- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1251 Culés
Gorące dyskusje
Jakchcesz
81
Ale mnie to denerwuje jak po ciężkim tygodniu chce się napić piwka, odpocząć, obejrzeć... » Czytaj dalej
12 odpowiedzi
michal26
4
Mówiąc szczerze, to na Egipt oni muszą wyjść lepszym składem...Takie:Dibu Martinez -... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
michal26
6
No..I mamy 1/16 finału Mundialu za sobą.Jak wygląda stan gry pod kątem... » Czytaj dalej
21 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1251 Culés
2
Dokładnie 86 lat temu reprezentacja Polski rozegrała swój ostatni mecz przed wybuchem II wojny światowej. Nasza kadra pokonała ówczesnego wicemistrza świata, czyli reprezentację Węgier 4:2.
Niekwestionowanym bohaterem spotkania został Ernest Wilimowski, który zdobył trzy gole. Szczególnie jeden z jego goli miał szczególną urodę. Popularny "Ezi" otrzymał piłkę na środku boiska, rozpoczął dynamiczny rajd i z powodzeniem minął kilku węgierskich zawodników. Najlepsze zostawił jednak na koniec. Po uporaniu się z obrońcami, dosłownie położył na ziemi bramkarza Węgier - Ferenca Sziklaia, a następnie delikatnym uderzeniem wtoczył piłkę do bramki.
A tak owy mecz relacjonował Bohdan Tomaszewski, który miał przyjemność oglądać ten spektakl:
- Ernest Wilimowski to był najbardziej utalentowany polski piłkarz. Zagrał fenomenalnie. On przejeżdżał, dryblował tych znakomitych techników węgierskich, jak dzieci. Mijał trzech, czterech w drodze do bramki, a potem cudowne strzały tuż koło słupka.
- Czwarta bramka albo trzecia. Wilimowski przejechał przez boisko, drybling, taki samotny rajd. Wybiega bramkarz, a Wilimowski nawet nie strzela tylko wymija bramkarza i wjeżdża z piłką jak jak jakiś król futbolu do bramki węgierskiej i lekko kopie piłeczkę do pustej bramki.
Polska - Węgry 4:2.
Gole: Wilimowski (33', 64', 76'), Dytko (75') - Zsengeller (14'), Adam (30').
0
@NeroTFP1 Adolf H. stwierdził że położy kres polskiej piłce.