alkoholikiem bez mówienia, że jest się alkoholikiem.
Jedynie alkoholik jest w stanie wysnuć wniosek, że po alkoholu się lepiej rozmawia.
Tak, rozmawia się łatwiej gdy chemią w postaci etanolu upośledzi się działanie ośrodkowego układu nerwowego, ale nie są to konstruktywne rozmowy, bo nawet niewielka ilość alkoholu pogarsza działanie mózgu, stajemy się głupsi i bardziej naiwni, nawet jeżeli tego nie odczuwamy, sądząc że mamy tolerancje a ostatnim czego potrzebuje państwo to wymyślanie jego działania przez otumaniony alkoholem mózg.
12
@Tasde on chyba zapomniał, że oni są tam w pracy a nie na imprezie, to jest ta nowa jakość w polityce?
4
@Tasde Ja trochę go rozumiem. Sam czasem muszę się napić bo na trzeźwo to niektórych nie idzie słuchać.
6
@Stinger_ oczywiście, o ile robi się to w domu albo barze a nie w pracy.
3
@Tasde Kolejna kompromitacja Sławka? Stare.
3
@Stinger_ Jakbym należał do Konfederacji to też musiałbym cały czas chlać, bo na trzeźwo by się nie dało, więc pełne poparcie dla Sławka tutaj.
0
@Tasde Sam nie piję praktycznie alkoholu, ale to fakt, że po alkoholu jesteś bardziej otwarty i te rozmowy mogą być bardziej otwarte, bo czujesz się mniej skrępowany.
0
@Konradowskyy Oj byś się zdziwił ilu Polityków tam pewnie pije, nie tylko Mentzen xd
0
@Tasde pierwszy nawalony z brzegu przychodzi mi do głowy minister kultury Sienkiewicz, drugi Wilk i trzeci, ale to już w terenie Kierwiński. Kto następny? Kwaśniewskiego nie ująłem bo to goat w tej dyscyplinie
3
@Kubsoleon oczywiście, to jest fakt. Tylko zastanów się skąd ten fakt wynika, opisałem to powyżej. Uposledzasz działanie organizmu, oglupiasz sie, nie jesteś w stanie podejmować racjonalnych decyzji, nie kontrolujesz się i efektem tego braku kontroli jest właśnie ułatwienie rozmowy.
Pozwól że użyje takiej skrajnej analogii: jak rozetniesz sobie zwieracze odbytu to będzie ci łatwiej się wysrać. Zadaj sobie tylko pytanie, czy słuszna drogą do ułatwienia srania jest utrata kontroli nad tym kiedy i gdzie srasz.
0
@Tasde Widzę, że tutaj niektórzy komentujący nie mają pojęcia o czym mowa.Nie jest mowa, żeby chlać w czasie posiedzeń.Jest mowa, że po pracy, wieczorem czy w czasie wolnym wypić sobie piwo lub dwa.Albo wino.Dla chcącego nic trudnego i jak będzie zakaz sprzedaży alkoholu w sejmowej restauracji,to ktoś może iść ulicę dalej i też się nachlać.Serio,jak wypijesz jedno czy dwa piwa,to stajesz się głupszy czy bardziej naiwny??Ja pie...le, gdzie my żyjemy.Żeby było jasne.Nie mam na myśli flaszki wódki na głowę,czy po 6 piw.
4
@macio_944 Dziwie się, że będąc aktywnym userem na Rambli jednak nie pijesz cały czas. Ja tu na przykład wbijam tylko jak jestem na rauszu - na trzeźwo nie potrafię.
0
@Tasde Ty taki całkowity abstynent?
1
@Ojciec5tkidzieci I to jest pomysł!
0
@Czajka90 nie, nie jestem abstynentem, ale od wielu lat pije sporadycznie
0
@Kubsoleon to bzdura. Po pierwsze kolega @Tasde opisał co z Tobą robi alkohol i dlaczego wydaje Ci się, że łatwiej Ci się rozmawia. Po drugie, to złudne wrażenie i uzależnianie siebie i swojego humoru od alkoholu od tego jaki masz mieć niby nastrój i otwartość do rozmów. Mam w pracy ludzi, którzy nigdy w życiu nawet nie spróbowali alkoholu i uwierz mi bardziej wygadanych, otwartych ludzi wcześniej w życiu nie poznałem. To jaką mają łatwość w nawiązywaniu nowych kontaktów jest zdumiewające, po prostu wcześniej nie posiłkowali się "dopalaczami" i nie przyzwyczaili swojego mózgu do takiego stanu rzeczy, w którym jemu wydaje się że tego właśnie potrzebuje.
4
@Recha_0684 Primo, nie rób za adwokata tłumaczącego o co niby chodzi bo jasno powiedział o co chodzi. Jak jest alkusem i musi walić regularnie, niech to robi w knajpie koło sejmu, w sejmie nie ma argumentu za istnieniem baru.
Po drugie, ja jestem zwolennikiem sprawdzania trzeźwości na terenie sejmu, co niestety jest mało wykonalne przez immunitet.
Po trzecie to tak, dwa piwa również upośledzają myślenie, każda dawka alkoholu wpływa na pracę mózgu.
3
@Recha_0684 Serio, parlament w jakimkolwiek jego zaułku jest miejscem do wypicia piwka?
Klasyka myślenia Poloka - konserwioka.
0
@Tasde Proszę Cię.Nie bądź bardziej święty od papieża.Skoro jest to dozwolone,to znaczy, że w odpowiednich ilościach nie jest szkodliwe.Jakieś lewicowe sny o każdym który do obiadu wypije lampkę wina, albo piwo.Włosi piją wino do obiadu, Hiszpanie również.Niemcy czy Szwajcarzy piją piwo do obiadu i ich nikt nie wyzywa od alkusów.Więcej, mówią o tym, że to bardzo rozwinięte narody.Jak będziesz pił codziennie Coca Colę do obiadu,to też sobie popsujesz zdrowie.Jak zjesz coś niezdrowego w Maku,raz na dwa miesiące,to też nie umrzesz.Wszystko jest dla ludzi.Nie popadajmy w paranoję.Z jedynym się zgodzę.Powinny być alkomaty w sejmie.W dodatku jestem za tym żeby była prohibicja w każdym mieście od 23 do 5 rano.Tylko przez to, że pod tymi sklepami jest głośno i się często awanturują.
0
@Comentateiro Znowuż jak to Ty, dorobiłeś sobie narrację pod siebie.Nie widzę nic złego w tym, że ktoś sobie wypije piw, albo lampkę wina do kolacji.Jak nie kumasz,to powtórzę.Nie mam na myśli libacji alkoholowych.
3
@Recha_0684 To nie jest bycie świętszym od papieża, to jest fakt dowiedziony naukowo. Alkohol to trucizna, nie istnieje żadna zdrowa dawka.
Przy doraźnym, minimalnym spożyciu w bardzo okazjonalny sposób może wykazywać pozytywne skutki w pewnych obszarach, ale i tak szkodzi w innych, przy większych dawkach szkodzi już na każdej płaszczyźnie.
A te większe dawki to nie mówimy o codziennym pół litra wódki tylko o jednym piwie.
Cola też jest niezdrowa, ale cola w przeciwieństwie do alkoholu nie działa neurodegeneracyjnie oraz nie uzależnia fizycznie.
To, że wolno i jest dozwolone to tylko kulturowa naleciałość a nie żadna "nieszkodliwość", papierosy też są dozwolone a nie istnieje żadna zdrowa dawka a palenie szkodzi nawet tym co nie palą.
Natomiast marihuana jest nielegalna a nie jest bardziej szkodliwa od alkoholu czy papierosów, więc argument za przeproszeniem z dupy.
Argument odnoszący się do innych krajów też ciekawy, oparty o stereotypy i zgoła nieprawdziwy, bo te kraje zmagają się z bardzo dużym problemem alkoholizmu i ryzykownego picia, gdzie statystyki nadużycia alkoholu obejmują po 1/4 społeczeństwa. Świetnie, że są rozwinięci, ale to nie zasługa alkoholu tylko żelaznej kurtyny.
0
@Tasde Brednie i tyle.Wszystko trzeba umieć wypośrodkować.Nawet nie wiesz co teraz jesz.Nie masz pojęcia co jest w mięsie, serach,nabiale i innych potrawach.Mnóstwo się też słyszy, że jak wypijesz lampkę wina, raz na miesiąc,to poprawią ci się różne parametry badań.Wiesz gorsze od alkoholu??Z czego bierze się najwięcej chorób??Z cukru... Powtarzam.Nie jestem zwolennikiem picie w pracy jakiejkolwiek.Czy to w sejmie czy na budowie..
3
@Recha_0684 To, że ci się coś nie podoba nie sprawia, że to są brednie.
Chcesz coś wypośrodkować to wypośrodkuj czytanie La Rambli z czytaniem czasopism nakowych.
Alkohol nie ma zdrowej dawki i w przeciwieństwie do mięsa, sera, nabiału i innych rzeczy, nie spełnia żadnej roli w diecie człowieka, nie jest w nawet minimalnym stopniu potrzebny do życia.
Więc muszę się zgodzić na to co jest niezdrowe w mięsie, żeby otrzymać to co w tym mięsie jest zdrowe i potrzebne mi do życia.
Alkohol to jest akceptacja przyjmowania trucizny dla kilku godzin zabawy i tylko tyle.
Ja też jestem osobą pijącą choć od lat w sposób realnie umiarkowany typu 2-3 piwa w ciągu miesiąca albo kilka miesięcy nie pić niczego a jak większa najba to raz od wielkiego dzwonu dwa razy do roku.
To jest wyśrodkowanie spożycia alkoholu i przede wszystkim nie normalizuje go, nie uważam, że nawet moje okazjonalne picie to nic złego. Robię to ze świadomością, że sobie szkodzę i nie próbuje nikogo przekonywać, że tak nie jest bo mała dawka nie szkodzi.
Jak się słyszy, że lampka wina poprawi ci wyniki badań, to są brednie. Tak, przy niewielkich ilościach lekko poprawi ci krążenie ale tak samo lekko pogorszy ci pracę wątroby i zabija kilka neuronów we łbie - świetny deal.
Pozytywne skutki alkoholu nie pochodzą od alkoholu tylko od innych składników znajdujących się w napoju. Wino poprawi ci krążenie, działa przeciwko wolnym rodnikom, poprawia metabolizm.
To samo zrobi 100 gram jagód, tyle że jagody nie wypalą ci mózgu, nie podniosą ciśnienia, nie zatrują krwi którą potem wątroba będzie musiała oczyścić.
Cukru nie unikniesz bo jest we wszystkim i jest potrzebny człowiekowi do życia, problemem jest złe obchodzenie się z cukrami a jeszcze raz powtórzę, alkohol potrzeby nie jest.
A do tego uzależnia i robi to podstępnie, bo wiele osób jest uzależnionych i nawet o tym nie wiedząc.
Ja nie jestem uzależniony i potrafię sobie wyobrazić życie w którym już nigdy miałbym nie wypić nawet małego piwka, a teraz odpowiedz sam przed sobą czy ty byś potrafił.
0
@Tasde Lekko, że bym potrafił nie pić.Za daleko poszedłeś mistrzu.Naprawdę się nie zgodzimy w tym temacie.Możesz nawet mi zdjęcia chorych osób na alkoholizm wysłać.Wiem co to alkoholizm.Pozdrawiam.
0
@Tasde Jeszcze jedna rzecz.Co do niezdrowej żywności,to też nie jest ci ona niezbędna.Sprawia przyjemność po prostu.Nie jest to zdrowe, ale czasem to robisz.To samo jest z alkoholem.Nie musisz, ale sprawia czasem przyjemność.No i powtórzę jeszcze raz.Nie mówię tutaj o libacjach alkoholowych czy piciu na umór.