- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1742 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
88 odpowiedzi
FabianekMrozek
1
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
Nazio_87
1
Kwestia czasu kiedy Maja wyprzedzi Igę
19 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1742 Culés
29
Tak źle jeszcze nie było, a będzie jeszcze gorzej.
Główny Urząd Statystyczny poinformował, że w całym roku 2024 w Polsce urodziło się niespełna 250 tys. dzieci. To najgorszy wynik w historii pomiarów. A co gorsza dane uwzględniają migrantki mieszkające w Polsce.
Mamy też dane za styczeń 2025. Jest to 21 tysięcy narodzin, czyli o 12,4% mniej niż w tamtym roku. Przy czym zgonów w styczniu było prawie dwa razy więcej.
Według szacunków, bo nikt wtedy nie prowadził pomiarów, podczas drugiej wojny światowej w Polsce rocznie rodziło się między 300, a 400 tysięcy dzieci.
Polsce w ciągu dwóch lat grozi spadek dzietności poniżej 1,0.
23
@Safrani a jak mają się rodzić jak widać napięcie między singlami męskimi i damskimi gdzie jedni obwiniają drugich że nie da się znaleźć partnera.
6
@Safrani fajnie jest się przyczynić do zwiększenia takiej statystyki, polecam każdemu ;)
40
@Safrani @pt9 - @VegetaPolska był blisko ostatnio żeby to zmienić ale na ostatniej prostej pechowo się wysypało
7
@Objectivo no ja mam dwoje dzieci, więc też zwiększyłem. Więcej mieć nie będę
17
@Safrani w zasadzie to dwójka jest "na zero" zastępowalności a nie na plus :) Ps: też mam dwójkę.
8
@mmaciass w zasadzie tak. Ale niech tak każdy zastępuje, to źle nie będzie.
7
@Safrani cóż, sytuacja ekonomiczna, wojna płci, braki mieszkań nie sprzyjają dzietności:P
0
@Safrani Szok, że myślących młodych ludzi nie przekonuje 800+ przy tak szybko rosnącej inflacji i przede wszystkim przy braku wsparcia ze strony Państwa.
16
@ranger3120 problem jest o wiele bardziej złożony. Nie wszyscy mają złą sytuację materialną. Ot, choćby moi sąsiedzi. Ludzie koło trzydziestki. Duża, nowa wypasiona chata, dwa drogie samochody. Co chwilę wycieczki zagraniczne i to bynajmniej nie do Europy.
Dzieci brak.
25
@ranger3120 sory ale ja w to nie wierze. To jest głupie tłumaczenie. Jak wytłumaczysz że w czasie wojny rodziło sie dwa razy tyle niż teraz? Nie ma wytłumaczenia.
Obecnie to jest czysto egoistyczna decyzja tych ludzi, głupia decyzja, niedojrzała decyzja której bedą żałować na starość i niech piszą co chcą że nie bedą. Będą.
Obecnie ich życie wypełniają znajomi ale za 20-30 a może nawet 40lat ich serce wypełni pustka.
18
@Eskel ja miałem dzieci w czasach, gdy nikt nawet nie myślał o 500 plus. To raczej nie w tym tkwi problem, bo to jest tylko dodatek
4
@Safrani oczywiście. Nasi rodzice mieli dzieci (nas) "Za komuny" gdzie wiekszości też lekko nie było. ICh rodzice a nasi dziadkowie również. Decyzja o NIEPOSIADANIU dzieci nigdy nie jest materialną (no dobra 95% przypadków ~~)
2
@Safrani a co, ludzie mają w nieskończoność się rozmnażać kompletnie niszcząc planetę? Wyobrażasz sobie jakby co pokolenie liczba ludności była np 3krotnie większa? Widocznie natura ma inne plany.
2
@Safrani Dodatek, który nikogo nie zachęca, a kosztuje kraj miliardy i nie przynosi pozytywnych skutków. 200 IQ
12
@mmaciass myślę, że decyzja materialna może mieć jakiś wpływ na posiadanie drugiego, trzeciego... dziecka. Ale raczej nie pierwszego.
Ja tam najbardziej obwiniam konsumpcjonizm i internet.
Generalnie temat jest tak złożony, że każdy, kto poda jakiś powód będzie mieć rację. @Eskel napisał o 800 plus i ma rację. Ktoś napisze o drogich mieszkaniach i ma rację. Ktoś o rynku pracy i też ma rację.
Problem jest taki, że póki co nikt nie znalazł rozwiązania.
10
@Wojcio tylko, że nas w tej chwili ubywa, a nie przybywa. I tu jest problem. Natomiast bieda Azjatów i bieda Afrykanów przybywa.
31
@Safrani Nie mogę tego czytać, sytuacja ekonomiczna w kraju jest dobra jak nigdy wcześniej (ogólnie na świecie), mieszkań jest w Polsce najwięcej w historii, w dodatku prawie na każdego wnuka będzie czekać mieszkanie po dziadkach, ludzie się rozmnażają od 300 000 lat bez elektryczności i innych dobrodziejstw, a Ty jako powód podajesz złą sytuację na rynku pracy? Błagam.
Ludzie są samolubni, wolą zwiedzać świat, bawić się, grać na playu zamiast poświęcać czas innej istocie, której opieka i wychowanie zajmie im lata po kilka godzin dziennie.
Dziękuję za uwagę.
1
@Eskel a 50 60 80 30 lat temu było jakiekolwiek wsparcie dla rodziców ??
Czy dzieci ??
@mmaciass
Co ty za bajki piszesz że ich serce wypełni pustka.
Przecież to bzdury
@Safrani to wcale nie jest problem ze nas ubywa a nie przybywa
1
@ini_barca okej. Rozwiązałeś problem, z którym od lat nie poradziły sobie tęgie głowy. Bo przecież każdy myśli jak Ty. Każdy ma taką samą sytuację jak Ty.
Pora zgłosić się po Nobla.
1
@Safrani Jednym z powodów jest dyskryminacja mężczyzn w sądach antyrodzinnych. Łamanie praw rodzicielskich, nieprzestrzeganie Konstytucji i Konwencji Praw Dziecka przez nasze państwo. Wygoda i brak chęci do odpowiedzialności i wyzwaniu rodzica.
3
@Safrani Trzeba ludziom jeszcze bardziej dobrobyt podnieść... wczasy min 3-4 razy do roku, luksusowe życie, płace po min 10-20 tys. Wtedy w ogóle już nie będzie dzieci. Nawet sobie sprawy nie zdajesz ile znam ludzi co nie mają w ogóle dzieci albo mają tylko jedno i nie ukrywają tego, że chcą korzystać z życia ile wlezie, stąd nie mają większych rodzin. No i liczą, że będą długo żyć i tak samo się na emeryturach bawić ;)
1
@Piotr777 doskonale zdaję sobie sprawę, bo ja też znam pełno takich ludzi.
0
@Safrani no i? To nawet nie jest nietypowa sytuacja, starozytny rzym wygral z kartagina z powodu wysokiej populacji, mogli w moment jedna armie zastapic druga bo mieli po 10 dzieci. przy upadku juz populacja sie zmniejszala i nie mogli w ogole sensownej armii zebrac. Tym rzymianom tez internet przeszkadzal? taka jest kolej rzeczy po prostu, a nie jakies powody szukane na sile. A wole tak jak jest u nas niz w azji gdzie jest ciagly syf i jeden na drugim siedzi. Rządzący oczywiście będą ciągle dawać te statystyki i straszyć, bo dla nich niedobrze jak jest mniej niewolników, każdy farmer chce żeby jego zwierzęta się mnożyły i dawały więcej zysku.
13
@mmaciass "Obecnie to jest czysto egoistyczna decyzja tych ludzi, głupia decyzja, niedojrzała decyzja której bedą żałować na starość i niech piszą co chcą że nie bedą. Będą.
Obecnie ich życie wypełniają znajomi ale za 20-30 a może nawet 40lat ich serce wypełni pustka. "
o czym Ty w ogóle piszesz? autentycznie nie potrzebuje do szczęścia dzieci mając już 38 lat i absolutnie nie czuję tego, ze za 30-40 lat będzie mi tego brakować. Wolę sobie żyć jak żyję, mogę sobie na więcej rzeczy pozwolić, nie muszę się ograniczać i jestem z tego powodu szczęśliwy. Dzieci, znajomi? nawet już teraz swoje życie ograniczyłem do naprawdę garstki ludzi, z których połowę stanowią moi rodzice i siostra, bo reszta z reguły nie jest tego warta. Generalnie świat jest na tyle otwartym miejscem w tym momencie, jest tyle rzeczy, które można robić choćby i w podeszłym wieku, że nie czuję, żeby kiedykolwiek miałoby to się zmienić. To żaden egoizm, że nie chcę by po mieszkaniu mi latały dzieci, żebym ciągle miał oczy dookoła głowy albo co gorsza liczył każdą złotówkę i wyrzekał się przyjemności. Ja sobie cenię spokój, wolność i brak ograniczeń. Jak komuś dzieci sprawiają szczęście i nie wyobraża sobie innego życia to w porządku. Ja póki mam siłę, chęci to wolę inny tryb życia. A w wieku 70 lat jak zdrowie pozwoli to będę grał w golfa czy choćby w cs-a w Internecie. My jako ludzie w starszym wieku będziemy inni niż nasi rodzice, dziadkowie, bo czasy się zmieniły i jest jak jest. A nawet jeśli przyjdzie taki moment pustki to niech przychodzi. Jestem w stanie poświęcić te parę ostatnich lat życia w jakiejś "depresji" na rzecz kilkudziesięciu ciesząc się nim tak jak lubię.
9
@Safrani @ini_barca Czy wy się właśnie pokłóciliście majac praktycznie ten sam pogląd na sytuacje?
0
@Krzysztof1987 Szczerze nie interesuje mnie co było 50 lat temu, bo wtedy wskaźnik dzietności był na takim poziomie, że na tych ludzi ma kto teraz pracować. Interesuje mnie co jest teraz i co ma mnie zachęcić do posiadania dzieci i liczy się zdanie tylko osób w moim wieku, ponieważ ludzie w wieku jak np. Ty wychodzą poza sferę możliwości rozmnażania :)
2
@Eskel Nie bardzo rozumiem. Przy posiadaniu dzieci wlasnie ma nas interesować co będzie za 20, 30 czy 50 lat dokładnie po to aby miał kto na nas pracować a nie patrzeć tu i teraz.
8
@shinthps słuchaj nie bedę się z Tobą przegadywał bo to jednak Twoja decyzja (to że uważam że bardzo błędna to juz wiesz).
"To żaden egoizm, że nie chcę by po mieszkaniu mi latały dzieci, żebym ciągle miał oczy dookoła głowy albo co gorsza liczył każdą złotówkę i wyrzekał się przyjemności. Ja sobie cenię spokój, wolność i brak ograniczeń."
natomiast to właśnie jest egocentryzm
życzę Ci żebyś zmądrzał i zaznał prawdziwej bezwarunkowej miłości DO KOGOŚ (tej rodzicielskiej)
2
@Safrani Z jednej strony naukowcy alarmują od lat że grozi nam przeludnienie, z drugiej straszą spadkiem dzietności - i w Polsce i w Europie. Jak żyć.... Ekolodzy też pewnie z tych liczb zadowoleni, bo planeta przetrwa
1
@pt9 nie nie. Ja twierdzę, że każdy ma swój powód do podjęcia decyzji. Dla jednego będzie to wygodne życie, a dla drugiego sytuacja materialna.
4
@ranger3120 Już ten mit obalałem - większość z osób, które znam a nie mają dzieci, lub tylko jedno, jest dobrze usytuowanych finansowo.
Nie wspomniałeś o tym co cywilizacja zachodnia robi z ludźmi, bo po II wojnie światowej luksusu nie było a ludzie rozmnażali się jak szaleni
11
@mmaciass bardziej rozchodzi mi się o fakt, że ludzi nie mających dzieci nazywasz egoistami czy niedojrzałymi. Wówczas Twoje podejście również można nazwać egocentryzmem. I to jest właśnie ciekawe, że osoby, które mają dzieci, lub planują je mieć często nazywają egoistami tych co ich nie chcą. Niestety większość z Was nie potrafi zrozumieć, że życiem można się po prostu bawić. Owszem, jedno nie wyklucza drugiego, ale dopóki człowiek nie jest milionerem to jednak jakieś ograniczenia wchodzą w grę. Jeśli ktoś zarzuca mi choćby argument emerytur, to ja od dawna wychodzę z założenia, że najlepiej żyć w tej świadomości, że niczego od państwa nie dostaniemy i po prostu konsekwentnie na tę emeryturę samemu sobie zarobić, odłożyć, zainwestować. Podejścia są różne, żadne nie jest egoistyczne, żadne nie jest dojrzałe/niedojrzałe, jest po prostu indywidualną decyzją w zależności od potrzeb, charakteru, środowiska i wielu różnych czynników, o których moglibyśmy pewnie przedyskutować cały dzień.
Komentarz usunięty
2
@maroon Świat jest ogromny - oba zjawiska się nie wykluczają.
1
@Comentateiro rzadko kiedy ale tym razem w sedno. ;)
8
@Comentateiro myślę, że te personalne wycieczki to sobie możesz odłożyć na bok, bo to właśnie świadczy, że może to gdzieś u Ciebie popełniono jakiś błąd.
Ciekawe swoją drogą, że przez pryzmat paru zdań w Internecie jesteś w stanie stwierdzić na jakim poziomie dojrzałości, mentalnej jestem, nie mając zielonego pojęcia o mojej osobie. To jest ta właśnie ta dojrzałość, do której próbujecie mnie przekonać. Podziękuję.
12
@Safrani Powodów jest pewnie wiele, przypadek każdego człowieka jest indywidualny. Nie można nazywać ludzi, którzy nie chcą mieć dziecka egoistami, czy osobami niedojrzałymi, bo każdy ma prawo wyboru ścieżki swojego życia. Na pewno dojrzalsza jest osoba, która jest świadoma, że nie poradzi sobie z rodzicielstwem, lub warunki mieszkaniowe/ finansowe to uniemożliwiają niż takie co kopulują jak króliki i wpadają w wieku 18 czy 20 lat. Ale to tak na marginesie.
Co do powodów, tak jak wspomniałem na początku jest ich wiele, jednak ze swojej strony poruszyłbym jeden głęboki, który w mojej opinii jest dość istotny. Mam tutaj na myśli totalnie inną mentalność ludzi i podejście do relacji niż lata temu. Ile teraz relacji trwa latami? Ile związków, czy małżeństw rozpada się po kilku latach, czasem wręcz miesiącach?
Ludzie w tych czasach, w większości, podchodzi do relacji płytko. Ile aktualnie młodych kobiet to szony i latawice, które szukają tylko korzyści materialnych i przelotnego seksu? O facetach można powiedzieć to samo, wielu "macho" chce tylko pozaliczać i nawet nie szuka stabilizacji w relacji. Nie mówię oczywiście, że wszyscy tacy są bo nigdy tak nie jest, że można wrzucić do jednego wora. Jednak z mojego doświadczenia ten problem istnieje i jest coraz większy.
Znalezienie dziś drugiej połówki, która podobnie podchodzi do życia, chce stabilnego związku i potrafi być wierna to dzisiaj ciężkie zadanie.
Przy tej kruchości relacji, płytkim podejściu do nich to nie dziwi ten spadek dzietności. Ludzie nie potrafią ze sobą wytrwać kilka miesięcy, czy lat, a gdzie dopiero budować rodzinę z dziećmi.
Z czego to wynika? Sam zadaje sobie to pytanie. Gdzieś tam może paradoksalnie rozwój sieci i łatwość nawiązywania kontaktu na odległość oddalił ludzi w rzeczywistości. Jest to cholernie złożony temat.
Kończąc, nie ma jednej dobrej odpowiedzi, spytasz 100 osób i otrzymasz 200 odpowiedzi. Moje zdanie jest takie, że to ma podłoże w zmianach jakie zachodzą w ludziach, które są wynikiem zmieniającego się świata. Jednak ocenianie ludzi bez dzieci na zasadzie egoista/niedojrzały/ głupi jest irracjonalne i słabe, bo to płytkie generalizowanie.
2
@shinthps Tak, tak jeszcze mnie pouczaj. Wycieczki osobiste? Nie bądź taki przewrażliwiony miłośniku życiowej przygody.
Ja nie pisze o Tobie stricte, tylko o Tobie jako przedstawicielu ludzi o niedojrzałym podejściu do życia. Jak chcesz to bądź sobie wiecznym nastolatkiem, ale skoro to piszesz publicznie, ja to mogę publicznie wyśmiać.
0
@mmaciass Zawsze w sedno, ale musisz to zrozumieć.
1
@Comentateiro :):) ok :))
1
@KochamInieste świetnie napisane
1
@Comentateiro napisałeś, że mam podziękować rodzicom, a teraz, że to nie do mnie? niedojrzałe podejście do życia i bycie wiecznym nastolatkiem? nic o mnie nie wiesz, a wyciągasz jakieś daleko idące wnioski na podstawie tego, że nie chcę mieć dzieci i lubię prywatne życie bez większych zobowiązań. Nie wiem kto tu jest bardziej niedojrzały, ale na pewno w tym przypadku nie ja. Poza tą kwestią myślę, że zaskoczyłbym Cie mocno i to pozytywnie, ale nie zamierzam publicznie dzielić się swoim życiem, więc na tym możemy zakończyć.
2
@Safrani dla mnie nie o kase tu chodzi. Kiedyś świat tak działał, że dzieci na starość brały rodzica ze sobą. Dzisiaj mówi się nam, że to Państwo ma zadbać o seniora. Nawet mamy takie ministerstwo. Więc rodzice wolą się bawić, a na starość zus i rząd nam pomogą. Dlatego ludzie biedni mają dzieci, a bogaci nie - wiadomo, że to uogólnienie. To mój punkt widzenia, emerytura obywatelska, każdemu tyle samo, chcesz mieć więcej, oszczędzaj albo niech dzieci ci pomogą. Brutalne... ale moim zdaniem zadziała.
0
@Comentateiro Dokładnie. Tak więc patrząc globalnie, to te liczby są nic nie znaczące.
3
@Comentateiro w twoim świecie może jest egoistą, w swoim żyje jak chce a ty sobie jakieś głupie komentarze robisz na temat wychowania przez jego rodziców...
pozwoliłbym sobie na to samo w twoim kierunku ale w sumie odpuszczę.
8
@Safrani Nie spotkałem na swojej drodze kobiety z którą chciałbym mieć dzieci, a może na pewnym etapie życia już tak długo byłem sam, że się do tego przyzwyczaiłem i odtrącałem od siebie każdą możliwość związku? Nie wiem. Tak czy inaczej nie zapowiada się na to, że kiedykolwiek je będę miał patrząc do jakiego progu wiekowego się już zbliżam. Nie czuję się gorszy z tego powodu. Pracuję, mam różnego rodzaju aktywności, gotuję tylko dla siebie i podróżuję niezależnie od nikogo. Myślę, że nie każdy musi realizować "jedyny słuszny" szablon egzystencjonalny.
1
@qbsonFCBarca Uwaga była celna, skontrastowała dojrzałych rodziców, z ich synem, który zachowuje się jak wieczny nastolatek, który nie umie przejść do następnego etapu w życiu.
0
@Eskel A to mamy odgórnie narzucone widełki w jakim wieku można mieć dzieci ?
Może pomyśl jak odłożyć pieniądze na emeryturę a nie liczysz na państwo
7
@Comentateiro możesz tak oczywiście uważać. Ja jestem zdania że każdy ma swoje życie i każde podejście jest dojrzałe pod warunkiem że nikogo nie krzywdzimy. To że przez lata zostały wymyślane pewne mechanizmy postępowania w społeczeństwie, powszechnie uznane za "właściwe", "dojrzałe" nie oznacza że dla danej jednostki takie muszą być.
Jeśli gość jest szczęśliwy to jakie to ma znaczenie? Chyba o to chodzi w życiu czyż nie?
Jesteśmy tylko jednym z gatunków na Ziemii. Jeśli natura będzie chciała to on przetrwa i jeden czy drugi koleś który nie chce mieć dzieci tylko cieszyć się "swoim światem" tego nie zmieni.
Czasy się zmieniają tak dynamicznie że to co dziś jest dojrzałe jutro może być uznane za głupie.
Jeden wybiera rozmnażanie, sadzenie drzewa na swojej działce. Drugi zaś życie od dziesiątego do dziesiątego grając całe dnie na komputerze. Oba te podejścia są w mojej ocenie wspaniałe.
1
@MesQueUnClub_87 rozumiem.
A pomijając już dzieci, to nie przechodzi Ci nieraz przez myśl, że fajnie by było dzielić z kimś życie? Nie występuje u Ciebie jakaś taka tęsknota? Bo ja generalnie wyobrażam sobie życie bez dzieci, ale jakoś nie wyobrażam sobie życia bez drugiej połowy.
7
@Comentateiro no to naprawdę ciekawe. Sugerujesz, że moi rodzice popełnili błąd i jestem mentalnie nastolatkiem, gdy w sumie rodzice nigdy nie mieli ze mną żadnych problemów wychowawczych, gdyż byłem generalnie grzecznym, ułożonym dzieckiem, który dojrzałością gdzieś był ponad rówieśnikami, właśnie ze względu na rozsądne wychowanie. Do tego miałem swoje pasje, hobby, więc też unikałem z grubsza imprez jako nastolatek. Na studiach wiadomo, siłą rzeczy no gdzieś tam się wychodziło, ale studia skończyłem bez większych problemów, mimo, że nigdy jakoś nie lubiłem się nadto uczyć. Byłem przeciętnym uczniem, studentem, ale zawsze byłem kreatywny i radziłem sobie. Dodam tylko, że robiłem studia zaocznie, bo nie uważałem, że dzienne są dla mnie. Wolałem uniknąć takiego typowego życia studenckiego. Kwestię życia zawodowego pominę, bo to już akurat za dużo prywata, ale generalnie znajomi, kobieta cenią mnie za odpowiedzialność, bo można na mnie polegać i dla mnie słowo to rzecz święta. Do tego mam też dobre serce, bo potrafię pomóc tu i ówdzie, a Ty na podstawie paru literek stwierdzasz, że zachowuję się jak nastolatek, bo nie chcę mieć dzieci. Pogratulować. Przejrzałeś moje życie na wylot. Jedyną moją wadą z grubsza to jest trochę zbyt wybujałe ego, z którego zdaję sobie sprawę i marnowanie czasu na takie bzdury jak właśnie ta dyskusja z Tobą i tworzenie "poematów".
I na przyszłość, taka dobra rada, nie mieszaj czyiś rodziców w Internetowe dyskusje, nie mając zielonego pojęcia jaka jest rzeczywistość. Jest to mega słabe, właśnie niedojrzałe i to właśnie Tobie polecam przejść do następnego etapu w życiu, w którym nie zaczniesz wyciągasz pochopnie wniosków. Ja też na LR takie wyciągałem i w pewnym momencie uznałem, że jednak nie ma co zbytnio się wychylać. Owszem, czasem coś sobie napiszę, ale tak czy siak lepiej zająć się swoim życiem i swoim hobby. Tak jak właśnie idę ja to robić.
2
@Safrani Oczywiście są takie chwile kiedy można się poczuć osamotnionym bo też nie jesteś 24/h ze znajomymi czy rodziną. Spędzanie wspólnego czasu z bliską Ci kobietą na pewno jest świetne, ale moje życie ukształtowało się w długoletnim singlowym życiu i na tym etapie już nie jest to dla mnie coś niezbędnego do życia. Z biegiem czasu przystosowałem się do takich warunków życiowych i nauczyłem się czerpać z tego plusy. Na pewno dużą zaletą jest niezależność bo to wzmacnia poczucie wolności i jest w stanie uzależnić. Cały czas dopuszczam do siebie taką możliwość, że "mógłbym" z kimś być, ale taka sytuacja musiała by mnie trafić jak grom z jasnego nieba bo ja nie chodzę po portalach społecznościowych czy innych miejscach i nie szukam tej połówki. Wymagałoby to też sporo pracy nad sobą bo musiałbym gwałtownie przejść w tryb kompromisów i okiełznania swoich luźnych nawyków :) Tak, więc reasumując te poczucie tęsknoty mierzy się tylko w jakichś poszczególnych momentach, ale ogólnie jestem usatysfakcjonowany takim życiem solo.
0
@Wojcio W końcu jakiś mądry komentarz.
Egoistyczny do potęgi gatunek, natura chyba ma już dość i być może w niedalekiej przyszłości odda planetę innemu mniej roszczeniowemu :)
Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący.
1
@MesQueUnClub_87 rozumiem i dzięki za odpowiedź.
3
@shinthps Nie rozumiem, gdzie Ty i ten drugi kolega widzicie sugestię, że Twoi rodzice popełnili błąd? Ja tego nie sugeruję, doceniam Twoich rodziców.
Ciesz się, że nie mówili, że nie chcą by po mieszkaniu im latały dzieci, żeby ciągle mieli oczy dookoła głowy albo co gorsza liczyli każdą złotówkę i wyrzekali się przyjemności, jak sam to opisałeś wcześniej.
O tym mówię, niedojrzałość. Łączenie posiadania dziecka z brakiem przyjemności, brak zdolności by przejść do kolejnego etapu w życiu. Innymi słowy, traktowanie dziecka jak przeszkodę, zawalidrogę. Fatalnie się to czyta.
4
@mmaciass nie mogę się z tobą zgodzić. Nie każdy czuje, że chce być rodzicem. My z żoną kompletnie tego nie czujemy i uważamy wręcz, że mając dziecko moglibyśmy je skrzywdzić (oczywiście nie fizycznie). Dla przykładu idąc w sklepie i widząc dziecko które się wydziera mam już dosyć. A co do samotności to mogę tylko napisać xd, bo skąd niby możesz wiedzieć co ja będę czuł na starość. Pozdrawiam
1
@ferdas_rawa Skoro każdy ma dostać taką samą emeryturę, to rozumiem, że każdemu ma też być potrącana składka od płacy minimalnej niezależnie od zarobków?
1
@Comentateiro Fatalnie to się czyta ocenianie życiowych wyborów obcych ludzi nierobiących nikomu krzywdy. I to stawianie siebie w pozycji wyższości.
1
@Safrani
Nie każdy marzy o posiadaniu dzieci, szanuje tych którzy mają / starają się / marzą. Super, niech się spełniają jako rodzice. Ale każdy ma swój plan na życie, i to też trzeba uszanować. Więc pouczanie kogoś albo dawanie rad jest slabe:-)
Klasykiem jest powtarzanie że będziesz żałować, kto ci poda szklane wody na stare lata ….:)))))))
Życie jest jedno, więc trzeba korzystać w takim sposób jaki sobie wymarzyłeś.
1
@mmaciass
Jaką masz gwarancję że dziecko będzie mieszkało / żyło blisko żeby ci pomóc i żeby wyplenić owa pustkę ? Mam kolegę z pracy który ma 60 lat , żona zmarła 5 lat temu , jedno z dzieci mieszka w Danii, drugie w US??wielu ludzi traktuje dzieci jako gwarancję czegoś na stare lata - dla mnie to egoizm .
0
@derus ja tam nikogo nie pouczam i staram się nie wchodzić w czyjeś życie. Generalnie, póki ktoś nie robi mi/mojej rodzinie krzywdy, to niech sobie żyje jak chce. Niech se ma nawet codziennie inną płeć, jeśli mu to sprawia przyjemność. Niech ma lub nie ma dzieci. Niech pije, ćpa, lub nie. Ja za nikogo życia nie przeżyje.
0
@lithotripter mnie by to nie przeszkadzało :-) ja i tak płacę bardzo małą składkę emerytalną i według wyliczeń nie dostanę nawet emerytury minimalnej.
Co do finansowania emerytury, ja jestem za tym, aby bogacie płacili troszkę więcej, tylko bogaci to niekoniecznie dobrze zarabiający. Finansowanie emerytury obywatelskiej to inna osobny temat, ale jestem przeciwny temu co jest teraz.
Ktoś całe życie dobrze zarabia, niech sam sobie odłoży, dlaczego Państwo musi niańczyć jeszcze bogatych...
1
@derus nie mam żadnej gwarancji ale wychowuje swoje dzieci tak, by znały wartość rodzica i sam daje dzieciom duzo miłosci. To jest właśnie wychowywanie.. człowieka się kształtuje, nie staje się zły sam od siebie - nie podzielam takiego poglądu.
Wydaje mi się że gdzieś u Twojego znajomego coś nie wyszło - po prostu. Może dzieci mają jakiś żal, trudno mi to ocenić, w każdym razie współczuję.
Abstrahując od tego że mieszkają daleko to przynajmniej mogą do siebie zadzwonić. a do kogo będą dzwonić Ci dziś samotni, lub Ci bezdzietni którym druga połówka umrze?
Abstrahując i od tego, dzieci to duża radość, widzieć jak Cie kocha, jak sie uczy, jak rośnie, jak przeżywa, jak się usmiecha i żartujecie sobie. Nie da się tego opisać i co znamienne też tego nie rozumiałem póki nie miałem dzieci. Więc jak macie zrozumieć skoro dzieci nie macie? Ja już sam byłem, wiem jak to jest. A Ty wiesz jak jest z dzieckiem ? no nie..
7
@Comentateiro "Podziękuj rodzicom, że chciało im się wyhodować takiego egoistę."
Przede wszystkim zacznij używać bardziej odpowiednich sformułowań, bo od kogoś kto pielęgnuje tak mocno rodzinne życie raczej oczekiwałoby się, że będzie miał na myśli wychowanie, a nie hodowlę. Po drugie nie urodziłem się egoistą i uważam, że daleko mi do niego, mimo że są sytuacje życiowe, gdzie trzeba się zachowywać egoistycznie. Po trzecie moi rodzice zdecydowali się na dzieci będąc tego świadomym i odpowiedzialnym. I oczywiście jestem im za to wdzięczny, że wychowali mnie na przyzwoitego człowieka, bo wielu ludzi niestety nie ma tego przywileju. Nadto nie uważam, że dzieci to jest przeszkoda, ani zawalidroga, bo nawet jakby mi się zdarzyła wpadka, to nie traktowałbym dziecka w opisywany przez Ciebie sposób. Co nie zmienia faktu, że mając dzieci siłą rzeczy trzeba iść na pewne kompromisy, ustępstwa, zrezygnować z pewnych przywilejów i to ode mnie zależy czy tego chcę czy nie.
Wielu ludzi również zapomina, że za nasze życie przede wszystkim odpowiedzialni jesteśmy my sami. I każdy z nas ma prawo przeżyć to życie tak jak uważa za słuszne, a nie tak jak widzą to inni ludzie. Bo ci inni ludzie, włączając to Ciebie najchętniej by mówili innym jak mają przeżyć to życie. Ja Ci nie mówię, żebyś przestał pisać po 40-50 komentarzy dziennie. Chcesz to robić to to rób. Ja osobiście uważam to za marnowanie swojego cennego życia, ale nic mi do tego. Nie pogratuluję Twoim rodzicom, że wychowali internetowego robota, mimo że mógłbym tak myśleć. Niech każdy w życiu zajmie się sobą, niech przejdzie przez to życie tak jak uważa za słuszne i nie wtrąca się w życie innych, a co gorsza jeszcze ich przez to obrażać. Serio. Życie jest za krótkie, żeby ciągle na każdym kroku słuchać innych ludzi i ich opinii, bo im się wydaje, że ich metoda na życie jest tą jedyną słuszną. Nic bardziej mylnego.
1
@mmaciass
Dlaczego coś poszło nie tak ? Syn jest pilotem pracuje dla Aer Lingusa, córka z tego co pamiętam IT ale nie jestem pewien( ale ma dobrą pracę ) takich ich życie się potoczyło i ich rzuciło . Myślisz że ja planowałem zostać w IE i poślubić Brazylijkę ? Nie , życie jest pełne niespodzianek. Myślisz że on jest z tego powodu smutny? Nie, cieszy się że dzieciaki są zaradne i nie musi się martwic że czegoś im brakuje.
Na twoje kolejne pytanie odp bardzo szybko, skąd wiemy ? Ja od 16 lat jestem obecny w życiu trójki dzieci mojego brata( robiłem wszystko ). Wiem doskonale co masz na myśli , bratanica traktuje mnie jak drugiego tatę.Wiec bycie fajnym wujkiem mi w zupełności wystarczy.
Życie ci z całego serca zdrowia i szczęścia mam nadzieję że dzieciaki wyniosą wszystko co najlepsze od was bo nie ma zbyt dużo fajnych wzorców w tych czasach.
3
@Safrani Nie chce mi się wchodzić w dyskusje ze wszystkimi tutaj ale problem jest skomplikowany.
Sama bieda tego nie tłumaczy.
Sam egoizm również.
Jeśli chodzi o zamożność obecnych czasów - tak jest lepiej niż w 2WŚ czy nawet 20 lat temu ale wymagania też troche się zmieniły, dzisiaj nie jest akceptowalnym posłać dzieci do szkoły boso albo pójść do roboty na 10 godzin i je zostawić żeby biegały sobie po ulicy i gdzie popadnie jak to było dawniej.
Dzisiaj są zajęcia dodatkowe, korepetycje i materiały, sprzęty elektroniczne i inne duperele które trzeba dziecku zagwarantować żeby nie dorastało poszkodowane.
Jeśli chodzi o egoizm - tak ludzie mając wybór, świadomie decydują się nie mieć dzieci.
Dawniej była duża presja społeczna, zwłaszcza na kobietach żeby wyszły zamąż i urodziły, zresztą często na nic innego im nie pozwalano więc to robiły. Teraz mają wybór i podejmują decyzje nie posiadać dzieci.
W wielu przypadkach jest to dobra decyzja. W innych jest ona zła.
Obecny rezultat obsadza nas na trajektorii katastrofy demograficznej.
Ale jak to naprawić? Chyba nikt nie ma bladego pojęcia.
1
@don'T.R.I.P.e tak, masz absolutnią rację.
3
@Safrani To jest patowa sytuacja, na ktora nie ma rozwiazania, bo nie da sie zmusic ludzi do rozmnazania sie jezeli tego nie chca/nie czuja.
Nie potrafie sobie wyobrazic jakie zachety musialoby zaproponowac panstwo (ciekawe z czyich pieniedzy, hehe) zeby ludzie nagle zaczeli masowo przechodzic w tryb rodzicielski.
Tak czy inaczej, ciekawa dyskusja i czytalem ja z wielkim zainteresowaniem.
1
@Safrani lewica niech dalej podburza społeczeństwo "piekłem kobiet", to na pewno nastąpi poprawa
2
@lithotripter Fatalnie się żyje ze świadomością, że niektórzy wychowują po 2 dzieci, poświęcając czas i pieniądze, a potem ich dzieci zapierdzielają do pracy by na emeryturze utrzymywać singla, który jest wiecznym nastolatkiem.
1
@Safrani Ja się ludziom nie dziwię, pomijam "chore" jednostki facetów i bab które prowadzą między sobą wojne płci
Ale dla młodych par ceny mieszkań, ceny życia, rynek pracy i wiele innych rzeczy po prostu odbierają sens posiadania dzieci
Ja np. Chciałbym mieć trójkę dzieci to takie moje można by rzec marzenie, lecz jak patrzę na ceny i wiem, że nie będzie lepiej to mnie presja dogniata w ziemię a nie jest sztuką się zadłużyć na 30 lat i pracować by tylko pracować. Plus moją obecną Kobietę muszę życiowo ogarnąć bo mnie denerwuję :P
I tak źle i tak nie dobrze. I OK ZGADZAM SIĘ, że część ludzi może i nawet większa część nie chcę posiadać dzieci z samolubnych względów, nie mi oceniać, lecz ekonomia też na to nie pozwala lub też nie ułatwia aż tak. Myslę, że świadomość ludzi też wzrosła na tyle, że nie czują się na siłach by te dzieci mieć i po prostu mieć. I są tam kwestie moralne psychologiczne bądź stricte ekonomiczne jak u mnie
Nie mniej za 2 lata chcę mieć dzieci (mam 26 lat)
1
@Andi18 szanuję
0
@Safrani zajebiscie, co roku mniejsze kolejki w sklepach urzędach tip
1
@Eskel
Kolego, a jakie wsparcie rządu mieli nasi dziadkowie po zakończeniu II wojny światowej ? A nasi rodzice w latach 70-tych to mieli ?
Sam mam 2 dziecko i szczerze przyznaję , że jedynym powodem dlaczego nie mam ich więcej jest WYGODA ... ale przynajmniej mam 1-go syna, więc jakąś cegiełkę do przetrwania naszego "białego" gatunku dołożyłem
0
@Comentateiro I ze świadomością, że Twoje podatki idą na 800+ dla dzieci, których nie masz. Ja nie projektowałem tego systemu, jest jak jest
2
@lithotripter Podatki wszystkich obywateli idą na dzieci, nie tylko bezdzietnych, a to i tak nie zrekompensuje w przybliżeniu tego ile rodzice i ich dzieci wydadzą na "nastolatka emeryta". Nie mówiąc już o tym, że poza finansami i emeryturą dla samoluba, zapewniają też bieżące funkcjonowanie kraju
3
@Safrani
Posiadanie dzieci przedłuża naszą cywilizację i w mniejszym stopniu zapobiega mieszania kultur, może stanowić o sile narodu, często nadaje sens życia i sprawia że ktoś o nas pamięta po śmierci czy zaopiekuje się nami po udarze.
Przymus do posiadania z kolegi zabiera nam wolność która jest jedną z najcenniejszych rzeczy jaką może mieć człowiek.
Nie ma idealnego rozwiązania
0
@Comentateiro No cóż, pozostaje tylko podziękować za poświęcenie, bohaterze :)
0
@lithotripter A skąd wiesz, ze mam dzieci?
0
@Comentateiro Racja nie powinienem tego zakładać. Wybacz.
Nawiasem mówiąc ja chciałbym mieć 2 dzieci, jeśli kiedyś będę miał do tego warunki, które będę uważał za odpowiednie. Ale nie uważam, że jestem to komukolwiek winny lub mam się czuć lepszy z tego powodu.
3
@mmaciass ja trójka, ale przy @Ojciec5tkidzieci to małe piwo
4
@Comentateiro trochę jestem obrażony, że temat o kaszojadach, ja jako ich wróg, zwolennik hedonizmu, konsumpcjonizm, podróżowania, chillu, a nie oznaczyłeś mnie..
4
@draxidox Przepraszam, to już się więcej nie powtórzy. Pozdrawiam serdecznie Waszą Hedoniczność
5
@AxelF Trójka dzieci to już popisywanie się w tych czasach.
2
@Safrani według mnie obecna sytuacja materialna młodych ludzi i brak dostępności 3/4 pokojowych mieszkań jest głównym problemem. Większość ludzi gnieździ się albo w kawalerce albo w 2/3 pokojach i nie stać ich na dziecko, albo za dużo by to kosztowało. Jakby ludzi było stać na dom z ogrodem albo duże mieszkanie to od razu statystyki by podskoczyły.
0
@Eskel
Kolego jest jeszcze babciowe
Inflacja nie ma tu nic do rzeczy
Poprostu wygodnictwo i kariera
0
@Safrani
No właśnie wygodnictwo i brak wizji życia jak sue bedzie starym i samotnym
Wtedy już mamusi i tatusia nie bedzie nikogo nie bedzie
0
@mmaciass
W czasie wojny nie było antykoncepcji kolego a sex rozładowywał napięcie:)
Poza tym miałeś multum gwaltow wtedy
0
@stone80 znam masę ludzi, maja 80 metrów, zarabiają z 20 tys na rękę i mówią, że ich nie stać na dziecko... albo mają jedno...i nie stać ich na drugie. A ci co mają 3-4 dzieci często żyją w maks 60 m2? Biednych stać na dzieci, dobrze zarabiających nie stać. Gdzie tu logika?
0
@Piotr777
ale co ty pierdzielisz
można wieść luksusowe życie i się zdecydować na dzieci, to nie problem
jak cię stać to jeździsz na wakacje kilka razy do roku z dziećmi, bez przesady
dzieci mogą jeździć też na zwiedzanie miast czy w góry nie tylko baseny i morze
albo można jeździć z dziećmi kilka razy w roku, raz pod nich na baseny, morze a raz pod siebie np. w góry
to bardziej wydaje mi się brak chęci posiadanie dzieci, bo z dziecmi owszem życie jest trudniejsze pod kątem tego że masz więcej obowiązków - sprzatanie, więcej gotowania, więcej obowiązków związanych ze szkołą czu zajęciami dodatkowymi
ale spędzanie czasu z dziecmi daje tyle radości że ciężko to opisać
a z drugiej storny zawsze można sobie zorganizować czas dla siebie z żoną i wyjść na kolacje itp, raz na jakiś czas bez dzieci
więc według mnie to wynika z tego że ludzi to nie kręci posiadanie dzieci i wybierają rzekome wygodnictwo