- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1602 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
3
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
92 odpowiedzi
FabianekMrozek
3
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Raphinha11
1
Słuchacie polskiego rapu? Czy może stronicie od tego? Ja np. jestem fanem Quebo, choć zaraz... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1602 Culés
3
Podsumowanie, jak nie jesteś wybitną jednostką to dla Sławka nie zasługujesz na pomoc od kraju w nauce, ale za to masz się szkolić i iść na front bo jesteś młody
39
@Szmulek mowa o szkolnictwie wyższym i ja się z tym zgadzam. Jest za dużo studentów. Połowa nie zasługuje by na studia trafić. Poza tym brak papierka, to nie tragedia. Już nie róbmy z tego czegoś, bez czego żyć nie można. Dzisiaj praktycznie nikt z przedsiębiorców nie patrzy na wykształcenie, a na doświadczenie.
No prawie nikt. w korpo patrzą
10
@michal26 Ale Ty wiesz ze prace w korpo to przeogromny procent rynku w dodatku ten lepiej płatny?
0
@michal26 dalej to mało zachęcająca opcja dla młodych. Nic nie dostaniesz, ale państwa masz bronić co nic od niego nie dostajesz. Coś za coś
9
@michal26 poczekaj bym zrozumiał. Ktoś nie może pójść na studia nawet gdy chce, ale biedny to ok, bo to tylko kwit? To ta twoja wolność? No takiego bełkotu się po tobie nie spodziewałem
0
@michal26 Czyli połowa zasługuje. Czemu tylko bogaci mają mieć możliwośc wyższej edukacji?
3
@Hen ale wiesz o tym, że jak będzie mniej osób z wyższym wykształceniem, to będą musieli obniżyć wymagania? To działa w dwie strony.
@Szmulek jak nic nie dostajesz? Drogi, energetykę stabilną, w miarę tanie paliwo, bezpieczeństwo na ulicach na co dzień, mało imigrantów, a jak są, to wartościowi, konkurencyjną, choć państwową służbę zdrowia, państwowe szkolnictwo podstawowe i z tego co kojarzę - średnie. Mowa jedynie o szkolnictwie wyższym.
6
@Szmulek
@michal26
Obecnie i już od wielu lat studia, licencjat to nic nie warty papierek.
Ludzie studiują a później kończą w MD
Studia straciły na wartości.
Kiedyś ktoś kto kończył studia był kimś obecnie nie jest to nic nadzwyczajnego i wyróżniającego.
Chyba to w dość logiczny sposób wytłumaczył
Wolisz mieć w swojej drużynie 100 20 Latków pełnych energii i siły czy 100 50 Latków z chorobami i otyłością.
Twojej żony czy dziewczyny czy rodziny wolałabyś żeby która grupa broniła ??
2
@tbas może pójść, bo są stypendia. Musi zwyczajnie się dobrze uczyć, więc ma motywację.
Chęci to nie wszystko
0
@maatiixx bogaci? Przede wszystkim zdolni.
Teraz masz tak, że mnóstwo ludzi ma papierek i ten papierek gówno znaczy. Serio. Nic to nie daje. Wyjątkiem są lekarze, prawnicy itp., gdzie ten papier ma realną wartość.
0
@michal26 ja za to płacę, a nie dostaje coś za darmo, nie rozumiesz. Płacę za coś i dodatkowo od tego biorą podatek i skoro opłacam ten podatek to chce coś mieć od państwa
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
7
@Szmulek W moim przykładzie jako osoba bez studiów która ma wykształcenie średnie jestem w stanie powiedzieć, że studia to nie jest wymóg do tego by zapewnić sobie życie na poziomie.
Moje zarobki są w tym momencie znacznie większe, niż wielu osób które posiadają wykształcenie wyższe.
Dodatkowo uważam że gdy chce się dojść do niezależności finansowej, to w obecnych czasach łatwiej jest to zrealizować poświęcając swój czas na edukacje w obszarach które nas interesują, i na ich podstawie szukać sobie odpowiedniego dla siebie zawodu.
Osobiście odnalazłem swoją mocną stronę w bezpośredniej sprzedaży, i prezentowaniu produktów które chciałbym by klient zakupił by mieć z tego korzyści finansowe, prowizje, premie za realizacje celów etc.
Warto również oprócz głównego źródła dochodów interesować się czymś, co może generować na początku mniejszy, ale dochód. W moim przykładzie jest to inwestowanie, gdzie na początku straciłem troche funduszy ale byla to część mojej inwestycji w samego siebie i rozwój tego aspektu i zdobywanie w nim większych umiejętności.
Dzięki temu dochodzę dziś do sytuacji w której sukcesywnie zwiększam swój dodatkowy dochód, i liczę na to że przewyższy kiedyś on mój główny.
Podsumowując więc uważam że studia płatne byłyby korzystne dla osób które chciałyby z nich korzystać i byłoby te osoby na nie stać ze względu na dużo wyższą jakość takiej edukacji , a jeżeli nie stać cię na studia to zawsze możesz zacząć od tego by robić coś w kierunku żeby sobie to umożliwić, tyle w temacie.
1
@maatiixx i poprzez połowa, chodziło mi nie o zawartość portfela, tylko o umiejętności.
Szkolnictwo wyższe powinno być rzeczywiście wyższe.
Pogadajcie sobie o poziomie studentów z profesorami akademickimi. Powiedzą Wam to samo co ja, że z roku na rok poziom drastycznie spada.
Celem jest to, by szkolnictwo wyższe, było wyższe. Poziom był taki, by mało kto dostał ten papier. Poprzez mało kto, mam na myśli jednostki "umysłowo klasy wyższej", czyli zwyczajnie zdolne, pracowite.
Dzisiaj pakujemy na studia, by bezrobocie niwelować. Wmówiło się ludziom, że mając wykształcenie wyższe jesteś lepszym człowiekiem od tego co ma średnie, albo podstawowe.
2
@QQL5 no właśnie. O tym mówię. Brawo Ty!
Ja też wyższego wykształcenia nie mam, bo się na studia nie nadaje. Poszedłem w biznes i tyle.
1
@michal26 Nadal wygodnie pomijasz miliony polaków którzy ani nie są bogaci ani super zdolni ale dzięki studiom (na przeróżnych kierunkach, nie wiem jak ktoś dorosły może podawać że tylko 3 kierunki się liczą) mogą pracować dla społeczeństwa. Architekci, inżynierowie, fizycy, matematycy, biolodzy, weterynarze...można tak godzine wymieniać.
1
@michal26 Również nie widziałem swojej drogi życiowej na studiach ze względu na to, że zawsze lepiej szło mi zdobywanie wiedzy która faktycznie mnie interesuje SAMODZIELNIE.
Nie każdy jest taki sam, ale taki system pozwala na mobilizację do pójścia w jedną lub w drugą stronę, a jeżeli chce i nie da się najpierw pójść w jedną to trzeba zacząć od drugiej co też w późniejszym czasie może mieć samo w sobie dużo korzyści.
3
@michal26 dam Ci przykład. Urodziłeś się w bardzo biednej rodzinie bez możliwości rozwoju przez co już na starcie masz ciężej, przez braki finansowe musisz pomagać rodzica by moglibyście się utrzymać przez co nie masz czasu na naukę. Mimo to zdajesz szkołę średnią i idziesz na studia by podwyższyć szansę na możliwości poprawy bytu. Teraz masz taką możliwość, ale jak Sławek w swoim idealnym świecie nie da Ci takiej możliwości bo nie będzie Cię stać na to.
Przez co powiększasz przepaść warstw społecznych bo tylko bogatych będzie stać i chyba, że trafisz w losowaniu i będziesz wybitną jednostką jak nie jesteś z opisanych przez mnie przyczyn to gnij w biedzie.
0
@maatiixx Każdy kierunek jest ważny na swój sposób, ale trzeba umieć stawiać rzeczy na ważne i ważniejsze.
Jeżeli ktoś nie jest super zdolny, co stoi na przeszkodzie by taka osoba sama dążyła do tego by stać się taką osobą?
W dzisiejszej erze internetu, i ogólnodostępnej wiedzy każdy może doedukować się w sferach które go interesują, a jeżeli chce iść na studia to najczęściej łatwiejszą lub trudniejszą drogą może dojść do tego by móc je sobie opłacić.
0
@Szmulek ale wiesz o tym, że jak ktoś jest z biednej rodziny, bardzo biednej rodziny, to ci studenci i tak często nie mają szans na studia, jeśli nie dostaną stypendium i muszą iść do pracy?
Co jest złego w studiowaniu i pracowaniu równocześnie?
1
@michal26 no to, że z najniższej krajowej to raczej ty nie wyżyjesz i będzie Cie stać studiować jeszcze jak będą płatne studia.
Nie podoba mi się po prostu powiększanie przepaści warstw społecznych co już w Polsce z resztą występuje.
0
@maatiixx już widzę jak mało zdolny student
Choć tutaj trzeba by określić co oznacza mało zdolny student.
Dla mnie osobiście taki student nie kończy studiów w obojętnie jakim kierunku
A w szczególności Architektura fizyka biologia
2
@michal26 Nie znam dokładnie tematu dyskusji (wypowiedzi Mentzena), ale dziwi mnie, że patrzysz na przydatność studiów tylko przez pryzmat papierka, którego może wymagać pracodawca. Są kierunki, na których zdobywasz umiejętności praktyczne, które nie sposób zdobyć gdzie indziej (choćby ze względu na koszty).
Płatne studia musialyby się wiązać ze znacznie rozbudowanym systemem stypendiów i innymi "ułatwieniami" tak jak to działa - przykładowo, odpowiednio długa służba wojskowa dawałaby darmowe studia, albo (pomysł, który widziałem w kontekście medycyny) zobowiązanie się studenta do pracy w publicznym, Polskim szpitalu przez określony czas.
Inaczej studia stałyby się kołem wzajemnej adoracji bananów i ich rodziców/znajomych. Bogate dzieciaki szły by na studia, opłacani profesorowie przepuszczali by ich z uśmiechem (i pełnym portfelem) i doczekali byśmy się niekompetentnych i pozbawionych pasji, ale za to elitarnych i bogatych np. lekarzy.
1
@Szmulek 3.5 na rękę dla studenta obecnie to mało ??
800zl za pokój albo akademik
1000 na jedzenie
X na studia
I jeszcze na imprezę zostanie
1
@Krzysztof1987 Przez mało zdolny rozumiem takiego, który nie ma szans na żadne stypendium i sam musiałby takie studia opłacić.
2
@Krzysztof1987 Mało zdolny student, to dla mnie taki, który z większym czy mniejszym trudem kończy dany kierunek, ale bez żadnych dodatkowych sukcesów (publikacje, osiągnięcia naukowe itd.). Taka osoba nie pójdzie na doktorat, nie będzie bezpośrednio rozwijać nauki, ale wciąż może być dobrym "wyrobnikiem" w sektorze, do którego nie nadaje się osoba bez tego wykształcenia.
Do tego opisu pasuje większość osób, które poznałem na studiach.
Mało zdolny student, wciąż jest lepiej wykształcony i bardziej kompetentny w danej dziedzinie niż zwykły Kowalski, więc nie musi to być negatywne określenie, a jedynie realna, obiektywna ocena.
0
@Krzysztof1987 Przy czym by zarabiać minimalną, trzeba pracować na pełen etat, o co trudno przy dziennych studiach. A zaoczne siła rzeczy będą miały wiele ograniczeń i zależnie od kierunku mogą być dużo uboższe.
1
@QQL5 Doedukowanie się mało co da bo raczej nie musze ci tłumaczyć, że do setek zawodów nie zostaniesz przyjęty bez wyższego wykształcenia. Nikt nie powierzy ci dużej odpowiedzialności jak mu powiesz że w sumie to się sam tego w domu nauczyłeś.
1
@Szmulek dobrze. Ja jestem taki, że mówię niepoprawnie politycznie.
Wg mnie nic się nie stanie, jak czasami ktoś nie spełni swoich oczekiwań. Nie uważam, że ktoś bez wyższego wykształcenia jest człowiekiem gorszym. To nie jest konieczność. Może być dużo lepszą jednostką jako pracownik, przedsiębiorca, ze średnim wykształceniem.
Czemu w naszym kraju jest mentalność, że musimy każdemu za wszelką cenę dać możliwość zostaniem wręcz doktorem nauk?
0
@Ghostface nie spotkałem się z żadnym kierunkiem, gdzie człowiek uczył się czegoś praktycznego xD serio. Jest jakiś taki kierunek, który da Ci więcej niż praca?
Mówię o kierunkach innych niż te wymagające papierka
1
@michal26 Jasne. Daleko nie szukać - chemia, gdzie 75% zajęć to laboratoria i człowiek nie mający żadnego kontaktu z chemikaliami czy podstawowym szklem i sprzętem (jak to zwykle ma miejsce po liceum) kończy studia umiejąc planować i prowadzić syntezę organiczną, wykonywać analizy (zarówno prostymi jak i specjalistycznymi metodami instrumentalnymi), umie obsługiwać podstawowe procesy technologiczne itd.
Większość z tego, to rzeczy, których nie nauczysz się, ani w tydzień, ani w miesiąc, więc ciężko mi wyobrazić sobie system, w którym firma przyjmuje do pracy laika i "przyucza" go.
1
@michal26 Moim zdaniem wykazujesz się tutaj ignorancją i totalnie błędną diagnozą problemu. Wiesz dlaczego spadł poziom kształcenia na poziomie wyższym? ponieważ stworzono sprzyjające środowisko prawne dla tworzenia uczelni niepublicznych, które powstawały w pierwszej dekadzie XXI wieku jak grzyby po deszczu, a następnie nie sprawowano nad nimi odpowiedniego nadzoru w celu zagwarantowania właściwego poziomu edukacji. Od tego czasu niemal każdy kto miał pieniądze mógł zrobić jakiegoś magistra. To była główna przyczyna dewaluacji wykształcenie wyższego w Polsce.
1
@Tabaluga37 ja mówię o państwowej uczelni. W latach 70 ile miałeś osób z wyższym wykształceniem uczelni państwowej, a ile w 2015? Porównaj sobie, a potem mów, czy to prywatne uczelnie wyższe są problemem.
1
@michal26 ależ @Tabaluga37 ma tu absolutną rację.
Wiesz dlaczego w latach 70-80-90 miałeś mały odsetek ludzi z wyższym wykształceniem? Bo te studia były cholernie trudne.
Moi rodzice studiowali w latach 70-tych. Ja w latach 90-tych. Ta sama politechnika, ten sam kierunek. Zarówno u nich, jak i u mnie pierwszy rok zaczynało około 300 ludzi. Po pierwszym roku zostawało 100 osób. Inżyniera robiło około 40-50 osób, a magistra 30.
To właśnie na początku tego wieku powstały wyższe szkoły nauki o wszystkim i niczym i wtedy poziom zaczął lecieć na łeb na szyję. Również na państwowych uczelniach, bo te musiały się dostosować.
Mam tu u siebie inżyniera, po tej samej politechnice co ja. Trzy lata temu skończył. Jak mu pokazałem swoje zapiski, notatki, wykłady, to nie wiedział co czyta. Czarna magia dla niego
1
@Safrani ale to prywatne uczelnie są winne temu, że idiotów się na studia publiczne przyjmuje i obniża się poziom nauczania? Kiedyś to połowa nawet matury nie zdawała, bo był wyższy poziom i było dobrze. O tym piszę cały czas, że zaniżamy poziom pakując 90% uczniów liceum i technikum na studia. Na szczęście co raz mniej osób się na to decyduje
2
@michal26 oczywiście, że tak. Publiczna uczelnia ma płacone od studenta i konkuruje z prywatną o niego. Dlatego obniżyli drastycznie wręcz poziom. Pogadaj z jakimkolwiek pracownikiem naukowym z takiej uczelni.
0
@Ghostface Jako były student politechniki gdańskiej na wydziale chemicznym kompletnie się nie zgadzam. Zodbyta tam wiedza na zajęciach czy laboratoriach nijak ma sie do pracy w przemyśle. Nie te metody, nie te przyrządy. Program był durny
0
@Safrani nie zgadzam się praktycznie w całej rozciągłości. Temat w ogóle na 4h dyskusji...
0
@michal26 no temat jest bardzo szeroki, bo w zasadzie trzeba zacząć od podstawówki. Potem szkoła średnia.
A czy się zgadzasz, czy nie, to w zasadzie nie ma znaczenia, bo ani Ty, ani ja tego nie zmienimy.
Ja się tylko cieszę, że mój syn zdecydował się studiować za granicą.
0
@Safrani uważam, że podstawówki i licea powinny pozostać państwowe, ale powinny być bony edukacyjne. Niewiele to zmieni, ale zawsze...
Co do wyższych, hybrydowo można zrobić tak, że na pewno zwiększyć wymagania na studia. Aby się dostać, to trzeba prezentować konkretny poziom. Niemniej możnaby zrobić tak, że jak ktoś studiuje państwowo, to musi pozostać w kraju X lat lub odpracować to. Nie wiem. Zarzucam pomysł. Przyznaję, że nie widzę idealnego rozwiązania, a każdy pomysł traktuję jako coś wartego rozwagi. Dlatego nie skreślałbym pomysłu Mentzena. Faktem jest, że szkolnictwo wyższe w Polsce kuleje i jest z tym problem.
1
@michal26 co za bzdury z tymi bonami?
Trzeba zmienić cały system szkolnictwa, a potem program.
Ja to widzę tak.
Sześć lat podstawówki, gdzie w dziecku odkrywa się to, do czego ma smykałkę.
Potem trzy lata gimnazjum, gdzie dziecko ma większość przedmiotów, które mu leżą.
Następnie szkoła średnia, gdzie dziaciak uczy się już głównie przedmiotów, z których jest dobry i powiązanych z nimi. Lub szkoła zawodowa dla mniej zdolnych.
Naprawdę do tej pory nie mogę pojąć po jaką cholerę uczyłem się budowy liścia, lub ilości wykopków ziemniaka w Urugwaju, wiedząc już wtedy, że moje życie będzie związane z zupełnie innymi przedmiotami.
Z resztą tak jest do tej pory, bo widzę co mają moje dzieciaki.
0
@Szmulek Nie jestem żadnym fanem konfederacji ale socjale to bym pozabierał wszędzie. Jak jesteś bystry i biedny to skończysz studia bez pomocy państwa a jak jesteś głupi to front to dobre miejsce dla Ciebie. Ja nigdy od Państwa nic nie dostałem i nic nie dostaje ale patrzę w koło na nierobów przygarniających coraz to nowe socjale będące kiełbasą wyborczą od socjalistów, którzy wolą mieć głupich wyborców ale ważne żeby było ich więcej.
0
@pt9 Może kwestia czasów, może innej uczelni, a może poziomu studiów - nie wiem jak długo studiowałeś, ale oczywiste, że na początkowych zajęciach czy to z organy czy pozostałych przedmiotów uczą często przestarzałych, ale ważnych i pomagających zrozumieć dane zagadnienie, technik.
1
@Safrani gimnazjum, to jest kretynizm. Największa patologia tam jest. 3 lata na poznawanie nowych znajomych, etc...