- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1397 Culés
Gorące dyskusje
Sysia11
12
Piszesz, że bez Messiego Argentyna będzie jak Paragwaj? Chyba zapomniałeś, z kim porównujesz.... » Czytaj dalej
58 odpowiedzi
Encore
5
Ciekawe czy odnajdzie się w La Lidzehttps://x.com/centregoals/status/2080959654184751278
33 odpowiedzi
draxidox
11
Niesamowity jest impact Pisu,za Pisu wszystko było drogie przez Pis,za platformy wszystko jest... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Media
Sonda
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1397 Culés
1
Gra w podchody , Chowanego, dwa ognie itp ?
Jaka była gra waszego dzieciństwa ?
2
@gumaz Gothic 2
0
@gumaz Heroes V!
2
@gumaz w palanta jak się cała ekipa z osiedla zebrała
2
@gumaz gra w puszkę. Przynajmniej tak to nazywaliśmy. To taka odmiana chowanego, gdzie używało się piłki, zaklepywało przy piłce jak kogoś się widzi, a osoby chowające się mogły tę piłkę wykopywać jeśli osoba szukająca nie zdąży zaklepać i w ten sposób uwolnić osoby uprzednio odnalezione. Oczywiście piłkę stawiało się na górce, więc wykopywanie piłki zawsze równało się wycieczką w dół : P
3
@gumaz Gra w tysiąca,chińczyka, chowanego po całej wiosce, podchody, 24h na boiskach przez całe lato XD
Dużo tego było, niby jestem rocznik 99 ale z uwagi na to, że mieszkałem na wiosce to mnie jeszcze "dosięgło" wychowywanie i spędzanie czasu jak kiedyś
Kurłaaa kiedyś to było :(
1
@Frimpong pamiętam jak koledze nos rozwaliłem bo mi kij wypał z ręki xd
0
@gumaz We wczesnym dzieciństwie głównie grałem w piłkę i trochę w chowanego. Jako nastolatek zacząłem z znajomymi uprawiać polo i tak to się ciągnęło aż do 15. roku życia, kiedy doszedłem do wniosku, że nie znoszę koni, a jeździłem od najmłodszych lat.