- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 865 Culés
Gorące dyskusje
draxidox
8
Pewnie część tutaj gawiedzi również stwierdzi, że nic złego się nie stało, przecież... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Karol145
7
Co wam ten Rekin przeszkadza? Bardzo dobry joker który często odwraca losy meczu, bo nie wiem,... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
FabianekMrozek
0
Niestety któryś ze śmietankowych dostanie ZP. Mbappe, albo Bellingham…
17 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy Barcelona powinna sprzedać Ferrana Torresa?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 865 Culés
6
Jak komuś się chcę przeczytać, to będę wdzięczny, myślę że wiele Cule czuje to samo co ja teraz.
Pustka, niedowierzanie i złość. Ja mam dosyć, jako kibic jestem absolutnie zniszczony, wypalony i smutny.
Tak jak już mówiłem, drugi taki sezon się nie powtórzy. Tyle lat już na to czekamy i dalej gówno. Te wszystkie marzenia, remontady i ambicje jakimi żył człowiek od kilku miesięcy poszły się jebać. W jeden wieczór. Możecie się ze mną nie zgadzać, ale mi teraz nic po tym, że przeżyliśmy piękne emocje wcześniej w LM, bo to wszystko po to by teraz doznać bólu, który równoważy albo wręcz przebija wszystko inne. Raphinha zagrał ex aequo z Ronaldo najlepszy indywidualny sezon w historii Ligi Mistrzów. Ale co z tego? Co z tego genialnego występu Szczęsnego na Da Luz i odprawienia Benfici. Co z tego pierwszego meczu w Lizbonie i niesamowitej remontady. Co z tego zniszczenia Bayernu pierwszy raz od dekady. Co z Yamala który zagrał jeden z najlepszych indywidualnie dwumeczu w tym sezonie z Interem i grał zjawiskowo. Co z tych wszystkich emocji jakie nam dali?? Okej, było pięknie ale na końcu i tak jest mokra szmata w pysk i na ostatniej prostej, kurwa mać na 3 minuty od piłkarskiego nieba tracimy gola na remis. Nie mieści mi się to w głowie, wszystko układało się idealnie. Futbol jest tak okrutnie, ale to tak kurewsko okrutny że to niepojęte.
Nie wiem, piłka reprezentacyjna w ostatnich latach nam mocno oddaje, w zeszłym roku trumf Hiszpanii na Euro, 3 lata temu Messiego na Mundialu. Ale teraz - klubowo to dramat. Najgorsze jest to poczucie, że czego byśmy nie zrobili, jak byśmy nie grali zawsze brakuje ,,czegoś”. Jak nie jeden z naszych zyeb… znaczy zawodników coś odwali, to sędzia nas przekręci albo jedno i drugie jak wczoraj. Cały czas gonimy i marnujemy szansę jedna po drugiej. Tak jak zmarnowaliśmy genialny sezon Messiego 6 la temu, tak dzisiaj zmarnowaliśmy życiówkę Raphinhi. Tak jak teraz zmarnowaliśmy cały wybitny sezon i grę zespołu, rok temu marnujemy idealną drabinkę do finału. I tak w kółko, cały czas, co sezon kibice się łudzą i oglądają z wypiekami na twarzy, a na koniec znowu przeżywamy rozczarowanie. Liverpool wygrał mistrzostwo po 30 latach już 5 lat temu, City wygrało pierwszą ligę mistrzów, Kane wygrał pierwsze trofeum, Messi wygrał Mistrzostwo Świata, nawet to pierdolone PSG może wygrać w tym roku LM, tylko my jak zawsze - zawsze jest niewystarczająco.
Ehh, tera tylko dowieźć ligę i do zobaczenia za rok, zaczynamy zabawę w nowym sezonie, już się nie mogę doczekać co za rok. Może znowu któryś z naszych sfauluje gościa na czerwoną i zagramy cały rewanż w osłabieniu, może znowu ktoś będzie miał problem, by upilnować emeryta z Italii, może znowu sędzia nas przekręci, a może jeszcze coś innego. Może w 1/8 finału trafimy na faworyta i tak szybko odpadniemy. Albo ktoś karnego zmarnuje. Chuj wie co, ja już nie mam siły nad tym myśleć.
Wiem że nie wypada, no chłopaki zagrali super dwumecz i walczyli jak nigdy, ale właśnie - walczyliśmy jak nigdy, a skończyło się jak zawsze. Czyli znowu bez CL kolejny rok…
2
@ZwyklyKibicBarcy04 Nic dodać, nic ująć. A za rok pewnie Real wygra po jakiś golach w doliczonym czasie i po obronieniu przez Kurtułe 20 setek.