- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1595 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
36 odpowiedzi
BorzyKrzys
30
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
19 odpowiedzi
Kozinho.
4
@FcPortoFan1999 bedziesz dzisiaj nosił głośnik na procesji?
18 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1595 Culés
0
Była dyskusja o tym standardzie, że napiwek jest doliczany do paragonu jako tzw usługa kelnerska.
A jak napiwek nie jest doliczany do paragonu to ile dajecie jeśli w ogóle dajecie. Czym się bardziej kierujecie jakością posiłku czy usługa kelnerska?
39
@Criss18Barca Nigdy nie daję napiwków, bo za co? To ich cholerna praca, a nie robią nic szczególnego, żeby dostawać dodatkowe pieniądze. Jeżeli zarabiają za mało to pretensje do szefa.
I tak wiem, że gastronomia jest bardzo ciężka i ja sam nigdy bym nie chciał pracować w tej gałęzi, ale nie usprawiedliwia to napiwków.
18
@Criss18Barca ja daję kelnerkom numer telefonu
6
@Criss18Barca ale za co napiwek? Dostają pensje jak każdy inny człowiek w pracy. Dlaczego mają dostawać coś ekstra, a inni nie?
7
@Criss18Barca Daje tylko jak obsługa jest wyjątkowa, czyli pomogła w doborze dania, doradziła cos lub była po prostu bardzo miła i zaangażowała sie w jakis small talk. Wychodzi z tego ze daje bardzo rzadko. W ogole uznałam ze nie opłaca sie w ogole chodzić do restauracji teraz
9
@BezglutenowyPedri A kto Ci broni dawać napiwek też innym?
Nie polecam jednak dawać napiwku grabarzowi. Potem latanie po komisariatach, sądy, oskarżenia o współudział. Nie warto.
0
@Criss18Barca ja napiwki daję tylko lokalnym politykom
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
2
@Criss18Barca Daje ale tylko w przypadku jeżeli serwis na prawdę dawał radę, dania były smaczne i wszystko przebiegło gładko. Nie jestem fanem tej tradycji
9
@Criss18Barca
Gdy np. zamawiam pizzę, to lubię dawać napiwki młodym ludziom. Gdy widzę, że np. ktoś w wieku licealnym poświęca swój wolny czas, by zarobić na jakieś swoje potrzeby, to daję ten napiwek z ogromną przyjemnością. Sam wiem, jak trudno było zdobyć kasę na różnorakie rzeczy w czasach, gdy człowiek był gówniarzem. Jasne, jeżeli ktoś byłby chamem (ale jeszcze się to nie zdarzyło), to nie dałbym. Zazwyczaj jest to około 10 zł.
2
@Criss18Barca Czemu nikt nie daję napiwków lekarzom, policjantom czy smieciarzom? Każdy z nich też pracuje ciężko.
6
@FiscaelBarca lekarzom i policjantom daje się łapówki.
3
@Criss18Barca Zazwyczaj rzucę jakieś 10-20 zł. Nie daje gdy obsługa ewidentnie jest słabiutka (Nie mylić z zestresowaną) czy chamska
9
@Criss18Barca Zostawiam, raz że ja jestem kucharzem, dwa że to moja dobra wola. Wiem ile te dziewczyny przeżywają i za jakie stawki, z jakimi klientami się spotykają i sytuacjami. Często też idą na rękę ludziom, proszą kuchnie o rzeczy których nie robimy, o zamiany składników, o rzeczy, których nie powinniśmy wydawać, tylko po to żeby ludzie byli zadowoleni i miło wspominali czas i jedzenie w knajpie
2
@FiscaelBarca smieciarzom tez sie daje , jak cos trzeba zabrac ekstra czego nie musza np.
4
@Bolton
0
@Criss18Barca Zazwyczaj ok. 10 zł, przeważnie daję, chociaż zgadzam się z opinią, że jest to troszkę głupi zwyczaj
1
@AssisMoreira Jak bym słyszał siebie.
1
@AssisMoreira Michel Madsen RIP :(
6
@Criss18Barca Płacę kartą i nie daję napiwków. Pracodawca jest od tego by płacić za ich obowiązki i zrzucanie tego na klientów jest abstrakcyjne. Wysoka jakość posiłków i obsługi to powinien być standard jeżeli chce się prawidłowo rozwijać biznes i przyciągać klienterę bo konkurencja jest tak duża, że zawsze można iść, gdzie indziej. Jeżeli ktoś czuje, że za mało zarabia to trzeba szukać innej pracy. Tak ogólnie robią ludzie. Już wystarczy, że zaczynają narzucać "opłatę serwisową". To taka opłata za to, że chciało im się wstać do pracy i zrobić Ci jedzenie za które zapłaciłeś. Ten kapitalizm przybiera coraz bardziej karykaturalną postać. Potem będzie opłata za toaletę w lokalu + premia dla sprzątaczki, że podłogę tam ładnie umyła.
Nie długo pójdę do fryzjera, a on powie, że jak zostawię napiwek to mnie obetnie prosto.
0
@Criss18Barca nie daje bo to smieszne. Za co? Co jest obowiazkiem kelnera jak nie przyniesienie jedzenia do klienta? Mi ktos daje napiwki za wykonanie swoich podstawowych obowiazkow? I nie, nie jestem zydem.
2
@Criss18Barca ja daję napiwki, kiedy obsługa wykracza poza podanie posiłku. Jeśli jestem zadowolony, to jestem hojny. Wiem że obsługa 5 osobowej rodziny, z dziećmi od 4 lat w zwyż to nie jest prosta rzecz. Czasem ci ludzie wkładają trochę wysiłku by te dzieci czują się bardziej komfortowo, by 4 latka nie nudziła się czekają. Wtedy napiwek jest formą wdzięczności. W zależności od poświęconego czasu, odczuć od 10 do 100 zł.
1
@Criss18Barca Zawsze daje, nawet jak usługa jest średnia. Przez kilka lat na studiach i po nich pracowałem jako barman. Czasami miałem 1/3 wypłaty z napiwków i ratowało to dupę studencką. Oddaje to co kiedyś dostałem, a nie zbiednieje od tych kilku dyszek.
1
@Criss18Barca Zawsze daję ok 10%. Parę razy się zdarzyło, że nie dałem jak obsługa była wyjątkowo fatalna.
0
@Criss18Barca Nie daję napiwków, bo nie rozumiem czym zawód kelnera różni się od wszelkich innych zawodów? Kuriera, kasjerki, pielęgniarki, urzędniczki itd. Na tej zasadzie dla każdego za miłą obsługę należałoby dawać napiwek
1
@Criss18Barca 20 procent
1
@Vegeta88 Tak też można:D
0
@Lukikiki Dobrze ale temat napiwków dla innych fizycznych i ciężkich prac jest niszowy.
0
@Criss18Barca W miejscu gdzie jestem obsługiwany przy stole, to zawsze daję napiwek, nieco większy zostawiam, jak do rachunku dołączają cukierki a jeszcze większy jak dodają darmowego rozchodniaczka
1
@Criss18Barca Zwykle daję bo czemu nie, coś pomiędzy 20 a 50 zł
0
@Criss18Barca ja jestem i przeciwny i nie rozumiem dlaczego mam zostawić swoje pieniądze za to, że ktoś przyniesie mi jedzenie do stołu i zapyta po 20min czy to co zjadłem mi smakowało. Na prawdę, jak mam wrażenie, że pod wpływem doświadczeń i argumentów jestem w stanie zmienić zdanie, to tego nigdy nie pojmę - czym kelnerzy, czy w ogóle pracownicy gastro tak mocno się wybijają w naszym społeczeństwie, że można im nieopodatkowane $$$ zostawiać. Nie pracowałem w gastro, ale nie wierzę, że to jest aż tak ciężka praca, żeby zasługiwała na napiwki, na prawdę nie uwierzę. Ludzie dookoła mają też zapiernicz, oddychają rękawami robiąc inne prace, albo rozkręcają swój biznes martwiąc się, że może nie wypali...
na prawdę wolę kupić bardzo drogi alkohol albo inny drogi "napiwek" bogatemu lekarzowi, który znakomicie operował mi kolano niż typkowi/typiarce co przekaże do kuchni, że ja chcę pierogi z mięsem i herbatę zieloną.
Ja w zasadzie nienawidzę jedzenia w restauracjach, gdzie mam wrażenie, że porcje są smutne, a w smaku dania nijakie. Chyba to piszę przede wszystkim, że jak już wyjdę sobie na miasto coś zjeść albo gdzieś wejdę w podróży, to nie dając napiwku czuję się jak sknera i cham, może niesłusznie, ale no tak się czuję co ja poradzę.
1
@Criss18Barca napiwki to taki ogólnoświatowy dobry zwyczaj ale jak widac po komentarzach do cebuladii jeszcze to nie dotarło :) Oczywiście dajemy jesli obsługa jest na wysokim poziomie lub jeśli pani sie ladnie uśmiecha ;)
1
@Criss18Barca Ja też raczej nie daję napiwków, bo uznaję to za zasadniczo niejasną i nieuczciwą grę.
Cena całości powinna być zawarta w cenie zamówienia i z góry znana, bez żadnych niespodzianek.
0
@Criss18Barca usługa kelnerska to sygnał dla mnie, że nie ma co tam chodzić. Mamy cenę za posiłek, doliczanie 10% albo nawet 15% to oszukiwanie. Niech podniosą ceny... ano tak, nie podniosą bo ich ceny będa wyzsze, dlatego piszą drobnym druczkiem, że do rachunku doliczają usługę kelenrską.... co dalej usługa kasjerska w Biedronce?
Napiwek daję jak mnie czymś dany lokal zaskoczy, głównie jest to obsługa. Umówmy się, że jest jakiś standard i jeśli uznam, że ktoś mocno ten standard podniósł to i ja podnoszę rachunek. Ile? od 5% do 10%.
0
@Criss18Barca Ja jak jestem zadowolony z obsługi / ogólnych wrażeń w danym miejscu to daję 10-15% wartości rachunku. Cenię sobie dobrą obsługę , lokale z jakościowym, ciekawym jedzeniem i wspieram takie miejsca, bo lubię do nich wracać i zależy mi na tym żeby dalej funkcjonowały oraz na tym żeby ta obsługa dalej była na takim poziomie. Jakby wszyscy przestali dawać napiwki to zostały by nam tylko budy z kebsami, po których przez 3 dni nie wychodzisz z kibla.
1
@LambiPL druga sprawa czy praca z ludźmi różni się od branży? W sklepie jeszcze większy przemiał przygłupów... a napiwków brak. Ja nie mam z tym problemu - tj. dowolnymi napiwkami - ale doliczane do rachunku obligatoryjnie to przerzucanie kosztów pracownika na klienta... w ten sposób pracodawcy płacą jakieś śmieszne pieniądze i pensja kelnera/kelnerki bazuje na tych napiwkach. Ja lubię dać napiwki jak faktycznie kelner zna się na robocie, potrafi polecić coś dobrego np. poleci dobre lokalne wino do obiadu, jakiś lokalny ser, szynkę itd. Ale jak po prostu mnie obsłuży super taka Twoja praca...
1
@Bolton Na studiach pracowałem w fabryce na kurczakach, temperatura 2 stopnie. Albo robiłem na taśmie przkładając kurczaki do pudełek i ręce odmarzały, albo pracowałem siłowo niosąc 20-30kg skrzynie i musiałem robić przerwy bo miałem skurcze ramion z przemęczenia. Nie uważam żeby kelner miał cięższą pracę.
Daję napiwki tylko jak serwis jest dobry, kelner miły i rzeczywiście nie karze mi czekać na złożenie zamówienia czy rachunek. Daję zawyczaj 10%, raczej nie więcej
1
@barceloniak_radom Racja, mimo że mam kasę i stać mnie żeby chodzić do restauracji, takie doliczane napiwki mnie zniechęcają. Już wolę maka- dobry syfowy obiadek w nawet 3 minuty (mój rekord to 2), bardzo miła obsługa, brak napiwków, obiad za max 30 zł. Polecam :D
0
@Criss18Barca jeśli serwis jest ok daje zwykle napiwki 10-20% czasem wyższe w zależności wysokości rachunku tzn. jak zamawiam np. tylko kawę za 12zł to zostawiam 20zł jeśli rachunek jest na 500 to raczej 10%.
0
@FiscaelBarca bo lekarzom i policjantom daje się łapówki?
0
@Criss18Barca
Szczerze? Komentarze "nie daję kelnerom napiwków, niech idą do szefa po podwyżkę" to dla mnie ekonomiczny analfabetyzm.
@Bolton
@MesQueUnClub_87
@maroon
4
@7black4 Szczerze? To mało mnie interesuje co to jest dla ciebie.
0
@7black4 Czyli można dać kelnerowi za miłą obsługę, ale lekarzowi za udaną operację to już nie?
0
@Criss18Barca 0 lub 10 - 15%, dziewczyna choruje na celiakie (nie może jeść glutenu). Najczęściej jemy tylko w takich miejscach, które mają w kartach oznaczenia alergenów, jeżeli w danym miejscu kelner jest nam w stanie faktycznie powiedzieć co zawiera gluten a co nie to zostawiamy napiwek, a jeżeli ktoś nie zna nawet karty menu w miejscu w którym pracuje to uważam, że taki napiwek za samo dostarczenie jedzenia to kiepski pomysł.
0
@7black4 Szczerze? Ja za merytoryczny analfabetyzm uznaję twój komentarz. Jeśli nie jesteś merytorycznym analfabetą to uzasadnij czym zawód kelnera różni się od innych zawodów łączących się z bezpośrednią obsługą klienta, albo dlaczego to akurat nim należą się im napiwki.
0
@MesQueUnClub_87 oczywiście rozumiem i przepraszam, że zwróciłem uwagę na prezentowaną naiwność :)