- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 657 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
3
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
96 odpowiedzi
Raphinha11
1
Słuchacie polskiego rapu? Czy może stronicie od tego? Ja np. jestem fanem Quebo, choć zaraz... » Czytaj dalej
45 odpowiedzi
FabianekMrozek
3
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
30 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 657 Culés
2
Macie jakieś interesujące wspomnienia związane z meczami Barcy?
Mnie się co jakiś czas przypomina mecz rewanżowy z PSG w 2017 roku. Oglądałem go na wyjeździe służbowym w Schweinfurcie w Niemczech. Właśnie zostałem właczony do nowego projektu i akurat w Schweinfurcie było zebranie zespołu projektowego, ludzie z Niemiec, USA i 3 osoby z Polski. Duża szansa zawodowa dla mnie, więc byłem bardzo przejęty, żeby dobrze wypaść, ale mecz też chciałem obejrzeć. Po robocie szliśmy jeszcze na wyjście integracyjne do knajpy a ja tylko patrzyłem na zegarek, licząc, że się skończy przed meczem, bo nie za bardzo chciałem wyjść w trakcie.
No ale się nie kończyło, a ja wtedy byłem jeszcze technologicznym neandertalczykiem bez smartfona, więc kolega sprawdzał mi wynik. W końcu około 25. minuty się skończyło, więc szybko ruszyłem do wcześniej znalezionego w necie pubu, gdzie liczyłem na transmisję meczu. Dotarłem w przerwie. Pub wyglądał jak jakaś pralnia pieniędzy, trochę automatów do gry, parę flaszek nad barem, kilka TV, a tak to totalne puchy, jak wszedłem, to nie było nikogo, a po mnie weszło kilku na pewno nie rodowitych Niemców. xD
Po 15 minutach ktoś się mną zainteresował, to wziąłem piwo, żeby nie było, że siedzę jak pasożyt i oglądam mecz o suchym pysku. Minutę później Cavani strzelił gola i już żałowałem, że to piwo wziąłem, bo tak to bym wrócił do hotelu, ale że miałem piwo, to mi było szkoda i zostałem. I dobrze, bo bym przegapił wspaniałą remontadę.
Gdy Barca zaczęła strzelać gole, wydało się, że siedzący za mną ciapaci są za PSG, z wyraźnym niezadowoleniem komentowali wydarzenia na boisku, i nawet czułem pewien niepokój, czy po meczu nie dostanę po łbie. A już po golu Sergiego Roberto zwłaszcza, bo skakałem jak szalony. I dopiero po chwili się zastanawiałem, czy ich nie prowokuję. Nawet miałem dzwonić po kolegę, żeby mnie odeskortował. Tymczasem ciapaci po meczu podeszli do mnie, pogratulowali awansu i grzecznie poszli w swoją stronę.
1
@Gary moje może nie jest jakieś super interesujące ale w sezonie 17/18 obejrzałem wszystkie mecze poza jednym - finałem pucharu z Sevillą. Byłem na imprezie, a że byliśmy wiadomo w jakim położeniu wtedy za Ernesto to uznałem, iż co najwyżej wygramy po nudnym 1:0 a może być kompromitacja to nie ma co sobie psuć zabawy, więc nawet nie zerkałem na telefon. Po czym sprawdzam następnego dnia a tam 5-0 po pięknej grze naszych
1
@Gary Tak, pamiętam jak się rozpłakałem mając 8 lat, po golu Ronalda Koemana z wolnego w 112 minucie, w finale Pucharu Mistrzów z Sampdorią w 1992. Trzymałem wtedy z całych sił szalik Barcelony który kupiłem na wycieczce szkolnej w Krakowie. Przy okazji była to pierwsza "Liga Mistrzów" dla Barcelony.
2
@Filipem to Ty jesteś weteran, żeby nie powiedzieć stary dziad. xD Moje pierwsze wspomnienie związane z Barcą to mecz z United w LM 94/95, najpierw 2-2 a potem w rewanżu 4-0.
@MessiForeverTheBest a to ja w takich sytuacjach nagrywam, nie sprawdzam wyniku i oglądam z odtworzenia. A nawet jak poznam wynik, to oglądam z odtworzenia. Niestety w ostatnich latach są to mecze słabe w naszym wykonaniu, więc się męczę - w zeszłym sezonie były to spotkania z Sociedad i Celtą, bo byliśmy na długim urlopie i nie mieliśmy jak obejrzeć, ale przez ten czas dotarły już do mnie spoilery i znałem wynik. Ależ to były męczarnie potem oglądać akurat te 2 mecze.
0
@Gary Ja mam takie wspomnienie, że jak siedziałem w więzieniu to migawka z bramek Lewego dla Barcy, trwająca może z 10 sekund była atomowym promykiem szczęścia w całym tym więziennym szambie.