- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1482 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
11
Może to prezydent Ukrainy zdurniał ale to polski ma się starać ratować... » Czytaj dalej
34 odpowiedzi
Arden
0
Wymień dziwny zapach, który lubisz.
27 odpowiedzi
MirusAmisz
23
Nigdy nie wrzucałem zdjęć swojego pieska to proszę bardzo:https://zapodaj.net/plik-PT9Veh9Pw4htt... » Czytaj dalej
18 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1482 Culés
0
No dobra...jest jazda po Inakim, bo nie broni czegoś więcej niż powinien, ale przecież:
1. Gol na 0:1 był poza jego zasięgiem i nie miał szans na interwencję. Tego nawet Ter Stegen by nie wyjął...Courtois może tak, bo jest bardzo wysoki, ale i tak nie wiadomo.
2. Gol na 1:2. Zaskakujące uderzenie i też ciężkie do obrony, ale w tym przypadku Inaki powinien chociaż się rzucić w stronę piłki.
I pamiętajcie, że to, iż bramkarz wpuści 2 gole na 3 strzały nie oznacza, że jest plackiem (mowa o ogóle, nie tylko o Inakim, bo...on nam nigdy nic nie wygra. Mecz z Realem był jego szczytem).
Czy np Alisson jest słaby, skoro na 2 strzały w finale LM puścił jedną bramkę i przegrali?
Nie.
Bo nie każda stracona bramka, to wina bramkarza.
Ja też uważam, że Inaki to nie łapacz na Barcelonę, ale akurat dzisiaj to nie jego wina, że była wtopa, bo strzały były precyzyjne i poza zasięgiem (drugi gol chyba też, ale tego już się nie dowiemy).
4
@norbi77 ale on praktycznie nigdy nie daje drużynie czegoś więcej niż absolutne minimum. Broni jedynie strzały, które obroniłby również losowy bramkarz z ekstraklasy.
Przy golu na 1:0 trochę źle się ustawił, za blisko krótkiego słupka
0
@norbi77, nie ma opcji żeby go wiecznie bronić, wyjazd bramki i szansa dla Szczęsnego. Pena to nie jest bramkarz na Barcelonę i nigdy nie będzie
2
@norbi77 dla mnie ta pierwsza bramka jest do wyjęcia przez klasowego bramkarza, obejrzyj sobie powtórkę, to nie była setka Sandro.
Strzał precyzyjny, ale gdyby Pena jakoś dziwnie wysoko nie wyszedł do tego strzału i nie odsłonił tak długiego rogu, to by to wyciągnął. Nie mówiąc już że Szczęsny ma dłuższe ręce.
Bramkarze z topu nie takie piłki wyciągają.
0
@Pnog37
Być może, ale pisać/mówić, że zawalił dwie bramki jest absurdem.
Jest słaby, ale obwinianie go za wszystko jest głupotą.
Nikt nie mówi o setce Pedriego, Lewego czy sytuacji chyba Fermina, które wiele by zmieniły.
0
@norbi77 właśnie nie chodzi o winę bramkarza, tylko danie czegoś ekstra. Czy to jego wina? Nie. Ale czy możemy liczyć że w którymś meczu obroni coś co nam uratuje wynik?
0
@FCB_dimiC
Nie broni go, bo ogólnie jest słaby i już dawno Wojtek powinien łapać, ale chodzi mi, że niesłusznie obwinia się go te bramki, bo były ciężkie do wyjęcia.
0
@D10SLEO
Moim zdaniem nie miał szans, bo piłka silnie uderzona po ziemi i odchodząca po długim rogu.
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
@norbi77 ale ty widziałeś jak się ustawiał? Pierwszy gol powinien obronić ale jak się nie potrafi ustawić to już jego wina a przy drugim golu przez fatalne ustawienie to nawet nie dał sobie jakiejkolwiek szansy na obronienie tego
0
@norbi77 silnie, ale spójrz sobie na to jak stoi Pena i jak długi ma czas reakcji przy tym strzale.
To nie był strzał z bliska, tylko z 20 kilku metrów, tu da się lepiej zareagować i ustawić.
Nie trzeba tak pilnować krótkiego rogu jak zawodnik strzela z prawej nogi z prawej strony.
0
@D10SLEO
Nie, no nie zgodzę się i będę upierał się, że nie miał szans.
Przy drugim nie miał nawet czasu na reakcję:
1
@norbi77 Imho przy pierwszej bramce mógł się po prostu lepiej ustawić, obserwować ułożenie Sandro i zrobić krok w prawo, ale to też nie był jakiś giga błąd. Inną sprawą jest natomiast absurdalne, masowe przyczepianie się do niego po tym meczu, jakby jakoś straszliwie zawalił. Nic nie graliśmy przez 100 minut, brakowało praktycznie wszystkiego - od precyzji i dokładności, przez agresję, szybkość, wolę zwycięstwa, aż po wykończenie i umiejętności indywidualne, a największe pretensje La Bamba ma do gościa, który generalnie nie miał wpływu na przebieg całego "widowiska". Gramy u siebie z czerwoną latarnią ligi i nie jesteśmy w stanie założyć normalnie gry, stworzyć kilku klarownych sytuacji i pocisnąć ich 3/4:0. Ten problem zauważałem jeszcze w meczach z Bayernem czy Realem, szczególnie w pierwszych połowach. My nie pykamy po barcelońsku, pocisnęliśmy gigantów, strzeliliśmy kilka pięknych, ponadprzeciętnych bramek i siadły historyczne wyniki, ale za bardzo oddajemy pole gry, czasem licząc na farta w fazie obrony. To niestety nie będzie się udawało za każdym razem, w końcu przychodzą mecze jak ten albo nawet poprzedni z Osasuną.