La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1392 Culés

5

Teściowa zaprosiła nas wczoraj na 14:30 na obiad.
Przyjechaliśmy o 14:38, a wszyscy już praktycznie po obiedzie.
Teściowa z tekstem, że trzeba było przyjechać na czas.
Jak tu nie kochać tej kobiety?

2

@karolszymek skromny obiad to i zjedli w 8 minut. Po drugie 14:30 jest raz na dobę :D

28

@karolszymek no ale jednak się spóźniliście co np dla mnie jest nieakceptowalne.

30

@Bykunn Jak zapraszasz dzieci na WSPÓLNY obiad, to chyba zależy Ci na tym żeby zjeść go wspólnie, co? A tak to teściowa nakarmiła nas wyrzutami sumienia XD

1

@karolszymek I sami jedliście czy wcale?

0

@LukaszFan sami

12

@karolszymek jak ktoś Cię zaprasza na daną godzinę, gdzie wiesz dobrze że będzie więcej osób to spóźnienie się jest niczym innym jak brakiem szacunku do wszystkich osób, które zjawiły się punktualnie.
Z resztą podgrzewane jedzenie już tak nie smakuje dobrze.

12

@karolszymek ja nie wiem jakie masz relacje z teściową. Ja wiem że jakby mnie ktoś zaprosił na 14:30 to byłbym o 14 i problemu by nie było :D może zrobiła to specjalnie a może spóźniacie się regularnie i chciała wam dać nauczkę. Kto wie

45

@Bykunn
Z drugiej strony przychodzenie aż 30 minut szybciej jest tak samo niegrzeczne jak spóźnianie się.

5

@karolszymek ewidentne wyjebongo na was ze strony teściowej bo nie potrafi wytrzymać przysłowiowych 15 min spóźnienia z powodu korków np. , podziękował bym grzecznie i przez następne pół roku odrzucał zapro na obiadek i niech sobie żrą kiedy im pasuje. Moja by ze 2 godz poczekała jak by bylo trzeba bo chyba obiad je się wspólnie jak jest takie zaproszenie.

2

@karolszymek nie sciemniaj, byliście o 14:46

26

@NeroTFP1 @Bykunn @karolszymek @Yoshi94 Ja też nie lubię spóźnialskich, ale mówimy tutaj o 8 minutach, a wedle relacji autora dyskusji wszyscy już byli praktycznie po obiedzie. Musiało im naprawdę bardzo smakować, że w 8 minut opędzlowali cały obiad :=].

Brzmi trochę, jakby było to po złości...

8

@Lukikiki Może cały czas się spóźniają i kobieta to już zaczęła odbierać jak brak szacunku. Może nie spóźnili się przez korek tylko się tak szykowali "na którą zdążymy to zdążymy". Nie znamy sytuacji, więc nie ma co oceniać jednej czy drugiej strony.

9

@Danny Gaucho
3...2...1... JEMY! Macie czas do 14:37, bo wtedy wjeżdża deser na który przewidziane jest 5 minut.

2

@Danny Gaucho no trochę tak. Albo tak jak mówię spóźniają się zawsze i już teściowa miała dość :D za mało informacji :D
@NeroTFP1 do jakichś znajomych pewnie tak ale do rodziny? Może każdy ma w sumie inne relacje ale u nas to nie problem
Ta może o 14:30 kuchnia otwarta i trzeba walczyć o najlepsze kąski xD

11

@NeroTFP1 No tak to widzę właśnie ^ ^. Z drugiej strony nie wiemy czy to było pierwsze spóźnienie? A może notorycznie się spóźniali i to nie 8 minut, a 15,20,30 minut. Tak wiele pytań, a tak mało odpowiedzi.

@karolszymek Pucuj się.

1

@MesQueUnClub_87 możliwe ze tak ale są tel i można zadzwonić z pytaniem za ile będziecie bo my tu umieramy z głodu i jeść się chce już xD dorośli ludzie a zachowanie dzieci , to po co wgl ich zapraszała jak zjedli bez nich ?

2

@Lukikiki a nie można też zadzwonić że będziemy chwilę później? :D

1

@Bykunn ja jak bym miał 5 min do domu rodzinnego czy teściów to bym nie dzwonił że będę za 3 min , w sensie że spóźnię się 8 min xD ale tak można też uprzedzić o spóźnieniu jak najbardziej

3

@Lukikiki no widzisz to każdy ma inne podejście do czasu. Ja jakbym miał być na 14:25 to już bym zadzwonił że będziemy na styk. Ale u mnie jak ktoś mówi że obiad na 14:30 to znaczy że o tej chce zacząć jeść a nie żeby o tej przyjechać

2

@Bykunn Ok tylko myślę że jak się kogoś zaprasza to bardziej chodzi o obecność osób zaproszonych a nie aby zjeść dobry obiadek i jak przyjadą to sobie zjedzą sami a my popatrzymy czy ładnie jedzą :D takie jedzenie też jest bardzo nie przyjemne dla nie których osób ale masz rację , ile głów i rodzin tyle opini. Zamykam i pozdrawiam swoją teściową bo wiem że tak by się nie zachowała.

4

@Bykunn w takim razie to funkcjonuje jak jakaś korporacja, a nie rodzina

1

@PatrychoO dlaczego? Bo jak ktoś mówi że obiad robi na 14:30 to mogę przyjechać nawet o 10:00? Średnio korporacyjne

2

@karolszymek Jak dla mnie spóźnianie się to brak okazywania szacunku wobec drugiej osoby.

0

@karolszymek Jak moja rodzinę teściowa zaprasza na obiad to wie , że nie może podać do czasu aż nie przyjedziemy . Nie wiem jak wychowałeś teściową ?

5

@Bykunn że spóźnienie 8 minut na rodzinny obiad jest nieakceptowalne, że trzeba dzwonić, uprzedzać, bo się obrażą i zjedzą bez nich.

1

@PatrychoO no nie wiem dla mnie żadne spóźnienie jest nieakceptowalne. Kwestia wychowania chyba

5

@Danny Gaucho Zaprosiła ich na 14:30 a danie podała pewnie o 14 :)

11

@karolszymek jeśli tworzy się problemy z takich sytuacji to znaczy, że coś w tej rodzinie nie funkcjonuje lub po prostu każda z osób ma zwykłe problemy z komunikacją. Wiadomo, nikt nie lubi spóźnień, oczekiwania, ale jedna jak i druga strona mogła wziąć telefon, przedzwonić, z uśmiechem na twarzy powiedzieć, że za 5-10 minut będziecie, lub teściowa zapytać za ile będziecie, a tworzenie tego typu scen jest zawsze dla mnie absurdalne. Zresztą przy takich spotkaniach z góry się bierze pod uwagę, że ktoś może później dojechać, bo różne okoliczności są po drodze. Już nie mówiąc o tym, że ja jakbym dostał zaproszenie na obiad na godz. 14.30 i miał do przebycia jakiś kawałek drogi to po prostu standardem jest, że nie jest się co do sekundy, a w okolicach tej godziny.

10

@karolszymek w tym całym nawale opinii nikt nie zapytał. Co było na obiad?

0

@karolszymek Ogólnie polecam dawać info na przyszłość, że się człowiek spóźni, jakiś telefon czy sms.
Bo spóźniać się każdemu zdarza, ale brak informacji o spóźnieniu to już gorsza rzecz.

Choć oczywiście w powyższej sytuacji co opisałeś to już lekki absurd, te zachowanie teściowej, choć i tak samemu bym zadzwonił, wiedząc, że nawet te 8 minut się spóźnię.

2

@karolszymek, póki co Teściowa vs Karolszymek 17:15 w herbach.
Nie zapomnijmy również o teraźniejszym cichym zwycięzcy @NeroTFP1

0

@karolszymek
"Przyjechaliśmy o 14:38" - który raz wam sie to zdarzyło? Przypuszczam że nie pierwszy

1

@karolszymek Na moje wina jest 50/50. Jedni i drudzy mogli zadzwonić i powiedzieć/zapytać o której będą. Chyba macie telefony? Każdy uniósł się dumą czy złośliwością? :)

2

@karolszymek no ale spóźnianie się, gdziekolwiek, to brak wychowania. Powinniście być z 10 minut przed czasem. Wg mnie słusznie Wam powiedziała, a po jej tekście wnioskuję, że spóźniacie się notorycznie:)

2

@Hadim ja po jej tekście wnioskuję, że lubi się po prostu przysrać. Ludzie, to był obiad, a nie spotkanie biznesowe, choć można odnieść wrażenie, że jednak to drugie. Przecież 8 minut w tę czy w tę to jest nic.

0

@Hadim Niestety nie masz racji. Kodeksy savoir vivre jasno mówią, że lepiej się spóźnić niż przyjść przed czasem.
Spóźnienie do 15 minut to żadne spóźnienie. Wybaczcie, ale nie każdy ma zegar atomowy na ręku, aby być co do sekundy. Aby nie doprowadzać do absurdów, że gość stoi na klatce i czeka, aż wybija ta godzina, lepiej, aby był te 5 minut po. Więc 8 minut to żadne spóźnienie.

@PatrychoO no właśnie lepiej w tę niż być za wcześnie.

0

@PatrychoO no właśnie, dlatego uważam, że gdyby to spóźnianie nie było notoryczne, to by się nie przy...ała:) Chyba, że autor posta trochę zataił prawdę i zamiast 8 minut było może 48 :)
Ale samo spóźnialstwo jest mega irytującą cechą i zwłaszcza w biznesie, ale nie tylko, źle odbieraną.

0

@ferdas_rawa Oczywiście możesz się ze mną nie zgodzić, ale uważam, że albo to nie była kwestia 8 minut albo spóźniają się zawsze i wszędzie.
Ta zasada tyczy się tylko i wyłącznie prywatnych spotkań, a nie zawodowych. Niedopuszczalne jest spóźnianie się, to brak szacunku i/lub słabej organizacji, co już wiele mówi o danej osobie i przede wszystkim kwestia wychowania.

4

@Hadim Poczekaj, tu nie chodzi o to czy ja się zgadzam, czy nie. Ja jestem bardzo tolerancyjny i do mnie możesz przyjść spóźniony, albo przed czasem.

Natomiast napisałeś, że spóźnienie to brak wychowania i kodeks savoir vivre, który opisuję dobre maniery jasno mówi, że do 15 minut spóźnienia są akceptowalne, bo nie da się być na czas. Właśnie tyczy się to bardziej spotkań towarzyskich a nie zawodowych, bo w zawodowych często przychodzi się przed czasem. W spotkaniach towarzyskich jest to absolutnie zabronione. Oczywiście dane reguły można sobie dowolnie modyfikować, pod warunkiem, że druga strona te zasady zna i akceptuję.

Podsumowując. Jeśli spóźnili się 8 minut, nie ma mowy o spóźnieniu. Nawet jak zawsze przychodzą 8 minut po czasie. Ciekawe jest natomiast, że obiad został zjedzony w 8 minut, to nie ma to nic wspólnego z dobrym wychowaniem, bo pochłanianie jedzenia w tak szybkim tempie to duży nietakt - w naszym kręgu kulturowym.

I powtarzam, ja nie stosuję tych zasad, ale je znam. I są ludzie dla których te zasady to świętość, dlatego o tym wspominam.

konto usunięte

0

@NeroTFP1 niegrzeczne jest przyjechanie do swoich rodziców i teściów 30 minut wcześniej? Właśnie bardzo dobrze bo jeśli zapraszają więcej osób to kto pomoże jak nie najbliższa rodzina. Chyba rodzice nie poczują się źle że ich córka przyjedzie nawet 2 godziny wcześniej....

1

@karolszymek @Bykunn obiad to nie pociąg, spóźnić się 8 minut, zwłaszcza, że przecież podróżowaliście zapewne, a nie korzystaliście z teleportu. Zwłaszcza w rodzinie śmieszy mnie sztywniactwo, bo co jak co, ale w rodzinie powinniśmy się czuć luźno, ale znam takich co całe życie mają kija w dupie. A potem zdziwko, że nikt nie chce się odwiedzać...
@shinthps dokładnie, w serdecznych relacjach bycie bardzo sztywnym jest czymś nietypowym i po prostu zapewne wynika z ogólnej niechęci

1

@Matheu12 ja nie toleruje spóźniania się, nie rozumiem co w tym dziwnego. Czy chodzi o pracę czy dom czy znajomych. Wiadomo że nikomu nie będę robił o to afery ale po prostu uważam to za zwykle chamstwo i brak szacunku dla czasu innych ludzi.

2

@Bykunn @NeroTFP1 @Danny Gaucho @Lukikiki @shinthps @Symson @ferdas_rawa @Hadim

Sprawa wyglądała tak, że zaproszenie skierowane do nas w piątek, pierwotnie było na godz. 14:00. Z racji tego, że oboje prowadzimy mały biznesik, który w niedzielę również funkcjonuję to od rana zawsze poświęcamy tam chwilę czasu. Już w niedzielę rano zadzwoniliśmy, że nie damy radę na 14:00 i dobrze by było przynajmniej na 14:30.

Myślę, że to rozwinięcie sytuacji może być kluczowe do rozwiązania tej dyskusji ;)

4

@karolszymek Myślę, że kurła powinieneś napisać to na samym początku :=]

0

@karolszymek xD też tak myślę. Następnym razem się nie spóźniajcie!

6

@karolszymek czyli trafiłem z problemami z komunikacją, skoro nawet tutaj nie napisałeś kluczowej informacji. I tak uważam, że skoro nie możecie się dokładnie określić przez prowadzenie biznesu, to warto przy wyjeździe z domu dać znać, że już jedziecie i będziecie za xxx minut i niech teściowa nastawia ziemniaki : P serio. Absurdalne problemy nie na moją głowę.

0

@karolszymek, wróże wam w przyszłości brak rozmów ze sobą jeśli nawet na takich etapach macie takie problemy :D Kiedyś z Wigilią się czekało na rodzinę godzinę i pomimo tego, że każdy sobie na nich ponarzekał to wszyscy siadali razem i jedli wspólnie :D Oczywiście piszę o tym, że taka sytuacja zdarzy się raz na jakiś czas, a nie za każdym razem, bo to też nie jest miłe jak umawiasz się z kimś na godzinę i każdy już jest, a wiecznie trzeba czekać na jedną i tę samą osobę

1

@Danny Gaucho ja również nie lubię spóźnień - choć mi się zdarza.
Ale mówimy tu o spotkaniu rodzinnym.
Co to za rodzina co nie może poczekać 8 minut?
Gdyby moja mama lub teściowa się spóźniła 8 minut, 30 minut, 2 godziny - to bym i tak poczekał.

0

@karolszymek Mój komentarz akurat nie był wprost do Ciebie (choć mogło tak to zabrzmieć), ale na przyszłość dla wszystkich czytających :)

A w Twojej sytuacji- to jak wspomniałem- no dziwne zachowanie teściowej.

0

@ferdas_rawa dokładnie tak jest. Spóźnianie się to brak wychowania i świadczy o spóźnialskim.

Coś tam poczytałeś o savoir vivre, ale niezbyt uważnie. Zasada, o której piszesz, tyczy się tylko i wyłącznie sytuacji, kiedy gospodarz nie precyzuje godziny przybycia, tylko informuje, że np. bądźcie po meczu (w tv) albo "ok tej i tej". Jak godzina jest precyzyjna, np. g. 13:00, a już w ogóle jeśli np. jest przygotowywane gorące danie (czyli dokładnie tak jak opisał autor posta), nie możesz spóźnić się ani minuty.

Podsumowując, jeśli spóźnił się 8 minut, to mówimy o spóźnieniu. I tak, jest to brak wychowania.

Abstrahując od całej sytuacji, gdyby przyszli wcześniej mogliby pomóc, co jest cechą dobrego wychowania i nawet jak ta "pomoc" fizycznie nie jest potrzebna, to sama jej propozycja jest dobrze odbierana - w naszym kręgu kulturowym.

Odnośnie pochłaniania jedzenia w 8 minut, to jestem pewny, że tak nie było, tylko auto spóźnił się znacznie więcej. Nikt normalny nie je obiadu w 8 minut, to raz. Dwa, musieli zjeść wcześniej, bo skoro weszli spóźnieni te 8 minut i już obiad był zjedzony, to musieli zjeść w min. 7.

Spóźnianie w żadnej sytuacji nie jest oznaką dobrego wychowania.


1

@Danny Gaucho dokładnie:) Wynika z tego, tak jak pisałem, że na bank nie było to 8 minut:) Spóźnili się 38 minut, wg teściowej:)

1

@shinthps dokładnie tak! Pełna zgoda.

1

@Hadim A skąd czepiesz swoją wiedzę? :-) bo mamy inne źródła w takim razie.
Pragnę nadmienić, że NIE możliwe jest przyjście idealnie na 13:00. Choćby dlatego, że każdy z nas może posługiwać się nieco innym zegarkiem, albo na klatce winda nie przyjedzie na czas... powodów jest dużo, ale czy ich wystąpienie czyni z ciebie chama?

Można przyjść 12:45 i czekać jak głupek pod drzwiami, ale tak jak pisałem. To jest bardzo niegrzeczne zachowanie.

Dlatego bezpieczniej jest przyjść o 13:05 niż o 12:59.

Do tego w francusko języcznym internecie - wszak mówimy o savoir vivre piszą nawet, że KAŻDY POWINIEN się spóźnić 15 minut, aby dać gospodarzom szansę na ostatnie poprawki. Nazywaja to 15 minut uprzejmości.

U nas w Polsce przyjęło się również stwierdzenie akademicki kwadrans, którego definicja brzmi:
KWADRANSEM AKADEMICKIM nazywamy 15 minut dozwolonego (a niekiedy wręcz pożądanego) spóźnienia, o które nikt do nikogo nie powinien mieć pretensji.

https://sosoir.lesoir.be/607610/article/2023-06-11/pourquoi-devriez-vous-toujours-arriver-avec-15-minutes-de-retard-un-diner

Jak zapraszasz na obiad, NIGDY nie zaczynasz od ciepłego dania, najpierw proponujesz coś do picia. Dopiero jak się goście zejdą podajesz posiłek. Ponieważ jeśli zaprosiłeś wielu gości to ich przywitanie zajmie troszkę czasu. I tym czasie inni, popijąc drinka/herbatę mogę cierpliwie czekać, aż gospodarz przywita innych. Nikt nie wita Cię w drzwiach z żurkiem w szklance. Prawda?

Więc 8 minut spóźnienia to żadne spóźnienie. Ja rozumiem, że macie swoje zasady, ale jednak dużo ludzi zna zasady, które kiedyś przyjęliśmy i się nimi posługuję i nazywanie ich chamami, albo osobami niewychowanymi jest niestety nie na miejscu.

Co do 8 minut. Kolega wyjasnił, że wprowadził nas w błąd i jego spóźnienie było 38 minutowe a nie 8.

"Spóźnianie w żadnej sytuacji nie jest oznaką dobrego wychowania." - pokazałem dobitnie, że to co piszesz nie jest prawda, ani żadna ogólna zasada. Choć w sumie... 8 minut to nie spóźnienie, więc może i masz rację?

Jednak wiedząc jakie masz przesłanie, to twierdzę, że to Twoje prywatne widzi mi się, którego nie da się spełnić. Bo jak wejść o 13:00:00, czy sekunda spóźnienia jest spóźnieniem? A może minuta? Właśnie dlatego wiele kultur dało przyzwolenie na 15 min spóźnienie, a gospodarz, świadom tego, powinien organizować imprezę z uwzględnieniem tej zasady.

MY nie mówimy o 30 minutach spóźnienia, godzinie... 15 minutach!

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: