- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1066 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
99 odpowiedzi
MirusAmisz
23
@Kgorecki2500 No ładnie ładnie kolego, to sobie nagrabiłeś. https://x.com/krulbijedame/status/20... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
LAMC_10
4
Było pite.https://twitter.com/i/status/2063283454930825729
11 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1066 Culés
0
Czy związek z kimś kto mało co robi, jest aspołeczny, flegmatyczny i bez energii ma szanse na cokolwiek? W sumie sam sobie odpowiedziałem na to pytanie.
Bo jestem w związku i moja kobieta właśnie taka jest, próbowałem się z nią hiszpańskiego uczyć, nic, zero motywacji tylko ja przypominam o tym, że mamy się uczyć. Ja pracuję, ona nie, więc ja się więcej dokładam do naszego ubogiego życia. Jestem w pracy a tutaj naczynia w ogóle nie pozmywane, oczywiście ja się za to biorę, bo jej muszę przypominać i też nie jest tak, że się bierze od razu. Tylko o praniu pamięta raz w tygodniu. Nie gotuje nic, tłumaczy to, że nie umie. Niby studiuje, ale niestacjonarnie, więc większość czasu i tak nic nie robi. Ręce mi opadają, zależy mi na niej, ale rozmowy kończą się kłótnią, z racji, że ja jestem wybuchowy. Już drugi raz wybrałem źle kobietę, pierwsza chciał współżyć z byle kim, a teraz ta niby spokojna domatorka, która niby mnie kocha, mało się angażuje i pochłania moją energię...
Nie oczekuje wielkich porad, bo pewnie najrozsądniej się z tego wypisać...
Dobra z niej kobieta i tylko ta apatia w niej mi przeszkadza, po prostu czuję się jakbym kogoś wychowywał.
2
@Matheu12 Ostatnie zdanie dla mnie jest tutaj kluczem. Jeśli pochłania twoją energię, to powinieneś to zakończyć.
2
@Matheu12 jeśli życie ma się tylko jedno, to szkoda je marnować na taką osobę.
1
@Matheu12 nie ma sensu się męczyć i marnować życia
3
@Matheu12 Z wiekiem będzie się tylko to pogłębiało i pogarszało. Mam w rodzinie taka ciotkę jak opisujesz. Już po 60stce, nigdy nie pracowała, żadnych znajomych, z domu nie wychodzi i tylko siedzi i nie wiadomo czym się zajmuje. Życie zmarnowane.
W życiu liczą się czyny a nie to czy ktoś jest miły wiec pytanie czy Twoja kobieta jest rzeczywiście dobra
4
@Matheu12
Przepraszam, że będę brutalny, ale masz w domu pasożyta. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której ktoś nie pracuje, nie dokłada się do codziennych wydatków, a na dodatek nie sprząta, nie gotuje i w zasadzie nie robi nic. W normalnym i zdrowym związku takie rzeczy jak domowe obowiązki są wspólne. Tu nie chodzi o licytowanie się, kto robi więcej, a kto mniej, ale o taki rodzaj zwyczajnej troski w stosunku do drugiej osoby. Miłość to nie słowa, ale czyny. Jeżeli Ty pracujesz, a na dodatek robisz wszystko inne, a jej Ciebie nie jest szkoda, nie zapala jej się lampka, to wybacz, ale trudno nazwać to miłością. Jeszcze jest opcja, że tak została wychowana lub zwyczajnie nie dojrzała do bycia w związku, ale to też w sumie wiąże się z umiejętnością kochania i szanowania drugiej osoby.
1
@Matheu12 pytanie zasadnicze? Co w niej jest, że dalej w tym jesteś? Pomijając aspekt czysto uczuciowy, to czym się wyróżnia, że nadal z nią jesteś?
0
@Matheu12 Szczerze porozmawiać. Powiedzieć mniej więcej, co tu napisałeś unikając wszczynania kłótni i reagowania na jej zaczepki, jeśli takie są, gdy masz do niej jakieś ale. Dajemy sobie czas na poprawę albo się rozstajemy, bo to dalej nie ma sensu. Piszesz, że z niej dobra kobieta. Bez urazy, jesteś 100% pewien, że znajdziesz lepszą?
0
@Matheu12 Jeśli Ci na niej zależy to na Twoim miejscu postawiłabym sprawę jasno: albo się dokłada do wspólnego budżetu, albo wypełnia wszystkie obowiązki domowe, szczególnie jeśli studia nie zajmują jej aż tyle czasu…
A jeśli Ci na niej nie zależy to chyba czas się rozstać.
1
@Matheu12 może ma depresję i wszystko przychodzi jej z ogromnym trudem ??
Albo coś innego podobnego kryje się za jej brakiem zaangażowania.
Wiadomo w związku jedna osoba ciągnie 2 żeby ta druga nadgoniła później sytuacja się zmienia.
Jednak jeśli ciągniesz cały wóz i nie ma efektu poprawy
To warto rozważyć odpięcie tego wozu.
Lepiej szczęśliwym być samemu
Niż smutnym z kimś
1
@July_6_BcN Z tego co zrozumiałem to ona się dokłada do wspólnego budżetu, tylko pieniądze, które posiada pochodzą zapewne od rodziców. I to jest chyba największy problem, bo rozumiem, że rodzice mogą pomagać córce, ale z finansowania studiów i utrzymania nic dobrego zazwyczaj nie wynika
@Matheu12 Moim zdaniem Twoja dziewczyna jest tzw. "produktem bezstresowego wychowania" i ciężko będzie zmienić jej podejście dopóki sama nie zmierzy się z prawdziwym życiem. Oczywiście nie podejmuj zbyt pochopnych decyzji, bo sam jestem zdania, że warto próbować pracować nad relacją, a nie z góry ją przekreślać. Porozmawiaj z nią szczerze, bez żadnych pretensji, powiedz jej o swoich oczekiwaniach tak jak nam tutaj napisałeś i zobacz co z tego wyniknie, a przede wszystkim czy chociaż zacznie się trochę starać dla Ciebie :)
1
@John_Doe ja sam nie jestem jakiś super urodziwy, zresztą też na pewno jakbym miał kogoś szukać to za kilka ładnych lat, bo jestem zmęczony byciem w związku. Przez to też zaniedbałem przyjaciół, wiele by mówić.
@Krzysztof1987 problem jest taki, że jak chcemy coś działać to i tak się kończy tak, że ona nie ma w ogóle motywacji do zmian z tego co widzę.
@NeroTFP1 czasami naprawdę też wątpię, że znajdę kogoś dla mnie, zresztą nawet nie chce mi się w to samo bawić, czuję wewnętrznie, że już jestem na takim etapie życia, że pewne sprawy powinny być stabilne i dojrzałe.
0
@Matheu12 Możesz zastosować taktykę Kobiet. Bo męskie logiczne tłumaczenie nie trafia do Kobiet bonone nie myślą logicznie tylko uczuciami. Więc ....
Popłacz się powiedz, że nie masz siły, wszystko robisz sam, ona nic nie pomaga, dłużej tak nie możesz, że już wpadasz w depreche.... Itd.
Może podziała.
Poważna rozmowa ale z konkretnymi wymaganiami i podziałem obowiązków spisana na kartce która wisi na lodówce 3 miesiące próbne jak się nic nie zmieni to dziękuję żegnam.
Wiadomo też zmiany są ciężkie ale najważniejsze są chęci. Powinna być na to otwarta z tego co piszesz ma to w piz.....
Możecie zacząć małymi kroczkami niech sprząta w domu i gotuje skoro tam ciągle siedzi... Później wprowadzaj kolejne rzeczy. Tylko
1. Musza być chęci
2. Jak nawet pierwsza rzecz się nie zmieni to żegna.
W takich sytuacjach musisz myśleć o Sobie ty jesteś najważniejszy i Twoje szczęście.