La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1270 Culés

4

https://scontent-waw2-1.xx.fbcdn.net/v/t39.30808-6/515491137_122128482932837940_6839773604535665311_n.jpg?_nc_cat=111&ccb=1-7&_nc_sid=833d8c&_nc_ohc=dOiLb3o-uXEQ7kNvwHK4cS1&_nc_oc=AdnQEIJSAkUO-nMZFPVK8MxIYoeQ_QQ0C5TSl_QWuhT6Jo8g8nPRXAJN_oPFX7Oq2Xw&_nc_zt=23&_nc_ht=scontent-waw2-1.xx&_nc_gid=_MvD_kBYK3OzrridBH6IRg&oh=00_AfTRJVEgy6dpBnaSX5CemaZNhNjPTdeF_iApnzHGTR8xAA&oe=68720732

Kryzys męskości nie istnieje. To wymysł kobiet, które są zawiedzione tym, że mężczyźni wokół nich nie skaczą, bo wolą robić inne rzeczy. Kobiety się zmieniły, mężczyźni też, ale o kryzysie męskości mówią te kobiety, które nie mogą się z tym pogodzić, że ta zmiana nie poszła w kierunku jaki tego oczekiwały.
Tak tutaj w załączonym linku komentarze kobiet, które są zawiedzione tym, że mężczyźni nie chcieli umówić się na spotkanie singli płacąc 2500 zł, a kobiety miały za darmo. Racjonalizowały sobie to wszystko, że z mężczyznami jest coś, że nie tak, że nie mają odwagi, ale winy nie widzą żadnej w sobie, ani w takiej organizacji tych spotkań, że facet ma płacić tyle pieniędzy za spotkanie z kobietami, z którymi nawet nie wie, czy będzie chciał ten czas spędzić. Tak to wygląda, racjonalizują sobie swoje niepowodzenia i winę widzą wyłącznie w mężczyznach, mówiąc o kryzysie męskości.

Nie ma żadnego kryzysu męskości, ani kobiecości. Przedstawiciele obu płci się zmienili. Każdy idzie w swoim kierunku i to nie jest kryzys. Ci, którzy są dopasują to będą razem, a ci którzy nie, niech znajdą swoje cele w życiu i radość, bo obrzucać kałem drugą stronę będą tylko ci, którzy nie mogą się z tym pogodzić i swoje frustracje uzewnętrzniają. Męskość nie polega na gnaniu za kobietami, nie za tzw. zamoczeniem. Podobnie kobiecość, to nie tylko chęć męskich względów. To coś więcej, to sposób bycia, charakter, styl życia i jak jedna strona to dostrzeże w drugiej, to samo w sobie to będzie dla kogoś męskością czy kobiecością. Jak te babki z tego screena uważają inaczej, niech spadają.

2

@Smrodek aha. To fajnie.

5

@Smrodek chyba na szczęście nie wiem o co w tym chodzi, ale hipotetycznie komu kuur miałbym zapłacić te 2,5kola żeby co za to dostać oprócz spotkania/rozmow sfrustrowanych zakompleksionych bab? Xd serio nie wiem ocb

0

@Zip Ty masz płacić, ty masz za nimi biegać, jeśli jesteś prawdziwym mężczyzną. One tylko czekają. Za 2500 złotych można byłoby dużo fajnych rzeczy zrobić czy kupić. Zabawa w ciemno z kimś mnie nie bawi.

2

@Smrodek ja mam wrażenie, że Wy lubicie takie dziewczyny i lubicie narzekać, że takie są, a na normalne, fajne dziewczyny nawet nie spoglądacie…

0

@July_6_BcN Po czym to wywnioskowałeś? Ja takich dziewczyn właśnie nie lubię, ja takich unikam. Lubię mieć jednak z nich bekę.
Byłem w związkach z normalnymi dziewczynami, żadna nie oczekiwała, że będę za nią biegał i nawet nie sugerowała czegoś takiego, jak kryzys męskości.

1

@Smrodek Zgadzam się i nie zgadzam. Każda z płci ma trochę "za uszami".

0

@July_6_BcN a ja myślę, że ludzie mają co raz to większe oczekiwania względem drugiej osoby, relacji czy związku, a jednocześnie sami chcą prowadzić niezależne i atrakcyjne życie. Pokus mnóstwo na wyciągnięcie ręki przez co ciężej o długą relacje, w której jedna osoba będzie trwać przy drugiej i jednocześnie rozumieć ją i poświęcać się dla niej i dla związku.

0

@John_Doe Z takich przedstawicieli to największą będę mam z Carrionera. Już mnie śmieszy te narzekanie na tzw. hipergamię. Każdy ma swoje wymagania i tyle, są kobiety, dla których pewne rzeczy są mniej ważne, ale ich nie dostrzegają albo dostrzegają, ale nie chcą o tym mówić, bo to psuje narracje. Środowisko incelskie w USA nie wzięło się znikąd.

0

@Smrodek Wywnioskowałam to po tym, jak faceci reagują na mnie i moją normalniejszą część koleżanek. Zero zainteresowania, mimo, że niektóre są naprawdę bardzo atrakcyjne. Siebie oceniać nie chcę, ale nie uważam, bym źle wyglądała, a tracimy na rzecz glonojadów z tinderów, które stawiają wymagania, po to, by najwyżej najeść się za pieniądze faceta i go zghostować.
Zresztą, z mojego własnego doświadczenia, zaprosiłam gościa już ileś lat temu na kawę, potem jeszcze kilkukrotnie ponawiałam, ale finalnie nigdy nie był zainteresowany by przyjść, za to na spotkania z laskami, które na tinderze udają kogoś kim nie są, to już pierwszy.
Natomiast, co do kryzysu męskości, to może on po prostu Ciebie nie dotyczy, więc powinieneś się cieszyć.

@Toretto to też jest prawda, ale jeśli kogoś kręci takie bawienie się bez zobowiązań z luźnymi osobami płci przeciwnej, które mają swoje wymagania, to niech chociaż nie narzeka, bo sam się decyduje na taki typ relacji. Nie rozumiem jak faceci narzekają na puste lalki, a sami za takimi non stop latają.

0

@July_6_BcN hmm może to nie Ci sami narzekają co latają z tymi pustymi :P ale ogólnie co do reszty zgadzam się.

A co do odpowiedzi do smrodka, bo te też przeczytałem to uważam, że jeśli Ty jako kobieta raz zaprosiłaś gościa na spotkanie/kawę, a on z tego nie skorzystał to szkoda czasu ponawiać prośbę. W mojej ocenie to jasny sygnał, że nie jest i nie będzie zainteresowany. Zainteresowany facet nie tyle by się zgodził raz dwa, co jeszcze sam by się przypomniał gdybyś przypadkiem zapomniała. Oceniłaś też siebie jako dość atrakcyjna i faktycznie tak pewnie jest, ale tu problem może leżeć po stronie facetów jakich masz w otoczeniu i na jakich trafiasz, mogą być nieporadni. Jak sama pewnie zauważasz łatwiej jest nawiązać bezpośredni kontakt w sieci niż na żywo. Ja osobiście nigdy nie byłem fanem tindera i uważam to za samo zło :D dużo lepiej i efektywniej jest zagadywać na żywo, ale wiem też że sporo facetów ma z tym problem.

0

@July_6_BcN A wszystko musi się kręcić do interesowania się kimś? Są tacy mężczyźni, którzy są nieśmiali; są tacy, którzy są wycofani i nie szukają związków, bo wolą się realizować inaczej; a są tacy, którzy nie szukają niczego na siłę, będzie to będzie, nie będzie to nie będzie. Kobiety również dzielą się na takie.
Dziś już związki, a jeszcze bardziej dzieci, nie są w takiej modzie. Najbardziej pokolenie Z to odczuwa, millenialsi częściowo też (w tym ja). Byłem w kilku związkach, w tym z jedną taką aspołeczną dziewczyną, w tym sensie, że nie lubiła kontaktów z nieznajomymi, mnie znała przez pracę. Niestety pokłóciliśmy się przez sprawę ze świętami i to, że mama miała na nią zbyt duży wpływ. Szkoda, ale takie jest życie, trzeba żyć dalej, często wspominam z bólem i z żalem, że jednak jednak oboje łatwo się poddaliśmy. Byliśmy razem ponad pół roku, i byliśmy na takim etapie, że nawet o dzieciach rozmawialiśmy. Ale lepiej, że stało się to wcześniej niż później. Od tamtego czasu całkowicie nie zwracam uwagi na kobiety, na ulicy zerknąć zerknę, bo to taka psychologia/biologia, ale tylko tyle. Ona po mnie też z nikim nie jest, już ponad rok w takim stanie jesteśmy. Może właśnie Ty i Twoje koleżanki trafiają na takich, których niepowodzenie jakieś zniechęca do jakichkolwiek relacji i wolą czas spędzać na sporcie, grach komputerowych, pracy, samorozwoju intelektualnym, czymkolwiek, byleby inaczej. Wszystko to raczej skutek, niż przyczyna, przynajmniej u jakiejś części na pewno.
To na kogo trafiłaś kto tak zbywał to ktoś, kto dotąd się nie zawiódł na kimś tak mocno. Jak pozna taką laskę z tindera, która udaje i będzie chciał z nią być, to jeszcze nie zna życia. Ktoś kto się skuł i przez to bardzo cierpiał, później podejmuje lepsze wybory albo zamyka się na relacje z innymi, jak ja.

0

@July_6_BcN Wydaję mi się, że po prostu nasze pokolenie nie chce się wiązać z nikim na stałe. Albo na ten moment nie chcemy się z nikim wiązać, bo tak szczerze po co. Ja wiem, że jest dużo fajnych dziewczyn, inteligentnych, ładnych, zabawnych i śmiesznych. Ale bycie w związku oznacza kompromis, dochodzi ci jeszcze życie drugiej osoby i jej problemy. Ja mam swoje problemy i nie chciałbym jeszcze obarczać nimi kogoś i samemu się tym przejmować. Uważam, że to prędzej czy później się zmieni, ale szukanie związku na siłę raczej nie kończy się dobrze. Tu też czas jest ważny, bo czasami potrzeba więcej czasu niż jedna randka, żeby stwierdzić czy ktoś jest fajną osobą.

1

@July_6_BcN mam wrażenie, że i Ty, i @Smrodek macie sporo racji. To fakt, że czasy się zmieniły. Z moich obserwacji wynika, że zmieniło się to, czego oczekują ludzie (obojga płci), co jest dla nich spełnieniem marzeń, celem. I niekoniecznie jest to rodzina i stabilny związek, bo to są zobowiązania. Wiele osób wiązać się nie chce, chce się "wyszaleć". I pod tym kątem pustaki z tindera, takie stereotypowe "szony" z glonojadem wydają się najłatwiejszym celem (a w drugą stronę - im najłatwiej jest przyciągnąć kogoś nastawionego na jednonocną przygodę).



Z drugiej strony internet lansuje jakieś nierealistyczne standardy (zarówno urody - kobiet i mężczyzn, żeby nie było, jak i zachowania, tego czego należy oczekiwać), a jeszcze przez pandemię ludzie utracili i tak już moim zdaniem upośledzone wcześniej zdolności komunikowania się na żywo.



Dlatego jak to określiłaś "normalniejszej części" dziewczyn może być trudniej. Ale to samo jest z chłopakami. Wydaje mi się, żę obecnie osobom w wieku powiedzmy 15-25 lat trudniej jest podejść do płci przeciwnej i nawiązać rozmowę niż to było za moich czasów (nie chcę zabrzmieć jak stary dziad, ale wiem, że trochę tak brzmię). Ja byłem w młodości raczej nieśmiały a swoją Żonę poznałem, bo się przemogłem i zagadałem. A czemu to zrobiłem? Bo podbijał do niej typ, którego nie znosiłem i chciałem mu zrobić na złość. Co jest o tyle dziwne, że on jest wysoki i przystojny a ja z tych cech mam co najwyżej "i", ale na szczęście wygrała normalność, poczucie humoru oraz wspólne zainteresowania.

1

@Gary Wiesz co na pewno jest trudniej podejść i zagadać i w ogóle poznać kogokolwiek. Kiedyś ludzie poznawali się w pracy - teraz bardzo wiele branż pracuje zdalnie (oczywiście te co mogą), poznawali się na imprezach, weselach - teraz nic się nie opłaca, lepiej pojechać samemu w podróż, poznawali się na studiach - teraz to konkurencja na rynku pracy… ogólnie dramat.

1

@July_6_BcN ja swoją Żonę poznałem na zlocie kibiców Barcy. Może to jest droga dla Ciebie, od razu będziesz miała kogoś o takim samym hobby. :D

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: