La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1174 Culés

86

Dzisiaj dokładnie mija rok od śmierci mojego taty. Ludzie mówią, że czas leczy rany ale to w sumie gówno prawda, wraz z upływem czasu człowiek uczy się żyć w innej rzeczywistości ale ból wciąż pozostaje taki sam. Pamiętajcie doceniajcie każdy dzień spędzony z bliskimi bo straconego czasu nie da sie cofnąć. Ja często go nie doceniałam i dziś oddałabym wszystko za chociażby 5 minut rozmowy :/

64

@agaFCB mi umarła córka miesiąc temu która żyła tylko dwa dni wiem co to za ból, pozdrawiam

39

@kodi77 Siły Ci życzę.

konto usunięte

20

@kodi77 @agaFCB Siły i zdrowia życzę. Trzymajcie się.

14

@agaFCB Mam to samo z dziadkiem, mimo że już go nie ma 7 lat(nawet nie wiem kiedy aż tyle zleciało ehhh). Za każdym jak jestem na cmentarzu go odwiedzić to łzy same do oczu płyną automatycznie i nie da się tego powstrzymać.

1

@partymaker Psychofanka już w friendship?

4

@agaFCB Ja niecałe 2 miesiące temu pochowałem dziadka z którym miałem bardzo dobry kontakt i bardzo często się z nim widywałem, też mi jest ciężko, do tej pory jak jestem na cmentarzu to się wzruszam a w nocy przed spaniem potrafię wyć.

2

@agaFCB również pochowałem ukochanego toteż blisko 5 lat temu. Miał niecałe 50 lat kiedy przegrał walkę z COVIDem. Tak jak mówisz. Czas nie leczy raz, a tęsknota tylko rośnie. Teraz po prostu się do niej przyzwyczailiśmy a jak wracamy wspomnieniami do wspólnych chwil to często z uśmiechem na ustach a nie łzami w oczach.

0

@agaFCB Czas owszem leczy rany, ale pod warunkiem, że spędzisz go na solidnym przepracowaniu żałoby i wypłakaniu tego wszystkiego, nie dusząc żadnych emocji. U mnie przebudzenie zajęło 25 lat, żeby w ogóle zacząć przetrawiać śmierć ojca, który zapił się na moich oczach, kończąc cały proces, kiedy miałem 12 lat. I głównie dlatego trwało to tak długo, bo "leczyłem się" tym samym alkoholowym syfem... aż w końcu go złamałem i od 2019 mam go pod kontrolą. Ale to samo w sobie nie uleczyło traumy, bo ona zostaje w ciele, często i na całe pozostałe życie, dlatego też w zeszłym roku po kilku miesiącach przygotowań wziąłem psylocybinę w Holandii... i w końcu wszystko zeszło. Ból, żal, płacz i przy okazji zobaczyłem Wielki Wybuch i Boga, ale to tylko taki drobny szczegół :)

W listopadzie minie 30 lat od jego śmierci, a moja mama (prawie 80-letnia) dalej tkwi w przeszłości i zapewne też miłości do niego, o czym oczywiście słowem się nie zająknie, bo ekspresja emocji była w jej domu zakazana... I chyba zrobię jej taką samą leczniczą herbatkę z holenderskich trufli, bo na dłuższą metę nie da się z nią wytrzymać... a to tylko jeden taki przypadek w naszych polskich domach i skala problemu jest porażająca. A na Zachodzie są już opracowane terapie z do tej pory zakazanymi "psychodelikami", jak psylocybina na depresję, MDMA (czyli ecstasy, ale w małych dawkach) lub ibogaina na syndrom stresu pourazowego itd. W latach 50-60tych w USA eksperymentowano z LSD również na alkoholizm i sumaryczne efekty z tamtych badań są lepsze niż jakakolwiek inna metoda leczenia tej zarazy. I wszystkie one podane terapeutycznie leczą z traumy, rozszerzając świadomość i dając potężne uczucie bycia częścią tego pięknego Wszechświata. Także tego...

U nas przebija się to baaardzooo powoli do świadomości społecznej, szczególnie w małych ośrodkach, o wsiach z ich specyfiką nie wspominając, a powiem szczerze sami chorzy ograniczają się swoim wąskim nierzadko światopoglądem i myśleniem, że ich lekarz wyleczy... Albo czas, który pewnie spędzą na powrocie myślami do np. nieżyjącej osoby, więc będą odtwarzać ten sam ból ciągle na nowo. Lekarz z big pharmy Ci tego nie powie, bo stał się leniwy i dla niego to niewygodna konkurencja. Ale to do czasu, bo rynek zweryfikuje rzeczywistość również w naszych usługach medycznych i wtedy szybkjo okaże się, kto został medykiem z powołania, a kto dla pieniążków. I pewnie też będą przypadki nawróceń w lekarskim gronie z pogoni za mamoną, wystawnym stylem życia i egzotycznymi wczasami (bo oni w ten właśnie sposób tak samo leczą się z własnych problemów); za co mocno trzymam kciuki.

Bartek

1

@agaFCB na pewno pomoga kiedy tę lukę wypełniasz kimś/czymś innym. większość z nas to przerabiała i myślę też że trzeba zacząć od tego że każdy z nas ma zupełnie inny poziom odporności na taki ból. mi się udało w miarę szybko się pozbierać tłumacząc sobie że zamartwianie się nikomu nic dobrego nie przyniesie i zamiast tego skupianiu się na przyszłości- co chcę zrobić/osiągnąć w perspektywie miesiąca/roku i zajmowania się właśnie tym. Ale znam takich którzy rok później przeżywają śmierć bliskiej osoby tak jakby to było wczoraj, i to chyba też normalne. Każdy musi chyba znaleźć swój sposób. Zastanów się co sprawiłoby że poczułabyś się lepiej nie na chwilę, tylko w perspektywie kilku tygodni, miesiąca, roku i potem rób to konsekwentnie. Coś musi być.

konto usunięte

1

@agaFCB Ja swojego tatę znalazłem martwego ponad 15 lat temu. Miałem wtedy nieco ponad 20 lat, całe życie żyliśmy jak pies z kotem, ostatnie pół roku jego życia było naprawdę ok i się dogadywaliśmy. Wyrwa jaka powstaje w życiu młodego mężczyzny z powodu braku ojca jest czymś czego nikt nie może naprawić ani wypełnić w żaden sposób.

1

@agaFCB Jeśli chodzi o bliską rodzinę to pochowałem jedynie dziadków i chrzestnego jednak odeszli oni wszyscy można powiedzieć w swoim czasie lub chorowali przez co można było się na to przygotować. W zasadzie nie przeżywałem mocnej żałoby. Najgorsze są śmierci nagłe, w wypadkach, przedwczesnych chorobach, w niewłaściwym wieku - tutaj na pewno bym zareagował źle jeśli by chodziło o moją żonę, siostry czy bliskich przyjaciół. Jeśli chodzi o rodziców to od paru lat jestem przygotowany w głowie że są już w takim wieku gdzie mają prawo umrzeć jak to mawia mój tata.

konto usunięte

1

@agaFCB Życzę Ci wytrwałości w trudnych chwilach.

1

@agaFCB, u mnie w przyszłym roku minie 10 lat - właśnie sobie zdałem z tego sprawę, że to już było tak dawno temu... Jest trochę lepiej po takim czasie. Może to takie wyświechtane powiedzenie, ale Ci co ich kochamy zawsze wciąż żyją w naszych sercach, są w pewnym sensie nieśmiertelni i wieczni.

2

@agaFCB w tym roku minie 29 lat odkad pozegnale swojego ojca. Czas wcale nie leczy ran. Do dzisiaj zaluje ze nie spedzilem z nim wiecej czasu i nie zdarzylismy porozmawiac o wielu rzeczach, ze nie zobaczyl swoich wnuków.

1

@agaFCB
Czas nie leczy ran. Czas znieczula i powoli nas oddala od sytuacji, osób. I zapominamy... Standardowa żałoba to dwa lata. Jeszcze dużo przed Tobą.

1

@agaFCB Rozumiem co czujesz, też przez to przechodziłem albo przechodzę dalej chociaż u mnie minęło juz 5,5 roku. Trzymaj sie!

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: