- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1531 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
79 odpowiedzi
Nazio_87
1
Kwestia czasu kiedy Maja wyprzedzi Igę
18 odpowiedzi
FabianekMrozek
0
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1531 Culés
7
Andre Agassi wciąż pamięta moment, w którym wiedział, że nigdy nie pokona Rafaela Nadala. W podcaście Served legenda tenisa podzieliła się potężną historią z 2005 roku. Był na Roland Garros, kiedy po raz pierwszy zobaczył 17-letniego Nadala. Już wtedy Agassi wyczuł coś niezwykłego.
W szatni Agassi obserwował, jak Nadal zaciekle i z wielka intensywnością walczy by otworzyc drzwiczki od szatni, ktore byly na kod.. „Był jak na wojnie z szafką”, wspomina Agassi. Młody Hiszpan walczył z takim skupieniem, w momecie otwarcia szafki Rafa zlozyl by wkrzyczec slynne VAMOOOS! Wtedy Agassi pomyślał: „Nie mogę pokonać tego faceta”. Nie chodziło jeszcze o umiejętności - chodziło o niepowstrzymaną mentalność Nadala.
Agassi podkreślił, że to nie była przesada. To było jego pierwsze wrażenie na temat Nadala. Chociaż Nadal był nowy w trasie, jego energia krzyczała na przyszłego mistrza. Co ciekawe, instynkt Agassiego był trafny. Zagrali tylko dwa razy i Agassi przegrał oba mecze.
Co dziwne, żaden z tych meczów nie odbył się na maczce - najsilniejszej nawierzchni Radala. Ich pierwsze spotkanie miało miejsce w finale Canada Masters 2005, który Nadal wygrał. Rok później zmierzyli się ponownie na Wimbledonie. Tam również triumfował Nadal, udowadniając, że jego moc wykracza poza korty ziemne.
Przetłumaczono z DeepL.com (wersja darmowa)
0
@Colon Nie znam się na tenisie, ale comeback solidny zaliczyłeś, prawie rok z dala od rambli?
3
@Ghostface nie mialem czasu by pisac, a i tak taki odwyk dobrze robi. Sociale sa fajne, ale i bardzo dziwnie moga wplywac na glowke.
0
@Colon Rafa GOAT! Wróciłeś przyjacielu, powiedz mi kto może zatrzymać Sinnera w drodze po USO?
Czy podobnie jak ja uważasz, że Alcaraz nie jest jeszcze w swoim prime, a Sinner już na niego wszedł?
Ten rok może będzie zdominowany przez Włocha, ale w przyszłym roku Alcaraz i Rune powinni być lepsi fizycznie niż w tym roku co pozwoli im zdetronizować hegemonię Sinnera w ATP!
Swoją drogą tenis wysoko procentowy jak widać wrócił do łask.
2
@Barca_Big_Moment Nie wiem. nie jesten najlepszy w prorokowaniu.. Obaj nie sa chyba jeszcze w prime. Rune kibicuje mocno, Fonsece Musettiemu.
Ale musza miec duzo farta i dzien konia.
Zobacz .. Bublik.. co on wyprawial w Halle.. a na Wimbledonie ..szybciutko. Talent na miare Kyrgiosa.
0
@Colon Ale wiesz dlaczego? Bo dzisiejszy tenis jest szalenie fizyczny i dlatego jeden mecz zagrasz na pełnej intensywności, a w drugim się posypiesz jak domek z kart.
Rune ma tenis szalenie efektowny, chyba technika uderzeń nawet przeżywsza Alcaraza bo backhand Duńczyka jest bardziej stabilny, w zasadzie to najlepszy ten backhand w Tourze
Novak w 2007-2010 też sprawiał problemy Fedal, ale był cienki fizycznie i sporo łapał urazów.
Teraz to samo się dzieje z Rune, ale jak chłop będzie zasuwał tak mocno jak czasami widać na socialach to w końcu osiągnie takie przygotowanie fizyczne jakie mają obecnie Sinner i Alcaraz żeby móc z nimi rywalizować na przestrzeni całego sezonu.
Fonseca i Muset potencjał też mają ogromny, ale zdecydowanie muszą trenować kondycyjnie bo żeby wygrać batalię w bo5 na Sinnera czy Alcaraza to trzeba wytrzymać psychicznie i fizycznie trudy minimum trzech godzin walki na pełnej intensywności.
Bublik to samo technika wyborna, ale fizycznie za słaby.
Po prostu Sinner i Alcaraz są bestiami fizycznymi, a żeby ich pokonać to trzeba wejść na ten poziom przygotowania fizycznego bo bez tego wygrać z nimi w szlemie to jak wejść na Mount Everest.
1
@Barca_Big_Moment Widzialem jak McEnroe i Wilander byli zapytani kiedys, czy oni tez tak trenowali... .No nie za bardzo.
0
@Colon Dawniej właśnie tenis był głównie grą na kreatywność. A teraz to gra procentowa, ale na brutalnej intensywności.