La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1322 Culés

0

Zastanawia mnie jak takie no name jak Tanajno byli w stanie uzbierać 100k podpisów aby kandydować na prezydenta a bądź co bądź taka duża medialna persona jak Stanowski ma z tym problem póki co

Można o nim dużo mówić ale zbierać samą widownię z yt powinien to lajtowo już zebrać

4

@Herato Bo to przekręty przy zbieraniu podpisów :) Obejrzyj ostatni odcinek prezydenckie zero i zobaczysz.

konto usunięte

0

@Herato Przecież dzieci nie mogą składać podpisów

10

@Herato Z prostej przyczyny: Popularność wśród Mariuszy z Brighton nie przekłada się w żaden sposób na świat rzeczywisty.
Oczywiście Stanowski będzie wymyślać tysiąc wymówek, dlaczego jemu się nie udaje a innym tak, już coś tam nawet o tym nagrał, nie wiem dokładnie co bo zainteresowanie straciłem po zobaczeniu rolki z wyliczeniem, że Czaskoski nie mógł uzbierać miliona.
Realnie nie ma po prostu żadnej sprawczości i ma pustą popularność, w polityce nazywa się to mobilizacją. Napisanie komentarza pod jego filmikiem czy wciśnięcie przycisku "Subskrybuj" nie wymaga żadnej pracy, wysłanie karty poparcia to już duża operacja jak na kogoś, kto całe zaangażowanie w Stanowskiego ogranicza do oglądania filmiku siedząc na kiblu.

1

@Herato
Bo bardziej od popularności liczą się struktury. Jak masz ludzi, którzy będą na ulicach zbierali podpisy to przecież jest dużo łatwiej.

0

@Herato @Tasde Stanowski uznał, że będzie zbierał podpisy po Bożemu, na ulicach.

Tymczasem to tak nie działa. Rejestruje się komitet wyborczy, przez co wskazuje przedstawicieli do okręgowych komisji wyborczych. Najlepiej studentów, czy uczniów liceum.

Dla nich te kilkaset złotych które mogą zarobić na komisji są warte zachodu. W zamian zbierają podpisy w szkołach i pośród znajomych - bo jednak każdy będzie chciał ułatwić im życie. A i świadomość społeczna całego procederu jest relatywnie mała

A im więcej takich kandydatów od czapy jest, tym łatwiej. Jedna osoba zbiera na Tanajno, druga na Jakubiaka. I potem spisują z drugiej listy.

Nie ma narzędzi by weryfikować te podpisy i nigdy nie będzie - osoby w liceum mogą de facto pierwszy raz coś podpisywać, przez co nigdy nie będzie jak porównać ich podpisu.

Duze partie też z tego korzystają, ale także stosują pewnie inne triki. Gdyby tak nie było, Trzaskowski nie przedstawiał by 1.1 miliona, a Nawrocki 1.3 miliona, skoro wystarczy 100 000. Muszą być bardzo niepewni zebranych podpisów, że zdecydowali się na aż taką nadwyżkę.

0

@Herato Tanajno jak Tanajno, powiedz lepiej jakim cudem Bartosiewicz zebrał te podpisy bez żadnych struktur, niczego.

0

@Pressinho To, że na kartach poparcia dzieją się cuda to jedno, same te karty mają sensu o tyle o ile, PKW nie jest w stanie wszystkiego kontrolować co do detalu więc ograniczają się tylko do faktu, że dana osoba w ogóle istnieje i czy jeszcze żyje oraz czy nie podpisała się wielokrotnie (poza poparciem kandydata do Senatu, bo tam jeszcze weryfikują okręg).

Co do posiadania ponad miliona podpisów, nie, tu nie chodzi o to, że nie są pewni. To jest element kampanii wyborczej, po prostu pokazanie kto ma dłuższego siura.


A co do Stanowskiego, to nie chodzi o to, że robi po bożemu. Brak struktur to jedno, ale on bardziej liczył na głosy internetowe, żeby nie musiał zatrudniać żadnych wolontariuszy.
Ale wyłożył się na podstawowym błędzie poznawczym osoby internetowej, sądząc że wyświetlenia i subskrypcje przełożą się na karty.
To jak streamer który myśli, że jak będzie miał 2 tysie widzów i każdy przeleje złotówkę to będzie miał 2 tysiące złotych gdzie z zaangażowania widowni to najpewniej nie uzbiera nawet na pizzę.
Dlatego mówię, w polityce to się nazywa mobilizacja, przełożenie słów poparcia na czyny poparcia (głosy, karty poparcia kandydata, obecność na wiecach itd.) jest bardzo trudną sztuką i łatwo można się zagubić w błędnym myśleniu, że ogólny ruch wokół osoby przełoży się na czyny.

0

@Tasde "PKW nie jest w stanie wszystkiego kontrolować co do detalu więc ograniczają się tylko do faktu, że dana osoba w ogóle istnieje i czy jeszcze żyje oraz czy nie podpisała się wielokrotnie"

To jak weryfikuje te podpisy PKW to tylko wierzchołek góry lodowej. Prawdziwy problem leży gdzie indziej. Podpisujesz kartę jednego kandydata, ale czy aby na pewno? Nie masz żadnej gwarancji, co się dalej stanie z tymi danymi. "Wymiana" podpisów jest na porządku dziennym. A cały ten proceder jest możliwy, właśnie przez brak poważnego mechanizmu weryfikacji.

I tu leży główny problem. UE wprowadza RODO, USA blokuje chińskie aplikacje. Wszystko po to by chronić wrażliwe dane. A tu się okazuje, że wystarczy zbierać podpisy na wybory, żeby w sposób w pełni legalny zdobyć Pesel czy Adres danej osoby. Tyle dobrego, że wprowadzono chociaż opcję by zastrzec Pesel.

Idąc dalej, oczywiście że chodzi o licytacje, kto zbierze więcej podpisów co szczególnie widać w przypadku PiSu. Ale bez wątpienia nie jest to jedyny czynnik, który stoi za tym. To by się po prostu nie opłacało, bo gdy przyjdzie do właściwej kampanii, nikt na ten podpisy nie patrzy.

A co do błędów Stanowskiego, to myślę że tu nie chodzi o aspekt internetowy, tylko o innego rodzaju błąd poznawczy. Widział, że ludzie typu Jakubiak, Żółtek czy Tanajno dali radę zebrać te podpisy i myślał że to nie będzie takie trudne. Ale nie wiedział, w jaki sposób tego dokonali

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: